PDA

Zobacz pełną wersję : Rozwielitka


Szuster
06-01-2005, 22:01
Witam wszystkich.
Jakie jest wasze zdanie na temat naturalnego pokarmu poławianego ze stawów???
Warto ryzykować ze względu na chroby???

Salvator
06-01-2005, 23:37
Nie warto mrożony ma niemal identyczne właściwości a jest owiele bezpieczniejszy i niechodzi tu nawet o znaieczyszczenia tylko o chroby jakie mozna zawlec. Bo ryby wstawie sa nanie doporne a te w akwa nie muszą być bo mają środowisko zmniejszą ilościa chorób i nie są na nie odporne

Grzegorz Pietranek
06-02-2005, 00:03
Sprawa żywego pokarmu - zarówno tego poławianego (rozwielitka, dafnia), jak i tego ze sklepów (ochotka, rurecznik) - jest dość często dyskutowana.. Generalnie każdy akwarysta ma swoje zdanie..

Wiadomo, jedni karmią żywym - nawet poławianym ze stawów w "zanieczyszczonych" częściach Polski - przez lata i nie ma problemów, inni kupują pierwszy raz w zaufanym sklepie żywy pokarm i pozbywają się obsady.. Ci pierwsi staną murem za, ci drudzy przeciw..

http://www.apisto.pl/fa/viewtopic.php?t=1219 - tu jest fajny wątek za, a ludziom takim jak Grzegorz Prusinowski czy GAN można zaufać..
Jak poszukasz w dziale "Kuchnia" tutaj, to znajdziesz wiele wypowiedzi przeciw..

maryoosh71
06-08-2005, 19:51
Żywy pokarm poławiany ze stawów(szczególnie hodowlanych gdzie jest duza koncentracja ryb, a co za tym idzie i chorób)jest nosicielem wielu chorób. Najczęściej jest to ospa rybia(tę na szczęście leczy się bardzo łatwo), oprócz tego są setki innych chorób o wiele trudniejszych do zdiagnozowania i do leczenia. Żywiąc ryby takim pokarmem prędzej czy później dojdzie do zarażenia. O wiele bardziej bezpieczne jest pozyskiwanie żywego pokarmu ze zbiorników, w których nie występują ryby(w tym przypadku zawleczenie choroby jest znikome).
Nie należy jednak rezygnować z żywego pokarmu, ponieważ jest on bardzo wartościowy a w niekturych przypadkach wręcz niezbędny.Moim zdaniem jeśli chcemy utrzymać ryby w dobrej kondycji przez wiele lat, lub chcemy je rozmnażać pokarm naturalny powinien stanowić 60%całości dawki pokarmowej.
Aby ustrzec się przed chorobami żywy pokarm należy poddać głębokiemu mrożenu w ten sposób mamy prawie pewność że naszym rybom nic nie grozi.Odradzam natomiast stosowanie wszelkich odkarzalników, nie dająone pewności zlikwidowania chorób i niosą bardzo duże ryzyko zatrucia ryb.
Metoda mrożenia jest w pełni bezpieczna i skuteczna.Na marginesie dodam, że w USA nie bada się mięsa świńskiego na zawartość włośnia tylko stosuje się głębokie mrożenie.

Malak19
06-08-2005, 21:51
a czy mozna wylowiona ze stawu rozwielitke hodowac jakos u siebie w domu (w osobnym akwa.)?