PDA

Zobacz pełną wersję : Przenoszenie koralowca


monty
01-29-2006, 16:25
Jak tak czytam rużne fora z akwarystyką morską to często tam pisze ktoś że musi przenieść korala w inne miejsce bo ma za ciemno lub odwrotnie. Ciekawi mnie jak takiego korala się przenosi, czy obcina się mu nogę tak jak grzybka w lesie czy jakoś inaczej zeskrobuje ze skały a czy z gąbkami tak samo się postępuje jak z koralami ? No i skąd wiadomo że taki koral lub gąbka ma zaciemno w danym miejscu ? :roll:

BeRsErK
01-29-2006, 18:12
Jak tak czytam rużne fora z akwarystyką morską to często tam pisze ktoś że musi przenieść korala w inne miejsce bo ma za ciemno lub odwrotnie. Ciekawi mnie jak takiego korala się przenosi, czy obcina się mu nogę tak jak grzybka w lesie czy jakoś inaczej zeskrobuje ze skały a czy z gąbkami tak samo się postępuje jak z koralami ? No i skąd wiadomo że taki koral lub gąbka ma zaciemno w danym miejscu ? :roll:

Przenosi się zazwyczaj ze skałką ;]
szczepki korali zazwyczaj się kupuje z małą skałką, do której są przyczepione - potem to tylko kwestia usadowienia koralowca tam gdzie warunki są najbardziej zbliżone do tych jakie podane są w ksiażkach/internecie dla tych koralowców.

Jeśli koralowiec ma np. zbyt silną cyrkulację albo za jasno to potrafi się nie otwierać w pełni, nie wypuszczać polipów itp.
Xenia w zbyt ciemnym miejscu zaczyna marnieć(nie mówiąc już, że lubi wędrować w miejsca najbardziej oświetlone).

Gąbki lubią ciemniejsze miejsca, lekko zacienione - wystawione na mocny strumień światła szybko obłażą glonami.

monty
01-30-2006, 09:42
Xenia w zbyt ciemnym miejscu zaczyna marnieć(nie mówiąc już, że lubi wędrować w miejsca najbardziej oświetlone).

Tego że koralowce wędrują to nie wiedziałem. 8) Takie koralowce to się karmi wogule jakoś czy też same sobie filtrują i wyłapują syfki z wody ? :)

BeRsErK
01-30-2006, 10:27
Sporo koralowców żywi się dzięki zooxantelom, symbiotycznym glonom, które zaopatrują koralowiec w pożywienie na drodze fotosyntezy - ale niektóre koralowce lubią lub wręcz muszą być dokarmiane(fitoplankton, larwy solowca...). Tyczy się to zazwyczaj koralowców, które w naturze zamieszkują mroczne głębiny.

Co do wędrówek - u koralowców miękkich to częsty proceder ;] - ale xenia robi to dość szybko....jak na koralowiec ;]
Twarde z racji posiadania wapiennego szkieletu raczej mają utrudnione zadanie ale ten typ koralowców jest mi obcy więc to tylko domysły.