Zobacz pełną wersję : Warszawska kranówa czy woda oligoceńska?
Siemka. Szybkie pytanie:
Czym zalac akwarium? Woda oligocenska czy warszawska kranowka?
Logicznie do tego podchodzac wydaje mi sie, ze oligocenska. Czy mam racje?
Akwarium jest male (60l) i trzymac w nim bede jakies kiryski, neonki i moze jeszcze cos
Kranówa jest niestety lepsza od oligocena (no chyba że znalazłeś gdzieś ujęcie z miękką demineralką :lol: . Woda z ujęć głębinowych jest wskazana dla ludzi ale słaba dla rybek(twarda, bogata w sole sodu, wapnia, zawiera często siarkę). Nie przejmój się chlorem w rurovicie :D ....po kilku dniach, zanim akwarium dojżeje do wpuszczenia lokatorów, chlor całkowicie wyparuje.
dzieki. Czlowiek sie cale zycie uczy hehehehe :)
Ja jestem zmuszonym na oligoceńską - z kranu to mi żelazowa woda ze studni głębinowej płynie... :(
Ale chyba mym muszlowcą podoba się - parametry w sam raz 8)
Maciek Szulc
03-24-2004, 22:04
juz nie pamietam gdzie o tym czytalem, lub ktos mi mowil, ale wedlug tego oligocenska (ogolnie wody podziemne) NIE nadaja sie do celow akwarystycznych ze wzgledu na sklad chemiczny!
sam nie sprawdzalem, w wawie jest wzglednie niezla kranowka.
a jak sie ja potraktuje kationitem to juz jest calkiem fajna :D
Kiedys pytalem sie o to samo w sklepie akwarystycznym. Gosciu az pobladl gdy uslyszal ze chce oligocenska wpuscic. Ponoc nie jest to wskazane. Ja leje wode do wiader. Woda odstaje sobie co najmniej dzien. Wlewam uzdatniacz i tyle. Aha tak na wszelki wypadek leje wode do wiadra prysznicem przez kuchenny cedzak. Nie wiem czy to cos daje gdzies slyszalem ze czesc chloru znika.
pozdro
Prysznicując zwiększasz powierzchnię wymiany gazowej i to cała filozofia, najlepiej by było napowietrzać kranówę brzęczkiem.
Ja wychodzę z założenia, że przy wymianie ok 10% 24h odstania starczy, i jeszcze nie miałem niespodzianek.
Maciek Szulc
03-25-2004, 13:55
duzo zalezy tez od ryb, jedne sa bardziej odporne i wytrzymale, inne mniej.
jakby sprobowac paletom wlac nagle kranowe o twardosci 20n, albo gurami czekoladowemu!!!! to raczej nie bylyby zachwycone!
ale znam takich akwarystow, co leja wode prosto z weza do akwa i nie maja problemow - pod warunkiem, ze podmiana nie jest wieksza niz 15-20%. np. dla pielegnic jakos i sklad chemiczny wody ma totalnie drugorzedne znaczenie.
No bocje podobno są wrażliwe na chemikalia, a moje nie wykazują objawów kiepskiego samopoczucia. Pozatym odczuwana przez nas kiepska jakość kranówy jest chyba spowodowana bakteriami, które se siedza w starych rurach, czyli może działają jako prefiltr biologiczny :wink:
To co mam zrobić :?: :?: :?:
Gdy w domu studnia głębinowa a wode do picia z studni oligoceńskiej?
Skąd brać wodę?