Zobacz pełną wersję : Chory pyszczak?
Mam od 3-4 lat pyszczaka ( wcześniej miałem 30 ale ten jeden osobnik zeżarł wszystkie). Niedawno za płetwami zrobiły mu się takie czerwone plamy. Nie wiem czy to są rany, ale raczej nie. Jakieś dwa dni temu rybce zrobiła się pod pyszczkiem taka jak gdyby opuchlizna i przestała jeść mimo to zachowuje się raczej normalnie. Mieszka sama w 54 litrowym akwarium. Ostatnio wymiana wody była robiona bardzo dawno temu. Niedawno tylko dolewałem wody. Rybka karmiona jest pokarmem Tetra Pro Colour. W akwarium nie były wykonywane żadne testy. Samo akwarium jest u mnie w domu od ok. 10 lat, ale ta ryba mieszka w nim od 3-4 lat. Przed wprowadzeniem jej było wszystko wymieniane. Czy ktoś mógłby mi doradzić co zrobić, aby zaczęła jeść?
j_arecze_k
04-19-2008, 08:42
Mam od 3-4 lat pyszczaka ( wcześniej miałem 30 ale ten jeden osobnik zeżarł wszystkie). Niedawno za płetwami zrobiły mu się takie czerwone plamy. Nie wiem czy to są rany, ale raczej nie. Jakieś dwa dni temu rybce zrobiła się pod pyszczkiem taka jak gdyby opuchlizna i przestała jeść mimo to zachowuje się raczej normalnie. Mieszka sama w 54 litrowym akwarium. Ostatnio wymiana wody była robiona bardzo dawno temu. Niedawno tylko dolewałem wody. Rybka karmiona jest pokarmem Tetra Pro Colour. W akwarium nie były wykonywane żadne testy. Samo akwarium jest u mnie w domu od ok. 10 lat, ale ta ryba mieszka w nim od 3-4 lat. Przed wprowadzeniem jej było wszystko wymieniane. Czy ktoś mógłby mi doradzić co zrobić, aby zaczęła jeść?
Napisz jaka masz filtracje. Wode nalezy podnieniac regularnie np co tydzien w ilosci 15 -20% objetosci akwarium. Twoja rybka choruje na pewno przez zle parametry wody. Podmien jak najszybciej 30% wody i po dwoch dniach jeszcze raz. Prawdopodobnie w akwarium masz szambo!
Zapraszam do dzialu dla poczatkujacych.
Czyli jak będę podmieniał regularnie wodę to nie będzie chorowała?
j_arecze_k
04-19-2008, 12:31
Gdybys od poczatku podmienial wode i dbal o akwa jak nalezy to by nie chorowala, a teraz to nie wiadomo czy w ogole wyzdrowieje. Napisz jaki masz filtr!
Mój filtr to eden 320. A i jeszcze zapomniałem. To może sie przydać do zdiagnozowania choroby. W pyszczku ma takie białe kuleczki.
Mój pyszczak przez ostatnie dwa miesiące był zdrowy. Wtedy podmieniłem dwa razy wodę i wyzdrowiał. Jednak teraz znowu ma chyba to samo: wybrzuszenie pod pyszczkiem i nie chce jeść. Dodam jeszcze ze podmieniam wodę regularnie i nie wiem co jest przyczyną tej choroby. Mógłby mi ktoś powiedzieć co to jest za choroba to wtedy podjąłbym działania mające na celu uzdrowienie mojej rybki.
Znowu mam problem z moim pyszczakiem. Teraz zrobiła mu się jakaś narośl na odbycie. Nie wiem ale wydaje mi się, że ma biegunkę czy coś w tym rodzaju, bo cały czas oddaje kał :???:. A i jeszcze strasznie zaczęła szaleć. Jeżeli nie jest to zwykła biegunka to powiedzcie mi co to za choroba.
Mógłby mi ktoś pomóc? Jeszcze dodam że teraz ta narośl prawie zniknęła a znowu pojawiło się to wybrzuszenie pod pyszczkiem. Zainteresujcie się trochę tym postem, a jak nie wiecie co to za choroba to po prostu powiedzcie.
kfabisiak1
07-05-2008, 15:46
Mógłby mi ktoś pomóc? Jeszcze dodam że teraz ta narośl prawie zniknęła a znowu pojawiło się to wybrzuszenie pod pyszczkiem. Zainteresujcie się trochę tym postem, a jak nie wiecie co to za choroba to po prostu powiedzcie.
Samo milczenie jest odpowiedzią, po co pisać pusty nic nie wnoszący do tematu post.
Opis zamieszczony przez Ciebie, nie pasuje mi do żadnej ze znanych mi chorób. Opisz dokładniej jak to wygląda, jakiej jest wielkości, czy szybko się powiększa.
