PDA

Zobacz pełną wersję : Straszna kula


sisay
02-26-2006, 09:43
Witajcie, jestem nowa ale przegladalam juz Forum i wiem jaka opinie ma mini-akwarium w ksztalcie kuli. Prosze wiec na mnie nie krzyczec 8) moj syn dostal w prezencie kule 12 l z zarowka w pokrywie, zgodzilam sie na to poniewaz marzy o duzym akwarium ale musze sie najpierw upewnic czy jego nowe hobby jest w miare trwale i czy bedzie sie interesowal rybkami.
No wiec postanowilam TYMCZASOWO zasiedlic ta kule, w sklepie powiedziano mi ze moze w niej mieszkac bojownik i glonojad, mysle ze jakis gupik rowniez by przezyl.
Teraz moje pytanie - czy w takim malym zbiorniczku warto umieszczac grzalke, napowietrzacz itp, o filtrze juz nie mowie bo chyba zbyt mala pojemnosc. Czy moze wystarczy ze bedzie on stal w normalnie ogrzewanym pokoju?
Zaznaczam ze rybki nie beda mieskzaly tam dlugo, bo jesli dzieciak sie sprawdzi, zamienimy akwarium na porzadne (mam upatrzone 112 l) albo sie nie sprawdzi i wtedy rybki wroca do sklepu.

fear
02-26-2006, 11:36
grzalki nie trzeba, za maly zbiornik, nie sluchaj sprzedawcow, dla bojwnika to za malo miejsca a upychac tam zbrojnika i gubika to lekkie przegiecie, zmien tn baniak jak najszybciej, to doskonale nadaje sie na akwarium roslinne, jakas zabienica do srodka na jakims fajnym zwirku wyglada naprawde ladnie

sisay
02-26-2006, 17:37
Dzieki, a co to jest zabienica?... :roll: Wiem ze sprzedawcy w sklepach (roznych, nie tylko zoo!) czasem sa niezbyt kompetentni. Dlatego TU jestem :)
Poki co, pan w sklepie polecil mi malutki filtr wewnetrzny z pompka, do tego wzielam roslinke na ktorej jak sie okazalo mieszkalo juz pare malych slimakow... :twisted: Uzdatnilam tez wode jakims czarodziejskim preparatem, a pan w sklepie powiedzial ze kilka kardynalkow bedzie ok. :?: bo nie potrzebuja tak cieplej wody.
A jak patrzylam na te bojowniki w plastikowych kubeczkach i 5 cm wody, to chyba w porownaniu z takim kubeczkiem moja Straszna Kula jest rajem ... Dlaczego one sa tak trzymane w sklepach, czy ktos potrafi to wytlumaczyc??

Mateusz666
02-26-2006, 18:12
Sprzedawcy chcą tylko sprzedać ryby i nie interesuje ich czy będą żyły tydzień czy kilka lat, najlepiej byłoby zmienić kulę na małe 10-15 litrowe akwarium i wpuścić jakieś małe rybki forumowicze doradzą ci jakie :wink: W kuli zadnej rybie niebędzie jak w raju a tymbardziej w kubku przez okrągłe szyby rybki widzą zniekształcone kształty i niemają żadnego "kąta"aby się schronić 8) Takie małe akwarium niejest drogie, a jeśli już naprawdę niemasz zamiaru kupować małego akwa to mam nadzieję że niedługo syn dostanie pożądne akwarium i rybki odetchną.Pozdrawiam i powodzenia

Krzysiek5
02-27-2006, 17:10
Dlaczego one sa tak trzymane w sklepach, czy ktos potrafi to wytlumaczyc??

Dlatego, że gdyby były trzymane razem, walczyłyby ze sobą na śmierć. Sprzedawcy mogliby trzymać każdego bojownika w innym akwarium z różnymi rybami, ale byłoby wtedy duże zamieszanie, a tak mają wszystkie bojowniki obok siebie.

Feta
02-27-2006, 18:37
Dlaczego one sa tak trzymane w sklepach, czy ktos potrafi to wytlumaczyc??

Dlatego, że gdyby były trzymane razem, walczyłyby ze sobą na śmierć. Sprzedawcy mogliby trzymać każdego bojownika w innym akwarium z różnymi rybami, ale byłoby wtedy duże zamieszanie, a tak mają wszystkie bojowniki obok siebie.

