Zobacz pełną wersję : Uaru amphiacantoides - kto ma jakies doswaidczenia?
Maciek Szulc
03-10-2004, 21:27
Witam,
po raz drugi w swojej akwarystycznej karierze przymierzam sie do wspanialych ryb, jakimi sa Uaru amphiacantoides. W zwiazku z tym pytam czy jest ktos na tym forum, kto mial jakies ciekawe doswiadczenia w hodowli tych ryb?
Maciek Szulc
03-13-2004, 20:52
no i w miim akwa plywaja juz trzy piekne Uaru Krolewskie!!!! :D
teraz tylko stopniowa korekta wody - zmiekczanie i zakwaszanie, aby czuly sie jak najlepiej!!
kurde... ale one sa fajne!!!! :D :D :D
Maciek wrzuc jakies zdjecia, z checia poogladamy twoje pupile :)
Maciek Szulc
03-15-2004, 12:23
to jest w planach, nie posiadam jednak cyfrowki a zrobienie wywolanie i zeskanowanie zdjec zajmie troche czasu.
aczkolwiek nie omieszkam sie nie pochwalic :D :D :D
kwetsia tylko czasu!!
U mnie Uaru nie tykały czerwonych roślin. Oczywiście żeby dobrać parę trzeba mieć jakieś stadko. Wtedy jest szansa że dobierze się jedna lub dwie pary.
Maciek Szulc
03-28-2004, 15:56
Nie wiem jak, ale na salate to sie rzucaja jakby przez tydzien nie jadly, a anubiasa i krptokoryny nawet nie rusza! :) ja mam trzy, ale prawdopodobnie pochodza od jednych rodzicow, wiec nie chce zeby sie w pare dobieraly, jak kupie wieksze akwa to dojda jeszcze ze dwa trzy Uaru :) wtedy bedzie ladne stadko!! :)
corydoras
04-05-2004, 16:34
piekne ryby ale u mnie sa w cenie 25 zł/sztuka :!: :evil: :?
Maciek Szulc
04-06-2004, 21:32
corydoras, a skad jestes? I jakiej wielkosci sa te Uaru po 25 zl?
corydoras
04-06-2004, 21:48
w gliwicach jest taka cena :? wielkoscok3lub4 cm nie wiecej niz 6 z jakims dopiskiem "red" ale z tego co przegladalem na necie to sa to najnormalniejsze w swiecie uaru :)
raz widzialem uaru w cenie 3 zł za sztuke ale zostala tylko 1 i ospe miala a duza ok 20 cm byla po 15 zl, ale nie w gliwicach :D
Maciek Szulc
04-07-2004, 22:32
hmmm... 20cm ryba kosztuje miedzy 50 a 80zl.
a takie male 5-7cm wlasnie 15-25zl.
ja sprawie sobie wiekszy baniaczek to planuje zakup jeszcze 3-4 takich 10-20cm uaru.
Wiem ze jest odmiana orange - charakteryzuje sie jak sama nazwa wskazuje pomaranczowym zabarwieniem.
Od formie red nie slyszalem.
Wyratowałem kiedyś jedną sztukę z akwarium w sklepie (1 Uaru ok12-14cm + ok 10 dorosłych pyszczaków, 0 żwiru i 0 dekoracji) chcieli 20zł i dostali. Swoją drogą widok był trochę makabryczny - maleństwo przyklejone w kąciku i te piękne oczyska rozbiegane na boki.) Przez dłuższy czas siedział z mieczykami i małym plekostomusem ale zaczął marnieć więc dokupiłem mu jeszcze 2 ok 5cm. Rybek odżył. Gania maluchy przy żarciu ale pozatym jest super. Narazie siedzą w 112l ale szykuje im 300l. Chcę je połączyć z miodowymi i sajicami. Co o tym myślicie?