To co napiszę poniżej, to są tylko moje przypuszczenia. Opierając się na: 1. miejscu występowania wubrzuszenia, oraz 2. na tym, że to się powtarza kolejny raz, przyszło mi na myśl, że może to jest guz, wole tworzące się przy niedoborach jodu. Ale do tego nie pasuje mi absolutnie to co nazwałeś rozwolnieniem ( to też opisz dokładniej, jak to wyglądało, ciągnące się odchody za rybkom, podejrzane stają dopiero wtedy gdy wyglądają jak galaretowate czasem cienkie glutki).
Na niedobór jodu zaradzić najlepiej zakupując pokarm zawierający jod i podawać go 2-3 razy w tygodniu. Nie pamiętam jak te pokarmy się nazywają ale na pewno wiem , że produkuje je Sera, może inne firmy też ale tego nie wiem. Dobrze jest też podawać do wody niewielką ilość minerałów np multimineral Tropicala albo mineralsalt Sery.
Natomiast to rozwolnienie, może być spowodowane jakąś infekcją bakteryjną, pasożytami przewodu pokarmowego, albo złą (jednostajną) djetą. Ale żeby stwierdzić co jest przyczyną, a co za tym idzie podpowiedzieć sposób leczenia potrzeba więcej danych o zbiorniku opiece nad nim, karmieniu ryb, itp. Im więcej informacji tym większe prawdopodobieństwo postawienia prawidłowej diagnozy. Napisz jak karmisz ryby, jakie pokarmy, ile razy dziennie i jakie ilości?
to jest ewidentnie prowokacja, opisane przez kolege przypadek (jezeli sie myle to mnie poprawcie, bo nie czytalem calego belkotu), wyglada mi na nie chorobe, ale na inkubacje, choc tak jak mowie, uwazam ze to jest prowokacja, wiec dane moga byc brane z kosmosu
Nie rozumiem o co koledze Zabirowi chodzi ale zapewniam wszystkich, że to żadna prowokacja nie jest. A jeżeli mogę zapytać to co oznacza termin inkubacja w twoim poście???
A zwracając się do kolegi kfabisiaka1 więc wybrzuszenie znajduje się od pyszczkiem nie powiększa się ani nie pomniejsza aż nadejdzie dzień w którym po prostu znika i rybka normalnie je. A jeżeli chodzi o rozwolnienie no to w czwartek wieczorem pojawiła się taka czerwono-różowa narośl na odbycie i rybka cały czas oddawała kał. W piątek rano również to miała. Niestety przez cały piątek nie było mnie w domu i dopiero wieczorem wróciłem i zobaczyłem, że narośl prawie zniknęła, a pojawiło się właśnie to wybrzuszenie już trzeci raz w tym roku. W sobotę rybka miała zaczerwieniony odbyt. A i jej odchody były raczej takie normalne jak zawsze (nie będe dokładnie opisywał) i to raczej nie były gluty.
Rybkę karmię raz dziennie rano pokarmem Tetra pro colour. Czasami, ale bardzo rzadko kupuję też żywy pokarm. Ilość pokarmu jaki jej daję to tak mniej więcej dwie szczypty.
wiec jezeli to nie prowokacja to napisz:
Wielkosc akwarium
jaki gatunek pyszczaka?
ilosc ryb w akwarium (chyba ze zostala juz tylko jedna)
parametry wody?
Nie wiesz co to znaczy inkubowac, a trzymasz 3 lata pyszczaki?
Jezeli nie podasz wyzej wymienionych "punktow" to proponuje zamknac temat
Jakbyś przeczytał cały mój bełkot to byś dowiedział się wszystkiego. Jednak powtórzę:akwa 54 litry, nie wiem jaki gatunek (kolor rybki taki pomarańczowo-żółty), w akwarium jest tylko ta jedna rybka, bo zjadła resztę.
Wiem co to znaczy inkubacja, ale są dwa znaczenia tego słowa: okres wylęgania się choroby (do chwili wystąpienia objawów) i właśnie wylęganie w jamie gębowej ikry.
no to teraz kolega ladnie wezmie rybke wylowi odda ja komus kto sie na tym zna, sam wlezie do tego akwarium i posiedzi tam 3 lata, po 3 lata wyjdzie i opowie nam o swoich wrazeniach, jak wreszcie zmadrzeje (choc z tym bedzie trudno) to wejdzie na internet lub kupi ksiazki (o ile umie czytac ze zrozumieniem) i zacznie sie edukowac w sprawach pyszczakow i ogolnie akwarystyki, jak juz to zrozumie (choc w to szczerze watpie), to wtedy kupi odpowiednie akwarium i zacznie hodowac rybki
Dziękuję mój drogi Zabirze, że mnie kolejny raz obraziłeś, ale tak się właśnie dzieje kiedy bydło ze wsi dostanie internet, a teraz bardzo proszę kogoś kto się na tym zna, a takich ludzi jest wielu na forum, którzy potrafią normalnie przekazać kilka rad człowiekowi, który się mało zna na akwarystyce np. kolegę kfabisiaka1. A koledze Zabirowi bardzo dziękuję za krytykę, którą mógł w bardziej kulturalny sposób przekazać, mam nadzieję, że nigdy w życiu się nie spotkamy.
