Zobacz pełną wersję : A.viejita
W niedziele samiczka viejita zlozyla ikre, wszystko jest chyba jak trzeba, usypala kopczyk przed wejsciem ze zwirku i wciaz jeszcze wyrzuca go ze srodka. Jak tylko wyplynie z groty, to zawziecie przepedza wszystko, co sie rusza. :1:
Nie robie sobie specjalnie nadziei, ze cos z tej ikry bedzie, bo wode mam niezbyt optymalna (ph 6,8; GH ok.8; KH ok.5), ale na wszelki wypadek wole byc przygotowana :wink:
Czytalam, ze jak po dwoch dniach wciaz wyrzuca zwir czy piasek z groty, to znaczy, ze wszystko na dobrej drodze i ikra sie wyklula? :4:
Jezeli rzeczywiscie tak jest to za jakies 3dni powinna juz wyprowadzic narybek z groty. I moje pytania:
:arrow: Czym mozna te sierotki karmic w pierwszym dniu oprocz swiezo wyklutej artemii?
:arrow: Czy w akwarium 180l z obsada: 3mlode ramirezy (jednego, doroslego samca juz odseparowalam, bo byl zbyt agresywny, siedzi w karcerze! :wink: ), 4 amano i 5 Otoskow ma samica szanse obronic narybek? Glownym zagrozeniem sa chyba ramirezy, ktorych nie chce teraz przenosic, bo tez szykuja sie do tarla i juz wyczyscily sobie kamien.
:arrow: No i co z samcem viejita? Jest on zagrozeniem dla swoich dzieci, czy bedzie pomagal samicy w opiekowaniu sie mlodymi?
Radek Korona
04-03-2004, 20:50
Widze, ze nikt nie kwapi sie do odpowiedzi, wiec poswiecilem te 5 minut i sie zarejestrowalem :-). Ja tam bym sie wogule nie przejmowal, jesli masz sporo kryjowek to pewnie sie cos uchowa. Ale niewiele, bo pielegniczki poluja na narybek jak wytrawni lowcy. Samczyk powinien pomagac. Ale moze sie tez, zdarzyc, ze wszystko bedzie mial gdzies... Poza artemia mozna dokarmiac je nicieniami mikro i roznym mrozonkami (najlepiej czarna larwa komara), ale rozgniecionymi, zeby rybki zjadaly ta chmurke "brudu". Aha, z tym piaskiem to pierwsze slysze ;-). Ale moim zdaniem jelsi nadal siedzi w kokosie to wszystko jest na dobrej drodze. Wiec nei ma sie co przjemowac. Pozostaje Ci tylko uzbroic sie w duuuzo cierpliwosci, bo viejitki, zreszta tak jak duza czesc pielegniczek rosnie bardzo wolno. Zapraszam na www.apisto.pl/fa .
Widze, ze nikt nie kwapi sie do odpowiedzi, wiec poswiecilem te 5 minut i sie zarejestrowalem :-).
Slicznie dziekuje! :D
Ja tam bym sie wogule nie przejmowal, jesli masz sporo kryjowek to pewnie sie cos uchowa. Ale niewiele, bo pielegniczki poluja na narybek jak wytrawni lowcy. Samczyk powinien pomagac. Ale moze sie tez, zdarzyc, ze wszystko bedzie mial gdzies...
Kryjowek porobilam troche i roslin mam duzo, niestety z ikry nici! :(
W piatek rano juz samiczka nie siedziala w grocie, albo nic sie z ikry nie rozwinelo, albo je wyprowadzila i ktos sobie zafundowal sniadanko! :4:
"Tata"byl niezbyt gorliwy jesli chodzi o pilnowanie terenu :wink: , samiczka z wiekszym poswieceniem przeganiala wszystko co sie rusza! :wink:
Poza artemia mozna dokarmiac je nicieniami mikro i roznym mrozonkami (najlepiej czarna larwa komara), ale rozgniecionymi, zeby rybki zjadaly ta chmurke "brudu".
