Zobacz pełną wersję : [250l][Krajowe] (burdello)
Georgosacidos
03-30-2005, 09:41
Wymiary: 100x50x50
Oświetlenie: 2x30W (wieksza ilość światła żle wpływa na ryby)
Filtracja :Aqua Szut Senior
Ogrzewanie:brak
Flora:wyniszczona :twisted:
Fauna:to co widać na zdjęciach
Na zrobienie zdjęć miałem 5 minut ,nic nie było ustawiane ,nic nie było chowane.Akwarium jest usytuowane przy oknie więc nie było możliwości pozbycia sie odbić w szybie.Filtr niestety musi pozostać tam gdzie jest, w kącie nie zbiera tak dobrze zanieczyszczeń.Biała rurka wychodząca z filtra wyprowadza wodę na wzmocnienia szyb dzięki czemu nie mam problemu z wirowaniem wody.Co do planowanych zmian :
1) wymienić część ryb na mniejsze ,szczególnie knury chaosu ( 5 x karaś)
2) wymienić szybe oddzielającą żwir od piasku na coś naturalnego
(wygląda to beznadziejnie ale na początku jak ryby były mniejsze to szyba była cała zakryta teraz po kilku h wszystko jest rozkopane),może ktoś ma jakieś propozycje?
3) schować filtr(może obłoże go sztucznymi roslinami,naturalne nie wchodzą w gre jest ich za mało )
Temat wątku dostosowany do wymogów regulaminu (Los_sandalos)
Sam pomysł na akwa z naszymi krajowymi rybami jest świetny :D troszkę modyfikacji i będzie dobrze no i faktycznie pozbądź się karasi.
Pozdrawiam Krasa
Ps. Dojrzałem: karasie, kiełbie, różanka, koluch, płotka, jazie jeżeli się mylę popraw.
Georgosacidos
03-30-2005, 12:38
Co do modyfikacji to małe nie wystarczą :) poza rybami to akwarium raczej zbyt wiele nie prezentuje sobą a przy takiej obsadzie i oświetleniu rośliny nie mają zbyt wielkich szans na swój rozwój ,czego nie zniszczą ryby zniszczą ampularie. Kiedyś ryby ani ślimaki się nie imały roślin ale pod moją kilku dniową nieobecność zakosztowały ich i tak już zostało. Jedynym wyjściem byłoby wsadzać codziennie główkę sałaty a co za tym idzie następnego dnia wymieniać 50% wody żeby utrzymać jej przejrzystość.
Jazi nie ma w akwarium ale są wzdręgi i słonecznice.
najlepiej oddzielić piasek odżwiru przymocowując kamienie do położonej poziomo szyby, między nie wstawic korzenie, generaleni korzenie myśle ze by sporo an lepsze zmieniły poza tym akwa wygląda jakby pólotwarte było to moze pokusić sie i wstawićw zakamuflowanej doniczce jakś trzcinę albo tatarak, jesli juz rośliny bardziej akwarystyczne to lepiej kryptokoryny, anubiasy,mikrozorium i swiatał nei potrzbuja wiele i wytrzymałe są
Georgosacidos
03-31-2005, 14:29
Myśle raczej o wstawieniu zamiast szyby kwałka wyciętego kamienia (kamieniarz powiedział że może mi wyciąć taki pasek ale najcieńszy to jakieś 2 cm szerokości) .Druga opcja to wstawić drewnianą bele (dębową) i tutaj się zastanawiam czy zakopana część nie będzie gniła.
Grzegorz Pietranek
03-31-2005, 14:59
Ryby były skądś specjalnie sprowadzane czy to własny odłów? Jak załatwiłeś transport ryb do domu?
Możesz opisać zachowania ryb - bo pewnie są zupełnie inne niż u "typowych" akwariowych..
Myślę że twoje rośliny są niszczone przede wszystkim przez raki. Wbrew temu co myśli o nich większość ludzi, pokarm roślinny stanowi znaczną część ich diety.
Jak znajdziesz czas to napisz jakiś mini artykuł o rybkach i roślinach. Jestem oczarowany niecodziennościa tego akwarium.
ja wiem, że to krajowe i w ogóle, ale to zielone tło mnie nieco razi. To powoduje, że ma się wrażenie glonów, glonów i jeszcze raz glonów. Nasze wody są raczej ciemne, a nie zielone, więc tło wymieniłbym na b. ciemne - nawet czarne, choć chyba lepiej mocno granatowe. Ale to tylko moje zdanie... podoba misie gumisie pomysł na krajowe... ;)
PS - no i gratuluje paproci na zewnątrz - to dodaje uroku całości... a u mnie w domu paprocie zdychają... uhhhhhh
Georgosacidos
03-31-2005, 21:04
1) Wszystkie ryby były złapane bądź złowione w Czułowie koło Tychów.
