Zobacz pełną wersję : Co oznacza bycie akwarystą?
Witam,mam pytanie,a właściwie kwestię do przedyskutowania.Usłyszałam niedawno hasło,że akwarystą jest ten,kto ma całe mieszkaniu w akwariach plus łóżko,telewizor,wiadomo-to,co potrzebne do życia.Co o tym sądzicie,od kiedy ,,zaczyna"się akwarysta.Jeśli ktoś ma tylko jedno akwarium np.200 l.to wobec powyższego stwierdzenia nie może być uznany za akwarystę.Może też stać się tak,że ktoś ma jedno 200l.akwa i udało mu się rozmnożyć większość gatunków ryb i mieć przepiękne egzemplarze.Może się trafić wreszcie pewien,,akwarysta",który ma 20 akwariów różnej wielkości,a ryby-aż żal patrzeć.Co o tym sądzicie,jaka wtym jest filozofia?Ja już się ustosunkowałam do tej sprawy.
Marcinus
02-28-2005, 20:00
Moim zdaniem nie ma tu żadnej filozofii.Dla mnie akwarystą moze być nawet ktoś kto ma jedno akwarium 20l. Bycie akwarystą nie oznacza wielkiej ilości zbiorników w swoim domu.Akwarystą jest ten kto sie tym interesuje i chce żeby jego rybki miały się dobrze,a czy ma 20l czy 300l to moim zdaniem nie ma aż takiego wielkiego znaczenia.
Grzegorz Pietranek
02-28-2005, 20:13
Hmm.. Bycie akwarystą.. :?
:arrow: Telewizor w pokoju częściej jest wyłączony niż włączony - jego rolę spełnia akwarium..
:arrow: Przez cały czas, niezależnie gdzie jesteś myślisz, co by tu w tym akwarium poprawić..
:arrow: Podczas przeładowywania stron internetowych spoglądasz na akwarium..
:arrow: Kiedy przychodzisz do domu ze swoją miłością, zajmujesz miejsce naprzeciw akwarium i siedzicie przez godzinę w milczeniu wpatrując się w nie..
:arrow: Wchodzisz potwornie głodna/y do domu i pierwsze co robisz, to rozmrażasz rybciom mrożonkę..
Jak coś jeszcze wymyślę, to dopiszę.. :wink:
Te podpunkty-Grzegorz się zgadzają :lol: no może da się jeszcze coś dodać:wolne chwile poświęcone dla akwa,nastroje melancholii i hipnotyczne seanse,myśli zaprzątają stale rzeczy typu-czy dziś wodzień czy artemia albo wyrzuty sumienia,że się nie zdążyło rozmrozić i bach suche,czy światło nie za słabe,co ta ryba taka blada?.Przynajmniej ja tak mam,podobno to już stadium zaawansowane i nieuleczalne.Zgodzę się z Marcinusem,tak naprawdę nie ma znaczenia pojemność akwa(no może nie 5 litrów).Najważniejsze jest-i to jest to dzięki czemu można nazwać kogoś akwarystą,że ma rybki,interesuje się nimi,dba o nie i robi to z pasją,a przy tym cały czas próbuje się rozwijać w tej dziedzinie.Pozdrawiam.
Nie jest wazna ilosc ale jakosc.
Akwarystyka to jest choroba, ja o akwarium nawet u dentysty mysle, lub w szkole jak nauczyciel nudzi.
Czytam bardzo duzo i coraz wiecej wiem :)
We wrzesni jak sie tu zarejstrowalem to nic nie wiedzialem a teraz.... :lol:
Moja tata mowi ze ja tylko siedze przed akwa i sie gapie i gapie. Ciagle tam grzebie....
Akwarysta to ktos kto czysci akwa z usiechem na ustach, ja moglbym caly dzien sluchac o akwarystyce, czekam na to radio :)
Pozdrawiam Mateusz 8)
Hmm.. Bycie akwarystą.. :?
:arrow: Telewizor w pokoju częściej jest wyłączony niż włączony - jego rolę spełnia akwarium..
:arrow: Przez cały czas, niezależnie gdzie jesteś myślisz, co by tu w tym akwarium poprawić..
:arrow: Podczas przeładowywania stron internetowych spoglądasz na akwarium..
:arrow: Kiedy przychodzisz do domu ze swoją miłością, zajmujesz miejsce naprzeciw akwarium i siedzicie przez godzinę w milczeniu wpatrując się w nie..
:arrow: Wchodzisz potwornie głodna/y do domu i pierwsze co robisz, to rozmrażasz rybciom mrożonkę..
Jak coś jeszcze wymyślę, to dopiszę.. :wink:
Znajduje u siebie wszystkie te objawy :lol:
wojtass_maniak
03-02-2005, 21:49
U mnie tez sa te objawy:) Do tego nieswiadome rozmowy z rybami:D
Akwarysta to osoba wrazliwa starająca sie zapewnić jaknajlepsze warunki podopiecznym. Akwarysta moze mieć mały zbiornik z filtrem gąbkowym i kilkoma neonkami i ogromna wiedzą, moze to tez być 10 latem cieszący się z pierwszych gupików. Jedno jest pewnwe - akwarysta duzo studiuje na ten temat, sam prowadzi obserwacje i chetnie się nimi dzieli z innymi.
Punkty jak najbardziej, ja również znajduję wszystkie u siebie - jednak... nie obraźcie się - ale jakoś nie lubię określenia "akwarysta" Chyba mam jakieś uprzedzenia i siebie nie chciałabym tak nazywać. Jestem opiekunem moich ryb, moich zbiorników. Aż mi trudno wyjaśnić, czemu nie lubię miana "akwarysta" - ale takie są moje odczucia.
Tommygun.
08-09-2005, 13:44
akwarysta to stan Ducha
Znajduje u siebie wszystkie te objawy :lol:
U mnie też występują identyczne objawy :lol:
Hmm.. Bycie akwarystą.. :?
:arrow: Telewizor w pokoju częściej jest wyłączony niż włączony - jego rolę spełnia akwarium..
:arrow: Przez cały czas, niezależnie gdzie jesteś myślisz, co by tu w tym akwarium poprawić..
:arrow: Podczas przeładowywania stron internetowych spoglądasz na akwarium..
:arrow: Kiedy przychodzisz do domu ze swoją miłością, zajmujesz miejsce naprzeciw akwarium i siedzicie przez godzinę w milczeniu wpatrując się w nie..
:arrow: Wchodzisz potwornie głodna/y do domu i pierwsze co robisz, to rozmrażasz rybciom mrożonkę..
Jak coś jeszcze wymyślę, to dopiszę.. :wink:
Ad1. Nie mam TV, mam akwa :)
Ad2. Mysle
Ad3. Mam kanape np-ko akwa :)
Ad4. Dostaja rano i wieczorem o ustalonych porach, wiec to nie wchodzi w gre.
Czyli tak. Jestem akwarysta :D
akwarysta to stan Ducha
No.... i to dość specyficzny. w domu zabraniaja mi wracac do domu z jakimiś roślinami, miałam awanturę o nowy filtr... teraz dowiedziałam się, że ja tylko o rybach bym gadała :)
a to nie tak... staram się nic już nie mówić, żeby nie pogarszac sprawy.... ale.... myslę i to intensywnie :twisted:
Tyle, że akwarystą staje się chyba każdym kto dla swojej rybki chce jak najlepiej... czyta o niej, robi jej super akwarium... dba o nią...
Salvator
08-11-2005, 15:47
akwarysta to osoba która ma pojecie o akwarystyce umnie się PRAWIDŁOWO OBYĆ z rybami reszta mało istotna
Grzegorz u mnie są wszystkie punkty twojego scenariusza ja dodam jeszcze jeden
-ciągła rozmowa na temat swoich pupili