Zobacz pełną wersję : bojownik
daniel_c1
10-04-2004, 19:29
jak rozmnożyc bojownika??
nie rozmnażaj bojowników bo skarzesz je na życie w kubeczku i w kuli.
nie rozmnażaj bojowników bo skarzesz je na życie w kubeczku i w kuli.
Zgadzam sie w zupełnosci bojowniki sa wytrzymale i dlatego ludzie trzymaja je w roznych glupich miejscach np.: w wazonie na kwiaty
:cry: :x
Salvator chodziło pewnie o to że po rozmniżeniu bojków co zrobisz z 30 małymi??? do sklepu a tam to juz napewno kubeczki i kule...Zagdzam sie z ty w 100% nie rozmnażajmy bojowników!
Rozmnazajac kazda inna rybe, dochowujac sie sporej ilosci malych, pozniej sprzedajac je do akwarystycznego, mamy pewnosc, ze 50% z nich trafi do nieodpowiedzialnych "hodowcow". Skalary beda plywac w 10l. zbiorniczkach w temperaturze 20C, woda bedzie zmieniana raz w tygodniu cala, zwirek myty itp, tylko dlatego, ze dzieciakowi spodobala sie rybka. Wiec czy nie rozmnazac ryb? Czy lepiej, zeby mlode rybki byly zjedzone przez dorosle?
Byłem kiedyś w sklepie zoologicznym i widziałem jak gościu przyniusł do skelepu chba z 30 bojowników i każdy w osonym kubeczku ale sprzedawca odmówił przyjęcia ryb w takich warunka powiedział że tylko w workach lub w słoikach 8)
Ale ze wszystkich rybek IMO to właśnie bojowniki ciewrpią najbardziej ponieważ trzyma się je w kubkach - ju ż skalar w 10L czuje sie dużo lepiej aniżeli bojownik w kubku 100ml w którym nawet sie obrócić nie może wiec zachowująć skalę rozmiarów ryby bojowniki jednak cierpią najbardziej
rozmnażając ryby w akwariach ocalamy te dzikie z odłowu człowiek i tak za dużo ingeruje w środowisko niestety :cry: wydaje mi sie ze bojownik nie ma zbytu i niech durzo osob go nie rozmnarza ale nie to jest tematem czy ale jak rozmnorzyć a więc ja mialem 15l akwarium 30C wody nie badalem wody bo nie mialem nawet pojęcia o odczynach (mialem 10 lat).
kilka malych kryjuwek wpościlem samca caly czas dobrze karmilem mrorzona ochotka i suchy polorzylem styropian na wode i wpościlem samiczke samiec zbudowal gniazdo ale wczasie budowy przeganiał samiczke (teraz wiesz po co byly mi kryjowki :D).po ukończeniu zwabił gotową do tarła samiczke i nastąpiło tarło nie bede opisywać bo to trzeba zobaczyć :D i karmilem roztartym żultkiem
Facet w sklepie zoologicznym mowil mi jak to wyglada. Jedziesz do hurtowni a tam calutka sciana z polkami a na polkach kubeczki a w kubeczkach bojki od koloru do wyboru, mowil ze jeszcze ani razu jak tam byl nie zdolal popatrzec na wszystkie dokladniej. A bojkow nie przywozi sie z naturalnego srodowiska, te co sie sprzedaje zwykle w sklepach to genetycznie wyprodukowane linie kolorystyczne. Rozmnozenie bojkow nie jest trudne, to tak jak gupiki trzeba miec samca i samice i juz jest, osobiscie widzialam jak samczyk nawet na falujacej wodzie bez zdzbla zielska zrobil gniazdo, troszke gorzej z wykarmieniem ale to tez nie jest trudne, ale czy warto????
