Zobacz pełną wersję : Nieudana próba!!!!!!!!!!!!!!!!
:( Błagam o pomoc kogokolwiek kto dobrze się zna na akwarystyce.
Opiszę wszystko bardzo dokładnie. Kupiliśmy z mężem akwarium- 112l, cały osprzęt(grzałkę z termostatem, filtr wewnętrzny, pompkę napowietrzającą). Do tego akwaria zakupiliśmy też tło imitujące korzeń drzewa wykonane z jakiegoś tworzywa. Jesteśmy początkującymi więc dokładnie przepytaliśmy panią sprzedawczynię co do wszystkiego (poczytaliśmy sporo o produktach Tetra, o akwarystyce w internecie itp.). Wg zaleceń sprzedawczyni postąpiliśmy też zakładając nasze akwarium. W sobotę bardzo dokładnie umyliśmy wszystko co będzie miało się znajdować w akwarium. Ułożyliśmy żwirek na dnie, zamocowaliśmy tło, wlaliśmy trochę wody (uzdatnionej AquaSafe (Tetra) wg proporcji na pudełku), posadziliśmy roślinki (przygotowaliśmy cały wystrój), ponieważ w sklepie zoologicznym nie było dużych kamieni, a przywieźliśmy parę z naszych wakacji to umieśliśmy kilka w akwarium (uprzednio wygotowaliśmy je, zlewając wodę klika razy). Uzupełniliśmy do końca akwarium uzdatnioną wodą (do przedostatniego wiadra dodaliśmy 1 tabletkę Bactozymu (wg zaleceń...) i tylko jedną, bo jeszcze dodaliśmy do wody 30ml Planta Min (z ostatnim wiadrem). Patrząc na wypełnione już akwarium zauważyliśmy że woda w nim nie jest krystalicznie przejrzysta, ale pomyśleliśmy, że to się zmieni. To zrobiliśmy w sobotę (oczywiście filtr - gąbkowy działał od początku, grzałka też (24 0C). W niedzielę pojechaliśmy po rybki. Kupiliśmy: 6 czerwonogłówek, 4 gurami, 2 krewetki, 2 glonojady, 2 molinezje. Jechaliliśmy do domu ok. godzinki. Rybki wpuściliśmy do akwarium (1 czerwonogłówka nie przeżyła podróży), odczekaliśmy kilka godzin i nakarmiliśmy je. Aha bym zapomniała w zoologicznym (innym niż ten gdzie zakupiliśmy akwarium) sprzedawczyni powiedziała nam, że za zmętniałą wodę odpowiada zbyt mała ilość dodanego Bactozynu i że najlepiej przed wpuszczeniem ryb dodać jeszcze 1 tabletkę. I tak zrobiliśmy.
Gdy wsypaliśmy pokarm rybki jadły z apetytem (oprócz czerwonogłówek), pływały już energicznie, wszystko wyglądało Ok. Natomiast następnego dnia, gdy wróciliśmy z pracy czerwonogłówki zdechły (ostatnimi siłami pływała ostania, jak zresztą 1 molinezja). W tej chwili mamy trzeci dzień i żyją tylko glonojady, 1 krewetka, 3 gurami. Myślę że wszystkie zdechną. Co było nie tak? Błagam o pomoc. :cry:
Mam wiele pytań, na które nie znam odpowiedzi. Jak myślicie co zadecydowało o naszym niepowodzeniu (za duzo preparatów, tło, kamienie, niedojrzałe akwarium, czy może coś jeszcze innego). Poradźcie jak ktoś a Was postępuje(-ował) zakładając swoje akwarium. Czy trzeba się jednak zaopatrzyć w testy, czy nie da się bez nich założyć w tej chwili akwarium (kiedyś miałam przez wiele lat różne akwaria, jedego razu nawet 3 jednocześnie - największe 200l, ale to wszystko było o wiele prostsze, nie było tych wszystkich preparatów, a ryby jakoś żyły, nie zdychały mi, nawet żwirku nie było w sklepach, sama zbierałam kamyczki i przygotowywałam je przed umieszczeniem w akwa). Czy znajdzie się ktoś kto będzie chciał udzielić mi pomocy? Załamana.