dobry człowiek z Ciebie pochwalam
Dzięki, dobre słowo więcej warte od mamony. A swoją drogą Sajiki też mam z akwa z malawi "bo to jakieś tilapie".
anubiasa i krptokoryny nawet nie rusza! :) ja mam trzy, ale prawdopodobnie pochodza od jednych rodzicow, wiec nie chce zeby sie w pare dobieraly, jak kupie wieksze akwa to dojda jeszcze ze dwa trzy Uaru :) wtedy bedzie ladne stadko!! :)
Chore czy co, anubiasa nie ruszają? ;) Opowiem jak u mnie wyglądał zmierzch roślin w akwarium. Kupiłem kiedyś 6 uaru (takich ze 3 cm) w sklepie na Nowogrodzkiej. Wsadziłem do akwarium o dł. 60 cm, z całą tylną ścianą porośniętą valisnerią. Rozprawienie sie z nurzańcami zajęło im jakieś 2 tygodnie. Po tym zabrały się za nadwódki, na końcu poszarpały wendty. Jak były już dorosłe włożyłem do akwarium papirusa (ciborę), może miesiąc postał.
Z ciekawości, gdzie kupowałeś i jakiej wielkości były? Dla pocieszenia 5/6 ryb obecnie jest z importu, więc o wspólnych rodziców bym się raczej nie martwił.
Maciek Szulc
04-09-2004, 19:28
XAC - Hmmm... ciekawe polaczenie, jeszcze sie z takim nie spotkalem. Parametry wody chyba da sie wyposrodkowac, wiec jak tylko akwa bedzie dostatecznie duze to powinno byc ok. Co do tego jak postapiles z tym malym uaru, to powinno sluzyc innym za przyklad!
Paweł - ryby raczej zdrowe sa (na szczescie) :D mam dwa anubiasy i dwie kryptokoryny i nawet ich nie sprobuja! :D Nie wiem dlaczego, ale sie ciesze, Kiedys mialem inna parke, i tamte niszczyly wszystko co bylo zielone i przypominalo jakies zielosko!! No coz kazda ryba ma swoje zwyczaje :D Delikatniejszych roslin jednak nie bede sadzil, bo prawdopodobnie by sie juz nie utrzymaly. Niedawno wrzucilem rzese wodna - w charakterze pokarmu, duzo tego bylo, myslalem ze z tydzien sobie poplywa. Na drugi dzien wieczorem juz nie bylo ani jednego listka na powierzchni!! Wciely wszystko :D
Co do zrodla, to kupilem je od znajomego, ktory jednak nie byl wstanie mi powiedziec skad sa ryby, bo tez kupowal od jakiegos akwarysty. Ale teraz jak sie zastanowilem nad tym, to prawdopodobnie masz racje, ryby wyraznie roznia sie wielkoscia od siebie wiec pewnie sa z 3 roznych zrodel.
Maciek Szulc
04-09-2004, 19:40
No i mam problem!!!!
Wszystko zaczelo sie od tego jak pare dni temu wpadla do mnie kolezankna, podeszla do akwa i w tym momencie ryby bardzo sie przestraszyly, a poniewaz akwa jest jak narazie niezbyt duze, wiec sie porozbijaly o szyby i korzenie. Ale dzwiek byl tak glosny, ze balem sie ze sobie cos zrobia!!!! Na szczescie tylko jeden mial na boku pokazna rane, chyba od korzenia, bo kamieni w akwa nie ma. No i od tej pory, czyli przez jakis tydzien, ryby sa strasznie plochliwe!! Dzis siegalem po cos do szafki pod akwa i jak sie przestraszlyl, to sie pare litrow wody wylalo, a pokrywa podskoczyla na kilka centymetrow, bo jednemu sie zachcialo uciekac do gory!!! Nie wiem o co chodzi, wystarczy ze ktos przejdzie kolo akwa w odleglosci 1m a one juz wariuja, nie dosc ze niszcza caly wystroj, to najgorsze ze sie starsznie obijaja, bo Uaru to raczej silne ryby i jak sie taki rozpedzi i przywali w szybe, to pewnie troche boli. Jeszcze sie z taka panika nie spotkalem, nie bardzo wiem co mam zrobic, zeby sie uspokoily. Akwa nie jest za jasne, poza tym po wpuszczeniu zachowywaly sie ok, tylko po tym spotkaniu z ta kolezanka sie tak zestresowaly. Moze to chodzi o jakies kolory, albo cos? Co o tym myslicie???
To istotnie masz problem. ...Dobrze że są zdrowe, bo sporo osobników ma protoopalinozę (do wyleczenia). Sęk w tym ze Uaru to są mądre rybska i rozpoznają konkretne osoby, w tym obcych. Mogły sie przestraszyć nowej osoby, albo jakiegoś ostrego koloru. Ja się spotkałem u skalarów z takimi napadami szału, co gorsza brały się znikąd, po prostu nagle wykonywały kilka bardzo szybkich gwałtownych "skoków". Czytałem w starym numerze czasopisma Akwarium, że duże pielęgnice uspokajają się w obecności molinezji black molly, nie wiem ile w tym prawdy, ale warto spróbować (niewiele kosztuje taki eksperyment). Drugi krok to niestety zasłonięcie przedniej szyby, przynajmniej na 2, 3 dni. Pozostaje wtedy obserwacja przy zgaszonym świetle. Albo zredukować oświetlenie i zobaczyć jak wtedy będą się zachowywać, jak im minie to wrócić do pierwotnego natężenia.
Maciek Szulc
04-10-2004, 18:11
Juz jest nieco lepiej, ale nadal sie boja. Wpuscilem 10 neonkow (bedzie wiecej), to nawet nie nmialy odwagi podplynac do przestraszonych 1,5 rybek (jedno Uaru ma 20cm). Wiec cos tu jest nie tak... Poczekam jeszcze pare dni, jesli nic sie nie zmieni, to zaczne cos dzialac. Na grupie powiedzial mi koles ze to moze byc jakas choroba i moge sprobowac leku o nazwie - diazepam. Niestety nie slyszalem o takowym.
corydoras
04-11-2004, 10:58
ja spotkalem sie z opinia ze do duzych pilegnic przy wpuszczaniu do nwego zbiornika albo po dodaniu nowych sztuk warto dodac ryby na ktorych moga ewentualnie wyladowac stres np mieczyki lub molinezje
ale uaru to spokojne rybki :wink: jest jeszcze jedna opcja moze zmieniles jakos wystroj pokoju przy akwa i rybom cos niepasuje :wink:
przypuszczalnie masz ryby z importu wiec napewno beda mocno plochliwe
ja gdy kupilem kiryski z odlowu siedzialy caly czas w miejscu gdzie byl najwiekszy prad wody, nie wychodzily po pokarm, gdybym im pod noski nie podawal pokarmu to by padly :?
Na grupie powiedzial mi koles ze to moze byc jakas choroba i moge sprobowac leku o nazwie - diazepam. Niestety nie slyszalem o takowym.
To jest trankwilizator. Bardzo ogólnie mówiąc lek uspokajający (działający na korę mózgową). Nie ma sensu podawać bo nie zadziała (nie będzie mieć na co). Chociaż dla ekperymentu ;) Ale to nie na takich drogich rybach, nie wiadomo jaką dawkę podać żeby się ryby nie przekręciły.
Może masz same samce i na widok samicy rozpoczęły agresywne rytuały godowe? A tak poważnie to lej im Sera fishtamin to i barracudę uspokoi. Co do wystroju akwa to polecam jakiś nawis na tylnej ścianie pod którym będzie dość ciemno( u mnie poprostu poziomo umieszczony filtr Tetry) na początku tak im się spodobało, że spod niego nie wyłaziły, a teraz wystarczy im świadomość, że jest do użytku. W akwa mam mieczyki i jak Uaru mają stresa to spuszczają im mały!!! łomot i jest ok.
