Zobacz pełną wersję : Pytania o Ramirezy i preparowaniu liści.
Początkujący12
11-23-2004, 17:29
Mam trzy sztuki ramirezków, dwa samce i samica. Jeden samiec i samica to odmiana podstawowa, mam już je ponad 2 miesiące i ciągle siebie ignorują, niedobrały się??? Czy można je zachęcić do dobrania się rozdielając je na tydzień?
Drugi samiec to wdowiec odmiany złotej, ramirezki dobierają się drugi raz??
Teraz już nie ma na dworzu liści bo przykrył je śnieg. Czy liście dębu mogą być 2 letnie i szuszone?? Czy możne je wziąść z pomiędzy śniegu?? Jak się je preparuje??? Ile na 50 litrów??
Dziękuję za odpowiedzi.
Raczej nie zschęcisz ryb do dobierania się w pary musi to nastąpić samoczynnie :D
Co do liści dębu - mogę być tylko te które zerwiesz po zimie z drzewa (te które nie opadły jesienią)
Ja liśce dębu parzyłem wrzątkiem żeby nie przenieść jakiegoś świństwa do zbiornika (wystarczy na kilka sekund zalać wodą)
Ilość liści jest uzależniona od tego jak kwaśną i ciemną wodę chcesz uzyskać - na początek wrzuć kilka sztuk
Do tego dodaj jeszcze kila sztuk szyszek olchy czarnej
Początkujący12
11-24-2004, 17:19
W promieni kilkunastu kilometrów nie ma olch :(
A co do tych liści to wiatr był tak silny że na drzewach nie ma ani jednego.
Nie pozostaje ci nic innego jak szukać mniej wietrznego miejsca w Polsce niż twoje :D Może będą tam też olchy :lol:
Początkujący12
11-25-2004, 18:05
To pytanie jest głupie, ale ja wielbiciel przyrody nie mogę sobie przypomnieć wyglądu olchy :oops:
Opisze ci szyszki olchy - będzie łatwiej:D
Małe czarne kuleczki średnicy 5mm-1cm rosnace w grupkach po kilka sztuk
Sliwka69
11-26-2004, 15:54
Pogooglaj troszkę bez problemów można w sieci znaleźć zdjęcia olchy i szyszek .
Zaglądnij na : apisto.pl
Jest tam bardzo ciekawy artykulik o stymulowaniu ryb do tarła .
Boleslaw Gawel
11-28-2004, 22:56
Co do liści dębu - mogę być tylko te które zerwiesz po zimie z drzewa (te które nie opadły jesienią)
A dlaczego mogą być tylko te? Ja hoduję pielęgniczki już dobrych parę lat i stosuję liście dębu również te, które opadły z drzewa.
Ja liśce dębu parzyłem wrzątkiem żeby nie przenieść jakiegoś świństwa do zbiornika (wystarczy na kilka sekund zalać wodą)
To zależy, czy chcemy uzyskać szybko efekt herbatki. Jeśli tak, można liście pogotować pół godziny/kilkanaście minut. Jeśłi nie chcemy mieć herbacianej wody, wywar należy wylać. Pamiętać należy, że aby osiągnącv spadek pH na skutek działania liści dębu trzeba długo czekać. Liście dębu sprzed dwóch lat mogą być.
Ilość liści jest uzależniona od tego jak kwaśną i ciemną wodę chcesz uzyskać - na początek wrzuć kilka sztuk
Niekoniecznie. Ponieważ spadek pH na skutek operowania liści jest bardoz powolny, można nawet umieścić w akwa sporą wastwę.
Do tego dodaj jeszcze kila sztuk szyszek olchy czarnej
Tak naprawdę szyszki olchy powodują głównie efekt estetyczny: barwią wodę na herbaciany kolor. No a poza tym wydzielają garbniki.
Pozdrawiam
Boleslaw Gawel
www.apisto.pl[/quote]
A dlaczego mogą być tylko te? Ja hoduję pielęgniczki już dobrych parę lat i stosuję liście dębu również te, które opadły z drzewa.
Słyszałem że takie są najlepsze bo dłużej mogą leżeć w wodzie i nie ulegają tak szybko rozpadowi
Tak naprawdę szyszki olchy powodują głównie efekt estetyczny: barwią wodę na herbaciany kolor. No a poza tym wydzielają garbniki.
Właśnie dla cennych garbników polecałem koledze szyszki olchy