PDA

Zobacz pełną wersję : kartka z akwa-wytycznymi dla rodziców - potrzebne wsparcie!


Spinja
04-25-2005, 21:33
No dobra, Chłopcy i Dziewczęta, stało się. Opanowałam mamine akwa bezwzględnie i do głębi w ciągu półtora miesiąca. Ale teraz zbliża się czas mojego wyjazdu do Nowego Świata. Chcę wrócić za te 4 miesiące i zobaczyć akwa, a nie bagienne podziemia Morii. So, postanowiłam napisać rodzince kartkę z wytycznymi. I teraz wchodzicie Wy! Czy o wszystkim pamiętałam?
- skład obsady (liczebność i krótki opis które jest które)
- karmienie (czym, ile razy dziennie, jak duże porcje - łyżeczunia z McDonalda)
- adres sklepu, w którym mogą nabyć pokarm i wskazanie JAKI pokarm
- podmianka wody / odmulanie / przygotowywanie wody do podmiany
- czyszczenie filtra
- zapalanie i gaszenie światła
- zasłanianie południowego okna
- dokładne zamykanie pokrywy
- kontrola temperatury
- czyszczenie szyby z glonów
- niepokojące objawy (wypisałam, mają się odezwać, jak coś z nich wystąpi) - Lista Niepokojących Objawów: [list:ddcfe05468]- nagły nadmiar glonów
- gnijące korzenie roślin
- brązowiejące i/lub dziurawe liście roślin
- chore / osowiałe / zdechłe rybki (tyle stanów u ryby może rozróżnią?)
- biały nalot na czymkolwiek (rośliny, żwir, kamienie, filtr, grzałka, ryby)
- piana
- mętność wody
- nagła zmiana barwy wody (mleczna / zbrązowiała)
- zakaz dokładania czegokolwiek do akwa (kamieni, roślin, żwiru, zwierząt, leków, witamin, uzdatniaczy itd. - co jeszcze mogą chcieć tam wsadzić?!?)
- prawidłowe natlenianie wody + przeciwdziałanie osadzaniu się wody na pokrywie
- krótki opis nieznanych im gatunków (krewetki, świderki, ampularie + możliwość rozmnożenia ampułek)
- adres forum (http://www.akwarystyka.com.pl) i sklepu, do którego mogą iść lub dzwonić w razie "awarii"
- awaria sprzętu --> forum i serwis Aquaela
- przeciekanie (odpukać :10:)[/list:u:ddcfe05468] Czy o czymś zapomniałam? I może jeszcze jakieś dobre rady? No i proszę o pomoc natury emocjonalnej... w końcu oni mogą wymyśleć coś, czego nie przewidziałam? Co zastanę po powrocie? :shock:

Mateusz
04-25-2005, 21:49
Witam,

Daj im adress forum i jakis login :1: Pomozemy wrazie czego :D

Pozdrawiam Mateusz 8)

Spinja
04-25-2005, 21:56
Daj im adress forum i jakis login :1: Pomozemy w razie czego :D
Człowieku, toż to genialny w swej prostocie pomysł! Zwłaszcza, że obydwoje rodzice mają dostęp do kompów ze stałym łączem! Jest tylko jedno ALE. Oni czytają papierowe gazety, a gdy chcą wiedzieć, czy będzie lało, to czekają na prognozę pogody w TVP. :1: I zadają pytania w stylu: "Ciekawe jak się nazywał autor czegoś_tam" zamiast po prostu sprawdzić w googlach. :roll: Ale pomysł świetny! Dzięki! Spróbuję ponaciskać.

Esia
04-25-2005, 22:02
Pomysł z wytycznymi bardzo dobry - tylko pewnie potrzebny będzie zeszyt, a nie kartka :wink:
Co do listy:
- obsada będzie zawierała info nt. liczby poszczególnych gatunków? Przydatna informacja zwrotna przez telefon "czy są wszystkie",
- sugestie gdzie kupować pokarm (suchy pół biedy ale mrożonki/żywy już nie) + podkreślenie wagi daty przydatności,
- uprzedzenie ew. problemów ze sprzętem (zapchany filtr, który nie zaskakuje, awaria termostatu, włącznika czasowego itp.),
- atak glonów (chyba, że to w ramach niepokojących objawów),
- mega hardcore - co robić gdy akwarium przecieka (odpukać).
Więcej pomysłów chwilowo nie mam.
Jak uzyskać sensowne informacje przez telefon? Może zrób x seansów przy akwarium, żeby wiedzieli jak to powinno wyglądać, jak rybki normalnie się zachowują - ustal jak rozumiecie kolory wody, gdzie ryba ma jaką część ciała, żeby nie było rozbieżności.

mamine akwa
Czyli ktoś tam jednak na czymś się zna? Nie będzie tak źle... :)
Powodzenia

Młyn
04-25-2005, 22:45
Niech Ci robia fotke i wysyłaja meilem raz w miesiac, a i moze znajdź kogos do kogo wrazie czego twoji rodzice mogli by się zgłosic podczas jakiejś wpadki typu.... cokolowiek( wszystko może się zdarzyć), bądź po szypka porade bo sadze, ze tak bedzie szypciej niz jakby mieli szukać na forum.

Sliwka69
04-25-2005, 23:09
Hmmm
troszkę zgaszę twoj entuzjazm . W wakacje 2004 prubowałem tego samego . Wyjechałem na 2,5 miesiąca do grecji, a w tym czasie skład obsady zmienił się dwukrotnie . Gdy po ponad dwumiesięcznej nieobecnosci wszedłem do pokoju włosy staneły mi dęba . Na dnie akwarium znjadowała się chyba centymetrowa warstwa deutusu (nie chciało się odmulac : "mówiłeś że rurką zlać i dolac tego co w wiaderku przygotowane..." ) . Ryb nie było widac w gąszczu żabienic , obraz nedzy i rozpaczy . Panikujac zacząłem goraczkowe poszukiwania ryb ..... zdziwiłem się niesamowicie gdy okazało się iż stan pielegniczek zwiekszył się o 29 sztuk :D . Po wykonanu testów okazało się że wszystkie parametry wody sa w jak najlepszym porzadku , a problemy pojawiły się dopiero gdy prubując doprowadzić akwarium do rozsądnego wyglądu naruszyłem niesamowita równowage która się wytworzyła przez te prawie 3 miesiące .
Doświadczenie z moimi rodzicami pokazało że (przynajmniej moi) potrafią (pewnie nawet bardziej odemnie sumiennie) pilnować podmian ale na tym kończy się cała opieka nad akwarium . Na prace pielęgnacyjne wykraczające poza nalanie wody do wiadra a nastepnie przelanie jej w odpowiednim momencie do akwarium oraz odpowiednie karmienie nie ma co liczyć . Proponuję poinstruowac co do zasad karmienia oraz podmian a resztę zostawić jak jest . Jeśli chodzi o obsade o sprubuj ją zredukować do minimum , moze jacyś twoi znajomi przyjęli by do siebie cześć twoich rybek :?:
Niestety ciężko nauczyć kogoś kto nie ma do tego zacięcia, sztuki utrzymania zbiornika w należytym wyglądzie .

Spinja
04-25-2005, 23:19
Pomysł z wytycznymi bardzo dobry - tylko pewnie potrzebny będzie zeszyt, a nie kartka :wink: Macie absolutną rację, Szanowna Kobieto! Ja już to wszystko spisałam, tylko tu się upewniam czy czegoś ważnego nie ominęłam. Zajęła mi ta notka jedyne 11 stron 8)

- obsada będzie zawierała info nt. liczby poszczególnych gatunków? Przydatna informacja zwrotna przez telefon "czy są wszystkie" Oj tak, tak. Przewidująco zamieściłam również liczbę osobników. Mam nadzieję, że odróżnią neona od świderka? :1: Chyba zrobię jednak dodatkowy katalog z fotkami...

