PDA

Zobacz pełną wersję : Mycobacterium marinum.


marc_el
03-28-2005, 16:21
Na wstępie chciałbym się przywitać i przedstawić, gdyż jest to mój pierwszy post. A więc nazywam się Marcin, el marc_el :D i mam (na razie :D ) 14 lat.

Jestem właśnie po przeczytaniu artykułu o Mycobacterium marinum ze strony: http://www.reefkeeping.com/translations/polish/2003-07/sp/ (warto przeczytać). Mam w tej chwili jedno akwa i mierzę się z zamiarem zakupu drugiego, jednak po przeczytaniu tego artykułu waham się z tym zamiarem, a nawet przypuszczam możliwość usunięcia tymczasowego zbiornika. Co prawda o tej bakterii słyszałem, ale myślałem, że tyczy się to tylko zbiorników morskich, ale okazuje się, że wszystkich zbiorników, nawet naturalnych.

Czy ktoś z Was zetknął się z tą chorobą?? Czy mam rezygnować z akwarystyki, bo z drugiej strony pływając nawet w jeziorze czy na basenie to mogę się tym zarazić??

Proszę o wypowiedź zainterosowanych w temacie.

P.S. Przed akwarystyką i tak mnie nie powstrzyma żaden prątek tym bardziej, że połknąłem już bakcyla akwamani :twisted: .

OLEJ
03-28-2005, 23:28
A idź Ty...
Już wolałbym o tym nie wiedzieć :? .
Ale z drugiej strony to dobrze i karzdy akwarysta powinien wiedzieć o tej chorobie, by w razie czego mógł ją rozpoznać.

Jednak wydaje mi się, że jeśli chodzi o takie zwykłe domowe akwa to ta choroba jest bardziej mitem niż prawdą. Ile jest zachorowań na tą chorobe u akwarystów-amatorów.

Tak samo jest z difenbachią. Co 3 osoba ma tego kwiatka w domu, a przecież ponoć on jest rakotwórczy i jego soki są trujące.

chemick
03-28-2005, 23:45
Od dzisiaj zblizam sie do akwarium wylacznie w OP-1

OLEJ
03-29-2005, 09:45
ehehe OP-1 to dobry pomysł :D .

Tak na marginesie to to jest swojego rodzaju zachęta, żeby wynajmowac opiekunów do swoich akwariów.

marc_el
03-29-2005, 10:48
Eh, to co z Was za akwaryści jak nie słyszeliście o gruźlicy rybiej :D ??!! A tak po przeanalizowaniu faktów nie ma się czego obawiać jeśli ma się zadbany zbiornik i nie ma się kontaktu woda-krew, woda-żołądek :twisted: .

OLEJ
03-29-2005, 12:57
Ja jak miałem pielęgnice cytrynowe to często miałem kontakt: woda-krew, bo jak tylko prubowałem coś w akwa przestawić to odrazu zostałem odpowiednio potraktowany jej zągkami :wink:

chemick
03-29-2005, 13:33
I chyba musze zaczac sie obawiac, podczas ostatniej podmianie wody doszlo do kontaktu woda-zoladek...

marc_el
03-29-2005, 15:24
No to już po was :lol: .

Olo
03-29-2005, 16:46
http://www.provet.co.uk/health/diseases/mycobacteriummarinum.htm
0.27 cases per 100,000
The prognosis is poor for infected fish, but good for most human patients
Jak by to powiedzieć... Mirmiłku nie desperuj...... :twisted: :twisted:
Ponadto wszędzie pisza że to Mycobacterium jest inwazyjne głównie w przypadku delikwentów o obniżonej odporności... tak więc dla każdego akwarysty test na HIV to podstawa, ja już lece do stacji krwiodawstwa :D

Tomi
03-29-2005, 18:18
Czy ta strona nie traktuje tylko o akwarstyce morskiej ? Poza tym nie dajmy sie zwariować.

zahram2
04-02-2005, 14:33
Mimo wszytko dobrez wiedziec :P :wink: :lol: