Zobacz pełną wersję : KTO MA DOŚWIADCZENIE W ROZMNAŻANIU ZBROJNIKÓW NIEBIESKICH
JAk w temacie chiałbym sie dowiedzieć czegoś o rozmnażaniu zbrojników ile musi być samic a ile samców ( zaniedługo bende miał cyfrówke to pokarze wam pare fotek) co do tematu POMÓŻCIE :wink:
Udalo mi sie kilka razy (trzy). 1 samiec 2 samice, teraz mam pare i czekam czy im sie tez uda.
Rano wstaje, samiec siedzi na ikrze i macha pletwami, to wszystko wewnatrz lupiny orzecha. Wiec goscia przenioslem do osobnego akwa i po paru dniach juz plywaly mlode. Jak poznikaly woreczki zolciowe zaczalem im dawac tabletki Tetry (dla glonow). Rosly jak na drozdzach.
Powodzenia
Uwagi o hodowli i rozmnażaniu "glonojadów"
Apoloniusz Rymkiewicz
Bardzo rozpowszechnioną u nas rybą jest Ancistrus sp. (rodzina zbrojnikowate), nazywany powszechnie "glonojadem". Gatunek ten, jak i pokrewny (Ancistrus multispinnis - wąsacz kolczasty) zasiedla bystro płynące wody dorzecza Amazonki i wody Gujany. Samiec dorasta do 15 cm, samica jest mniejsza. U młodych ryb nie można rozróżnić płci. Widoczny dymorfizm płciowy występuje dopiero gdy ryby osiągną długość około 5-b cm. U samca, w okolicy górnej szczęki pojawiają się drobne wyrostki, które w miarę wzrostu ciała wydłużają się i rozwidlają, równocześnie na "czole" wyrastają sterczące, grubsze, podłużne wyrostki. Duży 2-3 letni samiec posiada imponujące "poroże", które ze skutkiem wykorzystuje do zwalczania konkurenta. Dorosły samiec broni i walczy o swoje terytorium. Walka polega na zderzaniu się głowami i spychaniu słabszego przeciwnika poza zajmowane terytorium.
Samice w większości wypadków mają "czoło" gładkie, niekiedy posiadają tylko krótkie i cienkie zwisające wyrostki na górnej szczęce.
Ryby te są z natury łagodne wobec innych gatunków i nie przejawiają agresywności. W akwariach zjadają niektóre gatunki glonów z szyb i roślin, ale muszą być dokarmiane. Jedzą praktycznie każdy pokarm, znajdujący się na dnie, lecz w ich diecie musi przeważać karma roślinna. Bardzo lubią mięso (kura, wołowina, ryba), które natychmiast wyczuwają - nawet z odległego końca akwarium. Zjadają też chętnie pokarm żywy, chwytając (bardzo nieudolnie) przy dnie lub szybie zbiornika rozwielitki. Jednak należy bardzo ograniczać pokarm zwierzęcy, gdyż jego przedawkowanie może prowadzić do zaburzeń żołądkowo-jelitowych u tych ryb. Objawem jest wydzielanie śluzowatego kału w formie nitkowatej, a następnie silne wzdęcie brzucha - co najczęściej prowadzi do śmierci.
Nie można traktować "glonojadów" tylko jako "czyścicieli szyb", ale jako normalne ryby, które muszą otrzymać odpowiednią ilość pokarmu w stosunku do swojej masy ciała. Małe zbiorniki, oraz nie dokarmienie prowadzi do głodzenia ryb i zahamowania ich wzrostu, gdyż glony (które zawierają 90% wody) nie mogą być pokarmem podstawowym, a wręcz odwrotnie - powinny być pokarmem uzupełniającym.
W okresie wiosennym i letnim dobrym pokarmem są liście sałaty, kapusty, szpinaku, mniszka lekarskiego (mlecz) i kalafior. Z liścia należy usunąć nerwy główne, a kawałki blaszki zalać w naczyniu wrzącą wodą i przykryć. Sparzone liście mocno wycisnąć i umieścić na dnie akwarium. Oprócz tego należy podawać marchewkę, pietruszkę, kalafior lub kalarepę ugotowane i pokrojone w plastry. Chętnie jadane są (gotowane!) młoda fasolka szparagowa i groszek zielony.
Można dla swoich ulubieńców zamrozić ugotowany - odpowiednio porcjowany kalafior, który po rozmnożeniu będzie służył przez cały rok.
