PDA

Zobacz pełną wersję : Red cherry a żałobniczki


..::AKWARYSTA::..
04-02-2005, 16:02
Zakupiłem kilka red cherry (maja około 1-1,5 cm, nie są jeszcze dobrze wybarwione) Po wpuszczniu ich Żałobniczki zaczely je atakować, czy mogą je zjeśc? Neoniki tak samo ale wątpie aby one mogły byc niebezpieczne.

Spinja
04-02-2005, 19:19
Dziwne. U mnie "neoniki" nie ruszają krewetosów. Nawet nie tkną. Żadna ryba ich nie męczy. A milaski mają właśnie około 1,5 cm i nie są wybarwione (prócz Mamuśki ^_^). Ciekawe od czego to zależy... może Twoje Neony już długo tam mieszkają i jakiś terytorializm zapanował w ich niewielkich systemach nerwowych? ;)

..::AKWARYSTA::..
04-03-2005, 15:48
a co do przyjaźni red cherry a żałobniczka jak to wygląda?

..::AKWARYSTA::..
04-04-2005, 17:49
to czy nikt na prawde nie zna odopowiedzi.

..::AKWARYSTA::..
04-06-2005, 14:19
to może zadam pytanie jeszcze inaczej, czy ryby moga przełamać się przez hitinowy panceżyk krewetki. Czy krewetki o wielkości okolo 1,5 cm mają juz uformowane panceżyki?

daniel90
04-06-2005, 15:39
przez pancerzyk trudno się będzie przebić, bo żałobniczki chyba nie mają żadnych zębów, czy kolców, a chityna jest twarda.
ale nawet jeżeli nie przebiją pancerzyka, to pomyśl: mogą uszkodzić odnóża, a poza tym co to za życie jak cały czas musisz się ukrywać i się boisz ryby, która cie gania.
jak ma ją męczyć do końca życia to z któregoś gatunku zrezygnuj.

..::AKWARYSTA::..
04-06-2005, 20:09
A czy ma ktoś jakieś doświadczenie co do przyjaźni żałobniczki i Red Cherry. Czy tylko moję żałobniczki sa takie szalone i atakuja krewetki?

SX_
04-06-2005, 23:25
bo żałobniczki chyba nie mają żadnych zębów, czy kolców
Żałobniczki kolców nie mają ale ząbki to i owszem. Minory też mają ząbki. W końcu to bliskie krewniaczki piranii. Pirania to też kąsacz :wink:

..::AKWARYSTA::..
04-07-2005, 07:17
nawiązując do poprzednich postów zapytam się jeszcze raz czy wszystkie żałobniczki tak atakuja krewetki czy tylko moje sa takie szalone.

Tommygun.
04-07-2005, 10:22
"mniodzio" temat - miałem taki założyć, wpuściłem do mnie wczoraj fire red'y neony i inne kąsacze z zaciekawieniem czasem popłyną za krewciami(jak pies śledząc delikwenta) ale nie atakują ale jeżeli krewcia wejdzie obok żałobniczki to ta wykazuje żywsze zainteresowanie, tak jakby chciała zaatakować ale w ostatnim momencie widzi chyba że to jedzenie jest większe niż się wydaje, parę razy pogoniły, chciały może i ugryźć ale krewcie były czujniejsze i szybsze, działo się to tylko gdy krewcia weszła na szybę obok żałobniczki, tak to nie widziałem żeby żałobniczki goniły specjalnie do krewetek
tak czy siak to żałobniczki niezależnie od krewetek przestają mi pasować do obsady i będę sie ich pozbywać, oddam 3 za darmo - ktoś reflektuje?

..::AKWARYSTA::..
04-07-2005, 10:42
Pytanie do Tommygun-a i do innych też

Czy krewetki u Ciebie łażą po akwarium cały czas, czy sie bardziej chowają niz chodzą ???

Tommygun.
04-07-2005, 11:24
mam je niecały dzień ale na początku łaziły po całym akwa, na wieczór wlazły za grzałkę i deszczownię i chyba tak przewaletowały noc, za wscześnie prognozować jak z nimi będzie - korzenie poszły do ponownego gotowania ze względu na brudzenie więc oprócz roślin mam niewiele kryjówek (porobiłem takie prowizoryczne z rurek i mchu) ale krewcie i tak wolą grzałkę, jak na razie
inna sprawa, że zostały zabrane z typowego krewetkarium i nie są przyzwyczajone do ryb ale w razie kontaktu z którąś odskakują zarówno one jak i zaskoczona ryba, no oprócz żałobniczek kóre opisałem wyżej
poobserwuję dzisiaj, sam jestem ciekawy jak to będzie