A i jeszcze mam pewne obawy jeżeli chodzi o płetwy mojego pyszczaka. Zrobiły się za nimi takie czerwono-czarno-brązowe plamy mimo to rybka zachowuje się normalnie i nie zachowuje się tak jakby te płetwy ją bolały. Czy to jest jakaś choroba czy to normalne (choć nie wydaje mi się)??? Oczywiście chodzi o płetwy boczne.
kfabisiak1
07-07-2008, 08:37
Zacznę od tego, że chociaż nie pochwalam formy, którą zastosował Zabir, do zwrócenia Ci uwagi na temat warunków w jakich powinno trzymać się pyszczaki, to zgadzam się z nim. Nie jestem specjalistą od tych rybek, ale obawiam się, że 54 l na te rybki to stanowczo za mało. W wielu opracowaniach spotkałem się z informacją, że nawet jedne z najmniejszych pyszczaków wymagają ponad 100 l akwarium, doskonałej filtracji, cyklicznych podmian wody, bo rybki są bardzo wrażliwe na starą wodę, i zbyt wysoki poziom NO2, NO3.
Karmienie pyszczaków tylko jednym rodzajem pokarmu i to w dodatku pokarmem wybarwiającym, który powinien być stosowany tylko jako pokarm dodatkowy, jest też dużym nieporozumieniem.
Jak takie informacje podawane przez Ciebie się czyta, to naprawdę scyzoryk otwiera się sam w kieszeni.
Ale wróćmy do próby ustalenia choroby.
Jak podsumowałem wszystkie objawy jakie przedstawiłeś to wychodzi mi, że jest to jakaś infekcja bakteryjna. Nie pamiętam przez jakie to bakterie, ale przykładowy opis objawów to:
krwawe zapalenie odbytu, objawiające się zaczerwienionymi okolicami odbytu,
krwawe zapalenie nasady płetw,
guzy i narośla na rybce z czerwonawym zabarwieniem,
krwawe miejsca na skórze bez wyraźnej narośli,
rybka pomimo choroby przyjmuje pokarm, staje się powoli coraz bardziej apatyczna.
Jak to przy infekcjach bakteryjnych, stosować leki bakteriobujcze np sera baktopur direct.
Nie mam całkowitej pewności, że to jest to. Wiem natomiast, że jak nie polepszysz warunków dla rybki, oraz nie urozmaicisz jej djety o pokarmy przeznaczone dla pyszczaków, a tera pro color zostanie tylko jako dodatek, to żadne leczenie nic nie da. Poświęć, dosłownie kilkanaście minut i poszukaj w necie informacji na temat wymagań pyszczaków.
To znaczy ten pokarm polecił mi sprzedawca w sklepie zoologicznym, który podobno się zna, ale z tego co czytam wydaje mi się, że jest inaczej. Ale wróćmy do tych objawów. Nie wiem czy to ważne, ale rybka ma czerwony tylko sam odbyt, a z tego co wiem (a wiem bardzo mało) to każda ryba ma czerwony odbyt, ale to musi się ekspert wypowiedzieć. Rybka nie ma żadnych guzów, narośli itp. Tylko nie wiem czy nie niepokoić się o tę inkubację, bo chyba pyszczaki inkubują już zapłodnioną ikrę, a to w moim przypadku jest raczej niemożliwe, no chyba że moja rybka jest obojniakiem. Rybka na pewno nie ma żadnych czerwonych plam w innym miejscu niż właśnie u nasady tych płetw i teraz to jest dla mnie największa bolączka tym bardziej, że te plamy pojawiły się już dosyć dawno temu, a ja nic z tym nie robiłem, bo mi wszyscy w sklepie zoologicznym mówili, że to normalne dla starych ryb.
Według mnie rybka nie jest apatyczna według mnie z biegiem czasu staje się coraz bardziej aktywna, tylko teraz podczas tej inkubacji nic nie je.
Dzięki za zmobilizowanie mnie:)
I jeszcze dodam jeżeli chodzi o te płetwy to na nich samych ma taki czarny osad jakby były brudne. Nie wiem czy to ważne.
Popieram Zabira albo kolega ozyrys robi sobie z nas jaja i wciągnął w to kfabisiaka albo jest tak młody i glupi, że aż szok.
Pisze że akwa ma 10 lat a pyski od 3 lat. Nie wie jaka ryba u niego pływa. Karmi pokarmem na bazie karotenyu (marchew) i dziwi się że pysk nie chce tego jeść. Trzyma pyska w słoiku zalanym gnojówką.