A propos diety: nurzańce o długości 80 cm (8 krzaków) wytrzymały 3 dni(niecałe) zwartki (duże) rosną w miare spokojnie (tracą 1-2 liście tygodniowo - co ciekawe nie żrą ich a tylko odcinają łodygi) rzęsy unikają jak zarazy a anubiasów nie próbowałem bo trochę mi szkoda.
Maciek Szulc
04-13-2004, 17:12
wpuscilem 10 neonow czerwonych (na wiecej nie mialem chwilowo kasy - 7 zl sztuka - skandal). No i nastepnego dnia bylo uz tylko 6!!! Tego sie obawialem:( Musze poszukac jakichs innych rybek, ktore byeda nieco silniejsze i szybsze od neonow. np. razbory....
Ogolnie Uaru maja sie coraz lepiej, sa coraz odwazniejsze!:)
XAC, czym karmisz swoje? Dajesz jakies granulaty? Bo moje chwilowo jada tylko na salacie, probowalem namowic je do hikari, ale nie daly sie!:( do tego dojda jeszcze dzdzownice i poeksperymentuje jeszcze z jakimis innymi owocami i warzwami (zielskiem).
Jak sjuz wspominalem, anubiasow i kryptokoryn nie ruszaja - rzesa znika w 2h.
Może masz same samce i na widok samicy rozpoczęły agresywne rytuały godowe? A tak poważnie...
A już się przeraziłem ;) bo myślałem że to było na poważnie.
PS. Co do karmienia. U mnie 'jechały' na Discusie Tetry i ochotce mrożonej a od święta pekińska, dieta niezbyt trafna, ale porosły duże zdrowe, dobrała się para, więc nie narzekałem.
No z karmieniem to mam pewien problem bo nie chcą żreć sałaty i ogórka. Kapusta trochę bardziej im podchodzi. Daję im głównie mrożonki (czarny komar, artemia, czasami kryl,daphnia i wodzień (2 ostatnie rzadziej). Mrożonki są rano a suchy wieczorem. Z sychych dostają Tetra Min, Tropical Spirulina Forte, granulat spiruliny Tropicala, tabletki dla zbrojników Sera Viformo, Tetra Plecomin i Tetra wafery (nie pamiętam nazwy. Trochę trwało zanim się przyzwyczaiły ale jak się wciągną to aż się biją szczególnie o tabletki.
Maciek Szulc
04-15-2004, 20:43
XAC - czy twoje Uaru tez sie bija przy stole?? :) Bo u mnie, jak daje im jesc, to najwiekszy osobnik sie wkurza, ze mniejsze tez jedza i je atakuje, tamte tylko staraja sie unikac ciosow, ale kiepsko im to wychodzi w konsekwencji czego sa stale popbijane na bokach i glowie. Z czego moze wynikac taka agresja u tych spokojnych ryb? Jak mialem poprzednie ryby (wtedy to byla parka) to tez sie balia (samiec nawalal samice) i to nawet nie tylko przy jedzieniu, ale 24h.
Czy to tak juz musi byc, czy moze ja cos zle robie....?
Jak jest u Ciebie???
Wojna pokarmowa jak najbardziej. Najsilniejszy nawala 2 pozostałe zamiast żreć i mieczyki mają radochę. Pozatym cofam to co powiedziałem o małym łomocie - zabił samca mieczyka. W akwa mam sporo wielkich kryptokoryn i mniejsze mają się gdzie chować(cała tajemnica polega na posadzeniu dużej ilości roślin od razu - szybko rosną i się rozmnażają i Uarki nie zdążą ich niszczyć). Dużemu daję żreć po jednej stronie zarośli - małym po drugiej. Jak duży się skapuje o co chodzi i pogoni małe to zmiana stron. Pomiędzy karmieniami woli lać mieczyki.
