Zobacz pełną wersję : ILE ŻYJĄ PYSZCZAKI?
Oskar Wiśniewski
03-12-2004, 06:32
No właśnie nigdy nie zastanawiałem się ile żyją pysie.
Chodzi o średni wiek. :shock:
Długość życia pyszczaków jest uzależniona od wielu aspektów np. warunki w jakich bytują czyli: zbiornik, warunki wody (parametry) itp.. W tym poście postaram się Wam (czytelnikom forum) nieco przybliżyć wpływ rodzaju oraz ilości podawanego pokarmu na długość życia Pyszczaków z grupy mbuna.
Tak więc jeśli chcemy aby nasze pyszczaki rosły wolno ale za to zdrowo i długo żyły to karmimy je 2-3 razy dziennie pokarmami w postaci płatków czy też granualtu z zawartością spiruliny, czy też z przeznaczeneim dla ryb z malawi i od czasu do czasu (np. raz na 2 tygodnie) podajemy mrożonkę tzw. "lekko strawną" np.: dafnia, wodzień, cyklop itp. itd... A jeśli chcemy aby nasze pyszczaki żyły bardzo krótko ale za to w kapitalnym tępie rosły to karmimy je wielokrotnie w ciągu dnia dużymi ilościami pokarmu z dużą zawartością substancji białkowych, np. mrożonkami typu: ochotka, tubifex (rurecznik), serce wołowe itp. itd... Tak więc My akwaryści mamy duży wpływ na długość (jak i jakość) zycia naszych podopiecznych...
dziadekk
03-15-2004, 19:30
A jeśli chcemy aby nasze pyszczaki żyły bardzo krótko ale za to w kapitalnym tępie rosły to karmimy je wielokrotnie w ciągu dnia dużymi ilościami pokarmu z dużą zawartością substancji białkowych, np. mrożonkami typu: ochotka, tubifex (rurecznik), serce wołowe itp. itd...
Ja do tego bym dodał jeszcze wysokoproteinową karmę dla pstrągów hodowlanych (swojego czasu hit pokarmowy w kilku sklepach w moim rejonie).
Dałem się nabrać i podkarmiałem tym ryby. Rosły jak na drożdżach tak, że po 3 miesiącach "nadawały się na patelnię".- w przenośni i w rzeczywistości bo mi padły 4 sztuki zanim skojarzyłem przyczynę - było nią chorobliwe otłuszczenie wątroby (podnoszące ponoć walory smakowe u ryb na talerzu :( ).
Ale dieta 3 dniowa i miesięczna kuracja wyłącznie pokarmem roślinnym zdziałały cuda.
Dziadekk wiele osób dało się nabrac. Ja na szczęście jestem wędkarzem i wiediałem czym to grozi, ale moim kolegom nie można było przetłumczyć, słyszałem tylko odpowiedzi: nie zdechną, rosną jak na drożdżach, głupi jesteś, nic im nie będzie, zazdrościsz, ale teraz chyba im głupio.