Zobacz pełną wersję : Wylinka
Witajcie! Wczoraj kupiłem 5 Cardina Denticulata Sinensis. Są żywe, niestrachliwe i jedzą bardzo dużo. Kiedy je obserwowałem, w rogu akwarium znalazłem... wylinkę! Nie pytajcie, czy to coś innego, bo wyraźne są na niej ślady po odnóżach i ciele. Czy to możliwe, żeby pancerz odbudować w noc i pół dnia? Wprawdzie tej krewetki, do której wielkościa pasuje pancerzyk nie widziałem aż do 16 dzisiaj i zacząłem się niepokoić. Jednak teraz ma lśniący i twardy pancerzyk. W tym akwa nie trzymałem nigdy krewetek. Co o tym sądzicie?
one nie odbudowuja tylko maja pod starym pancezem odrazu nowy wiec po wylice wygladaja identycznie tylko sa wieksze i czasem maja bardziej zywe kolory. co do stwardnienia to jak juz normalnie lata i sie nei chowa to jest ok.
Kurde, linieją jak szalone - od pryjadu w piątek znalazłem już 6-7 "skór" !!!
z reguly jak sa w tym samym wieku i byly w takich samych warunkach to nie dziwne ;)
No, niezbyt bo dwie największe mają 1,5 cm, a najmniejsza 0,5 cm. Mimo to, dziwi mnie, że jedna lub dwie w 5 dni miała 2 wylinki :/
a to już gorzej - szybkość wylinek jest miarą szybkości metabolizmu - szybciej się zestarzeją i szybciej umrą...
To co zrobić, żeby zmniejszyć metabolizm? Przecież wsuwają tylko glony - nic im nie daję, choc w akwa sa ślimaki - czy mieszkańcy moga je zjadać?
metabolizm zalezy tez od ciepla. Wiec moze za goraco masz?? no te wylinki to troszke dziwne ze tak czesto jeden osobnik, poniewaz nie zdarzyl by sie odbudowac i nabrac zapasow do nastepnej.
a to już gorzej - szybkość wylinek jest miarą szybkości metabolizmu - szybciej się zestarzeją i szybciej umrą...
Co to za rewelacje? Jak młody skorupiak to często linieje bo rośnie, potem mu przechodzi. Linieją też przeniesione do wody o innych parametrach bądź po dużej podmianie na wodę o innych parametrach.
W 5 dni krewetka albo dwie zrzucają 2 razy pancerzyki i tłumaczysz to młodością? Jak dla mnie to chyba dość dziwne.
Nie jestem ekspertem od skorupiaków, ale przynajmniej u gadów od częstości wylinek zależy długość życia. Wąż przekarmiany będzie liniał częściej i krócej żył przez to (nie przez linienie of korz bo to tylko skutek a nie przyczyna). Związane jest to tak jak napisałem z szybkością metabolizmu. Stawonogi to nie gady, ale ja pozwolił bym sobie na anologie - u obu grup wylinka ma takie samo znaczenie - jest wyznacznikiem szybkości metabolizmu poniekąd. Bardzo możliwe że się myle (jeśli tak to dobrze - nie martw się o krewetki Patryś :) ) jednak uważam że ma to nijaki sens.
A co do tego od czego zależy - od ilości pokarmu i temperatury imo przede wszystkim.
W 5 dni krewetka albo dwie zrzucają 2 razy pancerzyki i tłumaczysz to młodością?
Akurat w tym wypadku podejrzewałabym pomyłkę. Patryś widział 2 połowy jednej wylinki i wziął je za dwie wylinki. Albo doszło do kopulacji - krewetki mogą "to" robić tylko tuż po wylince samicy.
Co do temperatury - mogło być i tak że upały spowodowały powtórne linienie, ale na pewno nie w przeciągu 5 dni. Temperatura na tyle wysoka by w tak niedługim okresie spowodować powtórne linienie prędzej zabije krewetki. No chyba że Patryś mocno przegiął z ciepełkiem i krewetki własnie mają zamiar paść... jaką masz temperaturę w tym akwa Patryś?
Skorupiaki z powodu pancerza nie są w stanie się przejeść - zjedzą tylko tyle na ile im pozwoli pancerz. Tak więc teoria z przyspieszonym metabolizmem ma sens, ale tylko gdy podajesz im wyjątkowo kaloryczne pożywienie do którego ich przewody pokarmowe nie są przystosowane. Na skutki na pewno trzeba jednak czekać dłużej niż 5 dni. Wiem, bo sama z tym eksperymentuję (na krewetkach, nie na sobie ;)). Nie przypominam sobie by nawet karmione samym wysokobiałkowym pokarmem krewetki glonożerne częściej zrzucały pancerze.
I na sam koniec - nawet jeśli z jakiś tam przyczyn zrzuciła ciuszki po raz drugi to był to jak na razie przypadek jednorazowy, a Ty straszysz chłopaka wizjami szybkiego metabolizmu i śmierci ;) potem mówisz że na skorupiakach się nie znasz i wyjeżdżasz z gadami... ja się nie znam na gadach w ogóle i do łba nie przyszłoby mi robić analogie ze skorupiakami :)
A tak na dobrą sprawę to Patryś powinien podać jakie ma paramerty wody w akwa z krewetkami zanim się zacznie cokolwiek podejrzewać.
unamed mial racje z ta analogia bo jest to bardzo podobne. Czekamy na relacje wlasciciela i tym bardiej niech wylowi i zobaczy czy to nie jest jedna wylinka w 2 czesiach, osobscie watpie zeby az tak sie pomylil ale ktoz wie.
Sory za pierwszego mojego posta ale był pisany na szybko - jeśli zabrzmiał on jak "wyrok" :wink: to tylko przez mój pośpiech :oops: Bardzo prawdopodobne że był to odosobniony przypadek a nie stała. Ja po prostu założyłem że już tak mają :oops:
Co do temperatury i karmienia - mowa tu oczywiście o dłuższym utrzymywaniu danych warunków a nie raz temperatura podskoczy bo upalny dzień a przy okazji zjedzą robaczka (wkładka białkowa do zupy w której pływają :wink: ).
A co do moich analogii :wink: Mi z wylinką za szybką od razu skojarzyły się węże i jaszczury u których tak to bywa. A że natura w swej różnorodności jest bardzo do siebie podobna tak jak i mechanizmy rządzące życiem przyjąłem że można uczynić porównanie.
A na koniec co do wiedzy o skorupiakach - doświadczeń własnych nie mam praktycznie żadnych (zacząłem hodować "tigery", ale idzie coś kiepsko - moja jedyna samiczka nosząca już długo jajka - znaczy się prawie z nowymi krewetkami zmarła w ten upalny poniedziałek - jak wróciłem do domu temperatura wynosiła 30 stopni...a ona już była martwa :( ) to i się przyznaje do tego.
PH - 7
TWW i TWO - nie mierzone
Tempreratura: 25C