OZYRYS bez obrazy ale,weż tą swoją wiedzę o rybach zwiń w rulonik i poznaj znaczenie słowa czopek. Chłopie masz ponoć pyski 3 lata i nic o nich nie wiesz, a ryby to pewnie same się powybijały w tym 54 litrowym słoiku a nie zostały zrzarte, no chyba że czepiły się padliny z głodu przy twoim sposobie opieki
Panowie szkoda czasu i klawiatury dla głupich troli co męczą ryby
Kolejny nic nie wnoszący do tematu post. Niby z ciebie taki akwarysta, a powtarza to co ***** ze wsi powiedziało. Akwarium stoi w domu od 10 lat, ale nie było używane dopiero 3 lata temu wpuściłem tam rybki, może ich było za dużo, ale sprzedawca powiedział, że będzie ok. Proszę do niego iść i zgłosić pretensje. A zresztą ja temu akwarium nie poświęcam zbyt wiele czasu po go nie mam, a w moim domu nikt nie chce się nim zajmować dlatego to wygląda jak wygląda. Jak na razie widzę to ty jesteś młody i bardzo głupi no chyba, że jesteś chamem od urodzenia, zamiast wypisywać jakieś bzdety to napisałbyś coś mądrego przecież jesteś akwarystą i podobno się na tym znasz.
to teraz idz do "Pana sprzedawcy" jak sie tak trzymasz jego rad i zapytaj sie co to za choroba, opisz ja tak wnikliwie, jak zrobiles to na tym forum, a jestem pewien ze uzyskasz odpowiedz ktora bedzie cie satysfakcjonowac. Zazwyczaj osoby o podobnym poziomie intelektualnym dobrze sie dogaduja, wiec ty i "Pan sprzedawca" jestescie stworzeni do wspolnych konwersacji na temat akwarystyki.
"Ja proponuje (wracajac do tematu) wpusc tego pyszczaka do akwarium 25 litrow, bo moze te owrzodzenia biora sie z tego ze ta rybka ma tyle miejsca do plywania i z powodu wysilku i nadmiernej ekslpatacji pletwy odbytowej nastepuja zapalenia okolic odbytu" moze sprobowac, a jak to nie pomoze to kup jakas kule taka z 10l, a jak znam twoje podejscie to pewnie kupisz taka wypasiana z grzalka i filtrem, a pewnie "Pan sprzedawca" zaproponuje ci jeszcze jakas ladna roslinke, oczywiscie z plastiku, to tez mozesz wziasc, zawsze to jakas "naturalna" kryjowka, a ja od siebie moge cie zapewnic ze problem rozwiaze sie tak czy inaczej, bo rybka niedlugo padnie(cale szczescie dla niej, bo juz ja i tak dlugo meczysz), a te 54l bedzie jak w sam raz dla ciebie bys tam mogl jeszcze bardziej zglebiac tajniki akwarystyki, ze tak powiem - od srodka:)
Napiszę Ci coś mądrego
Dobij rybę i zajmij się innym hobby bo sądzę że lepiej jej będzie w krainie wiecznej spiruliny niż w tej gnojówce
Tak na marginesie to z jakiego wielkiego miasta jesteś, że tak wszystkich równasz z wiejskim bydlem.
Jeśli natomiast chcesz się zająć naprawdę akwarystyką to zmień sklep ( no chyba że na twym zadupiu nie ma innego) i zapamiętaj że sprzedawca jest od sprzedawania a nie doradzania, a jak dorwie jelenia to mu wszystko wciśnie
Najpierw wiedza , potem praktyka. Akwarystyka to hobby dla cierpliwych a Tobie tego elementu raczej brak.
Co do twojej ryby (o której nic nie wiesz, a nawet nie wiesz jak się nazywa, i czym ją karmić) to myślę, że załapała już wszelkie możliwe chorubstwa występujące w wodzie. Może zamieść jakąś fotkę,tylko najpierw zmień wodę, żeby było coś tam widać:-D
Człowieku czy ty skończyłeś jakieś studia na wydziale biologii, nie wydaje mi się, bo ze sposobu twojego wypowiadania się wydaje mi się, że jesteś bachorem z podstawówki, który bardzo się ekscytuje, że mu ojciec kupił i zrobił akwarium 160l. A wracając do tematu nie wiem może tak zrobię jak napisałeś, chociaż nie wiem, bo twoje rady są gorsze od tych co mi dał sprzedawca.
Wiesz dam ci jakąś radę idź do specjalisty, bo te twoje bardzo "śmieszne" dowcipy mogą być powodem bardzo przewlekłej i nieuleczalnej choroby psychicznej. Przykro mi życie jest ciężkie. Zwracam się oczywiście do Zabira.
ale gdzie Ty w moim poscie zauwazyles dowcip?
Jak narazie to ty nie wnosisz teraz nic do tego tematu, jak chcesz ze mna porozmawiac (czyt. chcesz mi napisac, co mi zrobisz jak mnie zlapiesz:) ) to zapraszam na PW
Ozyrys Wiechmanie z tego co widzę to mleko masz pod nosem i gluty kapią ci na język. Jak chcesz się obrzucać błotem z Zabirem to pisz na PW bo może to się skończyć dla was banem od moda.
Pytałem o twoją zapyziałą dziurę w której mieszkasz i prosiłem o fotki tej jeszcze żywej padliny pukim jeszcze dobry dla ciebie i nie zadziertaj z Zabirem bo mu do pięt nie dorastasz z wiedzą i doświadczeniem.