Jajca artemii mam kupione na wszelki wypadek, ale moze sie zdarzyc, ze sie nic z nich nie wykluje, albo nie zdaze na czas, :wink: to lepiej miec cos w rezerwie. Mrozonkami karmie dorosle, to zapas roznych mam.
Samiczka juz robi sie kragla, to moze za pare dni kolejne tarlo. :1:
Tak sie wlasnie zastanawiam czy je przenosic do kotnika, z jedenj strony latwiej byloby mi w nim zmiekczyc wode i nie byloby zagrozenia ze strony innych ryb, a z drugiej boje sie, ze cos sie nie uda z tym przenoszeniem. Viejitki sa dosc wrazliwe i plochliwe.
Aha, z tym piaskiem to pierwsze slysze ;-). Ale moim zdaniem jelsi nadal siedzi w kokosie to wszystko jest na dobrej drodze. Wiec nei ma sie co przjemowac. Pozostaje Ci tylko uzbroic sie w duuuzo cierpliwosci, bo viejitki, zreszta tak jak duza czesc pielegniczek rosnie bardzo wolno. Zapraszam na www.apisto.pl/fa
Czytalam na niemieckim forum, ze jak samica po dwoch dniach dalej wyrzuca piasek czy zwir przed wejscie, to wszystko idzie jak trzeba!
U mnie przez caly czas wyrzucala zwir przed wejscie, az usypala taki kopiec, ze sama ledwo mogla sie przecisnac w pozycji poziomej! Pierwsze dwa dni sypala prawie caly czas, a potem sporadycznie cos wyrzucala! Moze usypuja tak, zeby zadna wieksza ryba im nie weszla do groty, albo zeby pozniej te wyklute larwy nie "uciekaly" na zewnatrz, chociaz to pierwsze wydaje mi sie bardziej prawdopodobne, bo larwy po wykluciu leza podobno w podlozu i nie potrafia sie poruszac? :roll:
To bylo dopiero ich pierwsze tarlo, moze za ktoryms razem sie uda. :wink:
Jeszcze raz dzieki za odpowiedz i to extra rejestrowanie! :D
Radek Korona
04-04-2004, 12:23
A jak dawno temu ikra zostala zlozona? Bo rybki moga plywac najwczesniej po tygodniu. Jesli to pierwsze tarlo, to mozliwe, ze samiczka sama zjadla ikre. Nastepnym razem powinno byc juz lepiej. No i jeszcze jedno. Ikra pielegniczek jest dosc wrazliwa i jesli nie mamy idealnych parametrow to dobrze jest zastosowac jakis odkazalnik - ja polecam biodesinal tropicala - niesamowicie skuteczny. Oczywiscie mozesz urzadzic im kotnik - jednak pomyslalbym nad akwarium conajmniej 20-30l. Daj tam kepke mchu - swietnie rozwijaja w nim sie drobne pierwotniaki - pokarm malutkich pielegniczek. Co do tego kopca to pewnie ona sie obwarowuje ;-), samiczka kolegi kiedys tak sie zakopala, ze nie mogla wyplynac... Potrzebna byla pomoc :-).
A jak dawno temu ikra zostala zlozona? Bo rybki moga plywac najwczesniej po tygodniu. Jesli to pierwsze tarlo, to mozliwe, ze samiczka sama zjadla ikre. Nastepnym razem powinno byc juz lepiej.
W nieziele samiczka zlozyla ikre, do srody prawie caly czas siedziala w grocie i usypywla kopiec, w czwartek juz na dluzej opuszczala grote, a w piatek juz w ogole do niej wplywala :(
Temperature milam ok. 27-28st. Z tego co wyczytalam, to po dwoch dniach wylegaja sie z ikry larwy, a po dalszych 4-5 juz zaczynaja plywac. Piatek byl 6 dniem od zlozenia ikry i w nocy, albo nad ranem cos sie z nia stalo.
No i jeszcze jedno. Ikra pielegniczek jest dosc wrazliwa i jesli nie mamy idealnych parametrow to dobrze jest zastosowac jakis odkazalnik - ja polecam biodesinal tropicala - niesamowicie skuteczny.
