PDA

Zobacz pełną wersję : rozmnazanie ampulari


aok
03-25-2005, 18:34
kto z was rozmnazal ampularie ?? ja wtej chwili mam 2 kokony moje pierwsze podkresle odzdzielilem je od pokrywy wpadzilem na gabeczke ktora plywa sobie na wodziez akwarium czy takie cos ma prawo bytu? czy slimaczki moga sie tak roziwanc do konca czy tym samym je dobilem ??

wirek
03-25-2005, 20:57
Niepotrzebnie! trzeba je było zostawić tam, gdzie je matka złożyła. W końcu ona wie najlepiej jaką temperaturę i wilgotność trzeba zapewnić potomstwu. Czy dobiłeś maleństwa? Trudno ocenić. Dowiesz się za jakieś 2 - 3 tygodnie

aok
03-26-2005, 13:29
wiesz niby masz racje ale przecyztalem gdzies ze rybki lubia sobie posmakowac w malych ampulariach dlatego je pzrenioslem myslalem ze odpowei mi ktos kto moze tez przenosil i udalo mu sie rozmnozyc narazie tak jak mowisz cierpliwie czekam :]

wirek
03-26-2005, 17:18
Niewielkie jest grono ryb rozsmakowanych w ampulariach. I z własnego doświadczenia wiem, że tylko bocje. Żadne labirynty, żadne sumy. A i tak bocje nie uporały się z jednym miotem w mgnieniu oka, tylko trwało to parę dni. Ale jak juz ampuła zaczęła Ci składać jaja, to wkrótce pewnie doczekasz się następnych kładek.

wirek
03-26-2005, 17:21
Niewielkie jest grono ryb rozsmakowanych w ampulariach. I z własnego doświadczenia wiem, że tylko bocje. Żadne labirynty, żadne sumy. A i tak bocje nie uporały się z jednym miotem w mgnieniu oka, tylko trwało to parę dni. Ale jak juz ampuła zaczęła Ci składać jaja, to wkrótce pewnie doczekasz się następnych kładek. Ja nie przenosiłem żadnej kładki w inne miejsce i przez 6 lat może z 5 kładek (na conajmniej 20) było niezapłodnionych.

budrob
04-02-2005, 10:05
Ja nie przenosiłem żadnej kładki w inne miejsce i przez 6 lat może z 5 kładek (na conajmniej 20) było niezapłodnionych.
Już mam 7 kładeczkę i NIC :(
Nie ruszam , obserwuję i nic sie nie dzieje.
Co jest tego przyczyną?
Czy mam szansę na doczekanie sie potomstwa :)
Mam 2 duże ampularie, które czują się doskonale , składają jajeczka w obudowie akwa , ok.7-8cm ponad lustrem wody.
Sam moment składania jajeczek i formowania kładeczki jest fascynujący - polecam obserwacji!!!!!

Kotik
04-02-2005, 13:44
A ja robię tak : po 2 dniach kiedy podkładka jest twarda odrywam ja z miejsca na którym podkleił ja slimak i przekładam do koszyczka od roślin .Zawieszam go pod pokrywą tak żeby od jego dna(koszyczka) do wody było około 2 cm. Mam juz trzecią podkładkę z ślimakami w ciągy 3 tygodni ,z pierwszej ślimaczki byszują po całym akwa z drygiej spodziewam sie ich za jakies 2 do 3 dni a trzecia jest juz gotowa do przełożenia do koszyczka .Tylko co ja zrobie z taką ilościa ślimaków? :lol: