Zobacz pełną wersję : Nawozenie CO2
Witam,
mysle ze nawyzszy czas zainstalowac nawozenie CO2. Puytalem o to w roznych sklepach. W zasadzie to mam metlik w glowie. Czy robic to metoda domowa czy kupic jakis sprzecior. Sprzety tez widzialem rozne tabletki, dyfuzory, butle itp. Co waszym zdaniem jest najlepsze i dlaczego.
pozdro
Jakie masz akwarium? Jakie ryby? Jaki porfel? Dużo szczegółów znajdziesz pod adresem:
http://aip.pl/~triamond/co2.html a szczególnie sekcja "Dozowanie CO2"
Poczytaj, może to Ci trochę rozjaśni w głowie.
Ale nigdy nie kupuj w sklepie gotowej bimbrowni. Nie opyla sie i nie ma tej frajdy jak zadziała coś co samemu zrobisz.
Zgadza sie te wszystkie nurtafiny Hagena to nic innego jak bimbrownia za 40zl jednorazowego uzytku w ladnym pudelku :D A koszt zrobienia bimbrowni jest praktycznie zerowy - skladniki sa w kazdym domu
Rzeczywiscie sprzet "fabryczny" nie jest tani. Czy mam zatem rozumiec ze najlepiej jest zrobic takie cos samemu? Czy istnieje zatem ryzyko ze cos schrzanie i moge wytruc caly zbiornik? Kupujac gotowy dyfuzor chyba nie ma ryzyka.
Napiszcie ja to u was wyglada.
Michał J
04-08-2004, 17:47
Na stronie co podał nicpek masz podane wszystkie zalety/wady/niebezpieczeństwa
Chcialbym prosic o opinie jaki sprzet Wy stosujecie. Moze CO2 to nie podstawa wyposazenia ale duzo ludzi instaluje sobie taki osprzet.
Jednym slowem co macie:
Dla mnie sprawa jest prosta - masz akwa większe niż 150 litrów lub/i odpowiednio zasobny portfel - kupujesz butlę wysokociśnieniową z dobrym manometrem. W innym wypadku - robisz bimbrownię. Inne sposoby jak dla mnie mają za dużo wad. Ja osobiście mam akwa 21 litrów i "lecę" na małej bimbrowni (w drugim 100 litrowym nie nawożę CO2).
Tylko proszę, nie pytaj jak zrobić bimbrownię. Napisano już o tym tomy - znajdziesz to na co drugiej stronie o akwarystyce i mnóstwo postów w archiwum.
Ale slyszalem tez,ze jesli sie nie ma wystarczajaco duzo roslin albo nie wystarczajaco duze oswietlenie to odradzane jest stosowanie bimbrowni,bo mozna zagazowac rybki, to prawda?
i czy do akwarium 120l (rpofilowane,wiec bedzie troche mniej) 2x18W philipsa 1350lm + 2 odblysniki firmowe. slub wody 36-38cm, czy do takiwgo akwa stosowac bimbrownie? bo ostatnio sporo czytajac o niej,doszedlem do wniosku,ze nie mam odpowiednich wymagan.
P.S. roslinek nie mam jeszcze duzo...
Lord Paszka
04-09-2004, 10:00
Ale slyszalem tez,ze jesli sie nie ma wystarczajaco duzo roslin albo nie wystarczajaco duze oswietlenie to odradzane jest stosowanie bimbrowni,bo mozna zagazowac rybki, to prawda?
Nie prawda. Ilość CO2 w wodzie nie ma wpływu na rozpuszczalność tlenu. Jednak można zaszkodzić rybkom poprzez gwałtowne zmniejszenie pH wody co można zaobserwować przy startowaniu z nawożeniem CO2.
i czy do akwarium 120l (rpofilowane,wiec bedzie troche mniej) 2x18W philipsa 1350lm + 2 odblysniki firmowe. slub wody 36-38cm, czy do takiwgo akwa stosowac bimbrownie? bo ostatnio sporo czytajac o niej,doszedlem do wniosku,ze nie mam odpowiednich wymagan.
Zbyt małe oświetlenie i ilość CO2 pochodząca z powietrza w zupełności będzie wystarczać (będzie tego ok 3ppm). Wg mnie stosowanie CO2 zaczyna być opłacalne przy mocy oświetlenia przekraczające 0,5W/l w średnich akwariach (powyżej 100l) a wręcz wymagane przy mocy oświetlenia przekraczających 1W/l (nie wolno zapomnieć, że przy nawożeniu CO2 koniecznie należy uzupełniać mikroelementy). W Twoim wypadku jest to 0,35W/l więc możesz zaoszczędzić na wydawaniu pieniędzy na system CO2.
