PDA

Zobacz pełną wersję : niestety w mojej akwie ospa


karasek
03-14-2004, 21:26
zauwazylem charakterystyczne wypukle punkty :( -doslownie dwa u ramirezki na pletwie i grzbiecie. to bylo 3 dni temu- inne ryby tez sie troche ocieraly. czujny wlalem MFC, no i dzisiaj stalo sie- wysypalo ramirezke! Zaaplikowalem ichtiosan-wszystkie ryby wygladaja na zdrowe i chetnie jedza łacznie z ramirezka- ale wiadomo, ze to juz druga faza choroby! za trzy dni ponowie kuracje. czy mam w tym czasie, przed druga dawka podmienic wode? :?: czy lepiej nic nie ruszac? ktos napisal, ze nalezaloby "wykarczowac" wszystkie roslinki. czy to naprawde :cry: konieczne, by zlikwidowac to paskudztwo? acha, woda ma 27 stopni- nie moge dac wiecej ze wzgledu na kardynalki- i tak znaosza to wszystko dzielnie! prosze pomozcie? co mam robic z ta woda i roslinkami?

elektron
03-15-2004, 15:20
proponuję coś lepszego ale niestety drogie
Tetra medica contra ICK konzentrat.

karasek
03-15-2004, 21:56
Dzieki. pieniadze nie graja zadnej roli, najwazniejsze to rybki, szczegolnie ramirezka, krora jak na razie jedyna wysypalo, od wczoraj nie zniknela zadna paskudna plama na jej ciele, mam tylko nadzieje, ze to przetrzyma. Mam tylko obawy, czy moge wymieszac ten lek z dodanym juz ichtiosanem?

rekin
03-15-2004, 22:45
Ja zdecydowanie odradzam Ci mieszanie leków. Jeżeli juz leczysz ichtiosanem to pozostań przy nim, a inne leki zastosujesz w przyszłości (choć mam nadzieje że nie bedzie to konieczne)
Radziłbym raczej nie zmieniać wody, ale koniecznie zapewnic odpowiednia filtrację i napowietrzanie. Co do temperatury to zalezy też jaka była poprzednio, jeżeli rybki pływały np. przy 23st. to 27 wydaje sie rozsądną granicą, jeżeli wcześnie zaś też miały 25-26 to podnieś jeszcze przynajmniej 1st. a nie powinno im zaszkodzić.
Powodzenia w zwalczaniu choroby.

Molly_
03-16-2004, 12:19
Tak, lepiej nie mieszać leków. Ichtiosan to dobry lek, więc bądź dobrej myśli...

elektron
03-16-2004, 14:09
leków nie mieszaj.

karasek
03-16-2004, 22:07
dzis ramirezka wyglada juz chyba lepiej, ale nadal jest obsypana. Pozostala obsada nadal sie troche ociera, wiec to paskudztwo jeszcze caly czas tkwi. nie bede wiec podmienial wody i jutro zastosuje lekarstwo. Temperatura wody w tej chwili 28 stopni. Slyszalem, ze MFC jest jednak lepszy niz ichtiosan. czy nie lepiej byloby wrocic do niego i zaaplikowac wlasnie ten lek. czytalem, ze te dwa leki mozna stosowac naprzemiennie i jezeli MFC jest lepsze, to moze wlasnie on wyleczy moje rybki? nie wiem sam, co mam robic! pomocy!!

shuw4r
03-16-2004, 23:57
O ile sie orientuje, to MFC jest lekiem na wszelkiego rodzaju grzybice plesniawki i mi. ospe.
Ichtiosan jest natomiast lekiem ukierunkowanym do zwalczania kulorzeska.