(Ryby złowione na wędkę nawet po kilkunastu minutach od wpuszczenia do akwarium pobierały pokarm). Transport : kilka złapanych żywych :P ryb -> wiadro + woda +trawa bądź trzcina na lustrze wody w celu uspokojenia zawartości -> auto .Co do samego transportu to nie miałem kłopotu , ryby zawsze dojechały żywe gdyż w wiadrze było ich za każdym razem kilka ,przy naprawdę gorących dniach gruszka w łapę ,rurka z kostką w wiadrze i klikamy. Najgorzej podróż znoszą słonecznice i kiełbie, karasie i sumiki są nie do zdarcia a płotki i wzdręgi to typowe średniaki (wymagania odnośnie temperatury i zawartości tlenu w wodzie względem wcześniej wymienionych ryb). Kłopot może się pojawić przy wpuszczaniu do akwarium jeśli zrobimy to zbyt szybko(zależy od różnicy parametrów wody w akwarium i zbiorniku naturalnym), szczególnie odnosi się to do kiełbi i słonecznic. Raki pręgowane zostały przywiezione z Międzybrodzia Bialskiego w liczbie 5 sztuk ,wszystkie tej samej długości (4 cm).Dwa zostały zjedzone przez swoich braci a pozostała trójka po roku czasu wyrażnie różni się wielkością .
2) Raki zjadają owszem moczarkę i włócznika ale anubiasów i nużańców się nie tykają co najwyżej czasami je przytną jak im się zdarzy rozrosnąć ,wcześniej cały tył był zarośnięty kryptokorynami ale pewnego ranka musiałem wszystkie wyciągnąć (liście były oddzielone od korzeni) po tym incydencie nie dane było im odrosnąć.Raki już wycięły co miały wyciąć teraz głównymi sprawcami są karasie ,wzdręgi i ampularie które uszkodziły liście a ryby je dalej podskubują.Co do diety raków to faktycznie powinny zjadać sporo zieleni ale te akurat gustują w mięsie,
3) Fakt , tło wygląda troche kiczowato :evil:,trzeba będzie zmienić kolor ale na jaki ?
4) Zachowanie ryb zostanie opisane i wklejne za kilka dni
:wink:
sory za słowa ale ten gość mnie zdenerwował
***** wypuść do stawu te raki ponieważ są pod ochroną
karaśków takich małych nie mażna przechowywać
raki pręgowate są od roku 2004 pod ochroną
te ryby męczą sie w takim małym zbiorniku
należe do PZW i obiecuje ci że w chacie będziesz miał kontrol z PZW
sory za słowa ale ten gość mnie zdenerwował
Pani lekkich obyczajów wypuść do stawu te raki ponieważ są pod ochroną
raki pręgowate są od roku 2004 pod ochroną
należe do PZW i obiecuje ci że w chacie będziesz miał kontrol z PZW
a może złowił je przed 2004 rokiem? :)
aha! i uważaj na Towarzystwo Opieki nad Zwietrzętami! mogą ci zrobić kontrol na chacie za trzymanie tylko 3 neonków!
pozdrawiam
Georgosacidos
03-31-2005, 23:17
:D monti troche za wczesnie ten post , mogles poczekac jescze 2h 34 min
a dla tych co nie wiedzą :
" 3.7. Raków pręgowatych, raków sygnałowych oraz ryb z gatunku trawianka, czebaczek amurski i sumik karłowaty po złowieniu nie należy wypuszczać do łowiska, w którym je złowiono, ani do innych wód"
(...)raki pręgowate są od roku 2004 pod ochroną
(...)
należe do PZW i obiecuje ci że w chacie będziesz miał kontrol z PZW
Bardzo proszę o stosowny link lub odesłanie mnie do stosownego aktu prawnego gdzie mogę tę informację sprawdzić. Dotychczas pod ochroną gatunkową znajdowały się 2 spośród 4 gatunków raków występujących w naszych wodach – rak szlachetny i rak błotny. Ciężko mi uwierzyć (choć nie upieram się że to nieprawda) w to by rak pręgowany (sprowadzony z ameryki północnej) i rak sygnałowy (sprowadzony ze Skandynawii), jako gatunki introdukowane mogły znaleźć się w Polsce pod ochroną gatunkową. Może wprowadzono jedynie jakiś sezon ochronny? Albo rak pręgowany został poddany ochronie tylko na jakimś ograniczonym obszarze?
" 3.7. Raków pręgowatych, raków sygnałowych oraz ryb z gatunku trawianka, czebaczek amurski i sumik karłowaty po złowieniu nie należy wypuszczać do łowiska, w którym je złowiono, ani do innych wód"
A skąd ten cytat? Wątpię by jakikolwiek akt prawny nakazywał zabijanie tych stworzeń (bo chyba tak mam interpretować treść cytatu) , pomimo tego że nie są to gatunki rodzime.
