Zobacz pełną wersję : Czy bocje...............
Czy bocje wspaniałe moga obgryzac ogonki gupikow?? bo mam w akwa 3 bocje a gupole mi dosc czesto znikaja!!
elektron
03-15-2004, 15:27
nigdy z czymś takim się nie spotkałem a moje już parę lat pływają z większymi maluchami był okres że pojawił się w akwarium nawet narybek i bocje nie były im wogule zainteresowane a moje bocje to już niezłe kabanki ok.15cm
Maciek Szulc
03-15-2004, 19:32
raczej malo prawdopodobne, chyba winowajca jest ktos inny...
dziadekk
03-15-2004, 19:53
Nie wydaje mi się, chociaż...
Macracantha są spokojne z natury, ale miałem kiedyś modesta, które potrafiły przeganiać inne ryby ze swojego rewiru. Ale chyba nikogo nie skubały przy okazji - a przynajmniej ja ich na tym nie złapałem. :wink:
mala_lady_pank
03-15-2004, 21:53
Chociaż nie hodowałam bocji wspaniałych słyszałam, że są łagodne i że nie robia nic innym współmieszkańcom.
Mimo to,tez kiedys miałam przypadek, że bocja atakowła mi ryby. BYła to bocja....hmmm.....niebieska(błękitna?) :roll: , nie pamietam w tej chwili pod jaką nazwą ją nabyłam :) Wiem że była......właśnie niebieska :mrgreen: Siedziała kilka dni w plastikowym pojemniczku(ach ten brak miejsca na kolejne akwaryjko w domciu :P ) i musiałam ja oddać, bo 2 próby wpuszczenia jej spowrotem do ogólnego akwa ( z myślą "może tym razem bedzie ok" :P )kończyły się atakowaniem innych rybek. Szkooooda, ładna była :roll: Gościu na giełdzie, od którego kupiłam tą rybkę, powiedział że to tylko ten gatunek bocji jest agresywny :roll: Do tej pory się nie przekonałam, bo żadnych innych bocji nie miałam okazji kupić :wink:
Aga, słyszałam, że bocja mogła byc agresywna bo była hodowana w pojedynkę.. Tego dowiedziałam się na tym forum jakiś czas temu :wink:
mala_lady_pank
03-15-2004, 22:06
Siostra to czemu nic nie mowisz :P :P :P
Właśnie mówię :1: :mrgreen:
Aga, słyszałam, że bocja mogła byc agresywna bo była hodowana w pojedynkę.. Tego dowiedziałam się na tym forum jakiś czas temu :wink:
z tym się do tej pory nie spotkałem... słyszałem tylko że niechętnie im się żyje w pojedynkę, szczególnie wspaniałym, a jak sam miałem tylko jedna sztuke to zaczela sie chowac pod korzeniami i w ogole swiata unikac... do innych rybek w ogole nic nie miala, nawet stala sie bardziej bojazliwa....
Hmm...nie mam doświadczenia z bocjami, bo tylko raz hodowałam jedną, z którą też miałam różne przejścia :wink:
Ja jeszcze słyszałam takie sugestie, że moja była agresywna, bo to taki już gatunek. Miałam bocję błękitna, czy niebieską, nawet już nie pamietam, jak się dokładnie nazywała....