karasek
03-17-2004, 21:51
ramirezka wyglada juz znacznie lepiej-doliczylem sie w sumie 3 plamek, reszta ociera sie juz tylko sporadycznie - zastosowalem ichtiosan i mam nadzieje, ze na tym koniec, ale musze byc czujny. teraz czeka moja akwe dluga droga do powrotu do normalnych warunkow, no ale nie jest jeszcze do konca dobrze, lepiej nie zapeszac. dzieki za wszystkie rady!! :)

aniadgm
03-20-2004, 14:42
a ja mam problem !!! z ospą walcze już miesiac i raz jest lepiej raz gorzej co mam robić bo mam juz dość!!!! moze to świństwo przynosze z pokarmem??? lecze ichtiosanem wczesniej costamedem a rybki i tak się ocierają i welon teleskop ma ospe już 2 tyg co mam robić??? temp 25 st

Molly_
03-20-2004, 20:06
Może leczysz je za krótko i choroba powraca... Z kulorzęskiem jest tak, że pasożyt osadza się na roślinach czy na dnie i tworzy cysty. Tam sobie żyją przez trochę i są odporne na leki... Za jakiś czas pasożyty wydostają się z cyst i szukają żywiciela. Dlatego jak leczysz rybki to nawet jak widzisz, że już nie mają kropek , lepiej wlać jeszcze raz lek, żeby mieć pewność, że pasożyty do końca zostały zwalczone..

karasek
03-23-2004, 22:18
czulem ze nie wszystko bedzie takie proste i bylem naiwny myslac, ze kulorzesk zostanie przepedzony z akwy. W skutek tego chorobska padla mi moja droga ramirezka!! :( :cry: dzis robilem porzadek w roslinkach no i trzy rybki z obsady znow zaczely sie ocierac. a wiec moze wytrzasnalem znow to paskudztwo z roslin?psychika siada, ale trzeba walczyc dalej! wlalem znow ichtiosan, chyba bedzie jednak trzeba pomyslec o zmianie leku... juz sam nie wiem, co robic?madzy ludzie, co tu z tym robić????

dziadekk
03-24-2004, 18:49
a ja mam problem !!! z ospą walcze już miesiac i raz jest lepiej raz gorzej
No to mnie pocieszyłaś :(
U mnie ospa zapanowała, a przynajmniej pierwsze jej objawy dojrzałem w ubiegły czwartek.
Jak będę się męczył miesiąc to mnie coś chyba trafi.
Miałem ospę już kilka razy ale zawsze udawało się wyleczyć w max 2 tygodnie. Mam nadzieję, że teraz nie będzie wyjątku od reguły :wink:

elektron
03-24-2004, 20:21
ospę leczyłem już parę razy zawsze skuteczie i nigdy to nietrwało dłużej niż 2 tygodnie .TETRA to rewelacja, tylko uwaga na kąsacze

bopoco
03-24-2004, 21:47
Na ospę z dobrym skutkiem stosuję celsjusze. Kulorzęsek ginie w temperaturze 32 stopnie w kilka godzin. Temperatura taka przez 3-4 godz nie powinna zaszkodzić żadnym rybkom.
Innym przetestownym przezemnie sposobem jest posolenie wody w akwa.
Sól rozpuszczamy w jakimś naczynku i taką wlewamy (nie solić wody w akwa solniczką ;) ). Na dziesięć litrów wody stosuję łyżeczkę soli. Jednak i przy tej metodzie konieczne jest podniesienie temperatury wody do ok 30 stopni.

dziadekk
03-26-2004, 22:22
Niestety moja Bocja tym razem nie przetrzymałą. :(
Pierwsza (i mam nadzieję ostatnia) ofiara ospy.
Nic nie dał ichtiosan ani podniesienie temperatury.
Niestety potwierdzam, że bocje są niesamowicie wrażliwe na ospę. Pozostałe rybcie nie mają już nawet plam a bocja pada :evil:

bopoco
03-26-2004, 22:24
Ale dalej ma widoczną ospę?

dziadekk
03-26-2004, 22:42
Raczej nie.
Po exitus'ie zeszło jej ze skóry wszystko nawet naturalne kolory :(

dziadekk
03-28-2004, 17:18
Niestety nawrót ospy :evil:
Dziś jednak zdecydowałem się na radykalniejsze rozwiązanie i zakupiłem lek Tetry. Drogi ale jak on też nie pomoże to..............
Za kilka dni więcej informacji na temat rezultatów kuracji i sprawności środka medycznego.

