iNs88
03-10-2006, 20:53
Witam i zapraszam do przeczytania artykułu.
- Po wpuszczeniu apisto od razu parka przypadła sobie do gustu, nie widać było jakichkolwiek oznak agresji, samiec i samiczka razem pływali po całym akwa, a cała aklimatyzacja przebiegła w sposób wyjątkowo spokojny, nie było widać jakiegokolwiek stresu czy tym podobnych zachowań. Po tygodniu od wpuszczenia rybek do akwarium, zniknęła samiczka. Początkowo myślałem, że w dalszym ciągu zapoznaje się z nowym otoczeniem i sprawdza zakamarki, których w akwarium nie brakowało. Przez następne 2 dni samiczka ani razu się nie pokazała, zacząłem myśleć co mogło się z nią stać i doszedłem do dwóch wniosków, albo samiczka zdechła a ciało gdzieś się zawieruszyło, albo złożyła ikrę i gdzieś się bardzo dobrze schowała. W czwarty dzień nieobecności samiczki moja ciekawość wzięła górę, większe korzenie wyjąłem z akwarium i zacząłem jej szukać, niestety na marne, po samiczce ani śladu. W piąty dzień po zniknięciu samiczki zabierałem się do robienia podmianki w akwarium, kiedy już zacząłem odlewać wodę nie mogłem uwierzyć własnym oczom, spod torfu włóknistego wypłynęła zguba, była prześliczna, cała żółta z jedną niewielką czarną kropką na brzuchu. Pomyślałem, że skoro samiczka żyje, a nie było jej widać przez 5 dni to pewnie pilnowała ikry, odsłoniłem delikatnie kłębek torfu i po raz drugi przecierałem oczy ze zdziwienia, pod torfem samica wydrążyła mały tunel, w którym ku mojemu zdziwieniu pływała gromadka larw! Musiały mieć one najmniej 5 dni, gdyż już próbowały pływać i szło im to całkiem nieźle. W tym momencie zrezygnowałem z podmianki, postanowiłem zrobić to za klika dni, aby nie stresować samicy.
http://www.ins.host4me.pl/ins/artykul/agassizi_mlode_day6.jpg
Następnego dnia starałem się przeliczyć maluchy i naliczyłem około 9 sztuk co uważam za całkiem niezły wynik biorąc pod uwagę to, że nie karmiłem wcześniej larw ani nie stosowałem żadnych środków aby zapobiec pleśnieniu ikry. Sprawdziłem też parametry wody, które wynosiły wtedy pH - 6,7 gH - 4, kH - 3, no3 - 0, temp - 25'. W tym dniu samiczka miała już sporo roboty przy upilnowaniu młodych , które coraz bardziej chciały opuścić gniazdo.
http://www.ins.host4me.pl/ins/artykul/agassizi_mlode_day7.jpg
Po 10 dniach samiczka wraz z młodymi opuściła gniazdo - bardzo fajny widok, samiczka wokół której pływa chmarka maluszków.
W dniu 14 młode już swobodnie pływają po akwarium, ale same nie oddalają się zbyt daleko od matki. Maluchy już w dużym stopniu przypominają dorosłe osobniki, mają już wszystkie płetwy i są szare. Larwy w ciągu tygodnia urosły dwukrotnie, mimo, że w dalszym ciągu nie karmie ich niczym oprócz tego co podaje ich rodzicom (artemia jeszcze nie dojechała, a nicenie będę miał dopiero za 4 dni). Dzisiaj też zrobiłem pierwszą podmiankę od czasu wylęgu młodych. Parametry wody pH 6,4; gH 2; kH 3; no3 0.
http://www.ins.host4me.pl/ins/artykul/agassizi_mlode_day14.jpg
Po upływie 16 dni maluchy już nic sobie nie robią z opieki matki i pływają po całym akwarium, samica nie jest w stanie już ich przypilnować.
Po 3 tygodniach można już zobaczyć znaczne różnice w wielkości poszczególnych maluchów, niektóre mają prawie 1 cm, kiedy inne zaledwie 0,5 cm. Młode apisto wcinają już nicienie jak dorosłe osobniki ;). Dzisiaj można też zauważyć pierwsze "sprzeczki" maluchów podczas karmienia. Nie można im zrobić żadnego zdjęcia, są bardzo ciekawskie i chcą wszędzie zajrzeć.
4 tygodniowe agassizki nie sprawiają żadnych problemów, jedzą to co im podaję (nicienie, solowiec morożony) a rodzice ignorują je. Maluchy oprócz rozmiarów różnią się również barwą, jedne są ciemno szare inne znacznie jaśniejsze. Wreszcie udało mi się cyknąć jednego z młodych (graniczy to z cudem).
http://www.ins.host4me.pl/ins/artykul/agassizi_mlode_day28.jpg
W 31 dniu młodzież w coraz większym stopniu przypomina dorosłe apisto. Jedzą aż miło, ale na razie tylko nicienie i solowca. Jak przystało na rybki z charakterkiem, dochodzi miedzy nimi do częstych sprzeczek, które zazwyczaj kończą się na wzajemnym stroszeniu. Dzisiaj też zauważyłem, że są one lekko żółtawe (wcześniej były ciemno szare) i można już dostrzec pewne różnice w rozmiarze płetw poszczególnych osobników
http://www.ins.host4me.pl/ins/artykul/agassizi_mlode_day31.jpg
Po upływie 35 dni młode nieznacznie urosły, dzisiaj też zauważyłem, że próbują jeść ochotke, nie wiem na ile im się to udaje, ale łapią do pyszczka. Coraz częściej tez dochodzi między nimi do małych starć, które zwykle kończą się na stroszeniu płetw.