Ty Zabir nie zniżaj się do poziomu mieszkańca szamba, miej trochę szacunku dla siebie, choć i mi scyzor otwiera się sam.
Jak to czytam to niewiem czy sie smiac czy plakac nad losem tej biednej ryby....Zabir i and pec to z pewnoscia jedni z najbardziej doswiadczonych malawistow na tym forum....oni mowia Ci prawde i Ciebie to wkurza..
Ps.Idz do 'Sz.P Sprzedawcy' wez rybke pokaz mu i za 3-4 tygodnie czy ile tam czasu chcesz pokaz nam twoja rybke jako 'okaz zdrowia.'
Jak na razie to dają mi rady jak się wyzywać na forum. Jeszcze od nich nie dostałem żadnej sensownej odpowiedzi. W każdym poście jest ozyrys5 głupi, mieszkaniec szamba, nie umie czytać itp. itd. Myślałem, że to forum jest trochę inne, że można na nim dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy o akwarystyce niestety. Szkoda. Zastanawiam się czy Zabir i ten drugi to nie jest para, bo jakoś tak dużo komplementów. Nie będę się zniżać do poziomu "wielkich akwarystów", którzy pozjadali wszystkie rozumy i się tym bardzo podniecają, że mają akwarium, co z tego skoro nie umieją pomagać innym.
Moze inaczej Ci napisze jak czujesz sie tak dotkniety moimi postami.
Zrozum jedna rzecz, to ze wyleczysz ta rybke nic jej nie da, jak nie zmienisz podejscia, musisz sobie uswiadomic fakt ze kazdy pyszczak, bez wzgledu na biotop potrzebuje duzo wiekszego akwarium niz twoje i nawet jak ta rybke wyleczysz to nie zmini jej sytuacji, bo za miesiac znowy popadnie na inna chorobe, szkoda tej rybki i szkoda twoich pieniedzy i czasu.
Wracajac do choroby to ciezko jest stwierdzic na podstawie opisu jaka to choroba, te czerwone plamki moga byc spowodowane pasozytami, ale rownie dobrze moze to byc zupelnie cos innego, zdjecia rzucilyby jakies inne swiatlo na ta sprawe, ale ja powtarzam po raz kolejny po co ja leczyc jak nie czeka ja nic dobrego. Zreszta trzymanie pojedynczych osobnikow tez nie jest wskazane, poniewaz pyszczaki z Malawi sa rybami haremowymi.
Domyslam sie ze warunki w jakiej ryba ta zyje (mowie o parametrach chemicznych wody) sa tez bardzo niewlasciwe, ale Ty nawet tego nie wiesz bo nie masz testow,a bez nich ani rusz.
Jezeli nie masz w planach kupna wiekszego akwarium i zmiany podejscia, to nie ma sensu taka akwarystyka, ale jak bys zmienil podejscie to mozesz tam trzymac mnostwo fajnych ryb, ktore na dlugie godziny by cie przyciagalo do ogladania (podgladania) akwarium
kfabisiak1
07-08-2008, 18:53
Najpierw, przy wszystkich forumowiczach, chcę podziękować Zabirowi, że zmienił ton Swojej wypowiedzi. Moim zdaniem taka wypowiedź, o wiele lepiej trafia do niedoświadczonych akwarystów.
Tu się całkowicie zgadzam, że ewentualne wyleczenie tej rybki nic nie da, jak za tym nie pójdzie polepszenie jej warunków życia (wielkość akwa, utrzymanie czystości wody, odpowiednia djeta).
Co do leczenia rybki to na razie nic innego, jak zastosowanie Baktopur direct Sery, nie przychodzi mi do głowy. Może jeszcze tylko to przydałoby się podawać rybce witaminy raz dziennie co wzmocniłoby nieco jej organizm.
ale uzycie lekow nie wiedzac na co moze pogorszyc sprawe, czyli teraz doradzamy po omacku i mozemy zaszkodzic jeszcze bardziej, biorac pod uwage fakt ze proponowany wyzej lek zabija wszystkie bakterie, te zle, jak rowniez i te dobre i teraz biorac pod uwage ze akwarium juz jakis czas dziala i zalegla sie w ni flora bakeryjna to ja zniszczy i warunki stana sie juz skrajnie ekstremalne, no i jak podkreslalem juz wszystko powinno sie sprowadzac do zmiany nastawienia i zmiany warunkow zycia a nie wyleczenia.
Wyleczenie to jest pierwszy etap i tak napreawde szczyt gory lodowej, ktory nic nie wniesie jezeli ryba nie zmieni otoczenia, a w pozniejszym czasie rowniez dostanie towarzystwo, ktore powinno sie pojawic w momencie 100% wyleczenia tego osobnika.
Zreszta narazie jest to rozmowa o niczym, bo tak naprawde nie mowiac juz ze nie wiemy co leczyc, to my nawet niewiemy kogo leczyc, dlatego zdjecie wydaje sie byc tutaj pierwsza rzecza.
