PDA

Zobacz pełną wersję : Na Ukrainie odkryto piranie


Tomi
05-29-2006, 10:17
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60935,3373606.html

wirek
05-29-2006, 12:07
Strach będzie, jak ichtiolodzy zaczną kolczykować piranie i któregoś roku, z Zalewu Szczecińskiego albo spod Zegrza wyłowią okazy z zeszłorocznymi oznaczeniami :twisted: Sezon ogórkowy za pasem, a temat raczej do "dyskusji o wszystkim i o niczym".

sonic01
05-30-2006, 02:14
Czy to możliwe ? U nas też mogłyby przeżyć w czystych jeziorach ?

Kiba
05-30-2006, 06:13
Czy to możliwe ? U nas też mogłyby przeżyć w czystych jeziorach ?

A no. Były latem mieczyki i jakieś pielęgnice, o ile pamiętam. Tak sie kończy spuszczanie żywych rybek do klozetu (ryby wyłowione z Wisły). :?

QeLa
05-30-2006, 06:51
Piranie w Polskich jeziorach nie przetrwają zimy. Pamiętajmy, że są to ryby stref tropikalnych oraz subtropikalnych i jest to dla nich zbyt drastyczny spadek temperatur. Ryby, które złowione zostają przez wędkarzy pochodzą z domowych zbiorników i są wpuszczane czy też raczej wypuszczane w tym samym okresie ( najczęściej wiosną i latem) najprawdopodobniej przez bezradnych i niedoinformowanych pseudohodowców. Czy ktoś słyszał o złowieniu piranii zimą? Nie a więc zagłada ekologiczna ze strony tych ryb "raczej" nam nie grozi, aczkolwiek natura potrafi zaskakiwać.:>

A no. Były latem mieczyki i jakieś pielęgnice, o ile pamiętam. Tak sie kończy spuszczanie żywych rybek do klozetu (ryby wyłowione z Wisły).

Kiba nim cos napiszesz czasami się dłużej nad tym zastanów.

Ryby, o których piszesz owszem były łowione, ale w ciepłych kanałach znajdujących się przy elektrowniach, gdzie woda ma o kilka stopni więcej niż normalnie. W kanałach takich niektóre z ryb mogą przeżyć a nawet się rozmnożyć. W Szczecinie przy Elektrowni Dolna Odra istnieją hodowle doświadczalne, w których hodowane są różne gatunki ryb. Wielokrotnie poławiano tam również piranie, które były tam prawdopodobnie wypuszczane, bo ktoś się nimi znudził lub ich rozmiary i hodowla przerosły właściciela.

Co do ryb lądujących, w wc, to myślę, że jest małe prawdopodobieństwo tego, aby ryba, która przejdzie przez labirynt ścieków cała i żywa trafiła do rzeki. No chyba, że ktoś ma odpływ wc skierowany bezpośrednio do jakiegoś zbiornika wodnego. :)

A więc na przyszłość takie doniesienia traktujmy raczej z przymrużeniem oka, a resztę zostawny naukowcom.

Allex
05-30-2006, 08:44
Nie tylko ryby. W pobliżu elektrowni w Koninie, w zbiornikach z ciepłą wodą żyją jakieś gatunki ciepłolubnych mięczaków (chińskie małże itp). Jeziorka te nie zamarzają w zimie. To normlane zjawisko wszędzie tam, gdzie człowiek coś mąci z przyrodą.

Kiba
05-30-2006, 14:05
Kiba nim cos napiszesz czasami się dłużej nad tym zastanów.

Ryby, o których piszesz owszem były łowione, ale w ciepłych kanałach znajdujących się przy elektrowniach, gdzie woda ma o kilka stopni więcej niż normalnie. W kanałach takich niektóre z ryb mogą przeżyć a nawet się rozmnożyć. (...)Co do ryb lądujących, w wc, to myślę, że jest małe prawdopodobieństwo tego, aby ryba, która przejdzie przez labirynt ścieków cała i żywa trafiła do rzeki. No chyba, że ktoś ma odpływ wc skierowany bezpośrednio do jakiegoś zbiornika wodnego. :)

A więc na przyszłość takie doniesienia traktujmy raczej z przymrużeniem oka, a resztę zostawny naukowcom.

Powiedziałam co słyszałam. Co do "klozetowych rybek" wiem że rybka spuszczona do ścieku kilka, a czasem kilkanaście godzin będzie żyła :? Więc to prawdopodobne.

QeLa
05-30-2006, 14:39
Dlatego nim coś napiszesz pomyśl, sprawdź, poszukaj... bo niektóre z osób w ten sposób przyswajają sobie błędne informacje. A nabijanie postów pisaniem byle, czego chluby też raczej nie przynosi.

Wracając do tematu podaję link odnoszący się do ciepłych kanałów :
http://pogawedki.wedkarskie.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=168