Aha , co do gatunków chronionych to na pewno pod ścisłą ochroną gatunkową znajduje się w Polsce różanka widoczna na 4 zdjęciu. A żeby nie być gołosłownym przedstawiam link do rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 26 września 2001:
http://www.mos.gov.pl/1akty_prawne/rozporzadzenia_ms/01.130.1456.shtml
Akwarium mi się podoba jest oryginalne, tło bym zamienial na kolor zielony tak jak poprzednik pisał te robi wrażenie ze wszedzie sa glony. Masz kilka gatunków które rosną do dosc duzych rozmiarów w twoim akwa zapewne beda karłowaciec, karasi sie pozbedziesz ale zostaje wzdrega i chyb plotka.
sory ze 2 post ale zapomnialem nie myslales o ciernku?
te ryby co masz chyba by go nie zjadaly a na powierzchni widze duzo roslin mialyby kryjówki a sa malutkie :wink:
Georgosacidos
04-02-2005, 09:27
1) co do słów montiego to wydaje mi się że to był żart prima aprilisowy(chociaż przeglądając posty tego 'GOŚCIA' może jednak nie)
2) regulamin - http://www.zgpzw.pl/
3) " 3.7. Raków pręgowatych, raków sygnałowych oraz ryb z gatunku trawianka, czebaczek amurski i sumik karłowaty po złowieniu nie należy wypuszczać do łowiska, w którym je złowiono, ani do innych wód" - oznacza to że albo wezmiesz złowione zwierzęta do domu albo rozgnieciesz je butem albo stworzysz dla nich swoje własne schronisko w którym będziesz je ochraniał przed ustawą :wink: , brutalne ??? nie ma innego sposobu na pozbycie się niepożądanych gatunków .
4) co do różanki (pomyłka ,mała przypominała płotkę zrobi się cieplej to wróci do wody) zgadza się jest pod ochroną tak samo jak słonecznice które są najliczniejszymi rybami występującymi w mojej okolicy co nie oznacza że mogę je wziąść jednak łąmiąc prawo zdecydowałem że jeśli wezmę małą gromadkę nie wpłynie to ujemnie na ich populacje(jedyne co może im zaszkodzić to zanieczyszczenie wody wtedy wszystkie zasną).
5) karasi już nie ma (czekam na nowe maluchy) a co do pozostałych ryb to będę je trzymał tak długo aż im ogony zaczną wystawać z akwarium :wink: (wszystkie ryby poza słonecznicami i sumikami wrócą do wody jak będą juz za duze)
6) cierniki są bardzo interesujące ale narazie
a) nie mam do nich dostępu
b) jakby znalazły się w akwarium to było by już wielkie burdello ,raczej musiałbym je wymienić ze słonecznicami które mi się wytarły(licze na to samo w tym roku) a z cierniczkami to życia by nie miały
Mam 2 pytanka:
1. Czy zdarzyla ci sie w tym akwarim jakas choroba i ile masz juz te akwa
2. czym i ile razy dziennie karmisz te rybki?
pozdro :wink:
Monti :lol: jestem w PZW a ty jesteś sorki ale idiotą (nie mogłem się powstrzymać) to, że nie należy ich wpuszczać do łowiska oznacza dokładnie to co napisał Georgosacidos można je rozgnieść pod butem :!: i nawet trzeba bo są to gatunki zagrażające rodzimej faunie (przez raka pręgowanego i sygnałowego w wielu zbiornikach wyginął rak szlachetny).
Pozdrawiam Krasa
Monti :lol: jestem w PZW a ty jesteś sorki ale idiotą (nie mogłem się powstrzymać) to, że nie należy ich wpuszczać do łowiska oznacza dokładnie to co napisał Georgosacidos można je rozgnieść pod butem :!: i nawet trzeba bo są to gatunki zagrażające rodzimej faunie (przez raka pręgowanego i sygnałowego w wielu zbiornikach wyginął rak szlachetny).
Pozdrawiam Krasa
Nie przez raka pręgowanego tylko przez „raczą dżumę” i postępujące zanieczyszczenie środowiska. Rak pręgowany został sprowadzony z ameryki północnej już po wyniszczeniu krajowych gatunków. Jako że jest on znacznie odporniejszy na raczą dżumę i wytrzymuje w znacznie gorszych jakościowo wodach jego populacja w naszym kraju ma się dobrze. A rak sygnałowy jest w naszych wodach zbyt krótko by obarczać go winą za wyniszczenia jakiejkolwiek populacji jakiegokolwiek gatunku.
