Zobacz pełną wersję : Padła Ramirezka - czy to plaga na forum?
Wczoraj padła samica Ramirezka :cry: . Nie pytam, dlaczego, bo nie mając testów nie mogę podać parametrów wody. We wtorek kupiłam mrożoną ochotkę, rozmroziłam trochę i po południu dałam rybkom. Ramireza tak się na nią rzuciła, odganiała inne ryby, zjadła chyba z 6-7 ochotek, myślałam, że pęknie. Wieczorem już się źle czuła, pływała wolno przy dnie. Myślałam, że się zestresowała po podmianie wody (podmieniam 25% co tydzień). Wczoraj już było bardzo źle i wieczorem padła. :cry: Akwarium 60l, dość dużo roślin, filtr AquaSzut 8W, 16 neonów Innesa, 2 neony czarne, 2 ramirezy (już 1), 2 otoski, 2 kiryski pstre, 4 molinezje (których jednak muszę się pozbyć).
Chyba teraz lepiej się wstrzymać z kupowaniem nowej samiczki, zobaczę, co będzie dalej.
A swoją drogą to chyba jakaś plaga z tymi Ramirezami, codziennie ktoś pisze posty, że padają ramirezy...
Przed chwila poczytalem sobie troche o ramirezach na apisto i dowiedzialem sie ze to TRUDNA RYBA (czytaj nie dla poczatkujacych) WRAZLIWA NA PARAMETRY WODY.
Pozatym moglo z ochotka cos byc nie tak wyplukalas ja dobrze i tak dalej poczytaj w Kuchni.
Dobrze wypłukałam. W sumie nasuwają się 2 powody:
:arrow: coś z wodą nie tak
:arrow: śmierć z obżarstwa :?: :?:
Czy jest możliwe, żeby ryba dostała skrętu kiszek? Przeżarła się? Nie mam pojęcia :4:
Hmm....mnie się wydaje, że to możliwe, że rybka zdechła z przejedzenia :(
Ramirezki rzeczywiście są trudnymi rybkami. Kiedyś próbowałam je hodować, ale na nic mi się to zdało, bo zawsze mi padały :(
mala_lady_pank
03-25-2004, 08:29
Zgadzam się z Molly. Według mnie to przejedzienie choć nie można być pewnym na 100we :(
Wczoraj padła samica Ramirezka :cry: . Nie pytam, dlaczego, bo nie mając testów nie mogę podać parametrów wody. We wtorek kupiłam mrożoną ochotkę, rozmroziłam trochę i po południu dałam rybkom. Ramireza tak się na nią rzuciła, odganiała inne ryby, zjadła chyba z 6-7 ochotek, myślałam, że pęknie. Wieczorem już się źle czuła, pływała wolno przy dnie. Myślałam, że się zestresowała po podmianie wody (podmieniam 25% co tydzień). Wczoraj już było bardzo źle i wieczorem padła. :cry: Akwarium 60l, dość dużo roślin, filtr AquaSzut 8W, 16 neonów Innesa, 2 neony czarne, 2 ramirezy (już 1), 2 otoski, 2 kiryski pstre, 4 molinezje (których jednak muszę się pozbyć).
Chyba teraz lepiej się wstrzymać z kupowaniem nowej samiczki, zobaczę, co będzie dalej.
A swoją drogą to chyba jakaś plaga z tymi Ramirezami, codziennie ktoś pisze posty, że padają ramirezy...
Ramirezom nie powinno sie podawac larw czerwonego komara, gdyz maja one wrazliwy przewod pokarmowy, ktory ochotka (ma haczyki,nie wiem jak to fachowo nazwac?) moze podraznic.
Poza tym larwy czerwonego komara moga zawierac szkodliwe substancje gdyz hodowane sa w zanieczyszczonej wodzie i tym samym istnieje ryzyko przeniesienia ich do akwarium a nawet bezposrednio do przewodu pokarmowego.
Mozna karmic ochotka ale tylko hodowana w nieskazonej wodzie i w bardzo malych ilosciach.
