PDA

Zobacz pełną wersję : [News] Rybka przeżyła wielki pożar


Viljar
03-08-2005, 13:38
"32-letni Brytyjczyk, którego dom nagle stanął w płomieniach, za wszelką cenę usiłował uratować z pożaru swą złotą rybkę. Nie mógł jednak, bo ogień nie pozwalał mu wejść do środka. Rozpaczał strasznie, gdy niespodziewanie strażacy wynieśli na zewnątrz całą i zdrową rybkę. Woda w jej słoiczku wcale się nie ugotowała i zwierzak wyszedł cało z pożaru."
Wiadomość została opublikowana z gazecie codziennej "Fakt" w dniu 22.02.2005

Ja mam dwie teorie, co do tego zdarzenia:
- Był to Karp Koi, ten z najdroższych na świecie
- To "stara, dobra" Złota Rybka, a facetowi zostały jakieś życzenia do spełnienia

A co Wy o tym sądzicie?

PiotrRS
03-08-2005, 14:02
Wiadomość została opublikowana z gazecie codziennej "Fakt" w dniu 22.02.2005

to chyba tlumaczy wszystko...

XAC
03-08-2005, 14:19
"... Woda w jej słoiczku wcale się nie ugotowała i zwierzak wyszedł cało z pożaru."

Może jeszcze i to...

Patryś
03-08-2005, 18:02
Kurcze to czego to doszlo! Ludzie narażają życie dls ryby... owszem kocham zwierzęta, ale to jest nie do pomyślenia

Mateusz
03-09-2005, 01:51
Skoro najdrozsza Zlota Ryba na swiecie to czemu nie :wink:

Pozdrawiam Mateusz 8)

daniel90
03-09-2005, 16:49
Trzeba szanować przyrodę, zwierzęta, ale żeby narażać życie człowieka (strażaka) za cenę rybki to przesada.
To jest moje zdanie, ale niektórzy ludzi zamiast pomóc przeżyć bezdomnym i naprawdę potzrzebującym osobom, to martwią się o zwiezęta, które w końcu są przystosowane ze sto razy bardziej niż człowiek.
Nie mówię, że mamy bez wzruszenia patrzeć na cierpiące animalsy, w końcu one też mają układ nerwowy i zasługują na życie, ale po prostu czasami mentalność ludzka.... :?
Krew człowieka zalewa jak w telewizji zajmują się schroniskami dla pieskaów, które przecież są wyposarzone przez naturę w grubą sierść, pazury, kły; a leją na to, albo traktują jako rzecz drugorzędna, biedne dzieci bezdomne i niedorzywione...
Sorry jak nei na temat i może wypadło to jakbym był dbezdusznym sadystą, ale chciałem się podzielić moimi refleksjami.

OLEJ
03-15-2005, 17:04
Wedlug mnie to napewno nikt nie narazal zycia, tylko pewnie ten brytyjczyk to byl 60-letni czleczyna, ktory nie mogl dojsc do rybki bo zgubil kapcie i nie wiedzial gdzi jest jego laska, a ten pozar to pewnie byl palacy sie dywan i tyle. Nie ma to jak FAKTy :lol:

OLEJ
03-15-2005, 17:06
A co do tego komu nalezy pomagac a komu nie
to zawsze bylo i bedzie wszystko na odwrot.
Zbieraja na dzieci w azji, a w polsce musza zebrac na ulicy, no ale.

Z drugiej strony zwierzetom sie nalezy pomoc, bo one nie sa niczemu winne, tylko srodowisko i ogulnie cale zycie spi*****il im czlowiek, wiec chyba moglby im jakos umilic zycie.

Ale patrzac od strony ewolucji to czlowiek sie najlepiej przystosowal i opanowal ta planetke, jakby zlote rybki ewoluowaly i staly sie silniejsze od ludzi raczej nie mialyby litosci :lol: :lol:

Dobra ja juz nic nie pisze bo mi sie od tej matmy w glowie pierprzewraca.