sugestie gdzie kupować pokarm (suchy pół biedy ale mrożonki/żywy już nie) + podkreślenie wagi daty przydatności Łojezu! Racja. Toż oni wydadzą fortunę i jeszcze wesprą tym zakupem jakiś nieszczęsny sklepik typu "bojek w kubek". Do zapisania - adresy sklepów, które wspieramy, kupując tam płatki Tetry :D. Mrożonek nie stosujemy - my jesteśmy normalni :roll:........... ;)

uprzedzenie ew. problemów ze sprzętem (zapchany filtr, który nie zaskakuje, awaria termostatu, włącznika czasowego itp.), Racja. Tego akurat nie wpisałam, bo tata ma opcję na mechanika. Spoko. Ale warto pamietać. Opisałam im za to na czym polega wartość brudnej gąbki w filtrze. Może będą ją trzymali z dala od kranu...

atak glonów (chyba, że to w ramach niepokojących objawów) Tak, jest na liście. Lista Niepokojących Objawów: - nagły nadmiar glonów
- gnijące korzenie roślin
- brązowiejące i/lub dziurawe liście roślin
- chore / osowiałe / zdechłe rybki (tyle stanów u ryby może rozróżnią?)
- biały nalot na czymkolwiek (rośliny, żwir, kamienie, filtr, grzałka, ryby)
- piana
- mętność wody
- nagła zmiana barwy wody (mleczna / zbrązowiała) mega hardcore - co robić gdy akwarium przecieka (odpukać). Jak to co? Nawet mi o tym nie mówcie!!

Jak uzyskać sensowne informacje przez telefon? Może zrób x seansów przy akwarium, żeby wiedzieli jak to powinno wyglądać, jak rybki normalnie się zachowują - ustal jak rozumiecie kolory wody, gdzie ryba ma jaką część ciała, żeby nie było rozbieżności. OMG, Esia, dziewczyno, jak ja Ci zazdroszczę tej niewiedzy na temat antyakwarystycznej rodziny. (A może się mylę?) Dla nich fakt, że ryba pływa w poziomie oznacza, że wszystko jest ok. A nawet jak trochę krzywo - to przejdzie jej. Zmiany na roślinach to już dla nich jakaś mżonka. Innymi słowy, to byłyby chyba seanse grozy.

Czyli ktoś tam jednak na czymś się zna? Nie będzie tak źle... :) Pewnie, że nie będzie! To całe zamieszanie z notatką to dlatego, że ja mam na drugie Asekuracja. :roll: Dzięki serdeczne za pomoc!

Grzegorz Pietranek
04-25-2005, 23:19
Ja mam takie teorie dotyczące karmienia:
1. Idź do McDonald'sa.. Kiedyś dawali tam do herbaty takie maleńkie łyżeczki plastikowe.. Kup granulat i zostaw w domu prikaz: "x płaskich łyżeczek dziennie"..
2. Mrożonki zakup na zapas.. Najlepiej różne.. Wyciągnij wszystkie, pokrój na kawałki takie, jakimi karmisz i wsyp do jakiegoś pojemnika i do zamrażarki.. I znowu prikaz: "1 kawałek dziennie".. Najlepiej, jakby tych kawałków było dokładnie na te 120 dni.. :-)
3. Odmulanie.. Hmm.. Wynajmij kogoś.. Może jakiś bardziej znajomy akwarysta z Wawy wpadnie co 2 tygodnie i odmuli dno.. :?
4. Światło - programator.. Tylko w razie braku prądu niech przestawią godzinę..
5. Sprawy nagłe.. Jak w punkcie 3.. Na pewno w promieniu 500m jest ktoś, kto ma akwarium.. Możesz nawet podrukować ulotki i poprzyklejać.. :) Przecież nie musi to być osoba z forum.. :)