Ja na wszelki wypadek w ogole nie daje im ochotki, duzo zdrowsze i pewniejsze sa larwy bialego komara.
Tak wiec IMHO przyczyna byla ochotka. Co z samcem? Tez tyle zjadl?
Nie sądzę, żeby bezpośrednią przyczyną zgonu była „ochotka” to był tylko „gwóźdź do trumny”.
Słusznie Maran zauważył, że nie są to ryby dla początkujących akwarystów, a jedyna plaga to nieumiejętność zapewnienia im odpowiednich warunków bytowania :roll: .
Tak wiec IMHO przyczyna byla ochotka. Co z samcem? Tez tyle zjadl?
Samiec czuje się bardzo dobrze (tzn, jeszcze dziś rano) praktycznie nic nie zjadł. Po 1 robaczku udało się porwać molinezjom, neonów wcale to nie obeszło, do kirysków nie doleciało. po powrocie do domu wyrzucam całą "tabliczkę" ochotki. Niech zostanie im cyklop i suche.
Co jeszcze podajecie swoim pielęgniczkom i neonkom? Zawsze się boję, że kiryski będą głodne. Molinezje wszystko wybierają. :wink:
Samiec czuje się bardzo dobrze (tzn, jeszcze dziś rano) praktycznie nic nie zjadł.
To by tlumaczylo czemu tylko samiczka zdechla. U mnie tez najbardziej lakome sa samiczki, zdaza zjesc trzy razy tyle co samiec. :wink:
Z Twoich wczesniejszych postow odnioslam wrazenie, ze dbasz o rybki i akwarium dlatego nie sadze, ze samiczka zdechla od zlych warunkow.
Na wszelki wypadek jak tylko dasz rade kup testy i zmierz parmetry wody.
Z kupieniem nowej samiczki polecam pare dni odczekac, jezeli nic zlego sie nie stanie mozesz smialo panu ramirezowi dokupic nowa pania. :wink:
Po 1 robaczku udało się porwać molinezjom, neonów wcale to nie obeszło, do kirysków nie doleciało. Po powrocie do domu wyrzucam całą "tabliczkę" ochotki. Niech zostanie im cyklop i suche.
Nie musisz wyrzucac tej ochotki, mozesz dawac ja np.molinezjom, tylko musisz tak to sprytnie zrobic, zeby ramirezom sie nic nie dostalo.
:wink: :D Z drugiej strony jak cos bylo nie tak z tym pokarmem, to nie ma co zalowac tych paru zloty i lepiej wyrzucic.
Co jeszcze podajecie swoim pielęgniczkom i neonkom? Zawsze się boję, że kiryski będą głodne. Molinezje wszystko wybierają. :wink:[/quote
Moje ramirezy najbardziej lubia bialego komara i artemie, oprocz tego daje im cyklopa i krill, ktory niezbyt chetnie jedza, ale co zostanie jest dla krewetek. Rozwielitka i czarnym komarem pluja, a tubifexu nie daje wcale.
Zamierzam tez dawac im muszki owocowki, bo tak mi poradzono na forum (dzial Kuchnia), ale jak na razie nie chca mi sie zalegnac, choc jablko juz tydzien lezy! :wink: :1:
kiedys mialem akwarium (za gowniarza) okol 30 litrow, bylo strasznie przerybione nie robilem podmain wody zmienialem cala raz na pol roku (wiadomo mlody akwarysta). Mialem w tym akwarium rowniez parke ramirezek i byly ze mna az do konca (okolo 1,5 roku ) kiedy to przyszlo jakies chorubsko i wszystkie rybki padly co sdo jednej w przeciagyu 2 dni.
To jest dobry przyklad ze te ramirezy to da sie utrzymac w kazdych warunkach.
A tak pozatym to teraz kiedy wiem juz troche wiecej o akwarium zakladam akwa. 60 litrow i mam juz kupione wysypane zwirem i czekam na dostawe ze sklepu colisa calej reszty produktow. Zamierzam w nim chodowac 16 neonkow i wlasnie parke ramirezow lub jakies inne proporcje tych ryb
eremenik.
