Zobacz pełną wersję : capifos a neony i kosiarki ?
sweet_baboo
03-26-2004, 14:21
witam :) mam pytanie - czy capifos jest szkodliwy dla neonow innesa i kosiarek? naczytałam sie juz tylu roznych opinii, ze nie wiem które są najblizsze prawdy :( ze zabija czesto zbrojniki to wiem. ale neony i kosiarki? ehh :( pozdrawiam.
Lord Paszka
03-26-2004, 14:34
witam :) mam pytanie - czy capifos jest szkodliwy dla neonow innesa i kosiarek? naczytałam sie juz tylu roznych opinii, ze nie wiem które są najblizsze prawdy :( ze zabija czesto zbrojniki to wiem. ale neony i kosiarki? ehh :( pozdrawiam.
Capifos nie jest szkodliwy dla neonów i innych ryb z wyjątkiem większości zbrojników. Dla nich jest wręcz zabójczy.
Capifos jest środkiem zwalczającym pasożyty, pierwotniaki, bakterie oraz pleśń. W faunie żołądkowej zbrojników znajdują się bodajże nicieniowce (nie pamiętam już dokładnie jakie do zwierzątka tam mieszkają, może Katka będzie lepiej pamiętać :-)), które są im niezbędne do życia. Capifos będzie zabijał te nicieniowce a wraz z nimi odejdą ich gospodarze.
Z tego co mi wiadomo nie jest szkodliwy dla jakichkolwiek ryb /przocz zbrojnikow/. CO do roslin raczej sa sprzeczne informacje. Czasami pisza, ze nie jest calkowicie szkodliwy dla roslin a czasami, ze moze wplywac. Pytalem sie ostatnio w zoologu ima jednak niewielki wplyw na rosliny dlatego po tygodniu nalezy podmienic w duzej mierze wode w akwarium puls pozostalosci leku przefiltrowac przez wegiel aktywny.
PS. Po zastosowaniu leku mozesz zauwazyc, ze rybki lekko 'sciemnialy' - nie ma co sie tym martwic - to oznaka, ze lek zostal zastosowany w odpowiedniej dawce i dziala. Poza tym nie wolno przedawkowywac go.
elektron
03-26-2004, 18:57
i już więcej nic dodać nie można
sweet_baboo
03-26-2004, 20:14
bardzo dziekuje za odpowiedzi :)
i już więcej nic dodać nie można
Oj mozna - srodek zabojczy dla slimakow z rodzaju Planorbarius. Jesli chcesz utrzymac jakas polulacje w zbiorniczku najlepiej odlow 2-3 i odstaw je w sloiczku ... reszte takze trzeba jak najszybciej wyciagnac aby ich ciala nie zanieczyszczaly wode.
PS nie wiem jak z ampulariami ale radzilbym je takze odlowic.
sweet_baboo
03-27-2004, 13:09
na szczescie nie mam zadnych slimakow :roll: , wiec nie musze sie o nie martwic. capifos wlalam w zalecanej dawce jakies 2 czy 3 godziny temu. neonki ok, kosiarki buszują jak zwykle. czyli wielkie uff :)
trzymac rybcie w capifosie 4 lub 5 dni, potem podmiana i wegiel? :)
jeszcze raz dziekuje i pozdrawiam :)
na szczescie nie mam zadnych slimakow :roll: , wiec nie musze sie o nie martwic. capifos wlalam w zalecanej dawce jakies 2 czy 3 godziny temu. neonki ok, kosiarki buszują jak zwykle. czyli wielkie uff :)
trzymac rybcie w capifosie 4 lub 5 dni, potem podmiana i wegiel? :)
jeszcze raz dziekuje i pozdrawiam :)
Jeszcze wszystko moze sie wydazyc wiec nadal trzymaj kciuki. Zalecane jest ok 7 dni pozniej duza podmiana wody a resztki Capifosu przez wegiel ... :wink: tak jak piszesz ...
Poza tym jesli mozna sie zapytac ... dlaczego stosujesz Capifos ? Czyzby KAPILARIOZA ?!?
sweet_baboo
03-28-2004, 19:49
na szczescie nadal jest dobrze, choc po nocy neonki były baaardzooo blade, teraz juz im kolorki prawie zupełnie wrociły :) kosiarki jakby nie zauwazyly zadnej chemii w wodzie :wink:
a dlaczego capifos? nie, nie nicienie. od kilku/kilkunastu dni rybcie nie zachowywały sie za dobrze. pisałam o problemach z jednym pigeonem, ktory przypuszczalnie sie przejadł granulatem, jednak niewiele mu przechodziło. dwie inne rybcie zaczely sie dziwniej zachowywać. po przekopaniu sieci objawy pokrywały sie z płazincami pasozytniczymi, gyro-coś tam lub dactylo-coś tam ;) i chyba calkiem slusznie, bo wygladają i zachowują się lepiej na razie :)
pozdrawiam :)