Wojtas
04-11-2004, 23:38
Oto sposób na bezpłatne wykonanie kolumny do przygotowywania wody do akwariów. Do jej wykonania wystarczy kilka butelek plastykowych po wodzie mineralnej, szpilka i nożyczki.
Dobieramy kilka jednakowych butelek bez przewężenia w części środkowej. Ich ilość zależy od tego, przez ile warstw filtrujących chcemy przepuścić wodę. Ich wielkość - od objętości złoża filtracyjnego, które chcemy użyć.
Poza tym będziemy potrzebować jedną butelkę z przewężeniem w środku o tej samej średnicy.
Obcinamy górną część butelek w miejscu, gdzie zaczyna się zwężać w kierunku szyjki, tak aby uzyskać prosty cylinder z denkiem. Denka nakłuwamy gęsto szpilką rozgrzaną nad płonącym gazem, tworząc w ten sposób sitko o możliwie drobnych otworach . W zależności od tego, co będzie stanowić złoże filtracyjne, na dno butelki możemy włożyć krążek z gąbki.
Wypełniamy butelki mniej więcej do 3 wysokości np. złożem do filtracji mechanicznej, węglem aktywowanym, wymieniaczem jonowym, torfem itp. Następnie wkładamy "na wcisk" butelki jedną w drugą, tworząc kolumnę, oczywiście w odpowiedniej do ich zawartości kolejności (np. jeżeli użyjemy torfu i węgla aktywnego, torf powinien być pod węglem). Na samą górę nakładamy jedną butelkę pustą, do której będziemy wlewać wodę, która będzie ściekać przez sitko na dnie do butelki z pierwszą warstwą filtracyjną na całą jej powierzchnię. Tak złożona kolumna będzie dość sztywna i nie powinna się sama rozlecieć.
Pozostaje problem, jak ustawić kolumnę i gdzie odprowadzać wodę. Ja używam do tego szklanego gąsiora z dość szeroką szyjką. Na szyjkę ustawiam cylinder wykonany z butelki z przewężeniem w środku, z której odciąłem szyjkę i denko. Przewężenie opiera się o górną krawędź szyjki, dolna krawędź cylindra opiera się o gąsior, dzięki czemu cylinder jest w miarę stabilny. Aby woda nie kapała na boki, na szyjkę gąsiora zakładam lejek z obciętej górnej części butelki, odwróconej wylotem w dół. Na lejek ustawiam kolumnę, podtrzymywaną w pozycji pionowej przez cylinder założony na szyjkę. Oczywiście trzeba odpowiednio dobrać długość górnej części cylindra oraz lejka, aby całość do siebie pasowała i była stabilna.
Wodę do kolumny wprowadzamy z naczynia ustawionego wyżej, z którego ścieka wężykiem zaopatrzonym w zacisk (np. taki, jak do kroplówek czy do wężyków od napowietrzacza). Zaciskiem regulujemy szybkość spływania wody, aby nie przelała się z żadnej z butelek (może ściekać nawet po kropli, co też daje największą dokładność procesu uzdatniania wody)
Proces filtrowania wody może trwać dość długo, dlatego nie sposób cały czas nad nim czuwać. Aby zapobiec zalaniu mieszkania, wystarczy:
- zadbać, aby woda nie ściekała zbyt szybko;
- zabezpieczyć kolumnę przed wywróceniem się;
- górne naczynie napełnić taką ilością wody, która zmieści się w naczyniu dolnym na wodę uzdatnioną.
Ustawiamy naszą kolumnę na noc i rano mamy gotową wodę. Aby jej jakość była możliwie dobra, warto też czerpać wodę z kranu w weekendy, a jeszcze lepiej w nocy z soboty na niedzielę lub z niedzieli na poniedziałek, gdy jej pobór jest najmniejszy (przemysł nie pracuje, a ludzie już śpią), dzięki czemu procesy uzdatniania wody wodociągowej przebiegają wolniej i są najbardziej dokładne.
Dobieramy kilka jednakowych butelek bez przewężenia w części środkowej. Ich ilość zależy od tego, przez ile warstw filtrujących chcemy przepuścić wodę. Ich wielkość - od objętości złoża filtracyjnego, które chcemy użyć.
Poza tym będziemy potrzebować jedną butelkę z przewężeniem w środku o tej samej średnicy.
Obcinamy górną część butelek w miejscu, gdzie zaczyna się zwężać w kierunku szyjki, tak aby uzyskać prosty cylinder z denkiem. Denka nakłuwamy gęsto szpilką rozgrzaną nad płonącym gazem, tworząc w ten sposób sitko o możliwie drobnych otworach . W zależności od tego, co będzie stanowić złoże filtracyjne, na dno butelki możemy włożyć krążek z gąbki.
Wypełniamy butelki mniej więcej do 3 wysokości np. złożem do filtracji mechanicznej, węglem aktywowanym, wymieniaczem jonowym, torfem itp. Następnie wkładamy "na wcisk" butelki jedną w drugą, tworząc kolumnę, oczywiście w odpowiedniej do ich zawartości kolejności (np. jeżeli użyjemy torfu i węgla aktywnego, torf powinien być pod węglem). Na samą górę nakładamy jedną butelkę pustą, do której będziemy wlewać wodę, która będzie ściekać przez sitko na dnie do butelki z pierwszą warstwą filtracyjną na całą jej powierzchnię. Tak złożona kolumna będzie dość sztywna i nie powinna się sama rozlecieć.
Pozostaje problem, jak ustawić kolumnę i gdzie odprowadzać wodę. Ja używam do tego szklanego gąsiora z dość szeroką szyjką. Na szyjkę ustawiam cylinder wykonany z butelki z przewężeniem w środku, z której odciąłem szyjkę i denko. Przewężenie opiera się o górną krawędź szyjki, dolna krawędź cylindra opiera się o gąsior, dzięki czemu cylinder jest w miarę stabilny. Aby woda nie kapała na boki, na szyjkę gąsiora zakładam lejek z obciętej górnej części butelki, odwróconej wylotem w dół. Na lejek ustawiam kolumnę, podtrzymywaną w pozycji pionowej przez cylinder założony na szyjkę. Oczywiście trzeba odpowiednio dobrać długość górnej części cylindra oraz lejka, aby całość do siebie pasowała i była stabilna.
Wodę do kolumny wprowadzamy z naczynia ustawionego wyżej, z którego ścieka wężykiem zaopatrzonym w zacisk (np. taki, jak do kroplówek czy do wężyków od napowietrzacza). Zaciskiem regulujemy szybkość spływania wody, aby nie przelała się z żadnej z butelek (może ściekać nawet po kropli, co też daje największą dokładność procesu uzdatniania wody)
Proces filtrowania wody może trwać dość długo, dlatego nie sposób cały czas nad nim czuwać. Aby zapobiec zalaniu mieszkania, wystarczy:
- zadbać, aby woda nie ściekała zbyt szybko;
- zabezpieczyć kolumnę przed wywróceniem się;
- górne naczynie napełnić taką ilością wody, która zmieści się w naczyniu dolnym na wodę uzdatnioną.
Ustawiamy naszą kolumnę na noc i rano mamy gotową wodę. Aby jej jakość była możliwie dobra, warto też czerpać wodę z kranu w weekendy, a jeszcze lepiej w nocy z soboty na niedzielę lub z niedzieli na poniedziałek, gdy jej pobór jest najmniejszy (przemysł nie pracuje, a ludzie już śpią), dzięki czemu procesy uzdatniania wody wodociągowej przebiegają wolniej i są najbardziej dokładne.