tak sie przygladam temu postowi i mam do napisania tyle:
1. super akwarium, swietny pomysl - 100 punktow za oryginalnosc. sam kiedys mialem cierniki i jestem zdania ze wiele ryb tropikalnych moze sie schowac. poza tym zbiornik dodatkowo z krajowymi skorupiakami mnie rozwalil - w pozytywnym sensie. naprawde podoba mi sie
2 po co to macenie i straszenie tymi kontrolami i jakimis przepisami?? ludzie powalilo was?? jak chcecie sie wykazac to zapiszcie sie do jakiegos osiedlowego kolka ochrony rakow. i nie maccie aby macic. krotko mowiac straszny obciach.
pozdrowionka
lukas_z tak przez "raczą dżumę" ale napisz też ekspercie, że raczą dżumę roznoszą raki pręgowane i prawdopodobnie sygnałowe jeżeli ktoś chce się dowiedzieć coś na ten temat to proszę http://www.salamandra.org.pl/magazyn/b14a02.html i tu dyskusję na temat raków proponuję zakończyć. Odnośnie zbiornika już się wypowiedziałem. Jest super i tak trzymać ciekaw jestem jak by wyglądał baniaczek 200/60/60 z rodzimą obsadą (okonie, płocie, krąpie, ukleje itp.).
Pozdrawiam Krasa
Krasa, to co jest napisane w twoim linku pokrywa się z tym co ja napisałem w ostatnim poście więc , nie wiem czemu tak ironicznie nazwałeś mnie „ekspertem” ? Za każdym razem kiedy coś pisze staram się patrzeć obiektywnie. Nie trzymam ani z hatersami, którzy rzucają mięsem lub grożą kontrolami (to chyba nie jest miejsce na tego typu akcje) ani z kolegami którzy utrzymują że wszystko jest super. Mój jedyny zarzut który wystosowałem do posiadacza zbiornika to, to że posiada w nim różankę. Temat raków poruszył kolega rzucający mięsem, i nota bene do tej pory nie przekonał nas o tym że rak pręgowaty jest w Polsce chroniony – czyli możemy uznać nasza wersję ,że NIE JEST. Toteż jego obecność w tym baniaku nie powinna budzić negatywnych emocji.
Uważam również że regulamin PZW związany z tępieniem introdukowanych gatunków jest niekonsekwentny. Dlaczego mam „deptać” trawianki, czebaczki i sumiki karłowate, a przymykać oko na amura białego, tołpygę, pstrąga tęczowego, bassa wielkogębowego czy karasia srebrzystego ??? Rozumiem że te gatunki są atrakcyjne dla wędkarzy (zresztą sam jestem jednym z nich),ale wobec prawa nie może być równych i równiejszych. Czy nie mam odrobiny racji ? Nie namawiam tu nikogo do bojkotu regulaminu PZW, bo regulamin jest po to by go przestrzegać, ale może ktoś zastanowi się sekundkę zanim „zdepcze” kolejnego sumika.
Tu kończę, bo temat już faktycznie zdecydowanie odbiegł od tego co było jego przedmiotem czyli ocena akwarium.
Georgosacidos
04-02-2005, 19:17
1) akwarium stoi rok
2) w obecnym zbiorniku nie miałem żadnej choroby ale w poprzednim okoniowym (5 sztuk) w czasie wakacji tata przyniósł pod moją nieobecność nowe rośliny z pobliskich stawów a jak się pózniej okazało razem z ospą ,po moim powrocie było już za pózno.
3) dalsza część dyskusji odnośnie zabijania niepożądanych gatunków i nie tylko (nowy temat) - http://www.splawik.com.pl/introdukcja___263
Georgosacidos
04-03-2005, 09:56
Są to moje spostrzeżenia i dotyczą tylko zachowania się ryb w akwarium.
CZĘŚĆ 1
Słonecznica:20 sztuk po 5 -6 cm.
Ryba bardzo delikatna i wrażliwa na jakiekolwiek uszkodzenia ciała (np. wyjmowanie z siatki), transport (szok po złapaniu , wysoka temperatura i mała zawartość tlenu w wodzie).
Po zaaklimatyzowaniu się w akwarium nie potrzebuje intensywnego napowietrzania.
Przy zbyt silnym oświetleniu sztucznym robi się nerwowa natomiast bardzo dobrze reaguje na dostęp światła słonecznego. Po roku obecności nie przyzwyczaiła się do obecności człowieka, podchodząc wolno do akwarium ściągnie się ją do szyby (zapewne domaga się żarcia) ale jakikolwiek szybszy ruch powoduje popłoch, nawet wyciągnięcie ręki w celu nakarmienia. Temperatura latem w akwarium osiąga 24 C, ryba nie wykazuje żadnego osłabienia, nie poci się , nie bierze tabletek na ból głowy a jej kondycja fizyczna pozostaje nie zmieniona (porównując do temperatury 18 C).
