Zobacz pełną wersję : Sposób na lina...
Czy znacie jakiś dobry,sprawdzony sposob na lina??Oczywiście na spławik.
Spokojne płytkie miejsce(najlepiej koło grążeli), dużo kukurydzy w zanęcie i cierpliwość. Na haczyk czerwony robal.
A ja napiszę swój sposób. Jak wiadamo, lin to dość cwana ryba, więc im lżejszy spławik, tym lepszy efekt - polecam 1g maximum 1,5. Haczyk najlepiej średniej wielkości, albo duży. Na haczyk zakładamy kukurydzę, ale także możemy założyć czerwonego robaka (dżdżownicę). W miejsce gdzie rzuciliśmy spławik, polecam sypnąć garstką kukurydzy (liny najczęściej biorą w okolicach trzcin i grążeli). Gdy lin zacznie brać, a łatwo to poznać, bo on się "bawi spławikiem", zacinamy dopiero wtedy, gdy weźmie spławik pod wodę, albo zacznie prowadzić spławik przez dłuższą chwilę. NIGDY NIE IDZCIE NA LINA BEZ PODBIERAKA!!! Ponieważ jest to ryba dość trudna do złapania ręką, a tym samym możemy nie podnieść 3 kilowego zwierza za pomocą wędziska. Przydadzą się też szczypce do wyciągnięcia haczyka, gdyż wargi lina są bardzo mięsiste, nie mówiąc już o sytuacji gdy połknie głęboko - wtedy musimy zrobić meksyk albo odciąć haczyk i wyjąć go przy patroszeniu. I taka uwaga - linów się nie skrobie, tylko od razu na patelnię (oczywiście wypatroszyć trzeba, chyba że ktoś lubi :D ).
Lina nalezy zabic i nie wypatroszonego wytarzac w piasku badz soli, tak zeby zszedl sluz CALY, grama sluzu ma na nim nie byc, jak juz bedzie czysty to pluczemy go w wodzie i kiedy piachu/soli na nim nie ma to patroszymy i dalej normalnie :D
Gratuluje pomyslu jedzenia go wraz ze sluzem, mniam mniam :P
liquid sound
09-07-2004, 19:01
no wiecie...tego sluzu nie probowalem ale ten inny jest ok :wink:
Sorki, zapomniałem napisać, że trzeba pozbyć się śluzu. Czapka śliwek i uścisk prezesa za uwagę (ktoś mógłby jeszcze lina ze śluzem zjeść :1: :1: ).
jeju chlopaki,a gdzie na tego lina w poblizu wawy sie wybrac???
Koło Warszawy to miejsc na lina jest jak na lekarstwo. Polecam oczywiście mazury w okolicach Olsztyna :D
A jeziorko Wilanowskie ? Ja w przyszlym roku zamierzam sie tam zasadzic na lina jakiegos, podejrzewam, ze sa tam jakies, bo zbiornik typowo linowo, masa grążeli itp.
tak naprawde wedkuje od tego lata jestem mazury miejscowek mamy duzooo ale mam jedna ulubiona 300 metrow od dzialki a moj sposob na lina to mieszanka mix peczak + robak i lin albo prowadzi albo wyklada splawik udalo mi sie zlapac sporo linkow i zawsze wyciagalem je na brzeg bo raz zlamalem juz szczecinke :) a wszystkie rybki albo oddaje jak lowie z kims albo wypuszczam nie mogl bym zabic ryby :)
Wegorz_rex
09-18-2004, 21:51
Masz jakiś las w pobliżu ? Poszukaj oczka, może być nawet lekko kwaśne. Liny i karasie będą na 90%. Zanęta to pęcak i kukurydza + Traper "Lin/Karaś" z dużym dodatkiem krwi. Na hak czerwony robak, robak + kukurydza, pęcak a na dużego rosowa.
Panie i Panowie, pozazdroscilem Tomkowi Akwarystyki i stalo sie:)
zapraszam na www.splawik.com.pl
preniu19
01-05-2005, 01:10
Witam...no więc mój sposób na lina to albo czerowny robak,kukurydza,pszenica albo pęczak...rzut tuż pod grądziele lub przy trzcinkach,dobrze zanęcić pszeniczką lub też zaneta własnej roboty(kaszka kukurydziana płatki owsiane górskie,płatki owsiane jęczmienne błyskawiczne,atraktor na lina wszystko zalane wrzątkiem w domu) i przy dobrych warunkach i braniach efekt murowany...tak po za tym zapraszam na wspólne wędkowanie mam wspaniałe miejsce...stare koryto rzeki warty w Patrzykowie koło Konina poprostu wymarzone...liny na hak nie wchodzą mniejsze jak 0,7kg tak samo bąki(karasie),leszcze ale tutaj już maleństwa sie też trafia,płocie,krapie,szczupaki,sumy,czasem ale rzadko trafi sie karp...serdecznie zapraszam ...dużo miesjca na namioty...oaza ciszy...jeśli ktos by był zainteresowany można by zrobić jakies wspólne wędkowanie w porze wiosenno-letniej....Pozdrawiam