Też jestem początkująca ponownie :). Akwarium ma dopiero 3 tygodnie i zaczynam walkę z glonami :wink: . Na moje oko poszłaś na łatwiznę i dałaś za dużo chemii. Po co te uzdatniacze! Ja też już się nie mogłam doczekać, wiem, jak to jest.
Jedyna rada według mnie, narazie nie kupuj więcej ryb, zostaw wszystko w spokoju, aż się ustabilizuje. I w tym czasie poczytaj to forum, nawet moje posty, co wysyłałam 2 tygodnie temu :wink: . Na pewno wypowiedzą się jeszcze forumowicze o większej wiedzy, ja tylko chcę Cię pocieszyć, żebyś się za bardzo ni zraziła.
Chyba najbardziej rybkom zaszkodziła ta chemia. W dzisiejszych czasach tyle tego oferują, że głowa puchnie. A tak naprawdę, to powinno być tak samo, jak 15 lat temu :P , tylko technika lepsza i wiedza większa.
Elu, ja co prawda ekspertem nie jestem i też się dopiero uczę, ale wydaje mi się że za bardzo pośpieszyliście się z zakupem rybek :(. Woda w akwarium musi dojrzeć, lanie chemii do wody niczego nie przyśpieszy, no i absolutnie nie można wpuszczać rybek po 1 dniu, w dodatku w takiej ilości !!! (rybki trzeba kupowac stopniowo, w odstępach średnio 2 tygodniowych). Ja też jestem w trakcie zakładania akwa 112 l (mam już jedno mniejsze) - akwa dojrzewa już 2-gi tydzień (ale woda została zaszczepiona), po tygodniu wpuściłam "króliki doświadczalne" w postaci ławicy gupików ;) - jak na razie jest ok, ale jeszcze trochę czasu upłynie zanim wpuszczę "właściwe" rybki.
Wiem jak to jest,bo jak zakładałam pierwsze akwa to też chciałam mieć wszystko od razu, jak naszybciej. Tak niestety się nie da, bo skutki jak widac mogą być tragiczne, poczytaj trochę o cyklu azotowym i procesie dojrzewania akwarium:
http://www.akwarystyka.com.pl/forum/viewtopic.php?t=750
A sprzedawcow nie słuchaj bo sama często słyszałam że wygadują po prostu straszliwe brednie żeby tylko coś sprzedać :( :evil:
Tyle ode mnie (tez początkujące akwarystki), są tu bardziej doświadczone osoby i pewnie lepiej ci doradzą.
Powodzenia :)
chyba zbytnio się pospieszyliście zrybkami poczytajcie sobie na forum ogólnym mini kompedium dla początkujących :lol:
Lord Paszka
03-30-2004, 12:50
Pierwsza uwaga to taka, że ryby zostały zbyt szybko wpuszczone do akwarium a do tego wybrałaś bardzo delikatne ryby (czerwonogłówki - Hemigrammus rhodostomus). W niegojrzałym akwarium mogą się dziać różne nieprzewidziane rzeczy takie jak skoki pH, kH, gH, skoki stężenia NO2, wylęg pierwotniaka, atak okrzemków i jeszcze wiele, wiele innych. Generalnie zasada jest taka, że dopóki biotop się nie ustabilizuje nie powinno w nim być ryb. Czasem stosuje się tzw. "biostartery" (odporne ryby, które później będą wchodziły w skład obsady), ale wg mnie najlepszym rozwiązaniem jest dolanie 20% wody z innego akwarium (można otrzymać od zaprzyjaźnionego akwarysty). Umożliwi to na szybkie wytworzenie niezbędnych bakterii w nowym filtrze.
Jeżeli woda nie jest klarowna to oznacza, że biotop jeszcze się nie ustabilizował. Zmętnienie powodują pierwotniaki, które powinny ustąpić po ustabilizowaniu się cylku azotowego. Odnośnie chemii to mam taką zasadę, że uciekam się do niej tylko wtedy gdy muszę. Żadne startery nie zastąpią czasu potrzebnego na ustabilizowanie się akwarium.
Z góry dziękuję za pocieszenie. Niestety z własnej głupoty pozabijaliśmy troszkę rybek. Właśnie czytam informacje dla początkujących. Następnym razem wykażemy więcej cierpliwości i postawimy na naturę. A jak myślicie warto zakupić parę testów?
