Zobacz pełną wersję : krewetki a nawóz dla roślinek
Czy w akwarium z krewetkami można roślinkom podawać nawóz (np. Aquaplant) i czy można serwować CO2.
kotletbam
02-10-2005, 17:37
ja w krewetkarium (5 amano i 1 filtrująca) nawoże aquaplantem i co2 i wszystko jest ok. oczywiscie nie nalezy przesadzac z tym nawozeniem a przede wszystkim obserwowac zachowanie krewetek. pozdro :D
FoKuSonik
02-15-2005, 12:33
A czym miedź zawarta w nawozie nie zrobi nic krewetkom?
futermelok
02-15-2005, 14:44
Związki miedzi są bardzo szodliwe dla krewetek jak i innych bezkregowców. Cu jest min. składnikiem srodka na ślimaki. Odradzał bym stosowania czegokolwiek co ma miedz. Krewetki mogą masowo padać przy niewielkich stęzeniach miedzi. Sam nie testowałem z wiadomych względów ale wszędzie o tym trąbią.
FoKuSonik
02-15-2005, 14:48
Dzieki za odpowiedz. Nie bede experymentowal
Związki miedzi są bardzo szodliwe dla krewetek jak i innych bezkregowców. Cu jest min. składnikiem srodka na ślimaki. Odradzał bym stosowania czegokolwiek co ma miedz. Krewetki mogą masowo padać przy niewielkich stęzeniach miedzi. Sam nie testowałem z wiadomych względów ale wszędzie o tym trąbią.
Jeśli tak, to PGC, TMG i pewnie SZ nie nadają się do akwa z krewetkami. No to czym nawozić rośliny w akwa ogólnym z krewetkami? W ogóle czym nawozić nawet w krewetkarium?
Aktinidia
03-08-2005, 11:11
Od roku mam krewetki amano, a od 2 miesięcy małe Cherry. 126 nawozę PGC w ilości 3 ml co 2-3 dni a kiedyś nawoziłam raz w tygodzniu dawką 12 ml! Nigdy krewetkom nic nie było.
"Krewetkowisko" nawożę 1 ml PGC co tydzień i też nic złego się nie dzieje. Może więc większe stężenia nawozów są szkodliwe?
futermelok
03-08-2005, 11:34
Jak juz pisałem sam nie sprawdzałem szkodliwości miedzi i tym podobnych związków, zapewne małe ilości nie są szkodliwe a informacją z netu po coraz wiekszych moich doświadczeniach coraz mniej ufam. Moda krewetkowa przyszła do polski jak grom z nieba i obecnie jest straszne zamieszanie i duzo niescisłości, zwłaszcza co do systematyki krewetek jak ktos kupuje u sprawdzonego wiarygodnego sprzedawcy to ma szczescie jednak we Wrocławiu pojawiło sie wiele niescisłości przywoża krewetki z nazwami jakie im sie podobają zauważyłem nawet że gosciu miał takie same krewetki w osobnych workach z dwiema róznymi nazwami tak samo na allegro jest spore zamieszanie z nazwami. To samo zapewne dotyczy szkodliwości niektórych związków wszedzie pisze że anubiasy i zwartki szkodzą ale nigdzie nie jest napisane w jakich ilościach.
Ps. Są dwa wyjścia albo eliminować wszystkie potencjanie szkodliwe związki (moja metoda) albo metoda prób i błedów - samemu sie przekonać co i w jakich ilościach szkodzi krewetką.
Jeśli tak, to PGC, TMG i pewnie SZ nie nadają się do akwa z krewetkami.
Wszystkie nawozy akwarystyczne (oryginalne) zawierają stosunkowo niewielkie ilości Cu dlatego jak najbardziej nadają się do akwarium z krewetkami. Symfonia Złota zawiera o 300-350% więcej Cu niż TMG, natomiast stosowany przez niektórych POKON aż 80-90razy więcej niż TMG, dlatego jest bardzo niebezpieczny dla krewetek.
daniel90
03-10-2005, 15:17
duchu, jak wiemy miedź jest niebezpieczna nie tylko dlakrewetke, ale dla wszystkich skorupiaków.
Więc możę dobrym pomysłem jest chcąc pozbyć się ślimaków podlewać nawozem akwa (oczywiście zgodnie z rozsądkiem i zalecieniami)?
Więc możę dobrym pomysłem jest chcąc pozbyć się ślimaków podlewać nawozem akwa (oczywiście zgodnie z rozsądkiem i zalecieniami)?
To nie działa :wink: ...gdyby tak było to w żadnym holendrze nie powinno być ślimaków. Owszem...pewnie da się wybić ślimaki wysokim stężeniem miedzi ale wtedy uśmiercimy przy okazji wszystko co żyje w tym akwarium.
daniel90
03-11-2005, 13:33
szkoda, a miało być tak pięknie 8)
czyli zostają na marchewkę i bocje, dla opętanych przez ślimaki :]
szymond15
03-12-2005, 06:43
Czyli mogę w krewetkarium normalnie stosować np. Aqua Plant ??
Cześć,
mam krewetkarium i stosuje pokon a to moja wcześniejsza wypowiedź z forum: "Pokon, moim zdaniem bardzo dobrze sie sprawdza a akwarium roślinnym, wymiana wody co tydz. na poziomie ok. 20% niweluje ryzyko nagromadzenia się miedzi w wodzie. Dla pewności można wytrącić miedź z nawozu zostawiając w nim na dobę opiłki żelaza lub małe gwoździe (muszą to być gwoździe surowe niczym nie pokryte) po takim okresie wyjmujemy materiał absorpcyjny który powinien zostać pokryty naszym niechcianym związkiem.. " więc problem taniego nawozu miom zdaniem zostaje rozwiązany...
pozdrawiam