"Glonojady" najlepiej karmić wieczorem, gdyż w nocy wykazują one wzmożoną aktywność i rano widać ile pokarmu potrzebują. Resztki warzyw, należy bezwzględnie usuwać, gdyż mogą nastąpić w nich procesy gnilne i stanowić one będą dobrą pożywkę dla drobnoustrojów.
Ulubionym przysmakiem tych ryb jest kurza szyjka. Ugotowaną, szyjkę kurczaka należy podzielić na części (kręgi) uważając aby włókna mięsne były poprzecznie podzielone na bardzo krótkie odcinki. Ryby zjadają bardzo szybko mięso i oczyszczają kręgi prawie do połysku.
Tarło "glonojadów" najlepiej przyprowadzać w zbiorniku ogólnym. Na jednego samca można dać 2-3 samice. W czasie tarła nie powinno być w akwarium innych samców gdyż będą walczyły ze sobą. [color=black]Do tarła należy przygotować specjalną rurę. Do rurki z PCV o średnicy 4,5 cm i długości 20 cm, na jednym końcu przyklejamy Cenusilem szklaną płytkę kwadratową lub okrągłą, tak aby otwór był szczelnie zamknięty. Na drugim końcu, w odległości 2,5 cm od brzegu, należy wywiercić otwór o średnicy 3,5 cm. Rurę ustawiamy w zbiorniku poziomo tak, aby płytka szklana przylegała do wewnętrznej ściany akwarium, a wywiercony otwór znajdował się od strony górnej. Na stronie zewnętrznej szyby akwarium należy umocować przylepcem ( w miejscu przylegania płytki) kartkę grubego papieru tak, aby do "rury" nie dochodziło światło zewnętrzne. Tak sporządzony "wizjer" umożliwi nam swobodną obserwację wnętrza "rury". Kartkę należy odsuwać powoli i ostrożnie, gdyż samiec po tarle rzuca się gwałtownie na płytkę atakując patrzącego.
Jeżeli samice są trzymane oddzielnie, to "rurę" wstawiamy do zbiornika z samcem na kilka dni przed zamierzonym tarłem. Samiec po dokładnym wyczyszczeniu wnętrza "rury" akceptuje ją i usadawia się na jej powierzchni lub' w jednym z otworów.
Tarło można sprowokować poprzez wymianę połowy wody w akwarium. Jeżeli woda jest zbyt twarda to należy ją równocześnie zmiękczyć (do około 10°n) dodając wody destylowanej, temperatura wody 25°C. Pierwszym objawem zbliżającego się tarła jest wzmożona ruchliwość samca, który zapędza samicę do "rury". Ikra składana jest przy szybie, a poszczególne ziarna (o średnicy 3 mm i pomarańczowej barwie) są ściśle sklejone w nieregularne bryłki. Przy pierwszym tarle, które następuje po 11 do 12 miesiącach życia, samica składa tylko kilkanaście sztuk ikry; w miarę wzrostu samicy ilość ikry zwiększa się do kilkudziesięciu sztuk.
Samiec opiekuje się ikrą wychodząc z "rury" tylko na posiłki. Larwy wylęgają się po b dniach i wiszą przyczepione głowami do górnej części "rury". Mają długość około 8 mm, są prawie przeźroczyste i posiadają duży (3 mm) woreczek żółtkowy. Wiszące larwy wykonują ciągły, kołyszący ruch całym ciałem.
W tym czasie należy przenieść "rurę" do akwarium dla narybku. Mały zbiornik (15-20 I) z filtrem zewnętrznym i napowietrzaniem, napełniamy wodą z poprzedniego akwarium i przenosimy "rurę" z wodą i samcem. Samiec w tym czasie nie płoszy się, wręcz odwrotnie - nie chce wyjść ze środka. "Rurę" ustawiamy podobnie jak poprzednio, w celu dalszych obserwacji. Akwarium oświetlamy słabym światłem rozproszonym. Do momentu wyjścia młodych samca dokarmiamy. Po 10-12 dniach małe (około 15 mm dł) stopniowo opuszczają kryjówkę i wtedy należy samca przenieść do zbiornika ogólnego. Młode ryby karmimy intensywnie pokarmem roślinnym, dając 2 razy w tygodniu (w małych ilościach) pokarm zwierzęcy. Po około 40 dniach (od momentu złożenia ikry) osiągają one 2,5 cm długości.
