PDA

Zobacz pełną wersję : Akarka paskowana


XAC
09-08-2004, 08:34
Czy ktoś to ma? Opis gada znam ale wskazówki praktyczne mile widziane.

Boleslaw Gawel
09-12-2004, 02:17
Obecnie nie mam, ale miałem. Co chciałbyś wiedzieć?

pozdro

Bolesław Gaweł
www.apisto.pl

XAC
09-13-2004, 07:30
Głównie jak jest z dobieraniem w pary. Mam samca i samicę z różnych źródeł i narazie on leje ją. Coraz mniej i stąd pytanie: czy 2 osobniki zawsze się dobiorą czy niekoniecznie? I drugie: Czy tarło zawsze jest tak kłopotliwe dla towarzystwa jak podają niektóre źródła?

Klayman
09-13-2004, 14:14
Z mojego doswiadczenia wynika jednoznacznie, ze tarla nie maja prawa przezyc prawie zadne delikatne rybki. Samiec zawsze bedzie ganial samiczke a dobranie sie w pare jest tego dowodem /ten typ tak ma/. Niestety tuz po tarle samiczka zmieni sie diametralnie i moze zalatwic nawet dwukrotnie wiekszego samczyka. Poza tym na tarlo polecam osobny zbiornik dosc gesto obsadzony roslinami o wielkosci nie mniejszej niz 40 litrow z plaskim kamieniem na dnie. Nannacary wybieraja kamienie zasloniete prawie z kazdej strony roslinami. W takich warunkach dosc ciezko sie obserwuje tarlo. Nie mniej tuz po tarle nalezy odlowic samczyka, ktory sie przyda tam jak umarlemy kadzidelko. Samiczka sama pilnuje zloza i wychowuje mlode. Do tarla i wychowu mlodych woda ma male znaczenia. pH ok 7 twardosci 5-15 i temperatora ok 24*C powinny zapewnic dobre warunki do hodowli.

Poza tym instynkt maciezynski samiczki widac np przy karmieniu daphnia. Samiczka zazwyczaj zagania rozwielitki w jeden kat i odgania inne ryby. Unikalbym w ich obecnosci takiego pokarmu. Samiczka wtedy staje sie dosc niebezpieczna :wink:

Ogolnie dosc agresywne pielegniczki chociaz bardzo aktrakcyjne.

Boleslaw Gawel
09-13-2004, 20:30
Wysłany: Pon Wrz 13, 2004 14:14 Temat postu:

--------------------------------------------------------------------------------

Z mojego doswiadczenia wynika jednoznacznie, ze tarla nie maja prawa przezyc prawie zadne delikatne rybki. Samiec zawsze bedzie ganial samiczke a dobranie sie w pare jest tego dowodem /ten typ tak ma/.


A ja kiedyś zrobiłem eksperyment i do akwa ogólnego 200l wpuściłem kilkanaście sztuk dojrzałych już młodych akarek. Akwa było mocno zarośnięte, byół równiez wewnątrz spory korzeń. I okazało się, że z tą opisywaną agresją akarek wcale nie jest tak źle. Bywało, że jednocześnie cztery samiczki pilnowały ikry złożónej na tym samym korzeniu. Wśród samców wyłonił się jeden dominant, ale pozostałe wcale gnębiojne nie były (poewnie gdyby miał jednego konkurenta, byłoby z nim niewesoło).

Kamieni nigdy w akwa z akarkami nie miałem.


Jeśłi zaś chodzi o dobieranie sięw pary, to nie powinno byćproblemu. Na razie samiczka dostaje baty, bo poewnie nie jest gotowa do tarła, a samca to denerwuje.

pozdro

Bolesław Gaweł
www.apisto.pl