Zobacz pełną wersję : Tanganicodusy irsacae i Eretmodusy cyanostictus
W zeszłym tygodniu z moich 5 Eretmodusów dobrała się para i odłowiłem pozostałe 3 (Są chętni? Samica i 2 samce). Zastanawiam się czy możliwe jest wpuszczenie na ich miejsce pary Tanganicodusów irsacae. Zastanawiam się czy nie będą się tłukły. Bo krzyżować się raczej nie powinny, to inne gatunki przecież. Ma ktoś z Was taki układ u siebie? Co myślicie? Jak wyglądaj w pełni wybarwione Tanganicodusy formy Kiku?
Kuba
wszystko jest kwestią wielkości zbiornika, rewiry tanganicodusów i eretmodusów mają ok. 60-70 cm średnicy, jeśli po zajęciu rewirów przez tropheusy i eretmodusy zostanie jeszcze wolny kawałek dna, to może warto spróbować.
… się skuszę. Niebawem stanie większy zbiornik, więc z powierzchnią dna nie będzie problemu. Eretmodusy zajęły jedna grotę, a z Tropheusami zupełnie nie wchodzą sobie w drogę. Chyba warto zaryzykować? Może jeszcze ktoś się wypowie i mnie zachęci lub zasieje kolejne wątpliwości? Jak sprzedam moją 3-kę to może dołożę drugie tyle i wezmę odłów?
Kuba
Sądząc po zdjęciach na twojej stronie www odwiedzasz państwa Mierzeńskich. Myślę, że tam uzyskasz najbardziej wyczerpujące informacje.
Dla ścisłości: odwiedziłem raz, ale bardzo chętnie znowu się tam pojawię. Pytałem Was o opinie, bo w Tropheusie oprócz jednego, wielkiego, 1000 litrowego akwarium nie mają takich układów jak większość akwarystów tylko akwaria importowo-hodowlane.
Zdecydowałem się jednak. Eretmodusy jadą do Gdańska, a w niedziele z Tropheusa przyjeżdżają do mnie Annectensy i parka Tanganicodusów. Jestem ciekaw jak będą się dogadywać z Eretmodusami. Mam nadzieję, że będzie ok., szczególnie, że za miesiąc będzie nowy zbiornik z prawie 2 razy większą powierzchnią dna.
Kuba
Dla ścisłości: odwiedziłem raz, ale bardzo chętnie znowu się tam pojawię. Pytałem Was o opinie, bo w Tropheusie oprócz jednego, wielkiego, 1000 litrowego akwarium nie mają takich układów jak większość akwarystów tylko akwaria importowo-hodowlane.
Zdecydowałem się jednak. Eretmodusy jadą do Gdańska, a w niedziele z Tropheusa przyjeżdżają do mnie Annectensy i parka Tanganicodusów. Jestem ciekaw jak będą się dogadywać z Eretmodusami. Mam nadzieję, że będzie ok., szczególnie, że za miesiąc będzie nowy zbiornik z prawie 2 razy większą powierzchnią dna.
Kuba
Witam,
I ja bylem gosciem PP Mierzenskich, a oto efekt:
http://fotogalerie.pl/fotka/2436891095833211804
http://fotogalerie.pl/fotka/2436891095833125254
http://fotogalerie.pl/fotka/2436891095886707684
Jestem zachwycony para moich T. irsacae (pierwsze w ogole moje ryby z odlowu). Sa wszedobylskie i strasznie zywotne.
Mam je w akwarium z miesozerna Tanganika (muszlowce wielopregie, calvusy, naskalniki, P. nigripinnis) i nie wchodza sobie w droge.
Akwarium niestety niewielkie - 112 l,
http://fotogalerie.pl/fotka/2436891095891368874
ale planuje wiekszy baniak z trofeusami na 450 l, to wtedy chyba przeniose tam tanganikodusy.
Pozdrawiam
Dzięki za zdjęcia. Pierwsze jest bomba. I ten podpis ;-) To czym karmisz ryby, nie boisz się, że dieta innych ryb zaszkodzi Tanganicodusom?
A wśród transcriptusów masz parę? Nie rozmnażają Ci się jeszcze?
Ja też jestem dobrej mysli, mam nadzieję, że będzie wszytko ok. Ciekawość mnie zżera, bo wspomniane ryby to również mój pierwszy odłów.
