Zobacz pełną wersję : Transport żywego towaru z daleka
Co sądzicie o zamawianiu ryb czy krewetek (czy tam innych stworów) z drugiego końca Polski? Czy dochodzą żywe? A może szkoda zwierzaków? Zastanawiałam sie nad zakupieniem krewetek z Sosnowca do Olsztyna- jednak trochę daleko...
tymek666
06-06-2008, 17:48
Nie wiem jak znoszą krewetki, ale odpowiednio zapakowane ryby zniosły taką podróż bez problemu.
Najbezpieczniej przesyłką konduktorską.
aquatik200
06-06-2008, 20:48
kurier czasem dowozi za kilka dni, za 2-3 a czasem jest tego samego.....ja bym wybral oczywiscie konduktorska,
Witam.
Do mnie krewetki przyjechały pocztą.Wszystkie w dobrej kondycji.Lecz w tej chwili strajk to trzeba uważać.
Nie no poczcie to ja nie ufam już od dłuższego czasu. Czyli pociąg, ew. kurier.
Czyli generalnie mogę zamawiać i nie sikać po gaciach ? :P
Ja moje zakupione krewetki otrzymałem za pośrednictwem poczty na drugi dzień . Miałem szczęście bo paczka przyszła szybko i krewetki wszystkie były żywe :) , gorzej by było gdyby gdzieś utknęła na kilka dni .
Rybki natomiast otrzymałem za pośrednictwem przesyłki konduktorskiej z Krakowa do Bydgoszczy (czas podróży 9 godzin ) także wszystkie żywe .
Zostaje jeszcze przesyłka PKS kupiłem w ten sposób neony i było OK
kasiek14
07-02-2008, 15:07
najlepiej pks;]
wiecie co
jestem kurierem, 95%paczek jest doreczane nastepnego dnia wiec z tym luzik.
Ale w zyciu nie wyslalbym zywego stworzenia w paczce.
Myslicie ze ktos sie z paczkami obchodzi delikatnie?
Ze sa delikatnie i starannie ukladane a nie rzucane?
Jesli juz ktos by sie uparl kurierem , czego NIKOMU NIE POLECAM to proponuje nadac paczke wieczorem/popoludniu i odbior osobisty o 8 rano w oddziale.
ja na kuriera bym sie nie zdecydowal, jak wyzej pewnie te paczki nie sa traktowane jakos szczegolnie, wiec zwierzatko w srodku moze miec ciezka podroz.
Ja swoje ryby dostalem przesylka konduktorska, szla do mnie jakies 9 godzin. Rybki w doskonalej kondycji, ale jak by to zniosly krewetki to nie wiem.
magic_23
07-12-2008, 19:27
Z doświadczenia wiem, że to jest kwiestia odpowiedniego zapakowania. Wysyłam rybki i krewetki po całych USA, włącznie z Alaską. Z kaliforni do Alaski to spora odległość. Sprowadziłam ryby z Taiwanu do USA i Crystal redy z Japonii. Nigdy mi nic nie zdechło i zawsze pisze na paczce "ostrożnie".
Z doświadczenia wiem, że to jest kwiestia odpowiedniego zapakowania. Wysyłam rybki i krewetki po całych USA, włącznie z Alaską. Z kaliforni do Alaski to spora odległość. Sprowadziłam ryby z Taiwanu do USA i Crystal redy z Japonii. Nigdy mi nic nie zdechło i zawsze pisze na paczce "ostrożnie".
no wiec po co zamawiac krewetki z polski jak mozna z USA i mamy pewnosc ze przyjda zdrowe i zywe:)
Nie radzę wysyłać pocztą. Ja tak zrobiłem z roślinami i nie przyszły w dobrym stanie. Z ośmiu jedna się trochę trzyma i jedna ma malutką szansę.
Żywa przesyłka + Poczta Polska = Wielki błąd
Roslina jak roslina, nic sie jej nie stanie, nie odczuwa wstrzasow, rzucania itp.
I jak dobrze zapakujesz to bez problemu dotrze, sam wiele razy wysylalem poczta i zawsze bylo oki.
Ale ryby to co innego, nawet jesli przezyja to ta podroz to straszna meka.