Klayman
03-28-2004, 17:43
Dziadku :wink: a jak stosowales Ichtiosan ?! U mnie kuracja nim nie trwala dluzej niz 2 dni. Pozniej juz nie bylo widac zadnych plamek na ciele i przebarwien choc mimo to wlewalem lek.

Stosuje go zawsze w podwojnej dawce na poczatek, po trzech dniach w normalnej dawce i po tygodniu od pierwszego zastosowania takze zapobiegawczo normalna dawka. Wszystko przy podniesieniu temperatury do ok 27-28 stopni i przy zwiekszeniu natleniania.

U mnie zawsze dziala /poki co 2 razy/

dziadekk
03-28-2004, 19:53
Ze względu na obsadę neonami nie stosowałem podwónej pierwszej dawki.
1 x dawka nominalna co 3 dni. Oczywiście temperatura 29 stopni.
Najgorsze jest to, że nie doszedłem jeszcze do źródła zakażenia.nie dokupowałem ostatnio ryb (oprócz neonów, ale te wprowadziły się w pierwszym stadium choroby - niestety nie wiedziałem jeszcze o chorobie jak je odbierałem :( )
Ze względu na nawrót choroby moje podejrzenia kierują się w stronę mrożonej ochotki, ale sam już nie wiem czy zamrożenie nie zabiło jednak kulorzęska..... :? Innych pomysłów nie mam.

aniadgm
03-29-2004, 22:53
mam pytanko!!! czy po zastosowaniu ichtiosanu woda moze zrobić sie zielona i śmierdzieć glonami????? pomocy nie widze moich welonków!!!!!!

dziadekk
03-30-2004, 15:19
No i stało się. :x
Dzisiaj nawrót ospy załatwił mi 14 neonów :evil:
Ciekawe co będzie dalej...........
Aż się boję zajrzeć jutro do baniaka jak wrócę do domu.
mam pytanko!!! czy po zastosowaniu ichtiosanu woda moze zrobić sie zielona i śmierdzieć glonami????? pomocy nie widze moich welonków!!!!!!
Co do koloru - na niedługi czas woda się zabarwia ale potem się klaruje i nie widać tego skądinąd ładnego szmaragdowego kolorku. Co do zapachu u mnie nic nie pachniało.

Katka
03-30-2004, 18:52
Najgorsze jest to, że nie doszedłem jeszcze do źródła zakażenia.nie dokupowałem ostatnio ryb (...) Ze względu na nawrót choroby moje podejrzenia kierują się w stronę mrożonej ochotki, Innych pomysłów nie mam.

Są też formy przetrwalnikowe ospy, żyją sobie w akwarium i ich nie widać dopiero spadek odporności ryb (osłabienie czymkolwiek) powoduje rozwój choroby. Dlatego nie koniecznie ją przywlokłeś z czymś ona sobie cały czas była w Twoim akwarium.

dziadekk
03-30-2004, 19:20
No tak, tylko ja widzę mały problem.
Od zakupu tego baniaka ani razu nie miałem w nim ospy (w sumie od ponad 5-6 lat miałem spokój).
Część żwirku wprawdzie pochodzi z poprzednich zbiorników, ale nie była używana (leżakowała sobie w piwnicy) ładnych kilka lat, tak około trzech ze względu na to, że hodowałem pysie i miałem piasek kwarcowy.
Rośliny też są wszystkie nowe.
Nie wiem czy kulorzęsek potrafi przetrwać długo w wyschniętym podłożu, czy może potrafi podczepić się do roślin.
Co do ryb to w zasadzie padły pierwsze te które ostatnio kupiłem, więc może mając w poprzednim baniaku inne parametry wody nie dały rady zakończyć aklimatyzacji. Moje dotychczasowe były malutkie i wszystkie 8 właśnie pływa mi przed oczami i prawie nie mają śladów ospy.