Tommygun.
04-07-2005, 19:57
niestety - żałobniczka zaatakowała 1 cherry na dobre :( przy sprzątniu akwa krewcie wyskoczyły i w tym momencie żałobniczka złapała 1 cherry, zaraz ją przegoniłem a krewcia doczłapała się do szyby i tak leżała, inne ryby zobaczyły że się nie rusza i spróbowały ją podskubać, zwinnik ozdobny też ją schwycił, przeniosłem ją w bezpieczne miejsce ale chyba juz po niej :(
może to ta, która przeszła wylinkę, któraś jest po

w każdym razie decyzja o założeniu krewetkarium została natychmiastowo wdrożona do zrobienia, będę w nim trzymał krewcie i ewentualnie po rozmnośeniu przenosił do dużego akwa, mam nadzieję że te 2-3 tygodnie przezimują jakoś ale już bez żałobniczek

Żałobniczki są w kojcu, żaden z okolicznych sklepów nie chce ich przyjąć, jeden by wziął ale mają teraz zajęte akwaria i musieli by żałobniczkom urządzić osobny zbiornik, ech to pech a usypiać ich nie chcę choć już było blisko, może ktos przyjmie, mam nadzieję
spróbuję w sobotę jeszcze przejechać się z nimi

daniel90
04-07-2005, 22:15
nie usypiaj ich - to nie ich wina, że zachowują się jak powinny.
taka ich natura. zrób tak, żeby żadne nie cierpiała pod wpływem swojej obecności
zakup sprzet do krewetkarium - wlejesz wody z podmiany z tego co ci działa akwa zmieszasz z odstaną i ew. z tydzień poczekasz i będziesz mógł wpuszczać krewecie.
PS tylko tej wody to jak najwięcej z tego działającego.

Tommygun.
04-07-2005, 22:27
nie no, to był nerw, jasne że to ich natura ale uśpienie to nie moja natura, akwarystyka nie na tym polega.... oddam w dobre ręce i już a chcę właśnie tak zrobić - wodę wezmę właśnie z podmiany a do filtra włożę wkład z działającego filtra 126l i wpuszczę parę ryb za kilka dni, powinno dojśc w 10 dni, dodam też trochę podłoża, porobię więcej kryjówek i będzie ok, hope so

ale za to jako 1 doświadczyłem że żałobniczki nie mogą być z młodymi fire red, dzwoniłem do Atolla i powiedziano mi że z żałobniczkami mogą być problemy nawet przy dorosłych fire red, może nawet przy ammano, liczę że uda mi się porozmawiać na ten temat jeszcze z Pawłem z Atolla

a plan jest prosty - krewetkarium jako rozmnażalnia a do dużego wpadają dorosłe i wyrośnite osobniki,
w każdym razie wpadłem w temat krewetek po uszy :) są super

sprzęt do krewetkarium już upatrzony jutro w sobotę start :)

daniel90
04-07-2005, 22:38
tak z ciekawości: ile litrów krewetkowisko?
jaki sprzęt, rośliny, wystrój, gatunki.?

Tommygun.
04-07-2005, 22:54
chcę szerokie na 50-60 cm i niewysokie - jakieś 30 cm i 30 głębokie, tak około 40-45l zobaczę co będzie, filtr kaskada hbl301 i świetlówka 15w, grzałka tak 20-25w (tu jeszcze nie wiem co i jak) - to ma być low-tech a z roślin to mchy i coś co pójdzie w takim oświetleniu (oprócz krypto i anubiasów z wiadomych powodów) + jakieś filigranowe korzenie, całość około 150-200 zł, bez firmowej pokrywy, wyrosłem z firmowych pokryw

ps a w planie pozbywam się 126 l i robię na zamówienie 120 x35x35 (taka niska i szeroka panorama), niskie łatwiej doświetlić, planuję rury 2x36w i chciałbym krajobraz - coś w rodzaju amano - idę w szerokość ale jeszcze pomieszkam w tym akwa parę miechów i dopracuję kocepcję:)

Spinja
04-08-2005, 08:01
z roślin to mchy i coś co pójdzie w takim oświetleniu (oprócz krypto i anubiasów z wiadomych powodów)

Ja nie rozumiem... Jakie to powody?

Tommygun.
04-08-2005, 08:23
przy uszkodzeniu kryptokoryny (i prawdopodobnie anubiasa też) jest wydzielany kwas szczawiowy, który bardzo szkodzi krewetkom, trudno czasem nie oberwać liścia przy oczyszczaniu dna lub pielęgnacji samych roślin
niezależnie od wszystkiego mam zamiar zapytać Pawła z Atolla czy to prawda

daniel90
04-08-2005, 12:30
z tego co wiem to prawda.
tak jak napisałeś - anubiasy i kryptokoryny przy nadłamaniu wydzialają kwas szczawiowy, który szkodzi krewetkom.