Życzę sukcesów,
Kuba
To czym karmisz ryby, nie boisz się, że dieta innych ryb zaszkodzi Tanganicodusom?
Troche sie balem, ale wyczytalem gdzies, ze ze wszystkich Eretnodini T. irsacae sa w zasadzie wszystkojedzace i dieta miesna im nie szkodzi. Oczywiscie karmie je (i pozostale ryby) rowniez zielenina (spirulina), ale widze, ze najbardziej smakuje im mrozona artemia i zywy wodzien.
A wśród transcriptusów masz parę? Nie rozmnażają Ci się jeszcze?
To dziwne bo najpierw (z trzech) dwa wieksze (chyba samice) strasznie gonily trzeciego (chyba samiec), a teraz po malym przemeblowaniu (musialem zmienic szklo - awaria :cry: ) dobraly sie w pare i okupuja grote - mysle, ze niedlugo cos z tego bedzie :lol:
Ja też jestem dobrej mysli, mam nadzieję, że będzie wszytko ok. Ciekawość mnie zżera, bo wspomniane ryby to również mój pierwszy odłów.
Bedzie dobrze - zobaczysz!!
Życzę sukcesów,
Kuba
Pozdrawiam
W zeszłym tygodniu z moich 5 Eretmodusów dobrała się para i odłowiłem pozostałe 3
W jakim wieku dobrała się ta para i jakie były duże? Mam nadzieję, że z 4 moich eretmodusów kiku też coś się dobierze.
Belgrano
09-24-2004, 10:24
Bo krzyżować się raczej nie powinny, to inne gatunki przecież. Ma ktoś z Was taki układ u siebie? Co myślicie?
Mnie zastanawia czy faktycznie nie bedą się krzyzować, moga byc inne gatunki ale tak jak Tropheus trochę sa do siebie podobne? Ale nigdy nie hodowałem ich razem więc masz szansę byc pionierem:-)
W jakim wieku dobrała się ta para i jakie były duże? Mam nadzieję, że z 4 moich eretmodusów kiku też coś się dobierze.
Ryby mam od Wielkanocy. Mają ok. 4-5cm. Myślę, że spośród Twoich też się coś dobierze. Wśród mojej piątki były 3 samce i 2 samice. A od kogo masz swoje?
Kuba
Bo krzyżować się raczej nie powinny, to inne gatunki przecież. Ma ktoś z Was taki układ u siebie? Co myślicie?
Mnie zastanawia czy faktycznie nie bedą się krzyzować, moga byc inne gatunki ale tak jak Tropheus trochę sa do siebie podobne? Ale nigdy nie hodowałem ich razem więc masz szansę byc pionierem:-)
Moim zdaniem nie dość, że to inne to obserwując Eretmodusy wiedzę, że one nie dobierają się w parę tylko żeby się wycierać i później żyć obok siebie, one żyją razem. Ich związki są trwałe i ścisłe. W takim układzie przy 2 dobranych parach jest moim zdaniem mała szansa na crossbreeding.
Wiesz u zazwyczaj krzyżujących się odmian Tropheusów nie mamy moim zdaniem do czynienia z innymi gatunkami a raczej odmianami czy formami geograficznymi. Rzadko się przecież słyszy o wycieraniu się Redów z Brichardi czy Moori z Annectensami. W takich przypadkach występuje już większa zmienność niż w przypadku różnic jedynie o charakterze geograficznym. Chociaż pewnie jak nie będzie partnerów lub partnerek to wszystko jest możliwe, jak u psa, który z głodu i chrabąszcze zjada ;-)
Pionierem chyba nie będę, bo Marta M. mówiła mi, że jej znajomy ma już taki układ. Od niedzieli jednak będę je bacznie obserwował i chętnie podzielę się doświadczeniami.
Kuba
Eretmodusy i kasangi mam od pani Iwony Lubowieckiej z Wrocławia, natomiast chimby z tropheusa sc. Powoli zaczynają się wybarwiać "na dorosło", więc możliwe, że niedługo poznam układ płci i coś się wyjaśni.
Moje Eretmodusy są też z Wrocławia od Iwony. Ona ma świetną rękę do ryb. Byłem u niej w środę i widziałem kilka akwariów z rybami różnej wielkości. Bardzo fajnie się to wszystko prezentowało.
Kuba