Czy trzeba się jednak zaopatrzyć w testy, czy nie da się bez nich założyć w tej chwili akwarium.
Więc Elu....moim zdaniem warto kupić testy ale można się bez nich obejść przy zakładaniu akwarium....wystarczy jedynie pamiętać o fundamentalnych zasadach:
1. Czekać aż akwarium częściowo dojżeje (jakieś 1,5-2tygodnie)
2. Nie wpuszczać wszystkich ryb jednocześnie tego samego dnia (robić to w odstępach kilkudniowych aby nie podskoczyły za bardzo NO2/NO3)
3. Nie przerybiać akwarium (to bardzo ciężkie dla początkujących)
4. Robić regularne cotygodniowe podmiany wody (około 20-30%)
5. Nie przekarmiać ryb
Stosując powyższe zasady IMO można obejść się bez testów i nagłych zmian zmian parametrów wody. Oczywiście warto na początku znać parametry swojej wody: pH i twardości aby pasowały rybom, które mamy zamiar kupić (jeżeli sprzedawca jest miły to nam udzieli tych informacji...ewentualnie możemy zapytac w wodociągach).
Oczywiście jeżeli zamierzamy się bawić w rośliny (nawożenie+CO2) to testy są już raczej nieodzowne bo dzięki nim możemy określić przyczyny np. zakwitu glonów lub pilnować skoków pH (przy podawaniu CO2)
Biostartery są dobre ale nie wykonają całej roboty za naturę.... Tak jak napisał Lord warto mieć pod ręką znajomego akwarystę i np. skorzystac z jego wody lub wyplukać gąbkę z jego filtra w swoim akwa :D .
Z chemii to polecam jedynie nawozy dla roślin (oczywiście z umiarem bo inaczej prowadzą do "zielonej" :1: rozpaczy .....)
Marta Podraza
03-30-2004, 13:25
Elu jeżeli cię to pocieszy to popełniliście typowy dla wszystkich poczatkujących błąd. No cóż życia rybkom nie wrócisz ale może uratujesz chociaż te które zyją. Kupcie szybko żywe kultury bakterii "Cycle" firmy Hagen wlejcie wg instrukcji (jak dacie za dużo to też się nic nie stanie). No i absolutnie nie kupujcie żadnych ryb. Testy też sa niezbędne przynajmniej dwa na zawartość azotanów i Ph.
Lord Paszka
03-30-2004, 13:32
Z góry dziękuję za pocieszenie. Niestety z własnej głupoty pozabijaliśmy troszkę rybek. Właśnie czytam informacje dla początkujących. Następnym razem wykażemy więcej cierpliwości i postawimy na naturę. A jak myślicie warto zakupić parę testów?
Na początek polecam testy na pH, gH, kH oraz NO2. To są wg mnie podstawowe testy. Później dochodzą jeszcze NO3, fosforany, CO2 i takie tam.
Teraz, którą firmę wybrać ... osobiście używam testów firmy SERA i ich nie bardzo polecam ... mało dokładne i bardzo ciężko odczytywać wyniki (zwłaszcza testy porównawcze na pH i NO2).
Zakładając. że wszystkie rybki nie wytrzymają naszego "wybryku" to jak myślicie pewnie lepiej by było od początku je założyć? Czy użyć uzdatniacza? A może nie? (Nie mam dostępu do osoby, która ma akwarium i mogłaby mi oddać trochę swojej wody).
Wiem już jedno na pewno, że tutaj można znaleźć osoby chętne pomóc potrzebującym. Dziękuję wszystkim za rady.
Lord Paszka
03-30-2004, 14:23
Zakładając. że wszystkie rybki nie wytrzymają naszego "wybryku" to jak myślicie pewnie lepiej by było od początku je założyć? Czy użyć uzdatniacza? A może nie? (Nie mam dostępu do osoby, która ma akwarium i mogłaby mi oddać trochę swojej wody).
Cześć obsady (ta bardziej wytrzymała jak glonojady) może przeżyć. Grunt to się nie załamywać. Teraz nic innego Tobie nie pozostaje jak czekać. Nie wlewaj do akwarium już nic do czasu ustabilizowania się biotopu. I tak sporo już tego zaaplikowałaś. Dobrym preparartem, którego możesz (ale nie koniecznie) użyć jest SERA Nitrivec. Zawiera on bogatą pożywkę dla bakterii nitryfikacyjnych, które są niezbędne do przemiany NO2 (szkodliwego a w stężeniu powyżej 5mg/l wręcz trującego) oraz NH3 na NO3 przyswajalnego przez rośliny.
