PDA

Zobacz pełną wersję : Ochotka i inny "żywiec"


Hammer
04-09-2004, 11:27
Chciałbym wiedzieć jak przechowujecie żywą ochotkę, wodzenia, tubifex, ja zawsze trzymałem w lodówce, w pojemniku z wodą, czy można trzymać je np, w plastikowym kotniku w akwa? czy musza być w niskiej temperaturze, wiecie, kupuję porcję np. ochotki i zaczyna sie problem jak ją dość długo trzymać przy życiu aby codziennie można było coś tam rybką rzucić....czy dokramiac je czymś aby dłużej żyły, np. jedzeniem dla rybek, czy macie jakiś patent na pojemniczek do ich trzymania, czy dobrze robię trzymajć je w słoiku z wodą w lodówce...? nie wiem, może coś podpowiecie...... :wink:

eremenik.
04-09-2004, 15:42
Chciałbym wiedzieć jak przechowujecie żywą ochotkę, wodzenia, tubifex, ja zawsze trzymałem w lodówce, w pojemniku z wodą, czy można trzymać je np, w plastikowym kotniku w akwa? czy musza być w niskiej temperaturze, wiecie, kupuję porcję np. ochotki i zaczyna sie problem jak ją dość długo trzymać przy życiu aby codziennie można było coś tam rybką rzucić....czy dokramiac je czymś aby dłużej żyły, np. jedzeniem dla rybek, czy macie jakiś patent na pojemniczek do ich trzymania, czy dobrze robię trzymajć je w słoiku z wodą w lodówce...? nie wiem, może coś podpowiecie...... :wink:'

Zywa ochotke ja zawsze kupuje zamrozona i trzymam w zamrarzalce i nie trzymam jej w zadnym pojemniku

HANIA
04-09-2004, 16:40
zdecydowanie bardziej polecam wodzienia a nie ochotką ja też trzymam ją w lodówce tyle że w plastikowym pojemniczku.gdy je kupie wylewam je z woreczka do pojemniczka i dolewam troche wody z mojego akwa zeby było bardziej rozrzedzone i mniej wpadało do akwa za jednym razem. w lodówce dłużej są świeze. u mnie wytrzymują czasem sporo ponad tydzień(tzn. są zywe).

monetka
04-10-2004, 11:12
Zywa ochotke ja zawsze kupuje zamrozona i trzymam w zamrarzalce i nie trzymam jej w zadnym pojemniku

Mrozona ochotka nie jest juz zywa! :wink:

Ja kupuje najczesciej zywa artemie i trzymam ja w piwnicy, do lodowki wole ze wzgledow higienicznych jej nie ladowac! :wink:
Po dwoch, trzech dniach zaczynaja zdychac. Probowalam je trzymac tez w kotniku z napowietrzaczem, ale duzo to nie pomoglo, trzy dni i padaja! :(

Michał J
04-10-2004, 12:53
Ja kupuję w niedużych ilościach. Przelewam do słoika i trzymam w garażu. Jakby moja mama zobaczyła, że trzymam coś takiego w lodówce... :D

Klayman
04-10-2004, 20:03
Po dwoch, trzech dniach zaczynaja zdychac. Probowalam je trzymac tez w kotniku z napowietrzaczem, ale duzo to nie pomoglo, trzy dni i padaja! :(

Rada na Arthemie - slona chlodna woda i to dosc duzo soli /nie bez powodu polska nazwa to solowiec :wink:

Zywy pokarm jest dosc latwy do utrzymania. Trzeba go jedynie 1-2 razy dziennie przeplukiwac pod zimna woda /moze byc kranovita/ i trzymac w chlodnym miejscu. W zime nie ma problemu, uchyla sie okno i sloik stawia sie przy oknie. Tubifex, ochotka, wodzien duzo lepiej sie trzymaja w takich warunkach i mozna ich zycie przedluzyc do ok tygodnia. Podstawa to zawsze czysta i swieza woda. Schody zaczynaja sie w lato. Wtedy zostaje tylko lodowka i chyba trzeba przyzwyczaic do tego domownikow. Mnie osobiscie nie przeszkadza sloik z zywcem miedzy maslem a kielbaska. Trzeba tylko pamietac o tym i przypadkiem nie pomylic sie :wink: