Zobacz pełną wersję : jak zmniejszyc cierpienie mojej rybki
challenge
04-02-2004, 09:29
nie wioem przlozylem ja bo lezala na boku na dnie i teraz w drugim akwa tak samo co jakis czas ostro wyskakuje do gory nie wiem czy jest dla niej jakis ratunek to jest pyszczak lombardzki moze mu pekl pecherz plawny i dlatego sie nie moze utrzymac, co ja mam teraz zrobic?
El Habanero
04-02-2004, 23:39
Pociesz się że w naturalnym środowisku takich przypadków są miliony. Jeżeli jej nie przejdzie to - eutanazja :?: :cry:
Jak juz trzeba będzie uśmiercić to w słoik woda z akwa i do lodówki wtedy rybka podobno usypia powoli.
challenge
04-03-2004, 07:53
juz po krzyku plywa w krainie swietlistego szamba ;)
eremenik.
04-03-2004, 11:28
szamba heh a wiec spluczka byla :)
juz po krzyku plywa w krainie swietlistego szamba ;)
Czyli poszedl do krainy wiecznych lowow ...
Jesli moge zakwestionowac pomysl z lodowka to nie za bardzo polecam. Polecalbym jednak zamrazarke. Szybciej schladza przez co rybka szypciej snie. Chyba to mozna nazwac najbardziej humanitarmym sposobem na usmiercenie rybki chociaz watpie ze jakakolwiek przedwczesna smierc jest humanitarna ....
Nie wydaje mi sie zeby powolne zamarzniecie na smierc bylo humanitarne.
Nie lepiej troszke krwi??
Proponuje mlotek - zabojstwo z premedytacja - ale szybkie, skuteczne, i bezbolesne... .
http://akwarium.prx.pl/forum/viewtopic.php?t=1084&sid=af5a5e569b5a1614657eab98a892c7ca
Temat na ten temat :D
żadne usmiercanie nie jest humanitarne,ale sądze ze pomysl z młotkiem jest o niebo lepszy od lodowki gdyż w lodowce zanim zamarznie to wpierw rybka sie męczy gdy marznie!!młotkiem to ciach i po bólu ale nie każdy z kolei ma sumienie rybke młotkiem poczęstować.u mnie na wigilie jest co roku problem jak,co i kiedy karpia .... :) moze w tym roku wyprubuje na nim sposob na lodowke:)bez słoika całego do zamrażalki:)
pozdrawiam