A moze znasz jakis dobry odkazalnik z innych firm (JBL, Tetra, Dennerle, Sera) bo Tropicala nie ma u nas w sklepach? :(
Wode do podmian filtruje przez torf, bede stopniwo dodawac wieksze ilosci torfu i wiecej tej przefiltrowanej wody, to moze do kolejnego tarla bedzie troche lepsza woda. Jak torf zbytnio nie pomoze to dodam troche destylowanej, ale nie chce tego zbyt gwaltownie robic, zeby nie bylo zbyt duzych skokow.
Oczywiscie mozesz urzadzic im kotnik - jednak pomyslalbym nad akwarium conajmniej 20-30l. Daj tam kepke mchu - swietnie rozwijaja w nim sie drobne pierwotniaki - pokarm malutkich pielegniczek.
Kiedys mialam caly korzen porosniety mchem, to go durna wyrzucilam, a teraz by sie przydal!
Mam puste 60l i 25l, to nie ma problemu z baniakiem, tylko tego przenoszenia sie boje. No i w malym akwa trudniej utrzymac stabilne parametry wody. Jeszcze podumam nad tym kotnikiem.
Co do tego kopca to pewnie ona sie obwarowuje ;-), samiczka kolegi kiedys tak sie zakopala, ze nie mogla wyplynac... Potrzebna byla pomoc :-).
Ponoc to normalne i prawidlowe, ze tak usypuja te okopy! :wink: :1:
Dolaczam zdj. groty z tym kopczykiem, mysle, ze cos bedzie widac. Czerwona linia, to otwor jaki jest ( a raczej byl :wink: )w grocie, a niebieska to kopiec jaki usypala w tym wejsciu!
Radek Korona
04-04-2004, 20:13
No, no architekt z tej samiczki :-). Poszukalbym poprostu czegos przeciw plesnieniu ikry. Nawet gdzies widzialem taki produkt - chyba JBLa. A co do maluchow - poczekaj do nastepnego tarla - powinno byc lepiej :-). W miedzy czasie szykuj zbiornik tarliskowy. Ja swoje trifasciatki z powodzeniem rozmnozylem w oddzielnym akwarium - 50l. A podejzewam, ze moje pielegniczki niewiele sie roznia w utrzymaniu od Twoich. W zasadzie to niedlugo juz bede mial viejity po raz drugi - za pierwszym razem przytrafilo mi sie tak, ze samczyk nie przetrwal tarnsportu - mam nadzieje, ze tym razem bedzie lepiej. I mam pytanko. Wnioskuje, ze mieszkasz poza granicami naszego kraju. Jesli tak to czy moglabys mi napisac jakie pielegniczki sa tam dostepne (chyba Niemcy). Z gory dzieki. Aha - z torfem bym nie przesadzal bo viejitki raczej nie zyja w czarnych wodach. Ale troche napewno im nie zaszkodzi.
--
Pozdrawiam
Radek Korona
No, no architekt z tej samiczki :-). Poszukalbym poprostu czegos przeciw plesnieniu ikry. Nawet gdzies widzialem taki produkt - chyba JBLa.
Co do plesnienia ikry, to wlasnie torf mi poradzono. :roll: Jak JBL ma taki produkt, to powinnam go znalezc! :D
A co do maluchow - poczekaj do nastepnego tarla - powinno byc lepiej :-). W miedzy czasie szykuj zbiornik tarliskowy. Ja swoje trifasciatki z powodzeniem rozmnozylem w oddzielnym akwarium - 50l. A podejzewam, ze moje pielegniczki niewiele sie roznia w utrzymaniu od Twoich. W zasadzie to niedlugo juz bede mial viejity po raz drugi - za pierwszym razem przytrafilo mi sie tak, ze samczyk nie przetrwal tarnsportu - mam nadzieje, ze tym razem bedzie lepiej.
