PDA

Zobacz pełną wersję : Czy mogę w 112litrach???


Marcin-1988
12-08-2004, 19:23
Witam wszystkich fanów akwarystyki!!!
Mam do was pytanko czy moge trzymać 4 skalary i dwie jeszcze małe (nie więcej niż 10cm) paletki w 112l :?: . Akwa jest dobrze filtrowane wkład biologiczny ceramika i wata. Dość dużo roślin. Czekam na odpowiedzi dzięki za pomoc.

Sliwka69
12-08-2004, 23:15
Krótko i zwięźle :

Nie .


Ps.:
Dodam że według mnie 112 litrów jest tak na styk dla dobranej pary skalarów a nie 4rech sztuk . Mimo wszystko są to pielęgnicowate i bywają agresywne . W 112 litrach "tępiony" osobnik nie ma najmniejszych szans na ukrycie się . No bo gdzie i jak jeśli prawidłowo rozwinięta dorosła rybcia ma około 15 centymetrów długości i około 25 wysokości . Niestety coraz rzadziej widuje się takie sztuki .

Ps. nr 2 :

Pamiętaj że rybki rosną , a przynajmniej prubują . Żeby się nie męczyły i nie karłowaciały trzeba im zapewnić sporą przestrzeń . Do tego skalary a zwłaszcza palety to takie troche brudasy i potrzebują trochę wody coby się to ich wybrzydzanie itp "rozchodziło po kościach" .

Zbychu -biotop amazoński
02-15-2005, 13:31
Uwaga dotyczy tylko skalarów! "Dodam że według mnie 112 litrów jest tak na styk dla dobranej pary skalarów a nie 4rech sztuk . Mimo wszystko są to pielęgnicowate i bywają agresywne"- z tą opinią mogę się zgodzić tylko wówczas jeśli zależy Ci na udanym tarle. Jeśli chcesz trzymać rybki tylko w celach "dekoracyjnych" i nie zależy ci na udanym rozrodzie ryb możesz śmiało wrzucić nawet więcej niz 4 sztuki. Z doświadczenia wiem, że skalay podczas agresji terytorialnej nie robia sobie krzywdy. Słabszy osobnik umyka po prostu z terytorium dominującego. Jest przepychany pyskiem a nie kaleczony. W moim akwariyum nawet gdy 2 samce o zblizonych gabarytach natrafia na siebie pięknie się stroszą i przepychają pyskami także nie robiąc sobie krzywdy.Jest to wspaniałe widowisko. Musisz jednak pamiętac, by dobrać ryby o zblizonej wielkości. Powiem więcej.... warto wrzucić do akwarium nawet wiecej ryb(oczywiscie w granicach rozsadku-nie przekraczal bym bariery 10-15l wody na skalara) Stosując "kontrolowane przerybinie" zapobiegniesz gnębieniu jednego czy dwóch słabszych osobników przez dominującą parę. Agresja w okresie tarła rozłoży się po prostu na wszystkie osobniki w akwarium i tak naprawdę żaden nie skończy w kryjówce bojąc się wypłynąć nawet po pokarm(jak czasem bywa, gdy nie stosuje sie przerybienia, a chce sie chodowac wiecej niz pare)
Zauwazylem takze, ze u skalarow "walki" to swojego rodzaju sprawdzanie psychiki przeciwnika. Ryby tak naprawde nie walcza fizycznie, silowo, nie kalecza sie. Wiele zalezy od charakteru. W moim zbiorniku jeden z samcow przepedza ze swojego rewiru w okresie tarla samce duzo wieksze i silniejsze. Zauwazylem tez ze gdy samiec przegra przepychanke raz nastepnym razem zawsze ucieka i unika walki, przez co ryba nie dzieje sie krzywda. Ciekawe jest tez to ze na okres karmienia moja skalary robia sobie "zawieszenie broni" kiedy sa glodne plywaja szukajac pokarmu i zapominaja o podzialach i konfliktach terytorialnych. Slabsze osobniki moga spokojnie jesc w towarzystwie ryb, ktore w innych okolicznosciach sa agresywne(sprawdzilem to nawet stosujac maly karmnik z suchym pokarmem z ktorego wspolnie jadly). Sa tak zajete zarciem ze zapominaja o konfliktach :)))))))) Tak wiec bez obaw zastosowal bym przerybienie. Choc w mojej chodowli zdazaly sie takie przypadki, ze pokonany samiec z objawami stresu kilka dni nie przyjmowal pokarmu i siedzial ukryty za kozeniem lub roslina. Jednak po paru dniach instynkt bral gore i zaczynal normalnie plywac unikajac po prostu konfliktu. Ciekawe jest tez to ze skalary to tak naprawde "cykory". Nie sa prawdziwymi "fighterami" jak wiekszosc pielegnic. Zauwazylem ze kiedy na mojego dominujacego skalara postawi sie inna ryba, nawet mniejsza i wykaze choc troche zdecydowania po prostu siada mu psycha i czmycha w krzaki. Np. o polowe mniejsza pielegnica skosnoprega jednym dziubnieciem odpedza wieksze od siebie skalary bez problemu.
Jest to tylko moja opinia i wielu sie pewnie z nia nie zgodzi ale wedlug mnie (jesli tylko ryby nie robia sobie krzywdy) walki o terytoriu, agresja, rywalizacja o wzgledy samic to nieodlaczny element takze podwodnego swiata i w akwariach tez nie powinno tego brakowac jezeli zalezy nam na poznaniu wszzystkich mechanizmow zach. w przyrodzie. Obserwowanie jak w stadie dobieraja sie pary, walcza o pozycje w chierarchi, teretoria jest dla mnie czyms fascynujacym i wspanialym.
Musisz jednak zdecydowac.... Udane rozmnazanie, czy obserwacja mechanizmow zach w spolecznosci stada osobnikow.

