PDA

Zobacz pełną wersję : Jak to z tymi rakam


KonikC
02-07-2005, 18:26
Witam
Moze ktos mi wytlumaczy zachwanie rakow. Mam 5 rakow kubanskich w akwarium (480l) 2 duze 3 mniejsze.Zachowuja sie bardzo poprawnie.Czasem ktorys utnie lisc roslince.Karmie je tabletkami ze spirulina.W zasadzie wychodza tylko wieczorem (zaciemnienie oswietlnia) i nigdy mi nic nie zrobily rybką. Dalem jednego malego koledze.Po 4 dniach mi go oddal twierdzac ze to urodzony terrorysta. Nie dosyc ze wyganial ryby podczas jedzenia.Grasowal w dzien.Wycinal roslinki to jeszcze ponoc atakowal i poobcinal rybka pletwy. Wlozylem go spowrotem do mojego zbiornika i nic takiego sie nie dzieje... Czy to moze kwestia ze byl sam ? spotkal sie ktos z takimi reakcjami raka ?
Pozdrawiam

Czop
02-09-2005, 19:25
masz aż 5 rakow w jednym zbiorniku? konflikty są wiec nie uniknione. twoje raki zachowuja sie poprawnie, bo może nie czują się bezpiecznie w tym akwarium. raczej wszystkie raki (kraby zreszta tez) to zwierzęta terytorialne które bardzo często walczą miedzy sobą. polują na małe rybki. jedzą rośliny. w akwariach potrafią zrobić spustoszenie. najspokojniejszymi skorupiakami które mozna trzymac w akwariach to krewetki z rodzaju caridina, neocaridina i atyopsis.

Paveletz
02-21-2005, 18:55
Rak został przeniesiony do nowego środowiska i zgodnie ze swoją naturą szukał bezpiecznego schronienia. Pzypuszczam że wszystkie zniszczenia jakich dokonał to efekt stresu zwiazanego z budową lub znalezieniem "swojego kąta" w nowym akwarium. Agresja przy podawaniu pokarmu i wobec "wszystkiego co żyje" to też przypuszczalnie wynik stresu. "Kubańczyków" osobiście nigdy nie hodowałem ale z obserwacji innych gatunków wiem że poszczególne osobniki różnią się (bardzo wyraźnie) od siebie temperamentem. Szczególną aktywność raki przejawiają bezpośrenio przed wylinką.
Uspokojenie po "powrocie do domu" można jedynie wytłumaczyć tym że raki świetnie pamiętają układ otoczenia w jakim żyją (nigdy nie widziałem aby uciekały w całkowitej panice zupełnie "na slepo", zawsze jeżeli tylko mają taką mozliwość, bezbłednie nawigują do swojej ulubionej nory) oraz przypuszczalnie "znajomym" składem wody. Trochę generalizując, raki nie są specjalnie towarzyskie - wręcz odwrotnie.