MartinTexas
10-30-2004, 11:16
W krajach azjatyckich masowo się choduje bojowniki-w wielkiej ciemnej hali sti kilkanaście tysięcy buteleczek z bojownikami, pracownicy chodzą(!) po tych butlach jak po podłodze i karmią je.Gdy urosną to są pakowane do kubeczków i w świat jak przeżyje to dobrze-Ludzie często traktują ryby jak rzeczy, jak patrzę na te bojowniki w kubełkach-połowa czasami martwa, a reszta strach mówić, jakby zaraz miały paść, w nich wręcz brak życia-bo komu chciałoby się żyć w takich warunkach?!? :(
Ale nie wszędzie jest tak źle-samice mają zazwyczaj więcej szczęścia, bo mogą normalnie w akwariach pływać, gorzej z samcami, ale u mnie też jest zoologiczny, w którym nie ma, żadnych kubeczków, lecz bojowniki są w akwariach(po jednym)z innymi rybami-i normalnie pływają, jast ich za to mniej, ale za to w godnych warunkach. :wink:
jakubkrawiec
10-30-2004, 15:05
Ja chętnie rozmnożył bym Bojowniki, jednak nie odchowywał bym młodych. W zbiorniku ogólnym zostały by pożarte przez inne ryby.
MartinTexas
10-30-2004, 20:18
Niee :shock: ,wiesz, to już lepiej ich nie rozmnażaj, sądzę, że dla nich będzie lepij niż się nie narodzą niż mają być pożarte, ale dajesz im przyszłośc, godną pozazdroszczenia :|
IMO rozmnożenie bojków w celach pozyskania żywego pokarmu jest o wiele bardziej humanitarne niż oddawanie ich do sklepu.
W naturze gdy rybki się rozmnażają to i tak wiele narybku ginie w paszczach innych ryb. To jest po prostu życie. Sama natura to tak stworzyła. Nie stworzyła natomiast bojka żeby mieszkał w kubku np. od browaru. A bojek też chce poużywać. :twisted:
Bojki to piękne ryby to aż serce się kraja kiedy na nie się patrzy w kubkach widząc je w sklepie wziąłbym wszystkie ze sobą ale to niestety nie możliwe:(...temperament zachowanie i wytrzymałość tych ryb są godne podziwu... Ryby te mnie naprawdę fascynują...
Moda na ich trzymanie w kubkach, kulach, wazonach czy pożal się boże litrowych akwariach przyszła do nas chyba z USA i zupełnie nie wiem czemu się przyjęła:( Niejednokrotnie na fotkach widziałem te ryby w kolorowych aż obrzydliwych akwach made in Holywood:( Już głodniej dla nich zginąć w walce z innym samcem które są popularne w Azji niż żyć bo żyć w męczarniach litrowego akwarium...
Coraz częściej widuje te rybcie juz nie w kubkach a w kojcach w akwach, przynajmniej mają jakiś tam ruch wody, a i i dużo ich pływa w akwariach ogólnych Oby tak dalej Czego sobie i wam życzę..
zgadzam sie zeby nierozmnarzć bojownikow na cele sprzedarzy ale dla siebie mozna wychodować o wiele ladniejsze ryby. Takie wlasne ryby wychowane z milością na pewno bedą ladniejsze mozemy nawet poeksperymentowac z uzyskaniem wlasnej odmiany kolorystycznej (bardzo kosztowne). Ale takie dzialanie powinana podejmować osoba ktora nie bydzie splukiwać w kiblu brzydkich osobnikow przed zalozeniem chodowli nalezy sie dobrze zastanowić. jeszcze przed rozmnorzeniem zastanow sie co zrobisz z mlodymi samic jest bardzo duzo mozesz nieznależć miejsca dla nich. Chodowla jakiego kolwiek zwierzęcia to wielka odpowiedzialność :evil: więc pomyśl czy to konieczne.
MartinTexas
11-05-2004, 18:23
Racja, odpowiedzialność na pierwszym miejscu, bo zwierzęta to nie rzeczy.A co do spłukiwania ryb :evil: -to co to za "chodowca"-to lepiej niech nie choduje-jak to widać na przykładzie gupików, które można wylać jak wodę z wiadra, gdy jest za dużo-myślenie na przód! :?
Kasia250
11-20-2005, 19:19
poczytaj: http://strony.aster.pl/faolan/bojownik.htm