Już parę postów wyżej prosiłem o fotki. Nikt tu nie jest jasnowidzem. Osobiście podejrzewam zapalenie wirusowe połączone z pasożytami jelitowymi i też zastosowałbym kurację bactoburem. Z drugiej strony to myślę że szkoda kasy jeśli ryba ma żyć w takich warunkach o ile przeżyje kurację. Bactopur jest silnym antybiotykiem i mocno osłabia organizm.
Dobra dzięki za zmianę nastawienia. Jeżeli chodzi o fotkę to będzie za ok. 2 tygodnie, bo najpierw muszę kupić nową cyfrówkę, a niestety teraz wyjeżdżam i mnie nie będzie tak więc za 2 tygodnie (mam nadzieję, że wcześniej). Akwarium nowe zamierzam kupić, ale jeszcze nie teraz. Jeżeli chodzi o pokarm dla pyszczaków to naprawdę szukałem we wszystkich sklepach i wszystkie jakie są zawierają te karotenoidy czyli są wybarwiające. Wreszcie wybrałem pokarm firmy Tropical Cichlid Color, bo na etykietce było napisane pełnoporcjowy. Pewnie źle wybrałem, ale zobaczymy. I czystość wody, wydaje mi się, że na razie jest ok. tak mi się wydaje, nie wiem czy dobrze robie, że wymieniam co tydzień tak gdzieś 15-20%. Wydaję mi się, że jest to pyszczak żółty chociaż mój ma takie pomarańczowe ubarwienie. Już kiedyś próbowałem do akwarium dodać dwie rybki, ale nie powiem, że moja je zjadła bo zaraz zacznie się dyskusja, że to z powodu gnojówki, której u mnie już nie ma od pół roku.panie and_pec.
mysle ze ta rybka nie wytrzyma 2 tyg. ale moze to i lepiej, tylko ja bym zastosowal bardziej humanitarny sposob.
Co do podmian to jak najbardziej byly takie wskazane, ale bez testow tez ciezko stwoerdzic jak to wyglada i czy daje jakies rezultaty.
Co do pokarmow, to jeden jest zdecydowanie zbyt malo.
Ja swoim ryba obecnie podaje 12 pokarmow kupnych (tzn. platki, granulaty) 3 mrozonki i 4 wlasnej roboty, a w miedzy czasie jeszcze cos innego, ale to juz okazjonalnie.
Tak wiec ja proponuje aby rybie zrobic kilka dni glodowki, no chyba ze juz jest bardzo wychudzona, kilka dni to mam na mysli 2-3 dni a nie 2 tygodnie. Jezeli objawy nie znikna lub zauwazysz cos niepokojacego to, a masz zamiar ratowac ta rybke i dac jej porzadne akwarium to sprobuj z tym bactopurem, ale jak zaznaczyl AND to nie jest tanie, wiec....
Ja napisze jeszcze od siebie, jak zaczynalem z malawi tez moja jedna ryba zachorowala, tzn do akwarium przyblakaly sie pasozyty i jednej rybie na boku wyrosla potezna czerwona gula, a jedna ryba dzien wczesniej padla, bez zadnych objawow zewnetrznych. Zaczalem rybki leczyc nadmanganianem potasu w glownym zbiorniku, bo uznalem ze jak pojawil sie pasozyt to jest juz wszedzie. Moje akwarium nie bylo jakos skrajnie zaniedbane, ale NO3 bywalo na poziomie 40-50, ale do meritum, chodzi mi o to ze spanikowalem i tak leczylem te ryby ze wszystkie mi padly. teraz jak wkladam rece do akwarium to dokladnie je myje, a wszystko w czym podmieniam wode staram sie "sterylizowac" tzn obmywam wszystko woda utleniona. Wiem ze pewnie przesadzam, ale od dwoch lat rybki maja sie swietnie, a na dniach jeszcze zaczne stosowac aquadura, wiec mam nadzieje jeszcze poprawic im warunki zycia.
Ozyrys Pyski najlepiej karmić ppokarmami na bazie spiruliny. Tem cichlid kolor możesz dawać raz w tygodniu aby ryby były ładnie wybarwipne albo przez parę dni sypać narybkowi przeznaczonemu na sprzedaż.
Tropical produkuje pokarmy o nazwie Spirulina, Spirulina forte, Malawi. Do regulacji pracy jelit dobrze jest dać Vegetable albo nawet zwykły bio-vit.
Jeśli twoja ryba to Labidochromis http://cichlid-breeders.com/Common_Tropical_Fish/Cichlids/African/Other_Malawi_Cichlids/labidochromis_caeruleus.jpg (http://cichlid-breeders.com/Common_Tropical_Fish/Cichlids/African/electric_yellow.htm)caeruleus to dobrze jest podawać jej drobne skorupiaki np kryl
a jeśli to Pseudptropheus estherae Red Red http://www.malawi.akwarysta.pl/foto/m_zebra-redred2.jpg (http://malawi.narawen.com/zdjecie.asp?id=60&zdjecie=117)
to raczej spirulina
Lepiej płatki, granulaty silnie pęcznieją co prowadzi do wzdęć. Ryb z Malawi nie można karmić pokarmami mięsnymi czyli wszelkimi granulatami wątrobowymi Tubifexem i niedajbóg sercem wołowym. Czasem możesz żucić skrawek podgotowanego dorsza w samej wodzie.
