Zobacz pełną wersję : Jesli kupować .... to tylko młode ?
paweljakubowski4
07-20-2007, 22:38
Od jakiegos czasu tak zastanawiam sie czemu w naszych sklepach jest tak mało ryb młodych , młodych czyli takich ktore osiagneły juz dojrzałość płciowych ale nie sa jeszcze gotowe do rozrodu , ogolnie waha sie to u roznych gatunków od wieku pól do 1,5 roku . Otóz postaram sie podac niektóre zalety kupowania ''młodzieży''
Przede wszystkim takiej młodej rybie o wiele łatwiej przystosowac sie do nowych warunków , oczywiscie nie ma tu mowy o jakis wielkich wahaniach
Jest o wiele mniejsze ryzyko kupujac '' młodziez '' ze przywleczemy jakies chorupstwo do naszego zbiornika ,
Jesli chodzi o mnie to uwielbiam młode sztuki , poniewaz moge obserwowac ich szybki wzrost i czy odpowiednio sie rozwijają , co daje duzo satysfakcji dla akwarysty ,
i taka młoda rybka jest czasami o wiele sliczniejsz niz dorodny osobnik , doskonałym przykladem moze byc kardynałek chiński ( niestety nie mam foto)
Mysle ze wielu doswiadczonych akwarystów o tym wie , lecz wiekszosc poczatkujacych wybiera dorosle sztuki ! Osobiscie kupuje rypcie w sklepie tylko gdy widze coś ''młodego " .
Moze i to wszytko nie ma troche sensu , poniewaz jest niedopracowane , pisalem jakies 2 min , ale chcialem napisac moje spostrzezenia i przemyslenia pozdro
magic_23
07-21-2007, 21:48
Zdaję się, że kupić takie młode sztuki nie jest łatwo( a może się mylę). Początkowo akwaryscie wolą dorosłe osobniki bo liczą na szybki przychówek, niestety zazwyczaj czeka ich rozczarowanie.....
Hmm
Ja zawsze kupowalem mlode ryby. Nie przesadzajmy, ze ta dostepnosc jest tak mala. Przynajmniej tak mi sie wydaje. Hodowcom tez powinno sie oplacac sprzedawac mlodziez poniewaz ograniczaja w ten sposob koszty (prad, karma). Kupujac ryby dorosle mamy szanse byc pewnym plci, wygladu. Dlatego, czasami, w okreslonyc przypadkach moze byc korzystniej kupic ryby starsze.
paweljakubowski4
07-22-2007, 17:57
no nie w kazdym sklepie mozna kupic , tylko w tych w miare lepszych , ostatnio chcialem sprzedac młode Pielegniczki Sajko bo mialem ich moze z 60 i nie moglem im zapewnic godnych warunków to w sklepie nawet za dramo nie chcieli mi ich przyjac , tym bardziej ze nie byly takie male ok 2,3 cm
na miejscu sprzedawcy też nie przyjąłbym tych ryb, bo to niestety wiąże się z ryzykiem przywleczenia różnych świństw. Porządne sklepy mają stałych i sprawdzonych dostawców i nie będą ryzykowały mieszania ryb z niepewnego źródła
paweljakubowski4
07-22-2007, 20:26
a powiedz mi jakie moze byc ryzyko w przyjeciu stadka wyodowanych rybek ? a golym okiem bylo widac ze ja je wychodowalem a nie ze mam je z nie wiadomo skąd ?
ja nie widzę ryzyka... co prawda mieszkam w niewielkim mieście i właściciele sklepów mnie znają ale nigdy nie widziałam żeby był jakiś problem z przyjęciem nie tylko młodych ryb ale również takich odchowanych...
co do kupowania młodych rybek to oczywiście popieram sama kupuje młode (nie mam z tym problemu) tak jest bezpieczniej a w dodatku mogę obserwować ich rozwój...tak jak pisali przedmówcy dorosłe ryby zwykle kupują początkujący niejednokrotnie "żeby się ładnie prezentowały"
Ania1506
07-23-2007, 14:09
:-DJa też sie zgadzam z wypowiedzią przedmówców.:o:o Młode rybki mimo że czasem nie są tak atrakcyjne jak osobniki dorosłe to mają wiele zalet. Ja osobiście staram się kupować młode choć czasem tak chcę mieć wszystko ( rozmnożyć i odchować potomstwo ) że kupuję dorosłe osobniki . na szczęście robię to tylko czasami . Dorosłe mogą mieć większe problemy z zaaklimatyzowaniem się w nowych warunkach:(.
A jeśli chodzi o kardynałki chinskie to czy młode tych ryb znacznie różnią się od swych rodziców.???
Zamierzam kupić stadko tych uroczych rybek i nie wiem jak rozpoznać młode osobniki ........
proszę o pomoc i wyrozumiałość :-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D
Ania
wiem co boli autora postu ale pracując w hurtowni zoologicznej poprostu właściciele sklepów nie chca kupować młodych ryb- bo duża jest im łatwiej sprzedać- bo ja widac w akwarium sklepowym. A problem kupowania od maluśkich akwarystów jednego czy kilku gatunków polega na tym, że nic innego najczęściej nie zaoferuje sklepowi poza swoimi rybami- a jak ja miałem 200 pozycji ryb to jednak mogłem przebić maluskich czymkolwiek co kient szukał poza tymi pospolityki rybami. Teraz zakładam swoją hodowlę ale wcześniej pogadałem z odbiorcami żeby nie miec takich problemów jak Ci maluścy. A pielegnice saijco najczęściej kupują tylko Ci, którzy naprawdę ich szukają- a takich jest mało- zawsze lepiej sprzedają sie gatunki pospolite i łatwe w utrzymani np. mieczyk, gupik czy molinezje.