Zobacz pełną wersję : inna nazwa otoska
czy jest jakaś inna nazwa otoska (oprócz łacińskiej), bo u mnie w mieście (Ciechanów) tylko w jednym sklepie akwarystycznym słyszeli o takiej rybie
Marcinus
02-14-2005, 21:52
Ja osobiście nie spotkałem się z inną nazwą tej ryby,niektóre sklepy sprzedają te rybki po prostu pod nazwą 'glonojad'.
wojtass_maniak
02-14-2005, 22:23
Kiedys w zoologu jak chcialem otoski kupic to wcisneli mi falszywe kosiarki:) Uparcie twierdzili ze otosek to inaczej kosiarka ale po dniu przygladania sie tym maluszkom w koncu sam doszlem do tego co to mam w akwa;)
Aktinidia
02-14-2005, 22:38
Otosek to po łacinie Otocinclus affinis, po polsku Otocinklus przyujściowy.
Te ryby są całkowicie nie doceniane. Strasznie mało o nich informacji w internecie. Jak macie jakieś naprawde ciekawe linki to podajcie.
Te ryby są całkowicie nie doceniane.
Hę? :lol: Zna je i ceni każdy rośliniarz....a co do linków to chyba najprostrzym jest www.otocinclus.com :P
Te ryby są całkowicie nie doceniane.
Hę? :lol: Zna je i ceni każdy rośliniarz....a co do linków to chyba najprostrzym jest www.otocinclus.com :P
Ale uwierz Duchu na słowo, że prawie żaden prowincjonalny sprzedawca - mam to samo!
szymond15
02-15-2005, 07:21
No niestety u mnie w zoologu otosek sprzedawany jest pod "wyrafinowaną" nazwą "glonojad".
Ale uwierz Duchu na słowo, że prawie żaden prowincjonalny sprzedawca - mam to samo!
Hmm...może i macie rację. W wawie jest dostępne niemal wszystko więc nie mam porównania do reszty kraju :wink:
W wawie jest dostępne niemal wszystko więc nie mam porównania do reszty kraju :wink:
W wawie :? a czego Wy tam nie macie? :D
U mnie otoski są raz na rok, i tylko w jedym sklepie. W zeszłym roku na samice bojownika czekałam 5 miesięcy... Przywieźli 10 sztuk drobizny i to było po wszyskim. Wczoraj po raz pierwszy zobaczyłam w Sanoku głowaczki... Ramirezki są ~ 4 razy do roku, o innych pielęgniczkach już nie wspominam (parę razy widziałam kakadu i tu kończy się wybór). Nawet najzwyklejsze yellowki trzeba było specjalnie zamawiać... a w zimie, czyli np. teraz dostawy ryb wogóle nie dochodzą.... o roślinach nawet nie wspominam 8)
I o czym my mówimy... :D
Otosek raczej nie ma innej nazwy ale spotkałem raz z taką nazwą "otoCZek" :?
To biednie wy macie, u mnie samice bojków ciagle na sprzedaz, pyszczaki to w ogóle, ogromny wybór, ramirezy i kakadu ciagle na sprzedaz inne pielegniczki równiez, otoski i inne glony też, rasowe gupiki, czarne wielkopłetwy i masa innych, a roslinach nie wspomnę ... 8) 8) No nic, trzba się do gdańska wyprowadzić i już nie narzekać :D
Zacznę od banału - w stolicy jest dużo większy wybór, bo jest wielu akwarystów "wyrafinowanych". Popyt kształtuje podaż.
U mnie nad morzem wybór jest standardowy, a ceny za wysokie. Jak więc zobaczyłem któregoś dnia Dysichtys coracoides (drewniaka), to aż usiadłem z wrażenia.
Otoski widziałem tylko raz. W sklepie, w którym niż żywego bym nie kupił. I dodam, że 2 (słownie: dwa) otoski pływały z glonojadami syjamskimi. Sprzedawczyni nie wiedziała, że kupiła otoski z syjamskimi. Przyniosła nawet z zaplecza stertę książek akwarystycznych z lat 60-tych ale nie znalazła tam poczciwego otoska.
Czy to jakis bonus??? Ile bym rybek nie kupował, to giną po tygodniu max. Wyjatek gibbiceps co sam wyskoczył - reszta nie przeżyła kwarantanny - malo tego - wsadziłem anubiasa do rybek i mam teraz ospe bo panowie sprzedawcy nie wiem czemu uznali, że rybki w akwa z roślinkami są potrzebne, nawet jak nie wtryniają glonów. I co z większeogo wyboru? Jak kupiłem full zagrzebek, to jak po tygodniu wróciłem to 2 ostatnie pływału do góry brzuszkiem razem z moim kochanym kiryskiem! I taki jest w większości stan ryb w Warszawskich sklepach.
A co do dostępu do gatunków? Wolałbym na zachodzie PL mieszkać i po rybki do Niemczech jeździć.
moze to nie o stan ryb w warszawie chodzi, tylko o warunki jakie ty im zapewniasz?
siemka u mnie otoski są pod nazwą(poprostu otoski mówi syn ten co sprzedaje) a jesli jest jego mama to musze mówić jak kupie otoski poprosze odmiane glonojada
wojtass_maniak
10-01-2006, 20:34
Chlopie poprzewracalo Ci sie? Odswiezasz temat z lutego