Katka
03-30-2004, 19:41
Nie wiem czy kulorzęsek potrafi przetrwać długo w wyschniętym podłożu
Nie.
czy może potrafi podczepić się do roślin.
Tak, ale jak robiłeś kwarantannę roślin to nie powinno być problemu.


Co do ryb to w zasadzie padły pierwsze te które ostatnio kupiłem, więc może mając w poprzednim baniaku inne parametry wody nie dały rady zakończyć aklimatyzacji. Moje dotychczasowe były malutkie i wszystkie 8 właśnie pływa mi przed oczami i prawie nie mają śladów ospy.
Może Twoje starsze ryby są ukrytymi (bezobjawowymi) nosicielami a nowe rybki osłabione transportem, zmianą parametrów wody szybko złapały i nie uporały się z chorobą.

Oczywiście to tylko dywagacje :roll: .

dziadekk
03-30-2004, 19:52
W dalszym ciągu mam pewne wątpliwości.
Obsadę po pysiach kompletowałem przed Bożym Narodzeniem, jedynie ś.p. bocja została ze starej paczki :lol: .
Poza tym jak pisałem nowe neony, b. negrofaciatus oraz b. titteya mają lekkie objawy dlatego wydaje mi się, że chyba nie są bezobjawowcami.
Ale zaraz, zaraz. Jedynymi rybami bez śladów ospy jak narazie są molinezje - z tym że mam je 1,5 miesiąca.
Katka jaki czas inkubacji ma kulorzęsek?

Katka
03-30-2004, 20:11
W temperaturze 20 stopni ok. tygodnia, w temperaturze 27 mniej niż dobę, w 28-stopniach rozwój zamiera, ale nie ginie czeka na zmianę ciepłoty otoczenia. Istnieją też ponoć formy przetrwalnikowe, które niezależnie od temperatury nie rozwijają się (znaleziono takie formy np. we wnętrznościach ryb, które nie były chore ani nie chorowały nigdy na ospę).

dziadekk
03-30-2004, 20:28
No cóż, dla większej pewności wywaliłem ochotkę i dafnię do kosza :!:
Ichtiosan też poszedł w odstawkę. 2 dni węgla i od niedzieli stosuję Tetrę. Faktycznie droga jak ch......a :wink:
A co do roślin to jak narazie trafia mi rotalkę i ludwigia z pięknego zielonozłotego koloru stała się matowo zielonkawa. :?
Tylko anubias zadowolony bo aż wypuścił nowy liść z wrażenia :1: :1: :1:

Katka
03-30-2004, 20:35
Tylko obniż temperaturę, wcześniej pisałeś, że masz 29-stopni w takiej nic nie wyleczysz (rozwój jest zatrzymany). Najlepsza temperatura do leczenia to 26-27 stopni.

Życzę powodzenia.

Olo
04-01-2004, 10:08
A ja się wczoraj dowiedziałem od włąściciela sieci sklepów zoo, że wyzwalaczem ospy są wahania temperatury (coś w rodzaju przeziębienia), macie jakieś info na ten temat?

FanTomas
04-13-2004, 10:33
Na ospe jedyny skuteczny [szybki znaczy sie] jest Costapur [sera]. Kosztuje co prawda 10 zl, ale sera robi leki skuteczne. Po 2 dniach zadnej ospy,zaawansowanej tez. Wiem bo experymentowalem. Pozzdrawiam All :)

Karol Kaniewski
04-14-2004, 14:23
O ktory z tych preparatow jest lepszy przy leczeniu ospy :?:
:arrow: 1
http://www.tropical.com.pl/pol_preparaty/dezynfekcja-ichtiosan.html
:arrow: 2
http://www.tropical.com.pl/pol_preparaty/lecznicze-ichtio.html

[/b]

Karol Kaniewski
04-14-2004, 19:16
Czesc :)
Prosze Was bardzo niech ktos odpowie na moje powyzsze pytanie bo mam zamiar cos jutro zakupic ale nie wiem co lepsze :|