http://www.ins.host4me.pl/foty/agassizi_mlode3_day35.jpg
- Po wpuszczeniu apisto od razu parka przypadła sobie do gustu, nie widać było jakichkolwiek oznak agresji, samiec i samiczka razem pływali po całym akwa, a cała aklimatyzacja przebiegła w sposób wyjątkowo spokojny, nie było widać jakiegokolwiek stresu czy tym podobnych zachowań. Po tygodniu od wpuszczenia rybek do akwarium, zniknęła samiczka. Początkowo myślałem, że w dalszym ciągu zapoznaje się z nowym otoczeniem i sprawdza zakamarki, których w akwarium nie brakowało. Przez następne 2 dni samiczka ani razu się nie pokazała, zacząłem myśleć co mogło się z nią stać i doszedłem do dwóch wniosków, albo samiczka zdechła a ciało gdzieś się zawieruszyło, albo złożyła ikrę i gdzieś się bardzo dobrze schowała. W czwarty dzień nieobecności samiczki moja ciekawość wzięła górę, większe korzenie wyjąłem z akwarium i zacząłem jej szukać, niestety na marne, po samiczce ani śladu. W piąty dzień po zniknięciu samiczki zabierałem się do robienia podmianki w akwarium, kiedy już zacząłem odlewać wodę nie mogłem uwierzyć własnym oczom, spod torfu włóknistego wypłynęła zguba, była prześliczna, cała żółta z jedną niewielką czarną kropką na brzuchu. Pomyślałem, że skoro samiczka żyje, a nie było jej widać przez 5 dni to pewnie pilnowała ikry, odsłoniłem delikatnie kłębek torfu i po raz drugi przecierałem oczy ze zdziwienia, pod torfem samica wydrążyła mały tunel, w którym ku mojemu zdziwieniu pływała gromadka larw! Musiały mieć one najmniej 5 dni, gdyż już próbowały pływać i szło im to całkiem nieźle. W tym momencie zrezygnowałem z podmianki, postanowiłem zrobić to za klika dni, aby nie stresować samicy.
http://www.ins.host4me.pl/ins/artykul/agassizi_mlode_day6.jpg
Następnego dnia starałem się przeliczyć maluchy i naliczyłem około 9 sztuk co uważam za całkiem niezły wynik biorąc pod uwagę to, że nie karmiłem wcześniej larw ani nie stosowałem żadnych środków aby zapobiec pleśnieniu ikry. Sprawdziłem też parametry wody, które wynosiły wtedy pH - 6,7 gH - 4, kH - 3, no3 - 0, temp - 25'. W tym dniu samiczka miała już sporo roboty przy upilnowaniu młodych , które coraz bardziej chciały opuścić gniazdo.
http://www.ins.host4me.pl/ins/artykul/agassizi_mlode_day7.jpg
Po 10 dniach samiczka wraz z młodymi opuściła gniazdo - bardzo fajny widok, samiczka wokół której pływa chmarka maluszków.
W dniu 14 młode już swobodnie pływają po akwarium, ale same nie oddalają się zbyt daleko od matki. Maluchy już w dużym stopniu przypominają dorosłe osobniki, mają już wszystkie płetwy i są szare. Larwy w ciągu tygodnia urosły dwukrotnie, mimo, że w dalszym ciągu nie karmie ich niczym oprócz tego co podaje ich rodzicom (artemia jeszcze nie dojechała, a nicenie będę miał dopiero za 4 dni). Dzisiaj też zrobiłem pierwszą podmiankę od czasu wylęgu młodych. Parametry wody pH 6,4; gH 2; kH 3; no3 0.
http://www.ins.host4me.pl/ins/artykul/agassizi_mlode_day14.jpg
Po upływie 16 dni maluchy już nic sobie nie robią z opieki matki i pływają po całym akwarium, samica nie jest w stanie już ich przypilnować.
Po 3 tygodniach można już zobaczyć znaczne różnice w wielkości poszczególnych maluchów, niektóre mają prawie 1 cm, kiedy inne zaledwie 0,5 cm. Młode apisto wcinają już nicienie jak dorosłe osobniki ;). Dzisiaj można też zauważyć pierwsze "sprzeczki" maluchów podczas karmienia. Nie można im zrobić żadnego zdjęcia, są bardzo ciekawskie i chcą wszędzie zajrzeć.
4 tygodniowe agassizki nie sprawiają żadnych problemów, jedzą to co im podaję (nicienie, solowiec morożony) a rodzice ignorują je. Maluchy oprócz rozmiarów różnią się również barwą, jedne są ciemno szare inne znacznie jaśniejsze. Wreszcie udało mi się cyknąć jednego z młodych (graniczy to z cudem).
http://www.ins.host4me.pl/ins/artykul/agassizi_mlode_day28.jpg
W 31 dniu młodzież w coraz większym stopniu przypomina dorosłe apisto. Jedzą aż miło, ale na razie tylko nicienie i solowca. Jak przystało na rybki z charakterkiem, dochodzi miedzy nimi do częstych sprzeczek, które zazwyczaj kończą się na wzajemnym stroszeniu. Dzisiaj też zauważyłem, że są one lekko żółtawe (wcześniej były ciemno szare) i można już dostrzec pewne różnice w rozmiarze płetw poszczególnych osobników
http://www.ins.host4me.pl/ins/artykul/agassizi_mlode_day31.jpg
Po upływie 35 dni młode nieznacznie urosły, dzisiaj też zauważyłem, że próbują jeść ochotke, nie wiem na ile im się to udaje, ale łapią do pyszczka. Coraz częściej tez dochodzi między nimi do małych starć, które zwykle kończą się na stroszeniu płetw.
http://www.ins.host4me.pl/foty/agassizi_mlode3_day35.jpg