Spinja
04-25-2005, 23:29
Na dnie akwarium znjadowała się chyba centymetrowa warstwa deutusu (...) Po wykonanu testów okazało się że wszystkie parametry wody sa w jak najlepszym porzadku , a problemy pojawiły się dopiero gdy prubując doprowadzić akwarium do rozsądnego wyglądu naruszyłem niesamowita równowage która się wytworzyła przez te prawie 3 miesiące . Heh. To ja nie musiałam nigdzie wyjeżdżać. Akwa Mamy od lat było w takim stanie. :( Jak zapadłam na grypę, to dostałam olśnienia i zamiast się grzecznie magistrować, wróciłam do dawnych wariactw zoolo. I padło na akwa Mamusi, bo musiałam siedzieć w domu. Pierwsza rzecz - odmulanie. Szkoda, że odmulałam na podstawie forumowych wątków o odmulaniu, a nie o azocie.... Cóż. W każdym razie przerybienie przeszło jak ręką odjął.
Proponuję poinstruowac co do zasad karmienia oraz podmian a resztę zostawić jak jest . Jeśli chodzi o obsade o sprubuj ją zredukować do minimum , moze jacyś twoi znajomi przyjęli by do siebie cześć twoich rybek? Niestety ciężko nauczyć kogoś kto nie ma do tego zacięcia, sztuki utrzymania zbiornika w należytym wyglądzie. Wiesz, o dziwo, oni właśnie łatwo przyjmują instrukcje typu: "ścierać co jakiś czas szorstką szmatką glony z szyby", a duuuużo gorzej informację, że ryby karmimy niewielkimi porcjami. Dziw nad dziwy <drap drap>

Spinja
04-25-2005, 23:39
Ja mam takie teorie dotyczące karmienia:
1. Idź do McDonald'sa.. Kiedyś dawali tam do herbaty takie maleńkie łyżeczki plastikowe.. Kup granulat i zostaw w domu prikaz: "x płaskich łyżeczek dziennie".. A ja się głowiłam, jak zdefiniować "szczyptę" :D Dzięki, Grigorij!

3. Odmulanie.. Hmm.. Wynajmij kogoś.. Może jakiś bardziej znajomy akwarysta z Wawy wpadnie co 2 tygodnie i odmuli dno.. :?
5. Sprawy nagłe.. Jak w punkcie 3.. Na pewno w promieniu 500m jest ktoś, kto ma akwarium.. Możesz nawet podrukować ulotki i poprzyklejać.. :) Przecież nie musi to być osoba z forum.. :)
Taa, a sąsiedzi na to: "Oho, Agat znów wyjeżdża do USA, bo ulotki na drzewach wiszą." :D Tego by jeszcze tylko brakowało :D

Sliwka69
04-25-2005, 23:43
A ja się głowiłam, jak zdefiniować "szczyptę" Very Happy Dzięki, Grigorij!
Hmmm ja z ta definicją poradziłem sobie inaczej .
Podałem czas jedzenia . Tzn powiedziałem że ryby mają dostawać jeść 2-3 razy dziennie w takich porcjach żeby jedzonko znikło w ciągu 2-3 minut . W dwa dni wszyscy opanowani trudną sztukę dobierania porcji .
Podawanie konkretnych porcji w przypadku tak długiej nieobecności jest IMO ryzykowne ,niestety róznie bywa i porcja która jest teraz w sam raz za kilka tygodni moze byc za durza lub jak w moim przypadku za mała :wink: .

daniel_c1
04-26-2005, 19:08
Witam sam chyba skorzystam z ttych wytycznych dla rodzinki!!!

Esia
04-26-2005, 21:34
Pomysły bardzo dobre - wykorzystam przy następnej okazji :).
Póki co przetestowałam jeszcze jeden - gdy wyjechaliśmy na 10 dni, zostawiłam zwierzaki domowe pod opieką przyjaciółki. Jedzonko (suche) zapakowałam w 10 kuleczek z folii kuchennej. I kazałam dawać tylko tyle. Podziałało. W dzień naszego powrotu sama z siebie dała im właściwą ilość, bo już wiedziała ile potrzebują. To może być sposób na "rozbujanie" wyczucia opiekunów.