Można także przenosić samą ikrę do zbiornika dla narybku, ale w tym wypadku nie można oddzielić ziaren niezapłodnionych (bieleją i atakowane są przez grzyby), od zapłodnionych, ze względu na silne sklejenie ikry. Samiec prawdopodobnie usuwa tę ikrę, gdyż w "rurze" nie stwierdzono obecności ikry zbielałej. Widać natomiast wyraźnie, że samiec otworem gębowym dotyka poszczególnych ziaren.
Wśród samców istnieją osobnicze skłonności do właściwej pielęgnacji ikry. Zdarzają się osobniki, które robią to nieudolnie i niekiedy wyrzucają nawet ziarna na zewnątrz. W takich przypadkach lepiej przenieść samą ikrę do zbiornika dla narybku.
Samice już po 4 tygodniach zdolne są do następnego tarła.[/color
dzieki temu opisowi muj samiec juz wachluje ikre :P 2 dzień
Czyli 1 samiec (to jest oczywiste i 1 samica
mozna dac 1 samieca na 1-2-3 samice ale nie wolno dac dwóc samców bo bedoa sie bic
mam pytanie po ilu dniach z ikry wykluwoaja sie glonojady??? bo ja mam juz 5 dzien ikre i nic caly czas samiec wachluje i nic
mrdavid16
01-18-2005, 17:38
Ja gdzieś wyczytałem że z ikry wylęgają się glonojadki po 5-7 godiznach ale coś mi się w to niechce wierzyć !!!
Już wiem co trzeba zrobić zeby ikra sie wykluła mam juz to sprawdzone 2 razy. po ok 5 dniach trzeba zgasic swiatło.:) zawsze jak zgasiłem to się wykluły
saint wlkp
01-19-2005, 10:54
ja trzymam parę w osobnym 125 l akwarium, oświetlenie włączam sporadycznie,temp. 24 stopnie, silnie napowietrzane, z wodą nic nie kombinuję (zwykła kranówka) i regularnie mam młode. Teraz w zbiorniku oprócz starej pary pływa około 150 młodych w różnych wielkościach (z różnych miotów) a podrośnięte wyławiam i sprzedaję
robkan77
02-10-2005, 07:02
A ja nie gasiłem światla i wszystkie 200sztuk się wykluły i była radość.
dzięki Szkamil - rzeczowe to było
Ikra zbrojników wykluwa się po 5-7 dniach, a nie godzinach :?
Więcej nic nie powiem, bo doświadczenie w rozmnażaniu glonojadów to ja mam.... nieudane :( 3 razy składały ikrę, ale nic się nie wykluwało, bo pływają sobie one w akwa z łazińcowatymi i woda nie jest mocno natleniona i jest "stara", podmian praktycznie nie ma. Wiec w takiej wodzie ikra zbrojników pleśnieje. (jednak coś jeszcze powiedziałem :D ).
pozna godzina wiec nie czytam odpowiedzi innych userow.
moj kolega ma chyba 1 samca i 2 samice.
ale sukcesem jest jego korzen w rogu akwarium, za ktorym nonstop sie rozmnazaja zbrojniki. ten korzen ma jakas dziure w ktorej sie kryje zbrojnik
GP: Ukashek, coś miałeś poprzestawiane y i z.. Poprawiłem..
Dzisiaj zobaczyłam na szybie dwa małe zbrojniczki :1: :lol: :lol: .Kurcze,a już myślałam,że nigdy mi się nie rozmnożą bo mam zbrojniki już długi czas.W dość nieodpowiednim momencie postanowiły zostać rodzicami bo za 2 dni wyjeżdżam :? .Wobec tego opiekę nad nimi muszę powierzyć mojej siostrze.Miłe to jak się widzi takie maluszki zupełnie nieoczekiwanie.Pozdrawiam. :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
perkinek
07-29-2005, 09:57
Ja też mam wprawę w rozmnażaniu zbrojników. Parę dni temu rozmnożyły mi się już czwarty raz. :D Jednak aby uniknąć pożarcia młodych przez samca, :wink: który podczas opieki nad potomstwem stanowczo odmawia przyjęcia pokarmu, to czy chce, czy nie chce ja go siłą przerzucam do zbiornika ogólnego, jak już młode zaczynają się rozłazić po akwarium.
