KEKON
05-21-2005, 16:09
Chciałbym tu obalić pewne teorie przedstawione w temacie o zasilaniu świetlówek. Wielu akwarystów zachwyca się statecznikami elektronicznymi ze względu na zapewnienie natychmiastowego zapłonu świetlówek. Ta zaleta ma jednak swoją cenę. Normalnie wszystkie świetlówki zaprojektowane są do zapłonu "na gorąco" (wynika to po prostu z zasady
ich działania i fizyki). Oznacza to, że przed wystąpieniem właściwego zapłonu spirale grzejne w świetlówce podgrzewane są wstępnie przez pewien czas (ok. 0,5-1,5 s) a następnie podawane jest napięcie zapłonu. Produkowane są 2 typy stateczników elektronicznych: z zapłonem "na zimno" i "na gorąco". Zapłon "na zimno" polega na przyłożeniu napięcia ok. 1500V. Na pewno nie jest to 15000V jak to gdzieś było napisanie w którymś temacie (pewnie literówka). Napięcie 15000V spowodowałoby natychmiastowe uszkodzenie typowej izolacji w instalacji oświetleniowej. Co prawda zimny zapłon zapewnia natychmiastowe zapalenie świetlówki ale powoduje, że świetlówka wytrzymuje 2 razy mniej włączeń niż z zapłonem na gorąco czyli skraca 2-krotnie jej żywotność. Typowa świetlówka z zapłonem na zimno wytrzymuje ok. 10000 zapłonów podczas gdy z zapłonem na gorąco - 20000. Dokładny opis tego zjawiska można przeczytać na stronie firmy VOSSLOH SCHWABE. Firma ta również produkuje 2 typy stateczników. Statecznik na zimno można poznać po schemacie podłączenia świetlówek narysowanym na jego obudowie. Stateczniki z zapłonem na gorąco mają narysowane świetlówki, w
których każda elektroda jest podłączona do statecznika. W przypadku zimnego zapłonu - wystarcza podłączenie tylko dwóch przewodów. Niestety w sklepach akwarystycznych chyba żaden sprzedawca nie orientuje się w typie statecznika. Oczywiście wielką zaletą elektronicznego zasilania świetlówek jest o wiele mniejsze nagrzewanie się i co za tym
idzie większa strawność i mniejszy pobór mocy. Fabryczne stateczniki zawierają dodatkowo tzw. układ korekcji współczynnika mocy (PFC - Power Factor Corrector). Układ ten (mówiąc już teraz językiem elektroniki :)) , zapewnia że prąd pobierany z sieci jest w fazie z napięciem oraz kształt prądu jest tak korygowany, aby zakłócenia wprowadzane do sieci były jak najmniejsze (tzw. wyższe harmoniczne muszą być minimalizowane). Typowa, zwykła żarówka powiera z sieci prąd, który ma kszałt sinusoidalny co jest "bardzo pożądane z punktu widzenia elektrowni" :))) Mówiąc w uproszczeniu, układ PFC robi wszystko, aby świetlówka była widziana jako zwykła żarówka. Można oczywiście wykonać samemu taki statecznik - są nawet specjalne programy, w których wybiera się moc świetlówki, ich ilość, napięcie zasilania oraz inne parametry a program rysuje gotowy schemat oraz oblicza i podaje wszystkie podzespoły potrzebne do wykonania statecznika. Dla osób zorientowanych w temacie polecam stronę firmy IRF (International Rectifier) www.irf.com w dziale "Lighting". Firma IRF produkuje specjalne chipy przeznaczone do budowy stateczników elektronicznych (można ściągnąć program do projektowania stateczników). W programie można
również wybrać opcję zastosowania wspomnianego wczesniej układu PFC. Wyjmowanie układów zapłonowych np. z żarówek energooszczędnych i podłączanie ich do świetlówek nie jest dobrym rozwiązaniem ponieważ żarówki energooszczędne mają inne parametry zapłonowe i warunki pracy.
ich działania i fizyki). Oznacza to, że przed wystąpieniem właściwego zapłonu spirale grzejne w świetlówce podgrzewane są wstępnie przez pewien czas (ok. 0,5-1,5 s) a następnie podawane jest napięcie zapłonu. Produkowane są 2 typy stateczników elektronicznych: z zapłonem "na zimno" i "na gorąco". Zapłon "na zimno" polega na przyłożeniu napięcia ok. 1500V. Na pewno nie jest to 15000V jak to gdzieś było napisanie w którymś temacie (pewnie literówka). Napięcie 15000V spowodowałoby natychmiastowe uszkodzenie typowej izolacji w instalacji oświetleniowej. Co prawda zimny zapłon zapewnia natychmiastowe zapalenie świetlówki ale powoduje, że świetlówka wytrzymuje 2 razy mniej włączeń niż z zapłonem na gorąco czyli skraca 2-krotnie jej żywotność. Typowa świetlówka z zapłonem na zimno wytrzymuje ok. 10000 zapłonów podczas gdy z zapłonem na gorąco - 20000. Dokładny opis tego zjawiska można przeczytać na stronie firmy VOSSLOH SCHWABE. Firma ta również produkuje 2 typy stateczników. Statecznik na zimno można poznać po schemacie podłączenia świetlówek narysowanym na jego obudowie. Stateczniki z zapłonem na gorąco mają narysowane świetlówki, w
których każda elektroda jest podłączona do statecznika. W przypadku zimnego zapłonu - wystarcza podłączenie tylko dwóch przewodów. Niestety w sklepach akwarystycznych chyba żaden sprzedawca nie orientuje się w typie statecznika. Oczywiście wielką zaletą elektronicznego zasilania świetlówek jest o wiele mniejsze nagrzewanie się i co za tym
idzie większa strawność i mniejszy pobór mocy. Fabryczne stateczniki zawierają dodatkowo tzw. układ korekcji współczynnika mocy (PFC - Power Factor Corrector). Układ ten (mówiąc już teraz językiem elektroniki :)) , zapewnia że prąd pobierany z sieci jest w fazie z napięciem oraz kształt prądu jest tak korygowany, aby zakłócenia wprowadzane do sieci były jak najmniejsze (tzw. wyższe harmoniczne muszą być minimalizowane). Typowa, zwykła żarówka powiera z sieci prąd, który ma kszałt sinusoidalny co jest "bardzo pożądane z punktu widzenia elektrowni" :))) Mówiąc w uproszczeniu, układ PFC robi wszystko, aby świetlówka była widziana jako zwykła żarówka. Można oczywiście wykonać samemu taki statecznik - są nawet specjalne programy, w których wybiera się moc świetlówki, ich ilość, napięcie zasilania oraz inne parametry a program rysuje gotowy schemat oraz oblicza i podaje wszystkie podzespoły potrzebne do wykonania statecznika. Dla osób zorientowanych w temacie polecam stronę firmy IRF (International Rectifier) www.irf.com w dziale "Lighting". Firma IRF produkuje specjalne chipy przeznaczone do budowy stateczników elektronicznych (można ściągnąć program do projektowania stateczników). W programie można
również wybrać opcję zastosowania wspomnianego wczesniej układu PFC. Wyjmowanie układów zapłonowych np. z żarówek energooszczędnych i podłączanie ich do świetlówek nie jest dobrym rozwiązaniem ponieważ żarówki energooszczędne mają inne parametry zapłonowe i warunki pracy.