Ja np stosuje bimbrownie tylko dla "niebezpiecznych" stron :wink: - aby zakwasić wode, bo światła mam tylko 0,25W/l, zato ph powyżej 7.
Zapoznalem sie z obszernym opracowaniem o nawozeniu CO2.
Kilka pytan:
1. Czy majac 1x25 W na 96 L jest wymierny efekt i wogole sens nawozic
2. Czy mozna zmierzyc poziom CO2 w wodzie, moze jest wystarczajacy.
Zapoznalem sie z obszernym opracowaniem o nawozeniu CO2.
Kilka pytan:
1. Czy majac 1x25 W na 96 L jest wymierny efekt i wogole sens nawozic
2. Czy mozna zmierzyc poziom CO2 w wodzie, moze jest wystarczajacy.
1. Troszke mało jak czytałeś Lord napisał (i sie z tym wszyscy zgadzamy) że takie minimu oświetlenia do nawożenia akwa dwutlenkiem węgla to 0,5W/L, a w twoim wypadku jest około 0,25W/l
Więc raczej odpada... Pomyśl o dołożeniu drugiej świetlówki, do tego odłbyśniki (odbłysniki można samemu zrobić) i wtedy Co2...
2) Mozna zmierzyc poziom Co2, są testy chyba na Co2 (niewiem niekupowałem nigdy) i jest drugi sposób tzn. mierzymy dzięki Ph i twardości weglanowej wyniki pomiarów albo wpisujemy w kalkulotor do co2 http://www.holenderskie.aip.pl/download/kalkulator_co2/ albo korzystamy z tabelki http://fisher.weikrim.eu.org/artyk/co2_table.htm
Mam odlysnik JBL'a a do tego okleilem od spodu pokrywe folia rastrowa (lustrzana). Myslalem o dolozeniu 1 belki ale konstrukcja pokrywy srednio mi na to pozwala.
Mam odlysnik JBL'a a do tego okleilem od spodu pokrywe folia rastrowa (lustrzana). Myslalem o dolozeniu 1 belki ale konstrukcja pokrywy srednio mi na to pozwala.
Wygraj z pokrywą i dołóż jedną belke !
Mregal dales sygnal do boju. Takze, NA NICH!!!!!! To jest na belke.
QUdalo sie!! :) Dzis dolozylem 3 swietlowke, mam 3x18W na 120l (rpofilowane, czyli wychodzi cos kolo 116l), mam teraz ok. 0.47W/litr. Wiem,ze to nie 0.5l ale radzicie nawozic? czy dac sobie spokuj?
Q Jesli chodzi o pokrywe,to tez mialem klopot, mam profilowane wiec,z przodu z normalnymi czesciami z elektryka bylby klopot.... poza tym srednio sie orientuje w elektronice wiec wolalem nie grzebac...
Znalazlem inne rozwiazanie,nie duzo drozsze. Kupilem Aquaela Przenosny zasilacz swietlowek z oprawami bryzgoszczelnymi. Wszystko jest ladnie zrobione tylko podlaczyc. Swietlowke przymocowalem do odblysnika, ktory skolei przywiercilem do pokrywy.
Teraz nawet mam dwie rozne wtyczki do kontAKTU,WIEC MOGE NAWET UDAWAC WSCHOD I ZACHOD SLONCA MOGE :)
W KAzdym razie pokombinuj,bo jak czytam to warto. Jak to przymocowalem opisze w dziale DIY w temacie zalozonym niedawno przeze mnie, o pokrywie 120l.
Wiec wracajac do nawozenia,czy teraz warto to robic? narazie mam jeszcze malo roslin,wiec moze poczekac az sie "rozmnoza" i zostana dokupione?
i drugie pytanie, czy jesli warto nawozic, to czy jesli podajnik CO2 z bimbrowni podlacze do filtra wewnetrznego (do podajnika tlenu, bo ma taka rurke do pobierania tlenu,to moge ja wyjac i podlaczyc CO2),to czy to bedzie bezpieczne rozwiazanie?
Bo wtedy nie bedzie z kolei napowietrzania.
IHMO prawie zawsze warto spróbować nawozić CO2, nawet gdy nie ma za wiele światła. Koszt bimbrowni i dyfuzora "self made" jest znikomy a w zamian będziemy bogatsi o nowe doświadczenie. Nie raz zdażały sie rzeczy niemożliwe : np glosso rosnąca przy 0,2W/l. Także wydaje mi sie że po prostu trzeba spróbować i samemu zobaczyć czy efekty będą widoczne czy też nie.
