PDA

Zobacz pełną wersję : Moje Leleupi maja pecha...


Szymek
10-23-2004, 16:01
no wiekszego nie mozna miec :evil: zmiany w akwa robie srednio raz na rok.ostatnio wpadlem na pomysl zeby zmienic podloze na pyl kwarcowy-mam dosc gruby grys, przez co simillisy nie sa za bardzo szczesliwe.pyl w poniedzialek ma byc w sklepie, wiec dzis wzialem sie za wyjecie starego podloza.w pierwszej kolejnosci wyjalem skaly...no i na jednej z nich byla ikra leleupi.w zeszlym roku, jak chcialem wziasc parke leleupi do akademika, tez niechcaco pozbawilem je potomstwa...Teraz jednak postanowilem nie dac za wygrana i przenioslem skale do siedemdziesiatki z woda ze starego akwa.wszystko ladnie odkazilem ale nie wiem co z tego wyjdzie.tak wiec moje leleupi mialy trzy tarla-pierwsze im "nie wyszlo", narybek z drugiego pozbawilem rodzicow a owoc trzeciego lezy ze skala w innym akwa.moze macie jakies doswiadczenie w inkubacji ikry bez obecnosci rodzicow? bede wdzieczny za wszelkie uwagi.pozdrawiam

matyjasz
10-25-2004, 12:10
Sztuczna inkubacja to moim zdaniem głupi pomysł ponieważ podczas wychowywania narybku najfajniej jest patrzeć jak rodzice się opiekują potomstwem, wspomagają dokarmić itd. a sztuczna inkubacja to chyba jak chcesz się dochować koniecznie młodych. Ja bym pozostawił ikre samej sobie, a leleupy złożą ikrę nasępnym razme jak już 3 raz składają.

Mario
10-26-2004, 19:54
jak nie były długo bez wody to może coś z tego będzie. proponuję jednak włożyć do tego akwa rodziców one najlepiej zadbają o ikrę. Jeśli nie chcesz tego robić to musisz dobrze napowietrzyć wodę i zamiast środka do zapobiegania plęśni ikry wrzuć oskurowny korzeń chrzanu.