03-25-2004, 16:38
Wczoraj padła samica Ramirezka :cry: . Nie pytam, dlaczego, bo nie mając testów nie mogę podać parametrów wody. We wtorek kupiłam mrożoną ochotkę, rozmroziłam trochę i po południu dałam rybkom.
a jak rozmrozilas ta ochotke, tez karmie rybu ochotka i pewnego razu przy rozmrazaniu jakby zepsula sie hmm dziwne oczywiscie od razu wywalilem ja
El Habanero
03-26-2004, 00:14
Niegdyś mój siostrzeniec miał akwa 300 litrów zbiorowe, ramowe, gdzie wytworzyła się piękna homeostaza. I wyobraźcie sobie że jedynymi rybkami które mu nagminnie padały były ramirezki! :?: One mu padały, on kupował nowe, a one znowy padały. Tak kilka razy. Reszta obsady (dość urozmaiconej, ale bez przesady) była o.k.
Wszystkie rybki czują się znakomicie, a woda nadal tak przeźroczysta, jak kryształ. Na wszelki wypadek mam przygotowane 15l wody i dziś też podmienię. Lepiej na zimne dmuchać. Roślinki rosną dość szybko (kabomba i moczarka ok 1 do 1,5 cm dziennie), na korzeniu tylko niewielka ilość glonów (wygląda jak pokolorowany). Ale na to mam otoski!
Odnośnie otosków: czy jak widzę jakieś glony w akwarium (niewiele), to czy mogę przypuszczać, że otoski są najedzone? Czy lepiej dawać im jakąś mniamkę typu tabletka przyklejona do szyby?
Otoski to naprawdę super rybki! 8) Takie wesołe! Mam dwa i bardzo często się gonią po całym akwarium. Czasami nawet gonią za czarnymi neonkami, chyba myślą, że to też otosek :P
Zauważyłam, że w podłożu znów nazbierało się kilka bąbelków gazu. Może to jest szkodliwe? Czy świderki by pomogły i nie uszkodzą korzeni roślin? Jak jeszcze mało wiem :? Ale uczę się od Was :)
Odnośnie otosków: czy jak widzę jakieś glony w akwarium (niewiele), to czy mogę przypuszczać, że otoski są najedzone?
Niekoniecznie, Otoski nie zjedza starych glonow, w zasadzie ssaja sobie po roslinach i szybach dopiero te swieze, ktore zaczynaja rosnac.
Czy lepiej dawać im jakąś mniamkę typu tabletka przyklejona do szyby?
Tabletki bym im raczej nie dawala, moze czasem po generalnych porzadkach w akwa, jak umyjesz szyby i poskracasz rosliny. Ja pare razy dawalam im dodatkowy pokarm, ale nie chcialy go jesc.
Za to mozesz je dokarmiac np.ogorkiem, albo cukinia. Jezeli nie beda specjalnie zainteresowane tym dodatkowym pokarmem, to mozna chyba przypuszczac, ze wola glony i maja ich wystarczajaca ilosc.
Otoski to naprawdę super rybki! 8) Takie wesołe! Mam dwa i bardzo często się gonią po całym akwarium. Czasami nawet gonią za czarnymi neonkami, chyba myślą, że to też otosek :P
Tez je lubie! :wink: U mnie jak jaks ryba przeplywa w ich poblizu, to tez sie zrywaja i plyna za nia! :lol:
Zauważyłam, że w podłożu znów nazbierało się kilka bąbelków gazu. Może to jest szkodliwe? Czy świderki by pomogły i nie uszkodzą korzeni roślin? Jak jeszcze mało wiem :? Ale uczę się od Was :)
Co do swiderkow to Ci nie pomoge, bo jestem przeciwna wszelkim slimorom w akwarium i wole sama przekopywac zwirek! :wink: :D
Witam wszystkich.
