Zobacz pełną wersję : Żywa ochotka
Wczoraj kupiłam rybkom żywą ochotkę i wodzień.Ale widząc Wasze opinie na temat żywej ochotki,to zaraz ją spuszczę chyba w sedesie.A jak jest z wodzieniem?On też jest tak niebezpieczny?Ten żywy pokarm trzymam od wczoraj w słoikach zakręconych w lodówce?Ile czasu wytrzyma ten pokarm w słoiku?Napiszę może jeszcze, że mam w akwarium 2xskalar,3xmieczyk,2xgupik,1xsum rekini,1xsum,1xglonojad,1xgurami marmurkowe i jedna biała,której nazwy zapomniałam.
Ochotka.
Ja jej nie lubie bo po pierwsze bardzo smierdzi a po drugie podobno jest szkodliwa. Nie trzymalbym jej w sloiku tylko w jakis pudelku na gazecie i przykryc gazeta.
Wodzien.
Jak dla mnie najlepszy zywy pokarm. Ja trzymam go w pudelku od masla z niewielka iloscia wody. Kiedys wytrzymal mi 2 tyg i jakies 95 % robaczkow bylo zywych. Pobieralem porcje do siteczka pod wode, a potem do akwarium.
Ok.a ile razy dzienne czy tygodniowo podawać wodzień?
Ja podawalem raz dziennie wodzien. Oprocz tego podaje mrozonki (cyklop i dafnia)
Wiesiek Bułkowski
04-25-2005, 19:59
Każdy żywy pokarm jest leprzy od suchego.
Ochotka mogła by minimalnie zaszkodzić rybom ale
musiał byś je nią karmić chyba calutki czas, i tylko nią.
Bardziej grożny jest jednak wodzień w przypadku przedawkowania.
Poprostu zawiera w sobie powietrze i przejedzona nią ryba może
nie nadążyć z pozbyciem się go.
A opisami co po niektórych forumowiczów na temat ochotki
się nie przejmuj.
To są takie dewagacie jak by na temat oleju dla człowieka
Wszyscy mówią jaki to olej jest nie zdrowy, a nikt nie mówi
że w ilości 1 łyżki dziennie jest niezbędny dla organizmu.
Pozdr...
OCHOTKA-zdecydowanie odradzam żywą ponieważ ochotka żyje w ściekach i
ma to do siebie że przysfaja dużo bakterji a żeby się ich pozbyć to musiałbys ją nieźle wymrozić natomiast ochotka mrożona ze sklepu jest spoko.Ja osobiście dokarmiam ją swoje pielęgnice i nic im sie nie dzieje 8)
OCHOTKA-zdecydowanie odradzam żywą ponieważ ochotka żyje w ściekach i
ma to do siebie że przysfaja dużo bakterji a żeby się ich pozbyć to musiałbys ją nieźle wymrozić natomiast ochotka mrożona ze sklepu jest spoko.Ja osobiście dokarmiam ją swoje pielęgnice i nic im sie nie dzieje 8)
Ehh, ochotka nie żyje w ściekach tylko RURECZNIK, ochotka jak czarna larwa komara - woli czystą wodę - wiem bo łowię, na dzialce w beczce.
ochotka jak czarna larwa komara - woli czystą wodę - wiem bo łowię, na dzialce w beczce.
Skoro Raffy w swojej beczce łowi czarne larwy komara to nieźle :) mnie niestety udało się tylko upolować te z gatunku czerwonych. 8)
Nie tylko Raffy ja tak lowi ..ja w lato sam zalewam zbiorniki u babci woda aby pojawily sie larwy. Co do ochotki to karmie nia ryby od 7 lat i nic zlego sie nie stalo ..rurecznikiem, wodzieniem i dafnia oraz oczlikiem tez zywie moje ryby. Sa zdrowe i chetnie sie mnoza.
Ja karmie rybki od jakiś 5 miesięcy ochotka i wodzeniem 2 razy dziennie +suchy pokarm i rybki czują się świetnie a ochotkę kupuje żywą tak jak wodzen przywożę do domu mieszam ochotki z wodzeniem i wkładam do zamrażalnika kupuje porcie żeby mi starczyła na miesiąc potem tylko odłamuje i do akwa a dla narybku siekam zmrożoną porcyjkę i tez do akwa
ochotka jak czarna larwa komara - woli czystą wodę
komar zyje przy powierzchni, i fakt lubi czystą wode. Z ochotką sprawa wyglada zupełnie inaczej, zyje w piaszczysto-mulistym dnie, często w zanieczyszczonych wodach (gdzie komar niesiądzie), moze przenosić różne choróbska do akwarium aczkolwiek niemusi. najgorsza w ochotce jest chemia którą moze (oczkowliek tez niemusi, ale niegdy niewiadomo na co sie trafi) zawierać, gdyż naprzykład zyje sobie w kanale czy innym zanieczyszczonym srodowisku wodnym, z którego jest pozyskiwana.
Ja bym odradzał karmienie ochotką, oczkolwiek duuuuuuza rzesza akwarystów stosuje ten pokar i zapewne ich rybki mają sie swietnie (przerosnięte otłuszczone ryby-od ciągłego karmienia ochotką, az żal na nie patrzeć) świadczy o tym ilosc sprzedawanej ochotki w sklepach, niektórzy kupują ochotke na kilogramy, hehe - zwłaszcza chodowcy, chcąc uzyskać szybki przyrost ryb. Zamiast ochotki zdecydowanie polecam czarna larwe komara, jest nieznacznie drozsza ale o wiele lepsza i bezpieczniejsza. Komar jest mniej tłusty od ochotki, zawiera równie duzo białka, nie powoduje otłuszczania sie watroby i innych organów wewnetrznych układu trawiennego ryb. A jak juz karmić ochotką to mrozona i nie czesciej niz dwa razy w tygodniu!!!!
Pozdrawiam.
Najlepsze dla mnie są:artemia,wodzień i dafnia. :wink:
Powiem Wam jedno - wodzień jest sprzecznie uważany za skorupiaka występującego w CZYSTYCH WODACH. I że podając naszym rybkom wodzienia dajemy im pokarm z czystego żrodła.
Otóż prawdą jest że w czystych zbiornikach naturalnych wodzienia jest więcej, gdyż w jeziorach o oligotrofii występuje znacznie mniej ryb które się nim żywią a sam wodzien występuje znacznie gęściej w epilimnionie niż w zbiornikach o większej trofi. Wodzień jest drapieżnikiem wykazującym w zamulonych zbiornikach fototropizm ujemny tj. usuwa się niżej w ciągu dnia by unikać polujących na niego ryb. Stąd powstał błedny wniosek że wodzień jest gatunkiem skorupiaka występującego w CZYSTYCH ZBIORNIKACH, ten błąd jest wręcz nagminny w książkach które wydawały by się dość solidnymi pozycjami.
CZy zywa ochotke trzeba trzymac w lodówce??
tak można trzymać w lodówce a doskonały jest pojemnik na lód czyli robisz tak aby w każdej przegródce znajdowała się ochotka tak mniej więcej na 3/4 a potem zalewasz wodą prawie do pełna i za jakiś czas masz gotowe kostki lodu takie jakie można kupić w sklepie :)