Riddick
01-23-2005, 20:28
Witam.
Bawie sie w Malawi juz od dobrych kilku miesiecy,ale to co moje oczy zobaczyly dzis wieczorem zwyczajnie mnie zamurowalo.Posiadam w swojej hodowli kilka rodzajow Pyszczakow z mbuna tj: klasyczne Yellowki,Melanochromisy,Maylandie i Pseudotropheusy saulosi i tu mam wlasnie ciekawostke ( nie wiem moze juz sie z tym spotkaliscie) mianowice zauwazylem (juz kilka dni wczesniej) ze jeden z wiekszych i ladniejszych samcow Maylandi nieinteresuje sie samicami ze swojego gatunku tylko samiczka z Pseudotropheusow saulosi (jestem 100% pewien ze dobrze rozpoznalem gatunki) to mnie jeszcze nie niepokoilo poniewaz wygladalo to raczej na spiecia terytorialne niz na "zaloty" a tu CIACH siedze sobie dzis przy akwa patrze a samiczka saulosi sklada jajeczka,samiec z Maylandi konczy "dzielo" i samiczka zbiera je (jajeczka) do pyszczka i plywa jak napompowana.Samiec (greshakei) nie odstepuje jej nawet na krok i razem zajmuja 1/3 powierzchni akwa( podzial terytorium chcial zmienic Yellowek co prawdopodobnie zle sie dla niego skonczy-uszkodzone 2 pletwy) I teraz reasumujac: Czy mieliscie juz taki przypadek? Czy wogole mozliwe jest by 2 rozne gatunki dobieraly sie w pary? Wiem ze czasem dzieje sie tak u pielegnic.prosze o komenty.Pozdrawiam.
Bawie sie w Malawi juz od dobrych kilku miesiecy,ale to co moje oczy zobaczyly dzis wieczorem zwyczajnie mnie zamurowalo.Posiadam w swojej hodowli kilka rodzajow Pyszczakow z mbuna tj: klasyczne Yellowki,Melanochromisy,Maylandie i Pseudotropheusy saulosi i tu mam wlasnie ciekawostke ( nie wiem moze juz sie z tym spotkaliscie) mianowice zauwazylem (juz kilka dni wczesniej) ze jeden z wiekszych i ladniejszych samcow Maylandi nieinteresuje sie samicami ze swojego gatunku tylko samiczka z Pseudotropheusow saulosi (jestem 100% pewien ze dobrze rozpoznalem gatunki) to mnie jeszcze nie niepokoilo poniewaz wygladalo to raczej na spiecia terytorialne niz na "zaloty" a tu CIACH siedze sobie dzis przy akwa patrze a samiczka saulosi sklada jajeczka,samiec z Maylandi konczy "dzielo" i samiczka zbiera je (jajeczka) do pyszczka i plywa jak napompowana.Samiec (greshakei) nie odstepuje jej nawet na krok i razem zajmuja 1/3 powierzchni akwa( podzial terytorium chcial zmienic Yellowek co prawdopodobnie zle sie dla niego skonczy-uszkodzone 2 pletwy) I teraz reasumujac: Czy mieliscie juz taki przypadek? Czy wogole mozliwe jest by 2 rozne gatunki dobieraly sie w pary? Wiem ze czasem dzieje sie tak u pielegnic.prosze o komenty.Pozdrawiam.