Niechętnie pobiera pokarm z dna jak i z tafli wody (chyba z powodu nie zauważania go), dopiero gdy zaczyna opadać po śladach docierają do źródła ale nie jest to ‘stanie’ pod karmnikiem i spokojne wyjadanie jego zawartości tylko wykonanie szybkiego ruchu zebranie pokarmu z powierzchni i ucieczka do pół toni akwarium. Zdecydowanie najchętniej przyjmuje pokarm już opadający: płatki wszelakiego rodzaju, kasza gryczana, ochotka, rureczniki, grysik … nie ma właściwie rzeczy której nie zje. Ciągle jest w ruchu a najprzyjemniejszy widok sprawia podczas żerowania, gdy cała ławica kręci się jak stado much (niezbyt trafne porównanie) we wszystkie strony połyskując srebrem.
Różnice płciowe są praktycznie niewidoczne, wyjątkiem jest okres tarła gdy samiec pokrywa się wysypką godową a u samicy wykształca się pokładełko. Tarło odbywa się w kwietniu i w maju. W akwarium ikra została złożona na szybach i na trzcinie. Samica składała ikrę podczas kilku przepłynięć nad wybranym miejscem w postaci osobnych jajeczek (na szybie akwarium wyglądało to jak krzyżujące się paski). Po tarle samica odpłynęła a samiec opiekował się ikrą z której po okresie od 5 do10 dni (w akwarium dobrało się kilka par stąd ten przedział) wypłynął narybek. W pobliże złożonej ikry żadna inna ryba ani zwierz nie był dopuszczany, zarówno mocarne karasie jak i pancerne ampuły, które były podskubywane z takim zapałem i energią aż w końcu odpadały od szyby. Oprócz ochrony samiec wachlował ikrę energicznie przepływając nad nią. Pokarm pobierał tylko z obszaru którego pilnował. Po wylęgnięciu się młodych zostały one odłowione więc nie mogę stwierdzić czy dożyłyby starości ale przypuszczam że na pewno zostały by zjedzone.
jestem ciekaw kolejnych czeci i twoich spostrzerzen i na pewno bede sieldzil ten temat do konca
pozdro :wink:
[quote="lukas_Z"]Dlaczego mam „deptać” trawianki, czebaczki i sumiki karłowate, a przymykać oko na amura białego, tołpygę, pstrąga tęczowego, bassa wielkogębowego czy karasia srebrzystego ??? quote]
1.Zapomniałeś o KARPIU!, który też jest gatunkiem introdukowanym :P
2.Z tego co wiem tołpyga i amur się u nas nie rozmnażają... (i dobrze, bo amur to baaaaardzo beeeee rybcia :twisted: )
3. A co do tępienia/nietępienia introdukowanych i inwazyjnych gatunków - z jednej strony mamy historię J. Wiktorii i okonia nilowego.... a z drugiej brak zaufania do 'mądrości' wsiakich naszych wielkich :x i wspaniłaych rządzących.....
Po mojemu biez wodki nie razbieriosz, ale przecież jak ktoś delikatny nie chce dręczyć ryb, to ich nie łowi, a jak nie jest delikatny to se zrobi z trawianki potrawkę a czebaczka z grilla i po krzyku... NIc nie trza deptac, i wsio gra....
Georgosacidos
04-10-2005, 09:56
Część 2
Karasie:4 sztuki po 10 -14 cm.
Ryba stadna ,bardzo dobrze czuje się w towarzystwie swoich rodaków jak i innych ryb spokojnego żeru. Samotnie wpuszczona do zbiornika raczej na pewno nigdy nie oswoi się i nie przywyknie do swoich więziennych warunków. Dobrze reaguje na dostęp światła słonecznego(przy zbyt silnym oświetleniu sztucznym robi isę nerwowa).W akwarium bardzo dobrze współżyje z płotkami , krasnopiórami a nawet mniejszymi słonecznikami.Ze złowieniem karasia srebrzystego nie ma większych problemów gdyż występuje w większości zbiorników wodnych. Transport może odbywać się nawet w spartańskich warunkach gdyż ryba jest bardzo wytrzymała na niedobry tlenu i skoki temperatur(oczywiście staramy się zapewnić jak najlepsze warunki podczas przenoszenia jej do akwarium).W temperaturze 24 C w akwarium czuje się wyśmienicie ,prawdopodobnie dobrze znosi także wyższe temperatury jednak nie wiem na jak długo gdyż nie sprawdzałem. Jest bardzo żarłoczna. Pokarmu szuka w strefie przydennej przekopując piasek. Odżywia się wszystkich co jej wpadnie do pyska począwszy od małych rybek poprzez marchewkę kończąc na żółtym serze. W ciągu roku urosła trzykrotnie więc dłuższy jej pobyt w akwarium robi się uciążliwy ze względu na szkody które wyrządza wśród roślin.