Spinja
04-08-2005, 14:14
Napiszcie jak tylko potwierdzicie! U mnie krypto rośnie bujnie... Biedne milaski :(

daniel90
04-08-2005, 14:28
bujnie może rosnąć, tylko najgorzej jak jest roślina nadłamana

Tommygun.
04-08-2005, 18:16
właśnie skontaktowałem się z Pawłem z Atolla - KRYPTOKORYNY I ANUBIASY SĄ BARDZO SZKODLIWE DLA KREWETEK! oczywiście tak w skrócie, bo Paweł od razu dał mi naukowy wykład dlaczego tak się dzieje za co jestem mu niezmiernie wdzięczny, uwielbiam ludzi z pasją

PS w sekrecie - Paweł opracowuje właśne materiały nt. chorób krewetek, jest tego jednak trochę :( ale jak materiały zostaną przepracowane, zostaną udostępnione na jego stronie bo póki co to na ten tamat nie ma prawie żadnych informacji :)
no i będą jakieś nieznane gatunki macrobrachim sprowadzone co mnie już troszkę mniej interesuje bo fire redy byłyby dla nich przekąską, może kiedyś 2 krewetkarium powstanie.... :lol:

Spinja
04-08-2005, 18:37
Kurczę. :( A niepołamane? Mam wielgachną kępę krypto w akwa, ale zdrową. Nie będę jej ruszać, łamać, grzebać przy niej, bo na szczęście rośnie tam, gdzie ma rosnąć. Czy wówczas też jest szkodliwa? I jak bardzo? Czy można to jakoś zniewelować lub zmniejszyć ten wpływ na krewetki, nie wycinając rośliny?

Tommygun.
04-08-2005, 18:42
mogłem do końca nie zrozumieć ale nawet niepołamane w jakiś sposób potrafią wiązać jony (nie pamiętam jakie) i to może być szkodliwe ale to nie jest aż tak niebezpieczne jak połamane, w każdym razie pozbywam się ich nawet ze 126l jeżeli docelowo mają tam być dorosłe cherry

Spinja
04-08-2005, 19:23
KAŻDA krypto tak ma? Może ta moja (http://www.akwafoto.pl/baza.php?view3=gatunek&gat=00374) jest niewinna? Szukam o tym więcej info, ale coś nie mogę znaleźć... Tylko wprost przerażające info o samym kwasie...

Tommygun.
04-10-2005, 06:53
krewetkarium urządzone :) mieszkają w nim teraz żałobniczki, jak dojrzeje podłoże to przeniosę je do dużego a krewcie pójdą do krewetkarium, 80% wody wziąłem z dużego i przełożyłem ceramikę z dużego filtra do filtra w krewetkarium, co 2 dzień będzie podmianka wody i powinno być w porządku

Jackie
04-10-2005, 09:52
właśnie skontaktowałem się z Pawłem z Atolla

Paweł nie jest "z Atolla", jeżeli już to "z AtollZoo".
Atoll to nick Pawła Szewczaka :)

belin
04-10-2005, 19:34
właśnie skontaktowałem się z Pawłem z Atolla - KRYPTOKORYNY I ANUBIASY SĄ BARDZO SZKODLIWE DLA KREWETEK!

Ja z tym do konca sie zgodzic nie moge.
U mnie rosna i annubiasy i krypto. Krypto jedna mi sie odrobine rozpada - wiec raczej uwalnia soki do wody. Nic zlego nie obserwuje.
Annubiasy rosna w 3 akwa gdzie sa krewetki - i tez nic sie nie dzieje... krewetki lubia sobie na nich posiedziec (zwlaszcza amano). Co prawda nie dzielilem annubiasow - a dostane pare sztuk najpierw przelezalo sobie w pojemniku z woda przez tydzien (bo nie mialem na nie pomyslu).

Tommygun.
04-11-2005, 09:27
miałem okazję okazję widzieć je u Ciebie osobiście :) , sam byłem zdziwiony gdy zobaczyłem w Twoim krewetkarium kryptokoryny
nie mam doświadczenia w krewciach i mogę tylko przekazać opinie bardziej doświadczonych ode mnie że są szkodliwe ale wolę nie sprawdzać (tak jak szkodliwość żałobniczek na małe krewetki) i w krewetkarium nie posadziłem żadnej krypto i anubiasa choć bardzo by mi pasowały, wolę dmuchać na zimne
ps szkodliwe nie musi oznaczać zabójcze