Karmienie czerwoną ochotką jest ryzykowne, ale tanie. Ja osobiście przestałem jej używać właśnie po redukcji Ramirezek (10 -> 2). Dla nich polecałbym daphnię, cyklopa i artemię, od czasu do czasu wodzienia. Kryl jest zdecydowanie za duży. (Krylem karmię pawiooką, meeki i miodowe. ) Co do świderków to kwestia estetyki pomagają, ale po pewnym czasie jest ich wszędzie pełno no i porządnego odmulania napewno nie zastąpią.
W sobotę mąż pojechał do sklepu (ja niestety nie mogłam - błąd) po samiczkę ramireza i przywiózł 3! (słownie trzy). Chciał kupić 2 samiczki i samca, bo stwierdził, że 1 para to za mało. Ale w sklepie (tam są bardzo złe warunki oświetleniowe, rybkom nie widać kolorów i nie dziwię się, że można się pomylić. Co ja teraz zrobię z 1 samcem i 3 samicami? Zastanawiam się, czy przyjmą mi w sklepie z powrotem 2 samice, lub wymienią 1 na samca. Czy lepiej zostawić tak jak jest? Do tego kupił jeszcze 3 neonki czarne (teraz jest 5) i 1 kiryska (teraz jest 3). Zaczynam mieć poważne obawy, że mam już znaczne przerybienie :!: (16 neonów Innesa, 5 neonów czarnych, 4 ramirezki, 4 molinezje, 3 kiryski i 2 otoski w 60l). A nikt nie chce wziąć ode mnie molinezji :? . A jeszcze mąż mnie naciska, żeby kupić stadko czerwonych neonów (przynajmniej 7 szt). Dobrze, że je trudno dostać i są droższe od neonów Innesa :wink: .
W niedzielę kupiłam test na azotany Zooleka, zrobiłam i wyszło mi w akwarium ok 40 ml/l. Ciężko bardzo rozpoznać te odcienie, mi wyszedł kolor ciemniejszy, ale w odcieniach pomiędzy 20 a 40. W kranówie zawartość azotanów 5 ml/l. Przy takim przerybieniu chyba bezpieczniej jest podmieniać wodę 2 razy w tygodniu. Tak więc chyba raczej nie azotany były przyczyną padnięcia ramirezki w środę, a przejedzenie.
W sobotę mąż pojechał do sklepu (ja niestety nie mogłam - błąd) po samiczkę ramireza i przywiózł 3! (słownie trzy). Chciał kupić 2 samiczki i samca, bo stwierdził, że 1 para to za mało. Ale w sklepie (tam są bardzo złe warunki oświetleniowe, rybkom nie widać kolorów i nie dziwię się, że można się pomylić. Co ja teraz zrobię z 1 samcem i 3 samicami? Zastanawiam się, czy przyjmą mi w sklepie z powrotem 2 samice, lub wymienią 1 na samca. Czy lepiej zostawić tak jak jest?
Ja bym probowala wymienic jedna samiczke na samca, bo ramirezy sa raczej monogamiczne i taki harem 3+1 moze sie nie sprawdzic.
Najczesciej ramirezy dobieraja sie w pary i wtedy te dwie odrzucone samice moga byc przeganiane. :(
Sprzedawca powinien wiedziec co sprzedaje i jak nie potrafi rozroznic samicy od samca to niech gazety w kiosku sprzedaje, a nie ryby! :wink:
Poza tym moze sie to 60l okazac za ciasne na 2 parki, jak zacznie ktoras skladac ikre, chyba ze jakos sie podziela terytorium po polowie i obejdzie sie bez wiekszych bojek! :wink:
Do tego kupił jeszcze 3 neonki czarne (teraz jest 5) i 1 kiryska (teraz jest 3). Zaczynam mieć poważne obawy, że mam już znaczne przerybienie :!: (16 neonów Innesa, 5 neonów czarnych, 4 ramirezki, 4 molinezje, 3 kiryski i 2 otoski w 60l). A nikt nie chce wziąć ode mnie molinezji :? . A jeszcze mąż mnie naciska, żeby kupić stadko czerwonych neonów (przynajmniej 7 szt). Dobrze, że je trudno dostać i są droższe od neonów Innesa :wink:
Dosyc przerybione... :( podmieniaj czesciej wode, nawet i dwa razy w tygodniu po 40% i probuj te molinezje komus oddac.