Rak pręgowany:3 sztuki po 5-9 cm
Raki mają dokładnie rok. Zostały wyłowione z Porąbki. Na początku było pięć sztuk ale dwa zostały zjedzone przez swoich braci. Od czasu wpuszczenia do akwarium wielokrotnie liniały (im mniejsze tym częściej linieją – wylinki zawsze zostają przez nie zjedzone w okresie kilku dni).W ciągu dnia nie zawsze się ukrywają. Dosyć często żerują przechadzając się po akwarium. Zjadają wszystko co opadnie na dno a ich przysmakiem oprócz świeżego rybiego mięsa jest borówka(podstawą wyżywienia są rośliny miękko naczyniowe).Ten gatunek jest przystosowany do bytowania zarówno w wysokich jak i niskich temperaturach. Lubi ‘pływać’ w celu osadzenia się na roślinach rosnących pod powierzchnią wody gdzie jest często zawieszony w dół wyczekując na przepływającą zdobycz. Polując na ryby ‘przyciska’ się do podłoża i przebiera czułkami wychwytując najsłabszy ruch poczym rzuca się do ataku, w tej sytuacji potrafi dosyć szybko biegać. Świeżo wpuszczone ryby mają dosyć duże szanse że zostaną właśnie w ten sposób zaskoczone. Jako wielki łowca lubi również wykopywać z podłoża świderki i jeśli ich rozmiar mu na to pozwoli to je zgniecie i zje. Od czasu do czasu lubi przesunąć grupkę kamieni , wykopać dół w piasku , podciąć rośliny. W akwarium znajdują się dwa samce i jedna samica. Od kilku tygodni dochodzi do próby prokreacji która wygląda raczej jak próba kanibalizmu(sado macho) ale mam nadzieje że owoc tych spotkań będzie obfity. Między rakami dochodzi do starć w wyniku których samica straciła połowę odnurza ( jak została złapana, musiała jakoś wyczuć że nie są to zaloty i odrzuciła jeden segment odnóża chwytnego za które była złapana) a samiec pół kleszcza. Wszystkie utracone kończyny się regenerują ale do rozmiarów mniejszych niż pierwotne.
-------------------------------------------------------------------------------------
Szyba oddzielająca piasek od żwiru została zastąpiona granitem ,doszły dwa korzenie ,wszystkie ryby poza słonecznicami i sumikami zostały wypuszczone( mam nadzieje że sobie poradzą).Będzie aparat będą zdjęcia.
Georgosacidos
04-18-2005, 22:36
Jest aparat i są zdjęcia , tak wyglądało akwarium tydzień temu .Co do kamienia - nie ma innej możliwości trwałego oddzielenia piasku od żwiru gdyż jak ryby podrosną to doszczętnie niszczą wszystko. Mam nadzieje ze tym razem zapora się oprze. Raki w końcu doczekały się korzeniska teraz chętnie przesiadują na tym obszarze.Na stawach skąd 'pożyczam' ryby cud się zdażył , na 10 sztuk wyłowionego narybku 8 to różanki :D oby tak co roku
Robi się tu coraz fajniej
Teraz nawet zaczęło mi się podobać. Na twoim miejscu dołożyłbym jeszcze jakieś liście na dno. I może kilka roślinek. A jakie ryby tam pływają obecnie?
Akwarium ładne, ale rzeczywiście część w tych stworzeń nie powinno się w nim znaleźć.
http://isip.sejm.gov.pl/prawo/index.html
Zajrzyj do Rozporządzenia Ministra Środowiska z 28 wrzesnia 2004 roku w sprawie gatunków dziko występujących zwierząt objetych ochroną.
Nie tylko na listę ale też przeczytaj tekst. Kilka ważnych punktów odnosnie zbierania, przetrzymywania itp... Sam przymierzam się do akwarium z gatunkami krajowymi ale narybek tych stworzonek można przeciez kupić u hodowców krajowych, a cena niektórych ryb jest stosunkowo niska. Jeżeli poprosi sie o kilka sztuk ryb pospolitych to wątpię czy pobiora jakąś opłatę. Pozdrawiam.
Tom
wojtii27
09-15-2005, 22:13
Witam wszystkich ja równiez założyłem "krajowe akwarium". Na dzień dzisiejszy mam pare płotek, uklejkę a planuje jeszcze parkę linków. Acha - myslałem, że to ja jestem żarłok.
KonriMKS
11-15-2005, 23:48
mam pare pytań założyl se ja kalwario 60L i wrzucil ja 2 raki pręgowate i co niewiem jak je poznac samca a samice i jeszcze wygląda jak bys normalnie walczyły ale a jak wygląda jak sie kotłują???
Witam!
Naprawdę świetny pomysł z tym akwarium. Nasze krajowe rybki i raczki prezentują się ślicznie.