To trzymam kciuki, zeby sie udalo tym razem! :wink:
I mam pytanko. Wnioskuje, ze mieszkasz poza granicami naszego kraju. Jesli tak to czy moglabys mi napisac jakie pielegniczki sa tam dostepne (chyba Niemcy). Z gory dzieki.
Yep, w Niemczech. kakadu, agassizii, borellii sa prawie zawsze, a co do innych gatunkow, to jak sie trafi. Zima mniejszy wybor ze wzgledu na temperature. Jak kupowalam viejita, to mieli jeszcze eunotus, panduro i nijsseni, w piatek widzialam inki, macmasteri i regani. Zalezy na co sie trafi. Jak ktos sie uprze i wytrwale szuka, to te dostepne gatunki sa w wiekszosci do zdobycia! :wink:
Aha - z torfem bym nie przesadzal bo viejitki raczej nie zyja w czarnych wodach. Ale troche napewno im nie zaszkodzi.
Duzo nie daje, przy podmianach jakies 10l woda z torfem plus ok. 40-50l zwykla kranowa z destylowana. Woda w akwa jest koloru slabej herbatki.
Radek Korona
04-06-2004, 18:56
Uhhh zazdroszcze oferty. Ja wszystkie ryby zalatwiam od kolegow. Raz kupilem macmasteri i to z taka choroba, ze po 4 dniach nie mialem zadnej :-(. A ile sobie zycza za kakadu, viejity i inki przykladowo. Bo u mnie kakadu 8-10zl, macmasteri juz 12. Niestety inki nie do dostania ;-).
--
Pozdrawiam
Radek Korona
[quote="Radek Korona"]Uhhh zazdroszcze oferty. Ja wszystkie ryby zalatwiam od kolegow. Raz kupilem macmasteri i to z taka choroba, ze po 4 dniach nie mialem zadnej :-(. A ile sobie zycza za kakadu, viejity i inki przykladowo. Bo u mnie kakadu 8-10zl, macmasteri juz 12. Niestety inki nie do dostania ;-).
A ja zazdroszcze cen i dobrych kolegow! :wink: :1:
Z cenami roznie bywa, zalezy od sklepu, wielkosci ryby, odmiany barwnej itp.
Kakadu widzialam najtaniej po 6E (male wyploszki szare), a takie juz wieksze, wybarwione to 9-10E.
Za viejita placilam po 14E za sztuke.
Inki byly cos kolo 13E (12,99€ albo 13,99E).
Macmasteri o ile dobrze pamietam ok. 10E.
Eunotus 13E, Agassizii 10- 12 E, Panduro 13E.
Najtaniej z Apisto widzialam borellii, 5,50 E.
Pozdrawiam
corydoras
04-11-2004, 11:02
Kakadu widzialam najtaniej po 6E (male wyploszki szare), a takie juz wieksze, wybarwione to 9-10E.
a po co kupowac juz wybarwione ryby, lepiej kupic mala i obserwowac jak rosnie i sie wybarwia, wieksza radocha :wink:
Co się dalej dzieje z viejitami? Są malutkie?
Co się dalej dzieje z viejitami? Są malutkie?
Niestety nie ma! :( Bylo juz drugie tarlo, sliczne, rozowe jajeczka, ale sytuacja sie powtorzyla, po piatym dniu samica juz nie siedziala w grocie!
Chyba wode mam zbyt twarda i z ikry sie nic nie wykluwa.
Z drugiej strony przy temp. +27 st juz po dwoch dniach powinny sie wykluc larwy, a samica piec dni siedziala w grocie. Byc moze ikra sie wykluwa tylko potem cos sie z larwami dzieje. :4:
Samica juz kraglutka, pewno za pare dni bedzie kolejne tarlo, tylko wciaz mam za twarda wode. Obnizam stopniowo, ale wole to robic powoli, zeby nie bylo zbyt gwaltownych skokow. Moze za ktoryms kolejnym razem sie uda...zeby tylko sie nie zniechecila! :wink:
Jak beda maluchy, to na pewno napisze! :1: