PDA

Zobacz pełną wersję : denitryfikator z monstery


El Habanero
03-28-2004, 00:28
Podobno jeżeli korzeń przybyszowy monstery (taka roślina cieniolubna z dżungli amazońskiej, stoi często po domach) wrzucić na dno akwa, to wypuszcza drobniutkie włoski i świetnie pochłania azotany. Czy ma ktoś w tej sprawie jakieś doświadczenie? :?:

Jestem o krok od eksperymentu, ale wolałbym zasięgnąć opinii. :)

No i test na NO3 nabyć muszę... :?

monetka
03-28-2004, 10:45
Podobno jeżeli korzeń przybyszowy monstery (taka roślina cieniolubna z dżungli amazońskiej, stoi często po domach) wrzucić na dno akwa, to wypuszcza drobniutkie włoski i świetnie pochłania azotany. Czy ma ktoś w tej sprawie jakieś doświadczenie? :?:

Jestem o krok od eksperymentu, ale wolałbym zasięgnąć opinii. :)

No i test na NO3 nabyć muszę... :?

Nie wiem co masz na mysli piszac "wrzucic na dno akwa" czy go odciac i wrzucic? :roll: Tak raczej nie mozna, ale pewno chodzi Ci o to, zeby go bez odcinania zanurzyc w akwa. Tak mozna, sama tego nie stosowalm, ale dosc czesto sie z tym spotkalam. Generalnie nie musi to byc koniecznie monstera, moze byc np.bluszcz lub rozne gatunki filodendrona.
Wiekszosc tych roslin jest trujaca i trzeba tylko uwazac, zeby nie uszkodzic korzenia (nie przeciac czy zlamac) bo moze wydzielac toksyczne substancje.
I koniecznie sprawdzac parametry wody. :wink:

Karol Kaniewski
03-28-2004, 10:47
Ma ktos moze zdjecie tej Monstery :|
Bo nie wiem o czym rozmawiacie :)
A moze mam takie cos w domku.

Karol Kaniewski
03-28-2004, 10:49
Chodzi o cos takiego ??

http://www.monstera.jp/mania/encyclopedia/img/monstera.jpg

monetka
03-28-2004, 10:53
Chodzi o cos takiego ??

Yep! :wink: Moga byc chyba rozne odmiany, ale generalnie to takie cos!

El Habanero
03-29-2004, 23:42
Nie chodzi o to żeby wpuścić korzeń do akwa (trzeba by było umieścić roślinę koło akwa ?!) tylko właśnie żeby wrzucić ucięte kawałki, mogą być połączone w wiązkę i obciążone. Tak przeczytałem w starej literaturze. Co do toksyczności - nie mam danych. Poczekajcie trochę, to wam powiem... :wink:

Nicpek
03-30-2004, 06:22
Daj znać jak już będziesz znał wyniki eksperymetu. Ja coś spróbuje na googlach poszperać. Jeżeli tylko znajdę, ze korzenie nie są trujące, sam też spróbuję poeksperymentować.

Nicpek
03-30-2004, 07:38
Niestety nie udało mi się nic znaleźć zarówno na stronach polskich, jak i angielskich (w innych językach kiepsko sobie radzę). Wiele się pisało o korzeniach żywych roślin, głównie monstery jako żywy zielony filtr, m.in. wyciągający azotany z wody. O wiązce odciętych korzeni nic nie znalazłem.

Zastanawiam się, czy nie warto by było do jakiego pustego słoika wlać trochę wody z akwarium i wrzucić wiązkę takich korzenia. Potem już tylko obserwować codziennie badać zawartość NO3 w wodzie. Jak będę miał chwilę, to tak zrobię. Wyniki wrzucę na grupę.

monetka
03-30-2004, 09:21
Nie chodzi o to żeby wpuścić korzeń do akwa (trzeba by było umieścić roślinę koło akwa ?!) tylko właśnie żeby wrzucić ucięte kawałki, mogą być połączone w wiązkę i obciążone. Tak przeczytałem w starej literaturze. Co do toksyczności - nie mam danych. Poczekajcie trochę, to wam powiem... :wink:

Ja czytalm tylko o takim sposobie, ze monstere, lub inna rosline doniczkowa ustawic kolo akwa i te powietrzne korzenie wpuscic bez odcinania, wtedy beda one pobierac z wody NO3 i przy okazji lepiej rosnac. :wink:
Monstera ponoc ma w kazdej czesci (lisc, lodyga, korzen) trujace substancje, ale nie wiem :4: czy dla ryb sa one szkodliwe. :wink:
Ja bym nie ryzykowala.
A taki odciety korzen, to nie zacznie gnic w akwa :?:

Nicpek
03-30-2004, 09:42
Monstera ponoc ma w kazdej czesci (lisc, lodyga, korzen) trujace substancje, ale nie wiem :4: czy dla ryb sa one szkodliwe.

Czytałem na grupach angielskich, że dużo ludzi stosuje korzenie żywej monstery jako żywy filtr biologiczny. Pochłania nie tylko NO3, ale też wiele innych substancji szkodliwych z wody. Nie szkodzi w żadnej mierze rybom. Podobno nawet Anciastrusy lubią sobie go trochę poskrobać.

Zresztą chyba monstera nie jest trująca. Wydaje mi się, że jest jeden fikus, trzymany w domach, który ma trujące zarówno liście jak i korzenie. Ale na pewno nie chodzi o monstere.