Maciek Szulc
04-21-2004, 20:26
Dzis jak wrocilem do domu to przezylem szok!!!!!!!
Padl jeden z mojch Uaru!!!!!:(((( Wczoraj wieczorem nic jeszcze nie wskazywalo, ze czuje sie zle, wprawdzie w akwa bylo ospa, jeden osobnik jest lekko zainfekowany (nie ten co zdechl), no ale chyba to nie od tego...
Przyczyna zgonu jest nieznana, cialo bylo lekko zwiniete (jak ksiezyc), brak jakichs szczegolnych znakow i sladow na ciele....
kurde no, szkoda takiej fajnej rybki....:(
Szkoda, tym bardziej że ta ryba (jak i paletka) nie jest znów jakaś trudna w chowie. ...Może była zarobaczona, to się zdarza i często poza gorszym lub brakiem wzrostu nie ma innych objawów. Polecam wtedy odrobaczenie lewamisolem, trichlorofon nie zawsze jest skuteczny.
Maciek Szulc
06-04-2004, 13:09
Witam wszystkich po dluzszej nieobecnosci.
Bede kontynuowal watek "pokarmowy":) Ostatnio probuje namowic moje Uaru do zielonego groszku. Jedza bardzo niechetnie i powoli. Czy ktos z was juz probowal tego pokarmu? Ostatnio w artykule przeczytalem, ze dobrym wyjsciem jest podawanie cukini... wydaje mi sie to troche dziwne i nie bardzo wiem w jakiej formie podawac, bo przeciez nie w plasterkach :D
Ja podaję warzywa gotowane krojone w drobniutką kosteczkę ale parę dni muszą się oswajać(Uaru a nie warzywa).
Maciek Szulc
06-09-2004, 13:23
A dajesz groszek? Tez go gotujesz?
Uaru ma zęby jak żylety ale jest dość leniwe i jak nie ma solidnego bodźca żeby ich używać to mu się nie chce. Groszek można sparzyć żeby trochę zmiękł i rozgnieść, ale moje preferują gotowany.
Malefisto
06-21-2004, 14:32
JA mam u siebie 5 sztuk uarek maja okolo 6 cm plywaja w akwa 120 L z kiryskami i neonami innesa okolo 40 szt.
karmie je mrozonkami i tabletkami ze spirulina szczegolnie lubia artemie mrozona a na zywa sie rzucaja ze szok :)
Mam sporo roslin w baniaku ale nie ruszaja ich sa tez anubiasy i inne delikatne roslinki kiedys probowaly podskubywac ale daly sobie spokoj (na szczescie)
Rybki sa sliczne ale neistety bede musial je sprzedac gdyz nie ebdzie mnie przez prae miesiecy a nie chce zostawiac akwa pod opieka osoby z przypadku :(
Maciek Szulc
06-22-2004, 11:03
Malefisto jesli bys kupca szukal... to wiesz gdzie mnie znalezc! :D :D
Jesli sie zdecydujesz je sprzedawac to jestem zainteresowany.
ps. Bardzo fajny zbiorniczek. Masz moze jakies fotki co by do galerii wrzucic??
Malefisto jesli bys kupca szukal... to wiesz gdzie mnie znalezc! :D :D
Jesli sie zdecydujesz je sprzedawac to jestem zainteresowany.
pozwolę sobie na kilka wtrąceń do dyskusji :wink:
1.to,że ryby byly o stosunkowo róznej wielkości nie musi przesądzać o ich różnym pochodzeniu - w tym samym miocie jest u ryb zróżnicowanie co do wielkości i wiele zależy tu od jakosci i częstotliwości karmienia
2.ciekaw jestem jak zmiekczasz wodę Macku ?