PawelDorn
04-14-2004, 07:54
IHMO prawie zawsze warto spróbować nawozić CO2 ....
Czyli dalej nie wiesz czy warto czy nie :lol:
Ale wracając do problemu...
IMHO należy podawać CO2 i nawozy, z tym, że musisz obserwować reakcję w zbiorniku, co by czegos nie było za dużo, bo rozszaleją się glony.
3*1350lm=4050lm co daje u Ciebie (116L) 34,9lm/litr a minimum do dobrego wzrostu to 35 więc jest OK!
Masz mało roślin (jak piszesz), więc musisz uważać żeby dobrze ustalić proporcje między ilością światła - ilością CO2 - ilością mikroelementów (nawóz), bo jak wiadomo, jak czegoś zabraknie to glony; jak czegoś będzie za dużo to też glony (a wydaje mi się, że przy małej ilości roślin-nie wiem ile masz- możesz mieć za dużo światła, więc może dokup więcej)
Nie jestem specem, ale tak myślę. :oops:
Lord Paszka
04-14-2004, 08:21
Masz mało roślin (jak piszesz), więc musisz uważać żeby dobrze ustalić proporcje między ilością światła - ilością CO2 - ilością mikroelementów (nawóz), bo jak wiadomo, jak czegoś zabraknie to glony; jak czegoś będzie za dużo to też glony (a wydaje mi się, że przy małej ilości roślin-nie wiem ile masz- możesz mieć za dużo światła, więc może dokup więcej)
Wg mnie nie jest to zbyt dobre myślenie. CO2 zużywane jest w procesie fotosyntezy więc im więcej światła tym większa potrzeba dostarczania CO2 z zewnątrz. Przy bardzo słabym oświetleniu fotosynteza roślin "światłolubnych" jest na tyle spowolniona, że wystarczy jak ilość CO2 zawarta w wodzie nie przekracza ilości pochodzącej z ciśnienia parcjalnego CO2 zawartego w powietrzu (~3ppm).
W tym przypadku ilość CO2 na wzrost glonów ma bardzo małe znaczenie. Większe znaczenie ma ilość NO3 oraz PO4.
IHMO prawie zawsze warto spróbować nawozić CO2 ....
Czyli dalej nie wiesz czy warto czy nie :lol:
osochozi ?
PawelDorn
04-15-2004, 06:10
IHMO prawie zawsze warto spróbować nawozić CO2 ....
Czyli dalej nie wiesz czy warto czy nie :lol:
osochozi ?
Stwierdzenie "prawie" nie mówi zbyt wiele, bo pozostawia furtkę, czyli zawsze, ale nie zawsze, więc jak? będziesz nawozić, bo nie zawsze warto, ale czasem warto, bo warto, ale czasem, prawie zawsze ..... :lol:
PawelDorn
04-15-2004, 06:17
...Przy bardzo słabym oświetleniu fotosynteza roślin "światłolubnych" jest na tyle spowolniona, że wystarczy jak ilość CO2 zawarta w wodzie nie przekracza ilości pochodzącej z ciśnienia parcjalnego CO2 zawartego w powietrzu (~3ppm).
W tym przypadku ilość CO2 na wzrost glonów ma bardzo małe znaczenie. Większe znaczenie ma ilość NO3 oraz PO4.
Zgadzam się, ilość NO3 i pewnie PO4 ma decydujące znaczenie dla powstawania glonów,
ale mam takie pytanie,
dlaczego przy słabym oświetleniu np. światłolubna Cabomba nie rośnie wolniej tylko pada (i przeważnie jest pokryta wtedy glonami)?
Stwierdzenie "prawie" nie mówi zbyt wiele, bo pozostawia furtkę, czyli zawsze, ale nie zawsze, więc jak? będziesz nawozić, bo nie zawsze warto, ale czasem warto, bo warto, ale czasem, prawie zawsze ..... :lol:
Teoretycznie masz racje bo tak samo jakiś przedmiot nie może być np.: prawie biały(chociaż nie wiem czy to dobry przykład). Z drugiej jednak strony w języku polskim często można spotkać sie ze zwrotami o podobnej budowie które są w powszechnym użyciu. Zmiana tych "przyzwyczajeń" słownych spowodowałaby prawdziwą rewolucje w gramatyce języka polskiego.
W rozmowach staram sie wyrażać poprawinie i przyznam że zwykle to ja popwawiam i łapie za słowa moich znajomych czy to na gg czy na forum :)