To prawda, ale to wcale nie usprawiedliwia tego haniebnego czynu:) bo nie wydali by dużo jeśli trzymali by te bojki powiedzmy w chociażby w kilkulitrowych kostkach, albo w oddzielonych od siebie i zakamuflowanych boksach zawieszonych na tafli akwa np z roślinami (widziałam takie rozwiązanie i spełniało swoją funkcję, a miało powierzchnię większą niz kubek)

ps. a akwa 37l widziałam u szklarza po 25zł więc moim zdaniem drogie ono nie jest;)

Krzysiek5
02-27-2006, 20:40
To, że tak napisałem, wcale nie znaczy, że takie postępowanie popieram. Poprostu opisałem ekonomiczny mechanizm myślenia właścicieli sklepów zoologicznych.

sisay
03-01-2006, 18:30
Gdzies wyczytalam ze bojowniki to ryby "kaluzowe" i potrzebuja plytkiej wody bo moga sie udusic, czy cos takiego... mniejsza z tym, chodzilo mi o to czy jest jakies uzasadnienie dla trzymania ich w taki sposob, ale widze ze nie.
Ostatecznie w naszym narzedziu tortur zamieszkalo 8 kardynalkow i jeden minimini-glonojadek, jakies 1,5 cm :) dokupilam malutki filtr z napowietrzaczem, jest roslinka i korzen, mysle ze nie jest zle. Jest jeszcze kupa miejsca ale niechcialam juz przesadzac z zaludnieniem :)
Synek calkiem fajnie sie interesuje swoimi rybkami wiec w perspektywie maja znaczne polepszenie warunkow :)

Feta
03-02-2006, 15:39
oby ta perspektywa była jak najbliżej bo- kardynałki są ruchliwymi rybami potrzebuja miejsca do pływania a w kuli takowego nie mają; "glonojad' rośnie naprawdę bardzo szybko i dola niego nawet akwa 50l jest za małe; przerybienie masz duuuuże bo ta kula pewnie ma ok.7l kardynałki mają pewnie ok. 2-3 cm (dorosną do 4) a zbrojnik rośnie do 15cm... Więc na ta obsadę powinno byc ok. 30l wody... (i to i tak tylko tymczasowo) o ile nie masz zamiaru szybko kupic wiekszego akwa lepiej szybko oddaj ryby bo w kuli nie dośc że przerybienie, to kula jednak męczy rybki... heh właściwie to ja juz to przeszłam:p i na szczęście mam kulę już za sobą. życzę powodzenia i dużego akwa:D

puszkowski
03-02-2006, 18:24
grzalki nie trzeba, za maly zbiornik, nie sluchaj sprzedawcow...
w takim razie mam pytanie, grzałkę stosujemy od ilu litrów? :shock:

A jak patrzylam na te bojowniki w plastikowych kubeczkach i 5 cm wody, to chyba w porownaniu z takim kubeczkiem moja Straszna Kula jest rajem
jest raczej mniejszym złem

mniejsza z tym, chodzilo mi o to czy jest jakies uzasadnienie dla trzymania ich w taki sposob, ale widze ze nie.
Ty masz dobre uzasadnienie na trzymanie rybek w kuli :? :?:

Synek calkiem fajnie sie interesuje swoimi rybkami wiec w perspektywie maja znaczne polepszenie warunkow
zobaczymy jak przyjdzie wiosna, wyjrzy słoneczko... mimo wszystko życze powodzenia.

sisay
03-02-2006, 20:59
Nie wiem dlaczego mam wrazenie, ze posty nie sa czytane dokladnie... a odpowiedzi wybiorcze :roll: I to nie tylko na podstawie tego jednego watku.
Feta - kula ma 12,5 litra co napisalam wyraznie w 1 poscie. Jest wiec dosc duza jak na kule.
Puszkowski - szukalam uzasadnienia na trzymanie bojownikow w plastikowych kubkach, bo widze je w kazdym sklepie zoo. To chyba tez dosyc czytelnie bylo wspomniane.
Po co odzywac sie w watkach skoro nawet sie ich dobrze nie czyta :lol:
Ale dzieki za rady, rybki czuja sie chyba ok bo zwawo sobie plywaja a ruchliwe sa rzeczywiscie. Filtr daje maly prad co podobno te rybki lubia, zreszta widac ze sie ustawiaja pod prad, chyba im sie podoba.
A moje kociska maja TV calodobowo 8)

puszkowski
03-03-2006, 00:01
przepraszam, źle się wyraziłem, trzymanie bojowników w kubeczkach dla zysku, jest wg mnie tak samo niecne, jak trzymanie rybek w kuli, by wypróbować syna, a tłumaczenie, że to tylko jest TYMCZASOWO utwierdza mnie w przekonaniu, że sprzedawca to też człowiek, przecież on tej rybki nie męczy "na zawsze" tylko do momentu, aż ktoś ją kupi i stworzy jej odpowiednie warunki.
nie mam doświadczenia, ale wydaje mi się, że rybki szukają sobie zabaw, gdy na początku swojej przygody, wydawało mi się, że neonki czują się dobrze, pływając sobie pod prąd, i wpływają w bąbelki z kostki napowietrzającej w 25 l akwarium, zmieniłem zdanie, gdy wpuściłem je do 54 l akwa, i dokupując im trójkę kompanów, kota niestety już nie mam, ale pies szaleje.