Jeżeli nie masz znajomego akwarysty to trudno, bakterie nitryfikacyjne prędzej czy później same się zalęgną czy tego chcemy czy nie.
Uszy do góry, myślę że jak zbrojniki i gurami przetrwały początek to już nie padną.... To dosyć twarde rybska :D
Na Twoim miejscu bym czekał, czekał i czekał, i starał się nie dolewać chemii, filtr płukać w wodzie akwaryjnej, coby bakteryjek nie wytłuc i cała filozofia, ot i wszystko
Marta Podraza
03-30-2004, 15:00
Elu dolej tego cycle to nie jest chemia to 7 szczepów żywych kultur bakterii, zadziała błyskawicznie i bakterie zagnieżdżą się szybko w filtrze
i warunki błyskawicznie się poprawią. Zniknie też ten biały zakwit wody.
challenge
03-30-2004, 18:19
moim zdaniem rowniez moglas kupic rybki z niepewnego zrodla, lub dodac do wody srodkow koagulujacych ze soba co moglo zatruc rybki przede wszystkim jednak za wczesnie rybki wpuscilas i troche przegielas z ta chemia
Witaj Elu,nie Ty pierwsza popełniłaś taki błąd,przyznam że tej chemi rzeczywiście dużo wlałaś i teraz nic jak tylko cierpliwie czekać,przyznam się że akwa założyłem tydzień temu 170l żwirek,parę roślinek po jednym dniu woda była kryształ na 3 wpuściłem testery w postaci gupików i przynajmniej jeszcze z 2 tygodnie poczekam aż zdecyduję się coś powpuszczać.A jeszcze jedno czym ewentualnie myłaś zbiornik?,może jakąś chemią?a porady które Ci już inni podali no cóż nic dodać nic ująć tylko czekać.
pozdrawiam Ted
Jeszcze raz wielkie dzięki dla Was wszystkich. Na razie postanowiłam odczekać i zobaczyć co będzie dalej. Bardzo cenne są dla mnie Wasze rady. Ale tak sobie myślę czy po dodaniu tych wszystkich chemikalii to czy nie lepiej byłoby założyć od nowa akwarium?? (PS. Nie używałam żadnych środków myjących, wszystko co wkładałam do akwaria myłam tylko w wodzie). A może podmienić częściowo wodę, zanim zacznę stopniowo dokupywać rybki. Jak myślicie?
Na pewno wskazane by było podmieniać nawet 2 razy w tygodniu po 10 do 25% wody, tak sądzę i tak robię, u mnie mam problemy z wysokim poziomem azotanów. Na pewno przydałby Ci się chociaż test na azotany (NO3) - ja wyszarpałam i kupiłam. Podobno za pomocą testu na azotany (Zooleka) można również mierzyć azotyny (NO2). Wystarczy tylko pominąć odczynnik nr 2, króry zamienia azotany na azotyny. Tak wyczytałam na p.r.a. Ale może ktoś z forumowiczów jeszcze by się wypowiedział na ten temat, może sprawdzał, czy to prawda :?: :?: .
Z jakiego jesteś miasta? Może ktoś z forumowiczów mieszka obok Ciebie i mógłby zaofiarować Ci trochę wody ze swojego akwarium? Ja jestem z Sosnowca, ale raczej też jeszcze "dojrzewam" :P .
Koledzy radzili ci poczekać jakiś czas przed kupieniem nowego inwentarza i jeśli zastosujesz się do tej ray to i tak będziesz musiała zrobić 1 -2 podmiany. Moim zdaniem wymiana 1,5 wiaderka od razu nie zaszkodzi a wręcz przeciwnie. Tak na marginesie jak transportowałaś te ryby do domu (może ktoś doradzi ci jak uniknąć padania rypków w transporcie).
Mieszkam w pobliżu Lęborka na Północy Polski (Lębork leży 30km od morza, mniej więcej w połowie drogi pomiędzy Gdańskiem, a Słupskiem). Pozdrawiam.