PDA

Zobacz pełną wersję : Wybredny bojownik


kasia
03-08-2004, 06:38
Otóż mój bojownik jest strasznie wybredny - je tylko rureczniki.
Nie jest to zbyt wygodne dla mnie, a poza tym w lecie będe wyjeżdżać i ryby będzie karmić sąsiadka, która "nie tknie tego świńswa".
Próbowałam mu dawać różne płatki, kulki, specjalne kuleczki dla bojowników - nawet ich nie zauważa... Czego jeszcze mogę spróbować? :roll:

eremenik.
03-08-2004, 10:41
Kasiu nie mart sie po kilku dniach bojownik przyzwyczai sie to jedzenia innego pokarmy głod wygra :) pozdrawiam

kasia
03-08-2004, 15:16
Heh... sama na to wpadłam juz dawno, ale on naprawde nawet nbie zauważa innego jedzenia. :?

Tomlsv
03-08-2004, 16:04
Hehe z moimi neonkami jest podobnie, musisz go odzwyczaić poprostu ;).

Katka
03-08-2004, 17:20
Jak go przegłodzisz z 3-4 dni to potem wszystko zje, a przy okazji taka mała głodówka wyjdzie mu na zdrowie (po tej diecie rurecznikowej :lol: ). Po za tym nie można karmić tak monotonnie on musi dostawać różny pokarm.

Klayman
03-08-2004, 17:23
dla bojownika polecam szklarke .. na pewno szybko sie do niej przekona ... a co do glodowki :) katka ma racje ... chociaz bardziej tuczace sa wazonkowce :wink:

Hammer
04-25-2004, 10:06
Mój bojownik przez pół roku jadł TYLKO ochotkę i szklarki, nawet tygodniowa głodówka nie pomagała, płatków i granulatu nie ruszał!!! aż wreszcie nastąpił przełom!! bo dotychczas był sam w akwa 20l, przeniosłem go do 40L i mieszka tam razem z 3 kiryskami, zbrojnikiem niebieskim, i od niedawna z 3 samiczkami, na drugi dzień po przeprowadzce kiedy karmiłem kiryski i zbrojnika granulatem (KIRYSEK Tropicala+Wabik 2) zaczął się przyglądać jak kiryski i zbrojnik wsuwają i też spróbował!!!! od tego czasu normalnie "bije" sie o ten granulat z innnymi rybami, a wogle to samo miałe jak kupiłem samiczki z kubeczków, też poszły za przykładem... :lol: :lol: :lol: i jak tu nie myśleć że sugestja to największa broń...

Boomer
05-14-2004, 08:21
ELo! Skorzystam z twojego postu żeby nie zaśmiecać forum takimi samymi postami-chyba nie masz nic przeciwko?
Z moim bojownikiem jest jeszcze gorzej. Moj nie chce jeść nic poza żywym pokarmem a on mi się już skończył. Kupiłem mrożoną ochotke, wszystki ryby zajadają ją ze smakiem aż im ślinka cieknie a mój bojowniczek zachowuje się tak jakby nie wiedział pokrmu. Przepłuwa obok niego, popatrzy i nic,nawet nie skosztuje! Prosze o rady czym go karmić i co z nim zrobić żeby było OK? Żeby nie był taki wybredny?Dzieki!!! Wybacz Kasia!! Mam nadzieje że się nie gniewasz za to że zadaje własne pytanie na twoim poście?

Pozdrawiam!!!!

Klayman
05-14-2004, 11:24
ELo! Skorzystam z twojego postu żeby nie zaśmiecać forum takimi samymi postami-chyba nie masz nic przeciwko?

I bardzo dobrze, ze nie korzystasz z funkji nowego postu aby nie zasmiecac calego forum. U mnie masz za to plusa i pewnie u moderatorow takze :wink:

Niestety jesli chodzi o bojowniki w sklad ich diety wchadzi przewaznie zywiec w tym tez malenkie rybki. Czasami udaje sie przestawic je na platki ale nie wiem na jak dlugo i jakie ma to skutki na ich uklad trawienny /pewnie kiepski bo samemu tez nie chcialoby mi sie caly czas susz jesc/. Tu masz dwa wyjscia. Albo zastosowac mu glodowke kilkudniowa i zobaczyc czy zechce mrozonke wcinac, albo zakupic zywczyka. Kolejna przyczyna moze byc choroba rybki ale tu nie chcialbym poki co mieszac.

Magda
06-27-2004, 20:43
a czy można Bojownikowi dać 2-tygodniową platkę ? :cry:

Magda

Hammer
06-28-2004, 07:33
ja swoje bojki zawsze dokarmiałem żywcem który wyłapałem z głównego :wink: np, wpuścić z 30 malutkich molinezji i na następny dzień żadne j nie będzie ;), tylko nie wiem czy bojownikowi będzie chciało się za taką zdobyczą ganiać, u mnie zabójcami są raczej samice....

Magda
06-29-2004, 21:28
FYI, codziennie - przez ostatnie 3 dni - wrzucałam Bojownikowi po 1 dwutygodniowej platce..... po 5 min już jej nie widziałam. Natomiast Bojownik przechodził sam siebie, puszył się i prężył, przez następna godzinę pływał przy przedniej szybie pokazując wszystkie swoje zalety....


Magda