Zbychu -biotop amazoński
02-15-2005, 13:45
p.s. rywalizacja o wzgledy samic char. skalary tylko gdy sa mlode. Dobrane juz pary trzymaja sie razem az do smierci jednego z osobnikow.
odnosnie tarla...
jesli zalezy Ci na rozmnazaniu mozesz zawsze uzodzic akwarium tarliskowe.
kolejny argument przemawiajacy na kozysc trzymania gropki rybek: plochliwosc!!! znacznie wzrasta jesli trzymasz tylko parke. gdy masz kilka sztuk jednego gatunku, a jeszcze lepiej przerybienie ryby nie plosza sie, a nawet gdy je sploszysz lepiej znasza stres. Moje 8 skalarow gdy sie spoloszy zbija sie w jedno stado zapominajac o konfliktach terytorialnych i uwaznie obserwuje czekajac az potencjelne zagrozenie minie. siedza w kupie przy dnie i juz po chwili zaczynaja normalni plywac. Gdy sploszysz osobnika czy pare odosobniana w akwarium czas stresu znacznie sie wydluzy i zwiazane z tym objawy beda widoczne dluzej, ryby niepewnie i nieufnie zaczna dlugo wracac do normalnego stanu. Tak na marginesie:
zauwazylem ze gdy moje ryby sa glodne sa mniej podatne na stres i nie plosza sie wcale.

Sliwka69
02-15-2005, 14:20
Dobra wykład fantastyczny . prawie wszystko się zgadza . Mam tylko hmm kilka zastrzeżeń . 4 skalary to nie jest stado w którym agresja moze się rozłorzyć . Będzie jeden słabszy chłopiec do bicia .
załączam zdjecie mojego ulubieńca niestety nizbyt wyraźne ale zniekształcenia oczu troszkę widać . Został on oslepiony przez resztę stada w okresie gdy zaczynały się pierwsze pruby dobierania się w pary . Skalarów było 6 w akwarium 200 L czyli 2razy większym niz proponowane w tym poście mimo wielu miejsc pozwalajacych na ukrycie się skalar ten był dosłownie ścigany po całym zbiorniku . Niestety nie zdążyłem na czas przygotować drugiego zbiornika .
Druga sprawa 2 palety to równierz ryby stadne .
Trzecia sprawa 6 ryb o długości 15 - 20 cm w akwarium o długości niecałego metra , Gdzie tu estetyka , dekoracja . Akwarium wyglądające jak puszka z sardynkami . No chyba że chcemy chodować karzełki ale do tego tematu nie będę ponownie wracał .
To może jeszcze ducha amazońskiego tam dorzucić ??

wojtass_maniak
02-15-2005, 15:01
Ja mysle ze skalarow moze byc czworka ale tylko do momentu az sie zaobserwuje ze sie dobrala parka wtedy reszte won. A co do paletek to juz jest walkowany temat ciagle i nie mozna trzymac palet w tak malym akwarium....

wojtass_maniak
02-15-2005, 15:02
Ja mysle ze skalarow moze byc czworka ale tylko do momentu az sie zaobserwuje ze sie dobrala parka wtedy reszte won. A co do paletek to juz jest walkowany temat ciagle i nie mozna trzymac palet w tak malym akwarium....

Sliwka69
02-15-2005, 16:16
Zbychu to co napisałeś o agresji jest mozliwe ale dosć rzadko się taka sielanka dzarza :
http://www.akwarystyka.com.pl/forum/viewtopic.php?t=6828&highlight=

XAC
02-16-2005, 07:31
Prawdę mówiąc podejrzewam, że skalary przepychające się w poziomie to efekt zbyt niskiego akwarium. Moje 2 sztuki (zostały z czwórki rodzeństwa) wykończyły 2 pozostałe bynajmniej nie przepychanką ale atakami pod kątem z dołu połączonym z wyskubywaniem fragmentów ofiary. Te dwa pozostałe pływają razem i polują na drobnicę a także przepychają się owszem z innymi gatunkami ale około godziny dziennie leją się między sobą i praktycznie całe boki i ryje mają w bliznach (zdjęcie kiedyś przy okazji). Może poprostu trafiłem na wredne egzemplarze?

Miras
02-27-2005, 21:30
Witam
Swego czasu miałem w 130 litrach 6 skalarów i kilka kirysków , dopóki nie podrosły i dobrały się w pary , idealne 3 pary.
Jedną od razu musiałem oddać bo przegrywała konkurencje :D natomiast ta czwórka jeszcze przez jakiś czas była razem dopóki nie podrosła jeszcze bardziej , aż w końcu została tylko jedna dobrana para która wspólnie wykończyła tą drugą.Tak więc ja uważam że 112 l to zdecydowanie za mało na więcej niż pare ale to jest tylko moje zdanie aczkolwiek poprzedzone własnym doświadczeniem.
Dodam jeszcze że ta samotna para odbywała potem często tarło i dochowałem się mnóstwa małych skalarków ku uciesze właściciela :D

Mike
03-02-2005, 18:38
Ja o skalarach nienapisze cudow lecz jednak i tak uwazam ze 112l. to za malo jak na te piekne ryby. Paletki tez wedlug mnie odpadaja. Powinno sie je chodowac w grupach minimum 5 osobnikow a we 2 prawdopodobnie beda plochliwe i wystraszone az weszcie padna. Taka jest moja opinia i wnioskuje to z tego co dotychczas przeczytalem. Niechodowalem ani skalarow ani paletek wiec moze sie myle :roll:

Pozdro!!