Pozdrawiam wszystkich
Monika
Super u mnie też radość bo dziś zobaczyłam malutkie glonojadki mają jeszcze żółtko alę myślę że będzie dobrze Jestem z nich bardzo dumna
Aquagirl
08-14-2005, 19:33
ja bez zabiegania 3 tyg temu odkrylam 12 mlodych. ojciec albinos matka czarna i powychodzily w ciapki, ale sie chowaja, wiec nie wiem dokladnie ile jest ich teraz...
:oops:
:lol: :lol: :lol: :lol: Po raz kolejny wczoraj moje zbrojniki miały tarło.Podzielę się az wami tym co zaobserwowałam.
Więc tak :lol: ,w akwarium mam kokos z niewielkim otworem(ale mieści się tam dorosły samiec zbrojnika),na tym kokosie leżą jeszcze korzenie,a na nich duże anubiasy i mikrozoria.Tam samiec najbardziej lubi przebywać,jest tam taki półmrok,a zbrojniki nie lubią silnego światła.Podmieniałam ok.40 % wody,a to prowokuje parę do tarła.Mam samicę i samca,samiec ma z 14 cm. :).Po podmianie wody musiały się w nocy zabrać do dzieła :oops: :lol: bo jak rano włączyłam światło,to sprawiały wrażenie zmęczonych i samica co chwila wpływała do kokosa.To się samicy w innych okolicznościach nie zdarza bo kokos stanowi twierdzę samca i nie wpuszcza tam innych ryb,nawet swej lubej.Zatem samica w kokosie=tarło :).Wygląda to dość ciekawie,raz samica jest w kokosie,a po chwili szybko wypływa z niego i znów wpływa.Jak są razem w kokosie,to z widać jakby samiec przyciskał samicę i przytrzymuje ją nastroszonymi kolcami.Szamotanina totalna jest w tym kokosie,widać tylko płetwę ogonową samca,który jest w ciągłym ruchu :lol: .Jak samica na chwilę wypłynęła z kokosa,to samiec wystawił się z niego do połowy jakby chciał przekazać jej,że ma wracać.I rzeczywiście była już po chwili znów w środku.Potem jakimś czasie samica już nie wpływała do kokosa,tylko znajdowała się w pobliżu wejścia.Samiec był cały czas w środku i wykonując wachlujące ruchy płetwami.Szkoda mi było trochę samiczki bo była bardzo wyczerpana,jakby szybko oddychała i miała na ciele lekkie zadrapania od kolców samca.Włączyłam dodatkowe napowietrzanie.
Może samiec jest niezdarą :) bo wypadły z kokosa 4 pomarańczowe ziarna ikry,które delikatnie zebrałam i wrzuciłam do kokosa.Po chwili wypadły jednak bo samiec tak mocno wachlował,a te ziarenka musiały się widocznie odkleić.Wzięłam je zatem do małego plastikowego kotniczka,który znajduje się wewnątrz tego samego awarium.Do tego kotnika wrzuciłam dużo pistii,żeby zacieniała ziarna.
A wszystko dzieje się w akwarium(bo nie podałam)112 litrowym,w którym pływają, oprócz pary zbrojników:kiryski,minorki,danio malabarskie.
Na razie zostawiam samca z ikrą w akwarium ogólnym,przed rozwiązaniem :) przełożę cały kokos z samcem do kotnika 16-litrowego.Jak młode wypłyną,to samiec z powrotem powędruje do akwarium ogólnego.
Acha-na drugi dzień po tarle samica czuje się świetnie,znikły zadrapania,a już się bałam,że może się pojawić infekcja. :lol: Jest wszystko ok.,w jak najlepszym porządku,samiec nie chce wychodzić z kokosa,nawet na posiłki.Staram się mu podrzucać tabletkę ze spiruluną pod samo wejście do kokosa.
Zauważyłam też,że jeśli chodzi o tarło zbrojników niebieskich,to żywienie jest bardzo ważnym stymulatorem.Moje zbrojniki były intensywnie karmione różnorodnymi tabletkami roślinnymi i warzywami.Z warzyw
Dostawały:
-sparzony liść sałaty
-parzony liść botwiny(czy buraka)
-kalafior lekko podgotowany
-marchew gotowaną
-ogórka świeżego
-rozgnieciony groszek
Wprost przepadają za skrobaniem powyższych :lol: i po takim jedzeniu u mnie podchodziły do tarła.To takich kilka moich spostrzeżeń odnośnie rozmnażania tych wspaniałych ryb.