3.w Polsce kilka osób hoduje i rozmnaża uaru i nie sądzę aby te ktore masz były akurat z importu,choć mogę się mylić
4.dodanie molinezji ma sens jeśli jesteśmy pewni jej stanu zdrowotnego
5.na pl.rec.akwarium chyba Agnieszka Walesiak opisywała swoje uaru - poszukaj
6.no i w końcu zajrzyj tu :
http://www.uaru.net/
pan Bernard hoduje i rozmnaża i sprzedaje te ryby
Maciek Szulc
06-27-2004, 00:04
pozwolę sobie na kilka wtrąceń do dyskusji :wink:
1.to,że ryby byly o stosunkowo róznej wielkości nie musi przesądzać o ich różnym pochodzeniu - w tym samym miocie jest u ryb zróżnicowanie co do wielkości i wiele zależy tu od jakosci i częstotliwości karmienia
2.ciekaw jestem jak zmiekczasz wodę Macku ?
3.w Polsce kilka osób hoduje i rozmnaża uaru i nie sądzę aby te ktore masz były akurat z importu,choć mogę się mylić
4.dodanie molinezji ma sens jeśli jesteśmy pewni jej stanu zdrowotnego
5.na pl.rec.akwarium chyba Agnieszka Walesiak opisywała swoje uaru - poszukaj
6.no i w końcu zajrzyj tu :
http://www.uaru.net/
pan Bernard hoduje i rozmnaża i sprzedaje te ryby
Witaj TooOld
Po pierwsze do czego odnosisz pytanie nr. 1 i 4? Jesli do wczesniejszych postow to juz na szczescie sa problemy nie aktualne.
W chwili obecnej wody niestety nie zmiekczam, jedynie torfem ale przy tak duzej twardosci jest to praktycznie niezauwazalne. W najblizszym miesiacu okaze sie czy zmienie zbiornik na wiekszy, jesli tak to wraz z nim zakupie filtr RO a jesli akwa pozostanie takie jakie jest to niestety bede sie musial rozstac z Uaru, poniewaz jest to zdecydowanie za maly dla nich zbiornik.
Z Agnieszka Walesiak rozmawailem i widzialem jej rybki:)
Ta strone www.uaru.net tez znam:)
Plan jest taki ze jesli zmienie akwa (obecnie mam 180litrow) na jakies 500-600litrow bede chcial dokupic jeszcze ze 2-3szt podrosnietych Uaru, oczywiscie wtedy juz bedzie bez polsrodkow - akwa full wypas obowiazkowo z RO!! 8)
Maciek Szulc
08-03-2004, 22:26
Witam wszytskich!
chcialbym sie zapytac, czy ktos z forumowiczow posada w swoim akwa wiecej niz jedna parke Uaru? Od dluzszego czasu planowalem w nowym wiekszym akwa skompletowac takie stadko 4-6 szt. lecz ostatnio trafily do mnie informacje od kilku osob, ze jest to bardzo trudne w praktyce, gdyz te spokojne stadne przeciez rybki tepia sie na wzajem w akwarium. Owszem z wlasnego doswiadczenia wiem ze bijatyki sa u nich normalka :) , ale zeby az tak :?:
Osobiście nie widziałem nigdy Uaru żyjącego w stałej parze. Jedynie poza okresami tarła niektóre samce trochę lepiej reagują na niektóre samice. A że ciągle się ganiają i podgryzają? Dlatego zaleca się duże zbiorniki. Mój duży Uarek jak już pisałem gania małe ale poza delikatnie podskubanymi płetwami większych katastrof nie ma.
planowalem w nowym wiekszym akwa skompletowac takie stadko 4-6 szt. lecz ostatnio trafily do mnie informacje od kilku osob, ze jest to bardzo trudne w praktyce, gdyz te spokojne stadne przeciez rybki tepia sie na wzajem w akwarium. Owszem z wlasnego doswiadczenia wiem ze bijatyki sa u nich normalka :) , ale zeby az tak :?:Od kogo to słyszałeś? Skompletowanie stada nie jest trudniejsze niż u paletek, a nawet bym powiedział że łatwiejsze. Być może komuś zależy na tym żeby zniechęcić konkurencjnych w przyszłości hodowców. Albo dowartościować siebie (jakich to on trudnych w utrzymaniu ryb nie ma i zrobić z siebie guru) i zobaczeć te uwielbienie dla swojego profesjonalizmu.