OMG, Esia, dziewczyno, jak ja Ci zazdroszczę tej niewiedzy na temat antyakwarystycznej rodziny. (A może się mylę?)
:lol: Oj, mylisz się i to bardzo... (choć może bardziej "a-akwarystyczna" niż "anty-akwarystyczna") Przykład z wczoraj: znalazłam w domku krewetek pancerzyk. Poleciałam z tą nowiną do męża. Nie żeby to miało znaczenie dla wszechświata - ot, cieszę się bo to pierwszy raz (czyli wart zapamiętania :wink:). A reakcja "oj, ale to teraz umrze?". Z autentyczną troską. :lol: Stara się, ale zupełnie go to nie kręci i nic nie kuma...

Jolka
04-27-2005, 14:52
Nie zapomnij napisać że przy podmianie wody chyba trzeba wyłąćzyć grzałkę?
Przynajmniej ja na to zwracam uwagę jak zostawiam akwa na 2-3 miesiące

Raffy
04-27-2005, 15:32
ja bym dał pod opiekę akwarium jakiemuś akwaryście. Daj najlepiej akwarium Duchowi, po powrocie zastaniesz cos pieknego, akwarium holenderskie, wszędzie bujnie i zielono a ryby z gromadą mlodych :1: :lol:

Spinja
04-30-2005, 15:14
Eeeech. :| Na nic rady i porady, kiedy ma się taką mamę... :| Dała dziś rybkom jeść z całego pojemniczka = wsypała WSZYSTKO. :shock: Była tam mieszanka różnych suchych pokarmów na 4-5 dni. :cry: Po kiego grzyba mam jej zostawiać kartkę z wytycznymi?! :evil: Ona pewnie i tę kartkę by dała rybkom... Kill me.. :cry:

veronika_van_halen
04-30-2005, 15:56
ehh, mi kiedyś babci zamęczyła kiryski i zbrojnika, karmiła tak, ze woda była szara... nie ma rady - zrób porcje na każdy dzień, w woreczkach... tylko zajmie ci to jakąś godzine :lol: , ale jak chcesz mieć żywe ryby to lepiej tak zrób, ja takie porcje zawsze zostawiam jak wyjeżdzam.

Spinja
04-30-2005, 16:43
Kobieto! Przygotowanie 1dniowych porcji na 4 miesiące zajęłoby mi chyba 4 tygodnie, a nie godzinę! :D Muszę skądś zdobyć te łyżeczunie... :D

veronika_van_halen
04-30-2005, 17:10
hee, teraz jest długi weekend, może dasz rade, weź do pomocy rodzine i znajomych ;) albo idz do McDonalda i kup kawe :P ale porcje w woreczkach są najbezpieczniejsze, bo dla Twojej mamy 1 łyżeczka może sie zamienić w 1 baardzo kopiastą łyżeczke... ;)

Grzegorz Pietranek
04-30-2005, 23:05
EUREKA!!!

Moja siostra używa słodzika zamiast cukru.. Z pojemnika przy naciśnięciu wypada jedna maleńka tableteczka.. Pojemnik jest rozbieralny i można go ponownie naładować..

Gdyby zamiast słodzikiem napełnić pojemniczek granulatem dla ryb, to przy naciśnięciu powinna wypadać porcja wielkości takiej tableteczki, czyli +- łyżeczka z Maca..

:lol: :lol: :lol: Czyż ja nie jestem genialny :!: :?: :wink: :lol: :lol: :lol:

Spinja
04-30-2005, 23:15
EUREKA!!!Moja siostra używa słodzika zamiast cukru.. [cut] Czyż ja nie jestem genialny :!: :?:
Nieszczególnie, drogi Grzegorzu, szczerze mówiąc. :D A pomyślałeś, co będzie jak się zawartość pojemniczka skończy? :shock: Mama nie bedzie go rozkładać na czynniki pierwsze, tylko kupi nowy słodzik i dawaj karmić rybki! :?

Grzegorz Pietranek
05-01-2005, 00:10
Rozmawialiśmy na gg, ale powtórzę - może inni się zainteresują..