Pozdrawiam. :wink:
U mnie w 240l akwa żyją od roku 3 dorosłe samce zbrojnika. Wytworzyła sią miądzy nimi hierarhia i ustępują sobie z drogi. Nie zauważyłem różnicy w agresywności samców do siebie a agresywnością samca do samicy która próbuje podebrać mu jedzenie.
Zbiornik ma masę kryjówek (skałki, kokosy, jaskinie itp).
. Nie zauważyłem różnicy w agresywności samców do siebie a agresywnością samca do samicy która próbuje podebrać mu jedzenie.
.
To prawda,tak samo samiec zbrojnika atakuje inne samce,jak i samicę,jeśli chodzi o jedzenie.Samiec nikomu nie zamierza oddać swojej tabletki lub kawałka ogórka.Każda ryba,która zbliży się do jedzącego samca a.dolichpterus,dostanie porządnie z płetwy lub będzie przegoniona kolcami,które nastoszy.
Pozdrawiam :wink:
Samiec nikomu nie zamierza oddać swojej tabletki lub kawałka ogórka.Każda ryba,która zbliży się do jedzącego samca a.dolichpterus,dostanie porządnie z płetwy lub będzie przegoniona kolcami,które nastoszy.
Pozdrawiam :wink:
Tak jest i u mnie:)
Pozdrawiam
Dalsze obserwacje dotyczące wylęgu zbrojnika niebieskiego :wink:
po ok.5-6 dniach z ikry zaczęły się wykluwać małe glonojadki :).Wcześniej były w postaci jajeczek,zaś teraz przypominają wyglądem jakby jajeczko z którego wystaje mały merdający ogonek i pojawiły się zalążki oczu.Teraz młode cały czas się poruszają.Przełożyłam kokos z młodymi i samcem(który nie chciał go opuścić)do kotnika 16-litrowego.Larwy zmieniały się w bardzo szybkim tempie,praktycznie z godziny na godzinę.Oczy zrobiły się wyraźniejsze i ciemne,ogonek,który wcześniej przypominał kawałek bezbarwnej niteczki,przekształcił się w małą płetwę,również wykształciły się płetwy brzuszne.Woreczek żółtkowy zmienił kształt okrągłego na podłużny.
Ciekawe jest to,że młode zbrojniczki zaraz po wykluciu mają zdolność przyczepiania się do elementów w akwarium,tak jak dorosłe osobniki.
Jeszcze chyba 6 dnia od momentu złożenia ikry przez parę,młode pozostawały przy samcu w kokosie.Niektóre wypływały z kokosa,ale wracały znów do tatusia :).Kiedy zerknęłam do kokosa i zapaliłam lampkę,zobaczyłam na własne oczy jak troskliwie samiec opiekuje się stworzonkami.Młode same chowały się pod jego wąsami,a on je jakby nimi delikatnie otulał.Wieczorem wszystkie młode były w kokosie i przebywały tam przy samcu.Troskliwego ojca dokarmiałam tabletkami,które wrzucałam mu do kokosa,tuż obok niego.Jeśli jedzenie spadałoby przed kokosem,to samiec by go nie zjadł,ponieważ nie opuszczał warty.Po wrzuceniu tabletki do jego twierdzy mogę wnioskować,że jadł gdyż poruszał się tam i kręcił,a żadnych resztek pokarmu nie było.Przez cały okres pilnowania młodych przez samca światło było zgaszone.Szóstego dnia wieczorem samiec wypłynął z kokosa i odłowiłam go do zbiornika ogólnego.Małe zbrojniki zbrązowiały i mają jeszcze troszkę woreczka żółtkowego.Po całkowitym wchłonięciu żółtka,zacznę je karmić.Na razie zwiedzają akwarium i rozproszyły się po nim.
Pozdrawiam.
Pozdrawiam. :wink:
Troskliwego ojca dokarmiałam tabletkami,które wrzucałam mu do kokosa,tuż obok niego.Jeśli jedzenie spadałoby przed kokosem,to samiec by go nie zjadł
Mój zawsze wymiata tabletki ogonem traktując je jak nieczystości, tak że mam problem z podaniem pokarmu nawet maluchom. Gniazdo ma w postaci podłużnej jaskini z dodatkowym otworem ok. 5 cm od zaślepionego końca, przez który swobodnie przedostaje się dorosły samiec. Średnica jaskini ok. 4 cm.