Maciek Szulc
08-04-2004, 13:50
Od faceta od ktorego kolega rybe kupowal. Trzymal on dwie pary Uaru, ale w osobnych baniakach i powiedzial, że jak je wsadzil do jednego zbiornika, to jedna parka tak skatowala druga, ze ledwo je odatowal... Wiem, ze Uaru sie bija miedzy soba w parach tzn. samiec najczesciej oklada samice i to potrafi ja niezle zmasakrowac czasem. Sam mialem kiedys w akwa 3 Uaru, ale pewnego dnia jednego (sredniego) znalazlem martwego na dnie... nie wiedzialem o co chodzi, ale podejrzewam ze pozostale dwa go tak zalatwily, bo chcialy zostac tylko we dwoje (na 90% jest to samiec i samica). Ale to sa tylko moje domysly. Tak wiec nabralem troche obaw, ze zrobie piekne duze akwa, wpuszcze do niego 6 wspanialych Uarkow a nastepnego dnia beda plywac juz tyko dwa... czarny scenariusz! Stad ciekaw jestem czy ktos trzyma w swoim zbiorniku wiecej niz jedna parke tych rybek.
Maciek Szulc
08-04-2004, 13:52
U paletek jest prosciej bo sie tak nie leja i nie maja takich zebow jak Uaru :D
Trudno coś powiedzieć, bo ryby też mają swoje charaktery. Może akurat trafił na wyjątkowo agresywne. Najlepiej jest hodować od małego. Z własnych doświadczeń mogę powiedzieć że Uaru to ryby spokojne u których najagresywniejszymi zachowaniami było lekkie pukanie pyskiem w bok drugiej. Miałem 4 dorosłe ryby, z których 2 stanowiły parę.
PS. Ale paletki są delikatniejsze, a też potrafią się lać.
Marta Podraza
08-29-2004, 20:30
Witaj Maćku ! Dopiero teraz tutaj zajrzałam i wtrącę swoje trzy grosze. Gratuluję wyboru Uaru to wsaniała ryba. Chodowałam je przez dość długi czas a teraz moje ogromne rybska pływają w sosnowieckim Egzotarium i chodzę tam żeby im pomachać przez szybę. Więc ja kupiłam moje rybki niestety z importu z Tajlandii. Do tej pory mam pamiątkę w postaci nicieni których nie umiem wytępić. Ale jak rybki podrosły to nie było z tym problemu. Acha włączyły też do stada uary o innym pochodzeniu bo to ryby bardzo zgodne, inteligentne i mądre. No okładały się czasami zwłaszcza przy jedzeniu, nawet jednego nazwałam szeryf bo nikt nie miał prawa przebywać w jego rewirze jak jadł. Te ryby mają tylko jedną wadę - tną bez litości rośliny, nawet anubiasy. U mnie jadły bardzo chętnie sałatę. Znikała główka dzięnnie, ale tylko z jednego sklepu bo z innych nie chciały jeść. Był to poważny problem zwłaszcza zimą ale mądre oczy tych ryb wynagradzają wszystko. Trzeba im też stworzyć dużą kryjówkę np. wielki korzeń za który się schowają. Obcych rozpoznają od drzwi.
Dobrze że są zdrowe, bo sporo osobników ma protoopalinozę (do wyleczenia).
Co to takiego ta protoopalinoza? szukałem w goglach, ale nie znalazłem żadnych informacji....Choroba wywolywana przez wiciowce Protoopalina. Opis jest w książce Antychowicza.