Karmienie mięsem prowadzi do silnego ataku wiciowców jelitowych a nie leczona jelita do pasocznicy i śmierci ryby
Hmm 2 tygodnie, poproś kogoś o przysłowiowe podlewanie kwiatków!
Witam wszystkich ponownie. Rybka po dwóch tygodniach żyje i moim zdaniem ma się lepiej chociaż ja się nie znam. Przynajmniej je.
Wracając do pokarmów raczej nie opłaca mi się karmić mojej rybki 12 pokarmami, bo ona jest tylko jedna. Jak już pisałem nie karmię jej tylko płatkami, ale również żywym pokarmem to jest zooplanktonem(tak jest napisane na opakowaniu) Właśnie zastanawiam się nad pokarmem własnej roboty tylko nie wiem jaki byłby najlepszy dla pyszczaka.
Mój pyszczak przypomina bardziej Labidochromis caeruleus jednak jest bardziej pomarańczowy niż żółty, ale za ok. dwa dni będzie fotka więc zobaczycie sami. Dzięki za rady dotyczące pokarmów.
Wracając do postu Zabira oczywiście rybka była karmiona w czasie tych dwóch tygodni jakby nikt jej nie dokarmiał to ja bym nie pojechał na urlop tak więc nie pływała głodna. Ostatnio również zacząłem myć ręce przed włożeniem ich do akwarium i może nie sterylizuję naczyń, którymi podmieniam wodę, ale staram się je utrzymać w jako takiej "sterylnej' czystości.
kfabisiak1
07-23-2008, 18:42
Cieszę się, że rybka jest w lepszej kondycji a teraz do rzeczy.
12 pokarmów to byłby raj dla rybki, ale nie przesadzajmy, wystarczy 5-6 rodzajów. Powiedzenie, że się nie opłaca jest trochę niezręczne, bo tu przecież chodzi o życie i zdrowie stworzenia, które wziąłeś pod Swoją opiekę. Po za tym to bardziej opłaca się zainwestować w pokarmy, niż mieć potem problemy i płacić za lekarstwa, bo to w sumie wychodzi drożej. A z tą sterylnością też nie przesadzajmy. Ja rozumiem jak odkażamy sprzęt bo była jakaś choroba w akwarium. Wtedy jak najbardziej popieram, ale jak nic się nie dzieje to sprzęt do podmian wystarczy umyć czystą wodą. Pamiętajcie, że syf w akwarium to katastrofa. Akwarium utrzymywać w czystości ale przesadzanie z tym i utrzymywanie w sterylnych warunkach to też nie jest dobrze. Pod tym względem z rybkami jest jak z ludźmi. Jak człowiek styka się z różnymi brudami, bakteriami, wirusami itp. ale w niewielkich ilościach (zachowuje podstawy higieny), to jego organizm zwalczy to, a w dodatku uodparnia się. Jak wychowamy kogoś w sterylnych warunkach, to z byle powodu (wiatr go owieje), zaraz choruje.
Ilosc pokarmow nie zalezy od ilosci ryb.
Jestem perfekcjonista w kazdej dziedzinia w jakiej podejmujie sie cos robic, ale w akwarystyce mimo ze cenie wyglad to na pierwszym miejscu stawiam warunki jakie stwarzam dla ryb i z ta sterylonoscia wiem ze przesadzam i nie jestem za skrajnosciami, ale jak juz to na ta jasniejsza strone mocy:).
Pamiętajcie, że syf w akwarium to katastrofa. Akwarium utrzymywać w czystości ale przesadzanie z tym i utrzymywanie w sterylnych warunkach to też nie jest dobrze. Pod tym względem z rybkami jest jak z ludźmi. Jak człowiek styka się z różnymi brudami, bakteriami, wirusami itp. ale w niewielkich ilościach (zachowuje podstawy higieny), to jego organizm zwalczy to, a w dodatku uodparnia się. Jak wychowamy kogoś w sterylnych warunkach, to z byle powodu (wiatr go owieje), zaraz choruje.
I właśnie dlatego przez ostatnie dwa lata moje akwarium było zarośnięte glonami tak, że nie widziałem co się dzieje z rybką tylko dawałem jej jeść:-D.
A jeżeli chodzi o pokarmy to wymyśliłem już kilka korzystając oczywiście z wiedzy kolegów akwarystów. Teraz tylko się zastanawiam czy zooplankton dla pyszczaków jest dobry?
Mam kolejny problem teraz nie z powodu choroby, ale z powodu apetytu mojej rybki. Ona jest bez przerwy głodna. I nie wiem czy mam jej cały czas ją karmić czy robić o tak jak robiłem do tej pory czyli rano i wieczorem. Aha i zgodnie z podpowiedziami kupiłem pokarmy Tropical Malawi i bio-vit od jutra zacznę podawać zobaczymy co z tego wyjdzie.
