Zobacz pełną wersję : panika w malawi
biedrona
04-01-2004, 19:28
mam mały problem od pół roku mam malawi 116l, 1 +3 Labidochromis caeruleus, 1+2 Iodotropheus sprengerae, + jeszcze jeden samiec Iodotropheus sprengerae dokupiony, miała być samica, do tego glonojad; ryby już są dorosłe, tak mi się wydaje samce wyrosły chyba do swoich maksymalnych wymiarów, połowa wysokości akawarium jest zastawiona skałami z wapieni, roślin jak na lekarstwo; problem polega na tym że ryby są bardzo płochliwe, jeśli tylko zauważą minimalny ruch to się chowają, pełną krasę można zauważyć tylko wieczorem przed karmieniem lub kiedy w pokoju jest dużo ciemniej niż w pokoju; jakieś rady co z tym robić, wywalić skały może jakiś dodatkowy gatunek? :( :(
Dodatkowy gatunek nic nie zmieni. Wywalić wszystkich skał nie możesz, bo się powoli pozabijają. Jak masz akwarium do połowy wypełnione skałami, to poukładaj je tak warstwowo, żeby ryby miały schronienie (zarówno małe, jak i duże) i ujmij troche tych kamieni. Ja osobiście mam mało kamieni, ale jak zapukam w szybę, to wszystkie do mnie lecą :) :wink: .
mam mały problem od pół roku mam malawi 116l, 1 +3 Labidochromis caeruleus, 1+2 Iodotropheus sprengerae, + jeszcze jeden samiec Iodotropheus sprengerae dokupiony, miała być samica, do tego glonojad; ryby już są dorosłe, tak mi się wydaje samce wyrosły chyba do swoich maksymalnych wymiarów, połowa wysokości akawarium jest zastawiona skałami z wapieni, roślin jak na lekarstwo; problem polega na tym że ryby są bardzo płochliwe, jeśli tylko zauważą minimalny ruch to się chowają, pełną krasę można zauważyć tylko wieczorem przed karmieniem lub kiedy w pokoju jest dużo ciemniej niż w pokoju; jakieś rady co z tym robić, wywalić skały może jakiś dodatkowy gatunek? :( :(
Takie zachowanie malawijskich pyszczaków może być spowodowane kilkoma ważnymi rzeczami. Tak może się dziać np. dlatego, że akwarium stoi w miejscu mało w dzień uczęszczanym. Jeśli tak jest to proponuję częściej przebywać przy akwarium, to pyszczaki będą się mniej bały ludzi. A jeśli akwarium jest w miejscu gdzie ludzię dosyć często przebywają to proponuje dokupić kilka yellow i kilka sprengrae jeszcze.
akwaporady
04-04-2004, 17:44
Mam dokładnie to samo. U mnie nie reagują na to co się dzieje pod nimi, ale wystarczy machnąć ręką 15 cm od dna i wszystkie się chowają. Akwa ma 112 l
pyszczak0
05-06-2004, 19:11
MAM AKWARIUM 112 LIT. wszystko bylo ok. rybki podplywały do mnie gdy zobaczyly puszke z pokarmem w lutym postawilem 2 baniak 220 l. w drugim pokoju i tam gluwnie przebywam jest wszystko OK ale zauważyłem że w mniejszym baniaku w pokoju gdzie żadziej zaczołem zaglądać ryby sie płosza na moj widok dopiero zaczynaja odżywać gdy syn po poludniu przychodzi ze szkoły i przebywa w nim z tad moj wniosek że trzeba przebywać jak najczęściej w pobliżu akwarium
z pozdrowieniami JANUSZ :lol:
ja w domu bywam rzadko, w pokoju gdzie są rybki przebywam może godzinę dziennie, a moje pysie jak tylko wiedzę jak wchodze do pokoju to wszystkie podpływaja do lustra wody. Nie boją się wcale, jak koło nich usiądę to ciąglę pływają koło tej szyby gdzie siedzę, nie boją się nawet jak pukam w szybkę.
pyszczak0
06-26-2004, 18:26
MUSISZ BYĆ ŁADNĄ DZIEWICĄ A RYBKI SA WYPOSZCZONE WIDOKU MILYCH TWARZY :lol:
POZDRAWIAM
Mam dokładnie to samo. U mnie nie reagują na to co się dzieje pod nimi, ale wystarczy machnąć ręką 15 cm od dna i wszystkie się chowają. Akwa ma 112 l
A MOJE WRECZ PRZECIWNIE(SAULOSI)JAK PODCHODZE TYLKO ALBO ZAOWAZA RUCH TA JAK OSZALE PLYWAJA PRZY PRZEDNIEJ SZYBIE!!I NAPENO ICH NIE GLODZE ...ALE TO CHYBA DLATEGO ZE ONE CALY CZAS SA GLODNE...
A CO DO TYCH CO SIE CHOWAJA TO MOZE ZA MLODU BYLY TRZYMANE W CIEMNICY JAKIEJS PRZEZ SPRZEDAWCE /HODOWCE...
KIEDYS JAK CHODOWALAM SKALARKI TO TEZ BYLY PLOCHLIWE ALE TO BYLO DLATEGO ZE JAK MOJA BRATANICA WIDIZAL JAKAS PODLYWAJACA RYBCIE TO KRZYCZLA:OOOO LYBCIE , LYBCIE-I WALILA W SZYBE...BIEDNE
ALE FAKTYCZNIE MOZE JAK PRZYBEDZIE KILKA RYBEK TO SIE ZROBIA ODWAZNIEJSZE ...?
Mialem to samo, dopoki nie dodalem kamieni i rybcie mi sie nie rozmnozyly! Teraz znowu troche zestrachane momentami bo mnie 2 tyg. nie ogladaly ale wszystko wraca do normy powoli:)
mam mały problem od pół roku mam malawi 116l, 1 +3 Labidochromis caeruleus, 1+2 Iodotropheus sprengerae, + jeszcze jeden samiec Iodotropheus sprengerae dokupiony, miała być samica, do tego glonojad; ryby już są dorosłe, tak mi się wydaje samce wyrosły chyba do swoich maksymalnych wymiarów, połowa wysokości akawarium jest zastawiona skałami z wapieni, roślin jak na lekarstwo; problem polega na tym że ryby są bardzo płochliwe, jeśli tylko zauważą minimalny ruch to się chowają, pełną krasę można zauważyć tylko wieczorem przed karmieniem lub kiedy w pokoju jest dużo ciemniej niż w pokoju; jakieś rady co z tym robić, wywalić skały może jakiś dodatkowy gatunek? :( :(
ja mialem to samo na poczatku gdy dopiero zaczynałem zbierac obsade i mialem malo ryb! Gdy dokupilem ich wiecej automatycznie staly sie odwazniejsze! Proponuje ci zrobic to samo bo moim zdaniem wyjecie kamieni nic nie da! Pozdro600 :wink:
Nie dokupuj juz wiecej ryb bo masz za male akwarium. Ja bym skasowal troche kamieni i zostawil z 4-5 gtotek zeby mogly sie schowac. Moje rybki tez sie baly jak mialem duzo kamieni jak i powyjmowalem odrazu odzyly tylko musialy sie przystowsowac do tego wiec poczekaj z 3-4 dni po wyjeciu polowy kamieni a sama zobaczysz rezultaty