Sam bym chętnie się wziął za prowadzenie takiego polskiego akwarium, ale niestety tam gdzie łowie rybki (zdziczały staw hodowlany) występują tylko same przekarmione i tłuste mutanty :)
WOLĘ NASZE BO POLSKIE :!: :!: :!: :!: :!:
ZAJEBISTY POMYSŁ :D :D :D :D
raven_raistlin
11-16-2005, 23:58
"teraz Polska" :P a tak na marginesie jakie masz obecnie parametry w akwa? Sa stabilne czy nie, i w jaki sposob uzupelniasz wode po podmianie? Kranowa czy woda prosto z jeziorka? i czy rosliny wylawiasz sam? czy mozna gdzies nabyc nasze krajowe konkretne gatunki?
Wiem z doswiadczenia ze rogatek sztywny z jeziora sie nie przyjmuje w ogrzewanym akwa :) za to sprowadzany z tropikow ma sie doskonale :)
No, 2 lata prawie mijają i bardzo chętnie zobaczyłbym aktualizację tego akwarium. O ile oczywiście jeszcze istnieje a autor tu zagląda :wink:
artur1993yo
03-21-2007, 18:38
JA również. A fajne to wszystko jest w tym że jak ci się znudzi np. karaś to wrzucasz do pierwszego lepszego stawu a jak masz np. skalary to co :?: PROBLEM
Georgosacidos
11-28-2007, 08:19
Lata mijają a wnętrze akwarium prawie nie zmienione. Rodzice mówią stanowczo nie większemu poborowi energii. Utrata resztki roślin zniechęca mnie do jakichkolwiek większych zmian. Oczywiście jednym z rozwiązań byłoby całkowite usunięcie roślinności ze zbiornika ale ... może już za niedługo będę na swoim i wtedy akwarium się zazieleni.
Obecny odchów pochodzi z października 2006 roku. Wiosną nastąpi wymiana obsady, "dziadki" wrócą do wody a pozyskany zostanie możliwie najmniejszy narybek.
http://img206.imageshack.us/img206/64/19928360ko7.jpg (http://imageshack.us)
http://img526.imageshack.us/img526/8034/87602806le4.jpg (http://imageshack.us)
http://img252.imageshack.us/img252/1933/18mc5.jpg (http://imageshack.us)
To są różanki? Przepiękne!!!! Wyglądają trochę jak brzanki :D
Cudze chwalicie, swego nie znacie ;) ;)
Widziałem różanke wiele razy..ale nie sądziłem że tak fantastycznie wyglądają w akwarium..jak tęczanki...
SUPER.
artur1993yo
11-28-2007, 18:43
Czy mógłbym założyć mini akwa krajowe w..... 25l? Obsada to byłyby z 3-4 kiełbie lub ślizy z poliskiej rzeczki. CZy nie przeszkadzała by im temp. 20 - 22C?
Georgosacidos
11-28-2007, 21:37
Jeśli przyniesiesz swoje okazy przy takiej różnicy temperatur to koniecznie pozostaw je w wiaderku, podłącz napowietrzanie i co jakiś czas dolewaj wody z akwarium. W ten sposób wyrównasz: temperaturę i w przyśpieszonym tempie różnice w składzie chemicznym wody. 5h powinno wystarczyć. Jeśli z jakiegoś powodu będziesz chciał je wypuścić to powinieneś to zrobić dopiero na wiosnę. Ryby szybko przyzwyczają się do temperatury pokojowej 20-22°C a latem nawet do 26°C pod warunkiem że akwarium jest dobrze napowietrzone. Aby kiełbie szybko się zaaklimatyzowały przydałoby się stadko 6 - 10 sztuk, a przy takich rozmiarach akwarium muszą to być <B>odpowiednio niewielkie sztuki</B>. Dodatkowo możesz tam mieć kilka zgranych gupików które swoją charyzmą bądź głupotą sprawią, że nowi lokatorzy poczują się swojsko i zachęcą nowe ryby do pobierania pokarmu. Ze względu na temperaturę i dostatek pożywienia szybko podrosną, zresztą jak wszystkie krajowe ryby. I na koniec kilka drobnych uwag:
- akwarium musi być przykryte bo lubią wyskakiwać,
- z początku niezbyt chętnie pobierają pokarm roślinny ale można je do tego przyzwyczaić,
- podłoże koniecznie piaszczyste,
- jeśli będziesz karmił rurecznikami to proponuję je zakopać, sprawisz im tylko przyjemność ;).
Ślizów niestety nigdy w akwarium nie miałem.
Nuroslaw
11-29-2007, 07:34
25 litrów to zdecydowanie za mało. Nasze rybki krajowe wymagają znacznie wiekszej przestrzeni niż tzw. akwariowe.
Zwróc uwagę jakiej wielkości są kiełbie, czy inne rybki krajowe. Uważam że dla naszych krajowych ryb, akwa o pojemności 80 l to absolutne min.
jesli masz 25, to polecam stułbie, raczki, racicznice i trochę tym podobnych żyjątek.
Georgosacidos
11-29-2007, 10:44
25 litrów to zdecydowanie za mało. Nasze rybki krajowe wymagają znacznie wiekszej przestrzeni niż tzw. akwariowe.
Zwróc uwagę jakiej wielkości są kiełbie, czy inne rybki krajowe. Uważam że dla naszych krajowych ryb, akwa o pojemności 80 l to absolutne min.
Jakiej wielkości są ryby krajowe ?? Ryby krajowe tak jak ryby np. z USA :D bądź innej części kuli ziemskiej, cechuje to samo stadium rozwojowe (pod względem wielkości). Czyli od ikry do rozmiarów XXL. Z 15 cm samicy kiełbia otrzymujemy do 3000 jaj i jak podaje literatura, każde z jaj ma do 2mm średnicy. Mamy więc przedział długości od 2 do 150 mm. Przy tak szerokim zakresie wyboru, każdy bez względu na rozmiar akwarium znajdzie coś dla siebie. Po podrośnięciu ryb wpuszczamy je z powrotem do naturalnego zbiornika. Akwarium takie ma charakter przechowalni. Jeśli chcemy się pokusić o hodowlę to niezbędne jest już większe "szkło".
Nuroslaw
11-29-2007, 11:20
nie zrozumiałes mnie.
napiszę inaczej: ryby pochodzące z odłowów potrzebują większej przetrzeni życiowej.
ponadto akwa 25 litrów jest zdecydowanie za małe dla większości gatunków.
Georgosacidos
11-29-2007, 18:30
nie zrozumiałeś mnie.
...
ponadto akwa 25 litrów jest zdecydowanie za małe dla większości gatunków.
A widzisz ja Ciebie bardzo dobrze zrozumiałem za to ty nie zrozumiałeś mnie. Twoja odpowiedz jest rzekłbym "mało precyzyjna":
- ktoś z forum chce mieć np.kiełbie w 25l
- wertujesz książkę, szukasz w spisie kiełbia, o jest strona 16, wertujesz książkę, mam !! znalazłem, czytasz "... dorasta do 15 cm ..." <- jedynie przykład.
- wklepujesz na forum "nie możesz, masz za małe akwarium" koniec kropka.
No dobrze ale ten ktoś wcale nie musi przecież wziąć do akwarium ryb 15 cm, tylko weźmie np. rybki 2cm. To nie są ryby egzotyczne z którymi
jest kłopot "pozbycia się" ich. Nie masz czasu, wyjeżdżasz, ryby źle znoszą niewole, <B>urosły zbyt duże</B>, nie ma strachu, wszystkim możesz
w każdej chwili zwrócić wolność.
Starałem się przedstawić moją idee "przetrzymywania" ryb krajowych (większości gatunków nie uda się rozmnożyć więc nie ma mowy o hodowli).
Przechodząc do setna sprawy mojego poprzedniego postu, uważam że można trzymać <B>każdy gatunek</B> spośród słodkowodnych ryb krajowych
niezależnie od wielkości akwarium <B> IF </B> będą to ryby rozmiarów dopasowanych do tegoż akwarium.
Przykładowo mam zbiornik 25l i chce tam trzymać karpie albo płotki, czemu nie ? Ide nad rzeczkę tudzież stawik, łapie siatką na plankton narybek,
jakimś cudem udaje mi się odróżnić poszczególne gatunki, wracam do domu, wrzucam rybki do wcześniej przygotowanej <B>25</B> gdzie mam np. piach,
soczyście zieloną moczarkę i jakiś korzonek bądź kamień. Przez pewien okres mam piękne małe akwarium z moimi małymi ukochanymi
polskimi rybkami i wszystko gra. Po jakimś czasie znowu wyprawa nad wodę z siateczką, podziwianie widoków, obserwowanie żyjątek wodnych,
wdychanie świeżego powietrza jednym słowem obcowanie z naturą :). To czy ktoś będzie miał tyle czasu i zapału, żeby się w ten sposób bawić
to już jego sprawa ;). Ja już jestem trochę za duży na takie zabawy i raczej zmierzam do "stabilizacji" zbiornika ale jak byłem mały
to wszystkie żyjątka (począwszy od mrówek poprzez traszki na pijawkach kończąc) przetoczyły się przez moje mieszkanie i wspominam to bardzo miło a co najważniejsze mam szacunek do wszystkiego co żywe.
To co napisałem tyczy się chyba głównie dzieci :). Więc rodzice, zamiast kupować pociechą nowego pleja, wybierzcie się z nimi nad wodę
w towarzystwie siateczki :).
napiszę inaczej: ryby pochodzące z odłowów potrzebują większej przestrzeni życiowej.
Z jednej strony patrząc ogólnikowo zgadzam się z tobą ale z drugiej wgłębiając się w szczegóły widzę to trochę odmiennie ale to już kolejny temat rzeka.