Zobacz pełną wersję : ATYA GABOENSIS
Czy moge dać kerewetkę atya gaboensis(dość duża) do pielęgnic.Mam duże sewerumok18cm młode flower hornyok 13cm i młode wieja maculicauda ok 10cm.reszta jest mniej agresywna i mniejsza.
krzysiek_k1
03-30-2005, 07:03
mam jedną atye gabonensis w moim holendrze 400 L i wiecie co?? poza momentem jak ja wpuszczałem 2 miechy temu to widziałem ja jeszcze tylko 1 raz ( i to tylko jej kawałek ) , u mnie jest bardzo ostrozna mimo że pływaja u mnie neonki, rozbory, kosiary i otoski.
Obawiam się że jesli masz agresywne rybcie to atya nie będzie miała lekkiego życia, szczególnie myśle o jej bardzo delikatnych "parasoleczkach" filtrujacych wodę, uszkodzenie ich oznacza pewnie dla zwierzaczka śmierć z głodu.
Krzysiek
Pamiętaj o tym, że krewetki zrzucają od czasu do czasu pancerzyk i są wtedy bezbronne. To, że Atya jest dużą krewetką nie zwiększa jej szans na uniknięcie roli posiłku.
Pozdrawiam Krasa
Ps. Ludzie dajcie spokój z głupimi pomysłami.
krzysiek_k1
03-30-2005, 16:21
Ps. Ludzie dajcie spokój z głupimi pomysłami.
chciałem powiedzieć to samo ale delikatniej :D
Pozdrawiam
Krzysiek
To nie dawać jej do pielęgnic tak???a u trofci może być???
Czy ty chcesz koniecznie ją gdzieś upchnąć :?: to zaczyna być jakiś szpan mieć Atye w akwa :?: Jak chcesz żeby przeżyła to do pielęgnic jej nie pchaj bo jak tylko zrzuci pancerzyk to będziesz miał shrimp-mix dla trofci :lol:
Pozdrawiam Krasa
To nie dawać jej do pielęgnic tak???a u trofci może być???
Tjaaaaaaa.... A trofcie to takie piękniczkowate....rwał jego nać...... :twisted:
Aktinidia
03-31-2005, 08:30
Atya jest krewetką bardzo płochliwą. Stwarza też pewne problemy wykarmienie jej. Należy podawać bardzo drobny pokarm, np: cyklop lub larwy solowca, aby mogła je wyfiltrowywać z wody. Jeśli przestraszona się gdzieś schowa za kamieniem to wtedy głoduje. Nie nadaje się do towarzystwa agresywnych, czy nawet zbyt ruchliwych rybek bo ucieka i się chowa. U mnie żyje w spokojnym krewetkarium i musze się nieźle naszukać, zanim ja zobaczę.
Jeśli dobrze życzysz swej krewetce, to nie pakuj jej do towarzystwa "gangu" pyszczaków.