Pojemnik mieści 60 tabletek.. Pewnie ilość granulatu starczy na 2 miesiące przynajmniej.. Po tym czasie mama spokojnie uzupełni na drugie 2 miesiące.. Przy wsypywaniu pierwszej porcji popracujecie razem i będzie umiała.. :)

Esia
05-01-2005, 10:09
Pomysł z pojemnikiem bardzo ciekawy. A może zamiast męczyć oporną mamę i uczyć uzupełniania wkładu, zainwestować w dwa pojemniczki? I jeden okleić napisem "do użycia gdy skończy się pierwszy"?
:wink:

robeon20
05-01-2005, 11:22
http://www.allegro.pl/show_item.php?item=49867463 i po pomyśle :lol:

Spinja
05-01-2005, 11:42
http://www.allegro.pl/show_item.php?item=49867463 i po pomyśle :lol: Are you INSANE!? :shock: To ja samodzielnie odżwirkowuję żwirek duży od małego trzecią dobę, rujnując paznokcie, to ja po nocach nie śpię decydując w nieskończoność czy muszliki za 15 czy za 12 PLN zakupić, to ja z LIDZBARKA sprowadzam akwa, bo wychodzi taniej, to ja wyciągam muszelki od bezbronnych akwarystów, żeby nie kupować "Ślimaków po burgundzku" w Carrefourze, a Ty mi proponujesz karmnik za 119 zł + przesyłka? :shock:

:D

Grzegorz Pietranek
05-01-2005, 12:42
Pomysł z pojemnikiem bardzo ciekawy. A może zamiast męczyć oporną mamę i uczyć uzupełniania wkładu, zainwestować w dwa pojemniczki? I jeden okleić napisem "do użycia gdy skończy się pierwszy"?
:wink:Przyjrzałem się temu pojemniczkowi.. :? Siostra ma jakiś niemiecki, wielki pojemnik - mieści nie 60, a 1200 tabletek.. :D Czyli na 4 miesiące starczyŁBY spokojnie..
Starczyłby, bo niestety mechanizm nie jest szczelny.. Tabletka ma średnicę ok. 4mm, grubość ok. 2.. Taka tabletka mieści się w dozowniku jedna i następna nie przejdzie.. Niestety w mechaniźmie jest szczelina ok. 2mm.. Nie wiem, czy przez nią nie przesypywałoby się więcej granulatu niż "porcja".. :?

Muszę to wypróbować.. :?

daniel90
05-01-2005, 12:50
zobacz jeszcze czy przy przytrzymaniu guzika nie sypie się pokarm i nei sypie... bo może na jeden dzień starczyć jak się pół wysypie do akwa przy przytrzymaniu półminutowym

robeon20
05-01-2005, 16:56
nie ja to sprzedaje :!: ale też się boję mam wyjazd na 2 tygodnie :cry: ale za to złapie może kraba :D


ps.mogę kartkę wydrukować :)

Salvator
05-01-2005, 19:25
Ja używam na wakacje Tetra weekend z tym że przyjeżdżam raz na tydzień albo ktoś jest i ryby od paru ładnych lat tak zyją są zdrowe i jest ok

daniel90
05-01-2005, 20:23
dobre Salv; a co z czynnościami porządkowymi: odmulanie, przycinanie.
PS czy rybki przetrwają jak wyjadę na 2 miechy? a masz delikatne gatunki czy odporne?

Salvator
05-01-2005, 22:33
Znaczy się ja podmieniam wode normalnie co 2 tygonie ponieważ mam b. dobrze rozwinięto filtracje biologiczną i NO2 przy eksperymenicie 3 tygodnie wyniosło 0 więc sami wiecie. Jak mówiłem co tydzień jestem i wżucam te pałeczki i jest majonez zapraszam do galerii tam są obsady moich baniaczków

Spinja
05-08-2005, 00:10
NAPISAŁAM. I myślę tak sobie, że warto by to tu umieścić dla potomnych. Ale się wstydam majestatu :oops: