Zobacz pełną wersję : m. chipokae zabija ryby swego gatunku
challenge
04-02-2004, 06:45
mialem 3 sztuki m.chipokae (wczesniej wiecej ale jakos nie przezyly) jednego duzego samca drugiego tez ale wczesniej nie wchodzily sobie w droge dopoki nie wymienilem wody w akwarium zaczely sie bic jeden sie poddal i stracil kolory byla juz tylko jedna samica i tamten ja caly czas ganial az jej nie wyskoczyl na boku bialy pasek taki jak u samca czyli okazalo sie ze to byl samiec no to dominant tak sie wkurzyl ze obu samcow powybijal w jedna noc i nie wiem czy teraz kupic nowe melanochromisy czy jego sie pozbyc, co o tym sadzicie?
mialem 3 sztuki m.chipokae (wczesniej wiecej ale jakos nie przezyly) jednego duzego samca drugiego tez ale wczesniej nie wchodzily sobie w droge dopoki nie wymienilem wody w akwarium zaczely sie bic jeden sie poddal i stracil kolory byla juz tylko jedna samica i tamten ja caly czas ganial az jej nie wyskoczyl na boku bialy pasek taki jak u samca czyli okazalo sie ze to byl samiec no to dominant tak sie wkurzyl ze obu samcow powybijal w jedna noc i nie wiem czy teraz kupic nowe melanochromisy czy jego sie pozbyc, co o tym sadzicie?
Typowa sytuacja u ryb z rodzaju melanochromis. Zawsze tak jest że samce się maskują, pod kolorami samic i jeśli choć trochę się wybarwią są odrazu zabijane przez samca alfa (dominującego). Na tym polega cały sęk melanochromis, ich agresja, przez którą to ludzie zniechęcają się do trzymania tych pięknych ryb. Jeśli zrozumiemy te ryby to odkrywamy ich całe piękno. Samiec ganiał niewybarwione samce ponieważ myślał, że to samice i chciał tarła, a z kolei tarłą chciał bo przybyło świeżej wody i miał na to ochotę. Masz 2 wyjścia. Albo dokup 5-6 samiczek Chipokae albo nietrzymaj tego gatunku bo on wymaga pewnego doświadczenia hodowcy na temat agresji wewnątż jak i zewnątż gatunkowej jak i rodzaju melanochromis.
challenge
04-02-2004, 08:24
no wlasnie ale w zoologach maja same male i one wszystkie identycznie wygladaja
no wlasnie ale w zoologach maja same male i one wszystkie identycznie wygladaja
No tak jest. Dlatego jak sie planuję hodowlę danego gatunku to sie bierze odrazu z 10-15 sztuk aby mieć pewność że będzie kilka samiczek.
challenge
04-02-2004, 08:44
jak zaczynalem to kupilem 8 szt i w tym byly 2 samice ale mowie samce je wykonczyly a potem siebie i zostal sam jeden nie wiem chyba se go pozbede
jak zaczynalem to kupilem 8 szt i w tym byly 2 samice ale mowie samce je wykonczyly a potem siebie i zostal sam jeden nie wiem chyba se go pozbede
Tak. Masz rację, pozbądź się tego samczyka. A jeśli kiedyś będziesz chciał spróbować hodowli m. chipokae (jak i innych agresywnych pyszczakow) bedziesz juz wiedzial jak uniknąć niepowodzeń. :D Pozdrawiam i powodzenia!!! :D
challenge
04-02-2004, 16:18
dzieki to jedyne wyjscie a na przyszlosc bede madrzejszy