PDA

Zobacz pełną wersję : zachowanie-łapanie się pyszczkami-bocji...


dzedosz
04-06-2006, 15:18
Witam,
w moim 112 litrowym akwarium ogolnym mam 2 bocje wspaniałe. Jakis czas temu zaobserwowalem hmmm, moim zdaniem piekne i jednoczesnie dosyc przerazajace zachowanie tych rybek. Mianowicie plywaly dosc aktywnie po calym akwa, a w pewnych momentach łapały sie pyszczkami. Plywanie przypominalo taniec, ryby "tanczyly" ze soba, natomiast lapanie sie pyszczkami przypominalo probe sil. Przez jakis czas trzymaly sie tak obracajc sie w wodzie, puszczaly a po paru sekundach znowu łapały. Widzieliscie juz cos takiego? Co oznacza takie zachowanie? Jestem cikawy :) Acha i prosze nie pisac ze mam za malo bocji bo to rybka stadna itd. to ze mam ich dwie wynika z niezaleznych ode mnie przyczyn ale to tak na marginesie. Wiec jak to jest z tymi bocjami????

lemano
04-08-2006, 21:01
A jednak ci odpiszę, bocja wspaniała to ryba wybitnie stadna, absolutne minimum to 6sztuk, po prostu krzywdzisz te biedne ryby.

dzedosz
04-09-2006, 14:11
Acha, dzieki za konstruktywna i wyczerpujaca odpowiedz, teraz tez to wiem i co z tego? Kara smierci dla pana sprzedawcy z zoologicznego (wiek ok 35 to raczej doswiadczony) bo powiedzial ze jedna bocja w akwa moze byc? I tak mozemy filozofowac 3 dni i 3 noce albo nawet dluzej. Pszepraszam za post?!?
P.S. Bocji nie zamierzam sie pozbywac, posilki wkrotce, ale musza poczekac na restart zbiornika - szkoda meczyc zwierzeta przy takiej okazji.
Pozdrawiam.

narcan
04-09-2006, 14:55
A jednak ci odpiszę, bocja wspaniała to ryba wybitnie stadna, absolutne minimum to 6sztuk, po prostu krzywdzisz te biedne ryby.

hmm- z tymi 6 sztukami to raczej przesadzasz -ja mam 2 sztuki i jest ok-ładnie rosną i nie ma między nimi utarczek choć uważam ,ze minimum to 3 sztuki :wink:

Kiba
04-09-2006, 15:38
A jednak ci odpiszę, bocja wspaniała to ryba wybitnie stadna, absolutne minimum to 6sztuk, po prostu krzywdzisz te biedne ryby.

hmm- z tymi 6 sztukami to raczej przesadzasz -ja mam 2 sztuki i jest ok-ładnie rosną i nie ma między nimi utarczek choć uważam ,ze minimum to 3 sztuki :wink:

A pytałeś się ich? Ryba stadna to ryba stadna i praktycznie nie ma wyjątków, a prawdopodobieństwo że twoje ryby sa takimi wyjątkami jest bardzo małe. Nieprzekraczalne minimum dla ryb stadnych to 4 sztuki, choc powinno byc chociaż 6.
Dzedosz-może to zabawa, a może delikatna walka? A może gody? Nie mam pojęcia :wink: Ale raczej coś z tego :P .

imacandi
04-09-2006, 20:27
Witam
Bocje żeczywiście lubią towarzystwo; w moim zbironiku mam 4 od 2 lat. Są niezwykle ciekawe pod względem zachowania; czasami są bardzo aktwyne i pływają po całym zbiorniku czasami zbyt spokojne. Łapanie się pyszczkami zauważyłem kilka krotnie i nie ma powodu do obaw. (chociaż to generalnie mało znane ryby).
Jedno jednak mnie zastanawia - czasami zauważam wybarwianie się płetw lub czrnych pręg w okolicy pyszczka; pierwotnie sądziłem że to jakaś choroba ale wszystko przemijało bez szwanku dla ryb.
Pewnie jeszcze nie raz zaskoczą :)

lemano
04-10-2006, 18:23
Dzedosz każdy zawsze wie najlepiej więc dlatego nie wdaję się polemikę cóż ryba stadna to stadna, powiem tylko tyle że mam około setki różnych bocji w wielu zbiornikach i trochę naobserwowałem się zachowań tych rybek i w większych ilościach czują sie zdecydowanie lepiej, pozdrawiam

dzedosz
04-10-2006, 22:32
Tak wiem, troche mnie ponioslo przy odpowiedzi, sorki, faktycznie polemika o "stadnosci" bocji jest bezsensowna aczkolwiek dobrze, ze o takowej potrzebie tej ryby przypomniales bo niewatpliwie masz racje. W moim poscie chodzilo mi przede wszystkim o wyjasnienie łapania sie pyszczkami a pytałem w duzej mierze z ciekawosci, chcialem poprostu wymienic doswiadczenia. Imacandi napisal, ze jego bocje wybarwiaja sie w okolicach pyszczka, z moimi dzieje sie podobnie. Na jakis czas traca kolor po czym wszystko wraca do normy. Lemano masz doswiadczenie, wiesz o co chodzi?

lemano
04-10-2006, 23:30
Spoko internet to takie medium które sprawia że człowieka dość łatwo ponosi, wiem cos o tym ale do rzeczy, akurat nie mam bocji wspaniałych, kiedyś miałem kilkanaście sztuk ale trochę za bardzo urosły więc zabrakło mi miejsca..... łapanie się za pyszczki to ich że tak powiem naturalna przypadłość u mnie swego czasu cztery sztuki regularnie toczyły walki, śmiesznie to wygląda bo tracą wtedy barwy, na moje oko takie zachowania mają związek że wzrostem ryby i poczuciem terytorializmu im ryba starsza tym takie zachowania częstsze, wogóle bocje to niezłe awanturnice ale przecież za to je właśnie kochamy, to wyjątkowe rybki, wnoszą ze soba tyle zamieszania, oj można by pisać i pisać......