W niedzielę kupiłam test na azotany Zooleka, zrobiłam i wyszło mi w akwarium ok 40 ml/l. Ciężko bardzo rozpoznać te odcienie, mi wyszedł kolor ciemniejszy, ale w odcieniach pomiędzy 20 a 40. W kranówie zawartość azotanów 5 ml/l. Przy takim przerybieniu chyba bezpieczniej jest podmieniać wodę 2 razy w tygodniu. Tak więc chyba raczej nie azotany były przyczyną padnięcia ramirezki w środę, a przejedzenie.
Co do azotanow NO3 to optymalna wartoscia jest 0-20mg/l, jezeli masz 40 to troche duzo, ale od takej wartosci raczej nie powinna zdechnac ryba. Niebezpieczniejsze sa azotyny NO2, bo duze stezenie jest nawet smiertelne dla ryb i powinnas je bardziej kontrolowac, szczegolnie w przerybionym baniaczku.
Marta Podraza
03-29-2004, 14:35
Ja kiedyś też się bardzo zraziłam do ramirezek po to były pierwsze ryby które padły w moim akwarium i to po dwóch dniach. Potem długo unikałam tych ryb a teraz często goszczą w moim akwarium. Ostatnio przerzuciłam je nawet do dużego 500l akwarium bo małe było mi potrzebne pływają tam już dwa miesiące jedzą siłą rzeczy ochotkę mrożoną i są zdrowe. Ta ryba jak się przezwyczai do wody w akwarium jest wbrew pozorom odporna. Czasami ramirezki chorują tuż po wpuszczeniu do nowego akwarium i wtedy pomaga tabletka metronidazolu (1 tabletka na 50l wody). Trzeba też kupić zdrowy egzemplarz to wszystko będzie dobrze. W handlu często spotyka się ryby z tak zwanego chowu wsobnego i to jest powodem ich chorowitości. Kup nową samiczkę bo samiec ze stresu też może paść jak będzie sam.
Witam!
A ja właśnie mam zamiar zaludnić swoje nowe 120l ramirezkami i po tych wszystkich postach włos na głowie się podnosi. A tak mi się ta ryba podoba!!!!!!
Pozdrawiam wszyskich
Wojtex
Rozmawiałam wczoraj z panem, od którego kupiłam ramirezki i przyjmie ode mnie 2 samiczki. Dobrze, bo one sie źle czują. Jedna, największa ma piękne kolory, naprawdę motylek, a dwie pozostałe takie przygaszone.
Rozmawiałam wczoraj z panem, od którego kupiłam ramirezki i przyjmie ode mnie 2 samiczki. Dobrze, bo one sie źle czują. Jedna, największa ma piękne kolory, naprawdę motylek, a dwie pozostałe takie przygaszone.
To z ramirezami chyba sie udalo :D ,zeby jeszcze ktos te molinezje przyjal :wink:
Dzięki za wszystkie rady! Zwłaszcza tobie monetko!
Molinezje sprezentowałam koleżance, a dwie ramirezki oddałam do sklepu. Z bólem powstrzymałam się od zakupienia w zamian za to chociaż 5 neonów czerwonych (po 3 zł/szt), bo chyba nadal mam rybek trochę za dużo, w każdym razie muszę choć poczekać, aż wszystko wróci do normy. Pozostałe ramirezki odżyły i zaczęły przygotowania do tarła. Chyba nawet widziałam, jak samiczka składała ikrę, ale nie na kamieniu jak poprzednia, tylko obok, w żwirku, tak, że ikry nie zauważyłam. Potem, jak tylko odpływała z tamtego miejsca, to samiec ją tam zaganiał z powrotem.