Na razie wstrzymałbym się od podania tego lekarstwa, bo jak na nią patrzę to nie wygląda mi na chorą. Ledwo zdążyłem uporządkować podłoże w akwarium, a ona znów mi je przekopała i poukładała po swojemu no i je jak szalona. Nie wydaje mi się, że tak zachowuje się chora ryba. To znaczy może jest chora, ale na głowę :].
kfabisiak1
07-24-2008, 16:27
Rybki mają to do siebie, że jak są zdrowe, to wygladaja na wiecznie głodne. Ja bym nie zwiększał jej ilości czy częstotliwości karmienia, bo uważam, że rybka lekko głodna to rybka zdrowsza. Pamiętaj też o jednodniowej głodówce.
Oczywiście jak zobaczysz, że rybka zachowuje się całkiem zdrowo a chudnie to zwiększ jej nieznacznie porcje. Ale trzeba tu zachować pewną ostrożność, bo dość łatwo otłuścić rybkę i wtedy są kłopoty.
Ok dzięki za odpowiedź. Tak więc jak napisałem wstrzymam się z tym lekarstwem. Aha i jeszcze coś przyjrzałem się bardziej tym plamom na nasadach płetw i co ciekawe, że gdy rybka pływa bez odpoczynku robią się one bardziej czerwone, a gdy się nie rusza to znaczy rusza się mniej to wygląda to tak jakby na płetwach były glony. Nie mam pojęcia czy o jest ważne, ale napisałem dla świętego spokoju.
Ozyrys zarzuć tą fotkę pyska nawet z komórki bo ciężko jest coś dalej wymyślać w ciemno. Jeśli masz pokarmy Malawi i bio-vit to w tej chwili wystarczy co do zooplanktonu to się wstrzymaj bo jak powiedziałem wcześniej zależy to jaką masz rybę. Pyszczaki zdrowe zawsze są głodne, ale pamiętaj że jedzą tylko wtedy gdy są karmione. Lenistwo pysków jest tak zaawansowane że pokarm który spadnie na podłoże nie jest przez nie pobierany, no chyba że nie jadły ze 3 dni. Niegdyś moje żarłoczne zebry red po podaniu kryla obskubały tylko miękkie części a resztę wypluwały.
Dobrze by było dać jej większy baniak min 128L i jakieś towarzystwo bo pyski w akwa to ryby żyjące w haremie
Ja karmię dorosłe 2 razy a w niedzielę wcale, Narybek 4-5razy cały czas, młodzież 3-4. głównie płatki, granulatów wougule nie stosuję, jak już to pałeczki.
Być może twój pysk jest z Tangi a nie Malawki i potrzebuje innej diety, ale to tak na marginesie.
Fotka będzie raczej na pewno dzisiaj wieczorem. Mój pyszczak nie przypomina tych z Tanganiki. No właśnie chciałbym dać jej jakieś towarzystwo, ale obawiam się, że młody osobnik będzie podgryzał moją niemłodą już rybę albo odwrotnie i znowu ktoś będzie sam. A co do tych plam to jest to normalne, że one zmieniają swój kolor? A i jeszcze coś nie dotyczy tematu, ale akwarystyki na pewno. Wysiadła mi świetlówka (nawet nie wiedziałem, że to możliwe) i teraz proszę o radę co mam założyć, żeby było dobrze?
Ok mam już fotki. Od razu przepraszam za amatorszczyznę, ale nie znam się na fotografowaniu ryb w akwarium. Od razu nadmieniam, że rybka ma normalne oczy, tylko na zdjęciu odbija się w nich flesz. Na drugim zdjęciu widać te plamy i dziwny czarny osad na płetwie.
1. http://www.wrzuta.pl/obraz/iyh4jmed9o/
2. http://www.wrzuta.pl/obraz/twS8ns24s0/
Jest kolejny problemik. Mojej rybce nie smakuje ten bio-vit, Malawi jej bardzo smakuje natomiast bio-vit zostawia widocznie nie jest przyzwyczajona do pokarmów roślinnych. I teraz nie wiem czy podawać jej ten pokarm czy nie?
troszke cierpliwosci, zacznie jesc, musisz urozmaicac jej diete
Ok a co z tymi zdjęciami, jaki to gatunek pyszczaka?
Ja sie tylko domyślam ale nie mam pewności bo tak na pewno nie wiem.
Może zażuć fotki tutaj http://www.akwarystyka.com.pl/showthread.php?t=42957 to szybciej ktoś coś powie.
ja nie bede czarowal, ale nie wiem co to za osobnik
Możliwe, że jest to jakaś "krzyżówka"?
Mój pyszczak chyba znowu przeżywa inkubację i zastanawiam się czy to nie odbywa się za często i czy to nie dziwne, że rybka inkubuje niezapłodnioną ikrę?