PDA

Zobacz pełną wersję : kłopot


aankaa93
02-21-2005, 09:49
Mam pewien problem.Moja kuzynka dostała od sąsiada 5 jakiś pyszcaków,ale ona dała je mi bo 0na ma 20 l z gupikami itp.Tylko,że ja myślałam ,że to inne rybki,a tu wczoraj mi je przywiozła i okazało się,że to jakieś pyszczaki.Wpuściłam je do swojego 105 l akwa do innych rybek.Jakie to pyszczaki??Są one narazie malutkie,około 3-4 cm,są kremowo-białe i mają od góry ciała takie dwa ciemne paski,niektóre z rybek mają je przerywane.Na płetwach (grzbietowej i ogonowej) też mają ciemne elementy.Chciałam z tego 100 l zrobić malawke jak te pyszczaczki podrosną,a drobnice przełożyć do jakiś 60 literków.Czy to dobry pomysł??Nie chcę oddawać do sklepu tych pyszczaków,bo mi na nich BARRRDZO zależy!!Ile by kosztowały kamienie do akwa z pyszczakami ,ile by ich mogło być i jakie te kamienie najlepiej kupić??I czy do tych pyszczaków do 105 l można jeszcze coś wcisnąć,czy raczej nie??Akwa ma długość 82 cm,szer.(panoramiczne)na środku 36,przy bokach 25,wys 40 cm.

sliski
02-21-2005, 12:04
Daj jakies fototo tych rybek....

Jak jestes z czestochowy to o kamienie chyba w jurze nie trudno....

trzeba tylko sie troche poschylac:D

lepiej sie opspiesz z nowym akwa bo te pyszczaki posprzataka Ci cala obsade w niedlugim czasie...:)

aankaa93
02-21-2005, 16:45
A co do wielkośći akwa dla tych pysiów??

sliski
02-21-2005, 21:13
zeby moc powiedziec cos o wielkosci akwa... najpierw trzeba znac gatunek

WWW.MALAWI.PL

aankaa93
02-22-2005, 14:39
niestety fotek nie mam :( :(

Przemek
02-22-2005, 15:14
to opisz je jakoś dokładniej, albo narysuj w paintcie :lol: Te paski są pionowe czy poziome??

aankaa93
02-22-2005, 17:53
to chyba pyszczaki złociste,tylko jeszcze niewybarwione.Co do wielkości akwa to jak??I jak się u nich odrużnia płeć?

sliski
02-22-2005, 18:46
jesli to one to powinny wygladac jak na zdjeciu jesli sa nie wybarwione albo bardzo podobnie.
Rozroznic plec mozna bardzo latwo gdyz samiec jest negatywem samicy maja dokladnie odwrotne ubarwienie tzn tam gdzie samica jest jasna samiec jest ciemny. Samice sa tak samo wybarwione jak mlode. Zdarza sie jednak czasem ze stare samice wybarwiaja sie podobnie jak samce ale nigdy tak intensywnie. dla 7 sztuk wystarczy zbiornik 100l duzo skalnych kryjowek i najlepiej max 2 samce. ryby dosc agresywne.

aankaa93
02-22-2005, 18:59
Tylko,że one wszystkie są takie biało kremowe,w takiesamiusienkie paski jak ten pyszczak złocisty :roll:

sliski
02-22-2005, 20:51
jak maja 3-4 cm to sie jeszcze wybarwiac nie beda gdzies ok 5 cm powinny zaczac sie wybarwiac po ok 9 miesiacach zycia powinny byc gotowe do rozrodu

Przemek
02-23-2005, 12:05
Ogólnie jest to b. agresywny pyszczak i nie radziłbym trzymać go w akwarium dł. 82cm. Ale z pewnością wszystko bedzie ok dopóki ryby nie osiągną większych rozmiarów.
dla 7 sztuk wystarczy zbiornik 100l duzo skalnych kryjowek i najlepiej max 2 samce
Nie zgadzam sie z tym. Gdy w takim litrażu bedziesz trzymał 2 samce to zrobią ci tam wietnam i sie pozabijają. Najlepiej 1samiec i troche samic (najlepiej jak najwiecej bo samce sa agresywne takze w stosunku do nich).

Mariuszczs
02-26-2005, 06:41
aankaa93 w sklepie zoologicznym na rakowie za dawną wyporzyczlnią muzyczną gość ma akwarium z kilkudziesięcioma pyszczakami idź sobie obejrzyj i ci powie jak je chować żeby sie nie pozabijały ( głownie temperatura wody wpływa na ich agresje )
zrób dużo kryjówek skalnych z wapienia, a nawet możesz poukładać z takich kamieni całą tylną ściane która będzie jednocześnie tłem i tam muszą być kryjówki.
rzeczywiście łatwo u nas w okoloicach Częstochowy o piękne kamienie wapienne, ładnie pozaokrąglane i ze szczlinami

przyznam że ja w takim właśnie akwarium też kiedyś trzymałem pyszczaki i szybko mi się wytłókły, ale oczywiście źle podszedłem do sprawy i to moja wina.

Przemek
02-26-2005, 11:53
głownie temperatura wody wpływa na ich agresje
pierwszy raz słysze coś takiego. Agresja jest cechą przekazywaną genetycznie (rozne ryby tego samego gatunku beda na pewno w roznym stopniu agresywne) i temp. wody nie ma tu chyba nic do rzeczy. Może jak im ją drastycznie obnizy to nie beda takie agresywne, ale bedzie sie to wiazało ze spowolnieniem procesów zyciowych i ryby beda wogole malo ruchliwe i osowiałe (nie radze takich barbarzynskich sposobow). Aankaa93 lepiej oddaj te pyszczaki do zoologicznego i spraw sobie jakies o mniejszym temperamencie :wink:

Mariuszczs
02-26-2005, 21:53
szczegółów obniżania temperatury nie znam - nie wiem do jakiej i ile stopni na jaki okres obniżać, ale efekt jest bo pyszczaki przestają produkować tyle hormonów

amisu
03-01-2005, 22:45
szczegółów obniżania temperatury nie znam - nie wiem do jakiej i ile stopni na jaki okres obniżać, ale efekt jest bo pyszczaki przestają produkować tyle hormonów

chyba po prostu jest im zimno i wpadają w odretwenie... :wink:
a co do zmniejszenia agresji to jedną z metod jest tzw. "kontrolowane przerybienie" Ale to raczej tylko w duzych (pow. 120cm dł) akwariach i dla dosc zaawansowanych malawistów.

sliski
03-02-2005, 11:48
ja kiedys przerybilem ale tak powaznie 130l dlugosc 80 cm i sie nie tukly

problemem wtedy staje sie filtracja....

Kaez
03-06-2005, 08:56
Co do tej temparatury to coś w tym jest.... ja zauważyłem że w temperaturze 25-26stopni pyszczaki plywaja normalnie natomiast w temperaturze okolo 28-29 stopni dostają świra.... a jak jeszcze podmienisz wode to już wogole... zwiazane to tez pewnie z tym jest iz wtedy zbiera im sie na amory...