Na szybie pojawilo się trochę zielonych kropek z niteczkami (glony, chyba zielenice). NO3 nadal ok 40mg/l, więc podmieniłam 15% wody i zakryłam akwarium, żeby nie padało przed godz 9 rano światło słoneczne (świetlówka świeci od 9 do 21). Ciekawe, czy to pomoże.
PS. Chyba mi się robi z tego pamiętnik, ale wybaczcie, muszę się gdzieś wygadać, bo w pracy i w domu już nie chcą tego słuchać.
Dzięki za wszystkie rady! Zwłaszcza tobie monetko!
Molinezje sprezentowałam koleżance, a dwie ramirezki oddałam do sklepu. Z bólem powstrzymałam się od zakupienia w zamian za to chociaż 5 neonów czerwonych (po 3 zł/szt), bo chyba nadal mam rybek trochę za dużo, w każdym razie muszę choć poczekać, aż wszystko wróci do normy.
Znam ten bol :wink: , ostatnio widzialam Apisto panduro w sklepie i dobrze, ze maz byl ze mna, bo pewno bym kupila. Niby akwa mam niedorybione, ale nie moge wiecej dolozyc terytorialnych :(
Pozostałe ramirezki odżyły i zaczęły przygotowania do tarła. Chyba nawet widziałam, jak samiczka składała ikrę, ale nie na kamieniu jak poprzednia, tylko obok, w żwirku, tak, że ikry nie zauważyłam. Potem, jak tylko odpływała z tamtego miejsca, to samiec ją tam zaganiał z powrotem.
U mnie tez na poczatku skladaly na zwirku, to polozylam im potem w tym miejscu kamien i teraz juz twardo na nim zawsze skladaja.
Na szybie pojawilo się trochę zielonych kropek z niteczkami (glony, chyba zielenice). NO3 nadal ok 40mg/l, więc podmieniłam 15% wody i zakryłam akwarium, żeby nie padało przed godz 9 rano światło słoneczne (świetlówka świeci od 9 do 21). Ciekawe, czy to pomoże.
Mozesz spokojnie zredukowac czas oswietlenia do 10h, albo zrobic poludniowa przerwe, np.5h oswietlac, potem 2-3h przerwa i potem znow 5h oswietlac. Tylko podczas poludniowej przerwy akwa nie moze byc calkowicie zaciemnione, jezeli u Ciebie pada na akwa slonce, to wystarczy taki polmrok.
PS. Chyba mi się robi z tego pamiętnik, ale wybaczcie, muszę się gdzieś wygadać, bo w pracy i w domu już nie chcą tego słuchać.
Skad ja to znam :wink: dobrze, ze mamy forum :5:
Życie jest ciężkie :( :( :( . Już myślałam, że będzie wszystko dobrze: NO3 się ustabilizowało na poziomie 20 mg/l, woda kryształek, roślinki zasuwają w górę aż miło, a tu znowu coś! W niedzielę jeden otosek odszedł do krainy wiecznej szczęśliwości :cry: . Wcześniej miał bardzo wzdęty brzuszek, nawet mąż spytał, czy może to samica i będzie składać ikrę. Glonów prawie w akwarium nie ma, może był głodny i najadł się mięska?
Druga sprawa, to samiec ramireza: rozpanoszył się po całym akwarium, nie ma molinezji, to sam rządzi i cały czas odgania samicę. Nie wiem, czy coś z tej parki będzie... Wczoraj neonki Innesa prawie cały dzień siedziały za filtrem, ewentualnie pływały w nurcie wody z filtra. Aż się boję, czy im aby coś nie dolega. Ale wszystkie rybki z wyglądają zdrowo, jak wyłączę filtr, to już wiedzą, że idzie żarcie i przepychają się, kto pierwszy.
Chciałabym dokupić jeszcze ze 4 żałobniczki, ale w tej chwili to nie wiem, czy to dobry pomysł... i czy akwarium nie będzie przerybione. Tak pusto bez molinezji...