Feta
03-03-2006, 15:24
no 7 a 12 litrów to nie taka znowu duża różnica :wink: tylko kula w ogóle nie nadaje się dla ryb, a zwłaszcza o tak małym litrażu (ale nawet jakby miała litrów 50 to by się nie nadawała)

sisay
03-04-2006, 13:48
Rozumiem Wasze punkty widzenia, niestety nie kupilam tych rybek dla siebie bo wole cos bardziej kontaktowego. mialam juz rybki jako dziecko i wyroslam z tego :) a duzo latwiej jest sie pozbyc mini-akwarium z kilkoma rybkami, niz 100 litrow, ktore z kolei niemalo kosztuje. Dlatego zrobilam probe i uwazam ze to dosc rozsadne przy siedmiolatku, ktory zmienia zainteresowania srednio raz na tydzien. Nie myslcie tez, ze jestem zwolennikiem traktowania zwierzat jako zabawki dla dzieci i chilowy kaprys, bo tak nie jest. Duze, ladnie urzadzone akwarium jest piekna ozdoba i milym obiektem obserwacji i wlasciwie sama zaczynam sie juz cieszyc na mysl o zakupie tego duzego zbiornika :)
Ale nadal wydaje mi sie, ze jest roznica miedzy urzadzonym 12-l zbiornikiem a plastikowym kubkiem w ktorym ryba nie moze sie ruszyc.
Tak samo jak jest roznica miedzy kula a duzym akwarium.
No coz, watek troche zmienil ksztalt bo pytalam o rady a dostalam cos jakby innego...
:roll: za niedlugo znow uderze bo bede potrzebowala RAD na temat urzadzenia zbiornika i doboru gatunkow. 8)

Feta
03-04-2006, 20:24
nie dziw się :wink: wszelkie posty na temat kuli zawsze się tak kończą:P kup szybko zbiorniczek i sie pochwal, a napewno dużo osób przekaże Ci swoje rady:)

zielonaherbata
03-06-2006, 18:12
To co myslimy o kuli napisali juz poprzednicy., lepszym rozwiazaniem bylby zakup akwarium prostopadlosciennego, nawet o podobnym litrazu. Juz samo stwierdzenie ze rybki sa "na probe" jest cokolwiek dziwne,a wcale nie jest tak latwo oddac je do sklepu :? Dodatkowo pisanie ze sie z rybek wyroslo jest tez troche hmmm... niestosowne. Mysle ze masz dosc lekcewazacy stosunek do samej akwarystyki skoro tak piszesz. Pomijam juz kwestie najwazniejsza, czyli to ze zaczelas od konca: najpierw zbieranie informacji i poszerzanie wiedzy, potem zakup sprzetu i na koncu zwierzat. Wtedy m in nie dreczylabys ryb w kuli i nie sluchala sprzedawcow ktorym na ogol w 99% zalezy tylko na kasie i/lub nie maja o akwarystyce zielonego pojecia.....

OLEJ
03-09-2006, 21:26
Gdzies wyczytalam ze bojowniki to ryby "kaluzowe" i potrzebuja plytkiej wody bo moga sie udusic, czy cos takiego... mniejsza z tym, chodzilo mi o to czy jest jakies uzasadnienie dla trzymania ich w taki sposob, ale widze ze nie.

"kałużowe" :D nic z tych rzeczy. Bojowniki często żyją w małych i płytkich zbiornikach, ale na pewno nie o pojemności 0,5l :P Prawda jest smutna, ale niestety człowiek zawsze wszystko rozumie tak, aby było mu łatwiej i przyjemniej. Rozumowanie to w tym przypadku wygląda mniej więcej tak:
"skoro ryby, które żyją w wielkich jeziorach, czy rzekach można trzymać w akwarium 100l, to bojownika, który żyje w rowie przy polu ryżowym można trzymać w kubku :?"

Tak szczerze to Twoje tłumaczenie na trzymanie ryb w kuli jest tak samo "dobre" jak sprzedawców na trzymanie bojowników w tzw. kubkach.